ver: 0.33

Arabski mąż

(okładka miękka)

Autor:
(5)
  • Czytaj fragmentFragment
38,00 zł
30,35 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (8)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
15.06.2017
Uwielbiam
Karolina Napieraj
Uwielbiam cała Arabska serie, wiec gdy tylko zobaczyłam "Arabskiego męża" ani chwili nie zastanawiałam się nad zakupem. Polecam cała niesamowita serie każdemu kto pragnie zagłębić się w tak inny i niezrozumiały dla nas świat
  • 5
13.06.2017
knigoholiczka
Wprawdzie opuściłam dwie książki z arabskiej serii, jednak postanowiłam kontynuować lekturę nawet bez ich znajomości. Nie jest źle, daję radę kontynuować, jakoś udaje się orientować w akcji. Po raz kolejny wracamy do naszych dobrych znajomych: Marysi, Darii, Łukasza. I innych. Ich życie jest mocno pogmatwane. Tym razem autorka zabiera nas w podróż śladami Darii i Marysi. Otóż jesteśmy świadkami wydarzeń, o których co nieco przeczytaliśmy już w "Arabskiej krucjacie". Tu dowiadujemy się o skrywanych tajemnicach Johna, męża Darii. Uwaga! Spojler! Jeśli nie czytaliście " wyżej wspomnianej poprzedniej części- w żadnym wypadku nie czytajcie dalej mojej recenzji! To, co spotkało Darię mrozi krew w żyłach. Bycie żoną mordercy, dżihadysty to... nie wiem co powiedzieć, po prostu nie potrafię dobie tego wyobrazić. Autorka swoją książką wywołuje różne emocje. Od złości po wzruszenie (choćby miłością siostrzaną). Język użyty w powieści jest czasem dosadny, pojawiają się przekleństwa lecz mi to zbytnio nie przeszkadza. Byle nie w nadmiarze, a na szczęście tak nie jest. Do książek Tanyi Valko mam sentymentalny stosunek. "Arabska żona" była jedną z pierwszych zrecenzowanych przeze mnie książek. Jej recenzja pojawiła się tu na blogu niemal na samym początku. Czas płynie, minęło już niemal 7 lat. Podsumowując- jak zawsze mimo, że dopiero opuściłam świat naszych bohaterów- z niecierpliwością czekam na kolejną premierę.
  • 5
01.06.2017
Super
Miniaa
Super...
24.05.2017
Justyna Kowalska
Tym razem zamówiłam książkę rano i realizacja zamówienia była błyskawiczna. Książka do odbioru była już na drugi dzień. Super!!!
21.05.2017
Teresa Kiepiel
Poniżej każdej skali. Najgorsze książki świata! Najgorsza autorka! Grafomania!
  • 5
08.05.2017
Bernardeta Łagodzic-Mielnik
Jak miło wrócić do czytania ukochanej serii! Jak przyjemnie spotkać znów polubionych bohaterów i przeżyć z nimi ich dalsze perypetie! Przeczytanie kolejnego tomu sagi pióra Pani Valko było wspaniałą podróżą i trudną lekcją współczesnej historii. Wraz z bohaterami cyklu odwiedziłam Syrię - utworzone na jej terytorium Państwo Islamskie - kalifat, który jest siedzibą zła i terroryzmu oraz przykładem wynaturzenia ludzkiej natury i przekłamania religii w imię chorych ideałów. Blisko 700 stron książki przeczytało się w błyskawicznym tempie, a wszystko za sprawą wartkiej, dynamicznej akcji pełnej elementów właściwych dobrej sensacji. Dwie siostry Miriam i Daria są diametralnie różne, ale łączy ich jedno - z łatwością potrafią wpakować się w poważne kłopoty. Mają porywczy charakter, który sprawia, że wciąż utrudniają sobie życie i wplątują w solidne tarapaty. Ich mężowie stoją po przeciwnych stronach barykady - Hamid walczy z terroryzmem, a John go wspiera i jest ważną personą w strukturach ISIS. Daria wraz z małżonkiem przepada w kalifacie. Siostra postanawia ją odnaleźć i sprowadzić w bezpieczne miejsce gdzie nie toczy się wojna. Misja okazuje niezwykle niebezpieczna i dramatyczna, a siostry Salimi udają się wprost do ziemskiego piekła, które wykreowały złe ludzkie serca... Powieść to czytelnicza rewelacja, to kolejny tom wspaniałej sagi dzięki której europejski czytelnik może poznać współczesny świat arabski - jego piękno i cienie, jego blaski i mrok. Z jednej strony fascynujące dziedzictwo historyczne i kulturowe, z drugiej przemoc, terroryzm, okrucieństwo, zwyrodnienie moralne i podeptanie humanitaryzmu. Daria i jej siostra mogą odczuć na własnej skórze ile w tym raju cierpienia warta jest kobieta. Jak bardzo zdeptano jej godność i jak wiele ciosów można zadać płci pięknej. Zwyrodnienie bije rekordy. W szaleńczym amoku dżihadyści stali się bestiami, które podniecają się krwią niewinnych ofiar, ich cierpieniem i brutalnymi katuszami, razami, które zadawane są ze szczególnym okrucieństwem. Czytając tę książkę stałam się świadkiem tego, co dzieje się w Aleppo, Rakkce i ich okolicach. Zrozumiałam exodus miejscowej ludności, która zostaje zmuszona do przymusowego zasilenia szeregów wojowników lub którą zło wypędziło z domów i wygnało w świat by ocalić życie i zdrowie. Tanya Valko idealnie dopasowała fabułę swojej powieści do autentycznych wydarzeń rozgrywających się współcześnie na oczach całego świata. Lektura obfituje w drastyczne, mrożące krew w żyłach sceny niestety rodem z prawdziwego świata. W wielu z nich umierają i cierpią niewinni ludzie, leje się krew i w uszach brzmią jęki ofiar. Wszystko pod przykrywką wiary, wszystko w imię religii a tak naprawdę w imię dewiacji, zaspokojenia brutalnych pragnień i pogwałcenia norm moralnych uznawanych przez wiele miliardów ludzi na świecie. Ta powieść bardzo mocno porusza, wzrusza i przyczynia się do zrozumienia co tak naprawdę dzieje się na Bliskim Wschodzie. Nie sposób przeczytać jej bez łez i współczucia dla pokrzywdzonych setek tysięcy kobiet, dzieci i mężczyzn, którzy brzydzą się terroryzmem. Zło jak się okazuje jest niczym choroba, niczym gangrena i atakuje także tych dobrych wciągając ich w machinę nieprawości. Przykładem tego może być choćby postać Darii, która po przeżyciach w jaskini zła sama staje się w własnej obronie zdolna do zabronionych prawem czynów. Ten tom jak również cały cykl kocham i polecam czytelnikom lubiącym orientalne klimaty, książki z Arabią w tle i miłośnikom sag rodzinnych.
  • 5
01.05.2017
werka777
Choć w tym tomie autorka postawiła Marysię, siostrę Darin, na drugim planie, bohaterka nie pozostaje bierna. Kobieta nie potrafi siedzieć bezczynnie wtedy, kiedy któremuś z jej bliskich dzieje się krzywda. Chociaż sama wiele przeszła, przekonuje męża by zorganizował dla Darii pomoc. Ryzyko jest wielkie, czas nagli, ale ceną tej bitwy okazuje się ludzkie życie, bo już tak wiele niewinnych dusz musiało odejść przez chore wyobrażenia islamskich fundamentalistów. Na słowo zasługuje także postać Johna vel Jasema. Jako czarny charakter tej powieści, człowiek absolutnie wyzbyty litości czy serca, staje się unaocznionym i wyrazistym przykładem tego, jak wiele spustoszenia może dokonać zasiane ziarno zła w normalnym na pozór mężczyźnie. Jego osoba oburza, przywołuje poczucie niesprawiedliwości, jednak gdzieś tam pod płachtą tego bestialstwa można dopatrzyć niknących już ludzkich odruchów. Szkoda, że tak rzadko. „Arabski mąż”, jak przystało na książkę z mężczyzną w tytule, to najbardziej brutalna z wszystkich sześciu dotychczasowych części. Za tło powieści Tanya Valko przyjęła środowisko kalifatu Syrii i Iraku, terytoria strachu, nieustannej rzezi, wykorzystywania kobiet i dzieci oraz unicestwiania „niewiernych”. Nie patyczkuje się autorka z opisami, fundując krwawe jatki i przywołując sceny jeżące włos na głowie. Od wybuchów bomb, po kamieniowanie. Znajdziecie tutaj uaktywniające wyobraźnię obrazy haremów, wyczekujących śmierci zbiegowisk czy też domu najgorszego z możliwych morderców. Przeżywałam tę książkę, oj przeżywałam. Choć przez pewien czas było całkiem spokojne, co na chwilę uśpiło moją czujność i moją satysfakcję. Otóż… Przez kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt stron tego tomu przewijają się wspomnienia dotyczące przeszłości, tego co było i tego, co wiernym czytelnikom serii z Arabską żoną jest już dobrze znane. Dobry pomysł dla tych, którzy zaczynając od szóstej części mają okazję po trochu nadrobić straty. Niekoniecznie trafiony dla fanatyków całego cyklu. Przyznam, że zaczęłam się obawiać jak będzie wyglądała akcja tej powieści, bo przez pewien czas po prostu utkwiła w jednym miejscu. Potem jednak nadchodzi moment zwrotu i od tej chwili trudno znaleźć sekundę, by zaczerpnąć powietrza. Coś niesamowitego. Tanya Valko ma specyficzny, wypracowywany przez lata styl. Odpocząwszy od niego i zabierając się za Arabskiego męża, początkowo miałam wrażenie, że nie czytam książki, a scenariusz filmowy, w którym reżyser dyktuje kolejne kwestie i wydarzenia. Szybko przywykłam przestając zastanawiać się nad obróbką tekstu, a poświęcając całą uwagę losom bohaterów. Absolutnie się nie zawiodłam, bo emocji w tej części jest tak wiele, że czasami trudno sobie z nimi poradzić. Najbardziej brutalna, z rzeczywistym, jakże wymownym i poruszającym wyobraźnię tłem, z bohaterką, która nie walczy o byle co – walczy o życie. „Arabski mąż”, to kolejny dowód na to, że Tanya Valko potrafi zaskoczyć pomysłem i dostosowaniem postaci do sytuacji. Czytając byłam przerażona, z przebłyskami szczęścia i wielkim wyczekiwaniem na finał. Tylu i takich wrażeń się nie spodziewałam. Polecam.
  • 5
01.05.2017
werka777
Choć w tym tomie autorka postawiła Marysię, siostrę Darin, na drugim planie, bohaterka nie pozostaje bierna. Kobieta nie potrafi siedzieć bezczynnie wtedy, kiedy któremuś z jej bliskich dzieje się krzywda. Chociaż sama wiele przeszła, przekonuje męża by zorganizował dla Darii pomoc. Ryzyko jest wielkie, czas nagli, ale ceną tej bitwy okazuje się ludzkie życie, bo już tak wiele niewinnych dusz musiało odejść przez chore wyobrażenia islamskich fundamentalistów. Na słowo zasługuje także postać Johna vel Jasema. Jako czarny charakter tej powieści, człowiek absolutnie wyzbyty litości czy serca, staje się unaocznionym i wyrazistym przykładem tego, jak wiele spustoszenia może dokonać zasiane ziarno zła w normalnym na pozór mężczyźnie. Jego osoba oburza, przywołuje poczucie niesprawiedliwości, jednak gdzieś tam pod płachtą tego bestialstwa można dopatrzyć niknących już ludzkich odruchów. Szkoda, że tak rzadko. „Arabski mąż”, jak przystało na książkę z mężczyzną w tytule, to najbardziej brutalna z wszystkich sześciu dotychczasowych części. Za tło powieści Tanya Valko przyjęła środowisko kalifatu Syrii i Iraku, terytoria strachu, nieustannej rzezi, wykorzystywania kobiet i dzieci oraz unicestwiania „niewiernych”. Nie patyczkuje się autorka z opisami, fundując krwawe jatki i przywołując sceny jeżące włos na głowie. Od wybuchów bomb, po kamieniowanie. Znajdziecie tutaj uaktywniające wyobraźnię obrazy haremów, wyczekujących śmierci zbiegowisk czy też domu najgorszego z możliwych morderców. Przeżywałam tę książkę, oj przeżywałam. Choć przez pewien czas było całkiem spokojne, co na chwilę uśpiło moją czujność i moją satysfakcję. Otóż… Przez kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt stron tego tomu przewijają się wspomnienia dotyczące przeszłości, tego co było i tego, co wiernym czytelnikom serii z Arabską żoną jest już dobrze znane. Dobry pomysł dla tych, którzy zaczynając od szóstej części mają okazję po trochu nadrobić straty. Niekoniecznie trafiony dla fanatyków całego cyklu. Przyznam, że zaczęłam się obawiać jak będzie wyglądała akcja tej powieści, bo przez pewien czas po prostu utkwiła w jednym miejscu. Potem jednak nadchodzi moment zwrotu i od tej chwili trudno znaleźć sekundę, by zaczerpnąć powietrza. Coś niesamowitego. Tanya Valko ma specyficzny, wypracowywany przez lata styl. Odpocząwszy od niego i zabierając się za Arabskiego męża, początkowo miałam wrażenie, że nie czytam książki, a scenariusz filmowy, w którym reżyser dyktuje kolejne kwestie i wydarzenia. Szybko przywykłam przestając zastanawiać się nad obróbką tekstu, a poświęcając całą uwagę losom bohaterów. Absolutnie się nie zawiodłam, bo emocji w tej części jest tak wiele, że czasami trudno sobie z nimi poradzić. Najbardziej brutalna, z rzeczywistym, jakże wymownym i poruszającym wyobraźnię tłem, z bohaterką, która nie walczy o byle co – walczy o życie. „Arabski mąż”, to kolejny dowód na to, że Tanya Valko potrafi zaskoczyć pomysłem i dostosowaniem postaci do sytuacji. Czytając byłam przerażona, z przebłyskami szczęścia i wielkim wyczekiwaniem na finał. Tylu i takich wrażeń się nie spodziewałam. Polecam. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2017/05/arabski-maz-tanya-valko-tom-6-jak.html#more
Zobacz też