ver: 0.33

Baśnie Barda Beedle’a

(okładka twarda)

Autor:
(75)
Bestseller
25,00 zł
19,31 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (29)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 3
29.06.2017
Zawiedziona
nsd52
Spodziewałam się czegoś lepszego. Nie dość że tych baśni jedt ledwo co, to jakoś też taka sobie. Szczególnie że po obejrzeniu filmów większość baśni się zna. Autorka mógł dodać ich trochę więcej.
  • 4
26.06.2017
Frania007
Wiele lat czekałam na ponowne wydanie Baśni! Niestety osobiście nie jestem wielbicielką publikacji pisanych wielką czcionką i napakowanych obrazkami tylko po to, żeby wydawały się większe.
  • 4
25.06.2017
Baśnie Barda Beedlea
JuliaMartynek
Długo szukałam tej książki w sklepach stacjonarnych i przez dłuższy czas nie mogłam ich znaleźć ani tam ani w internecie. w końcu kiedy udało mi się ją kupić muszę przyznać, że najbardziej podoba mi się zawartość graficzna książki. Piękne rysunki, którym można przypatrywac się bez końca. Co do opowieści: obowiązkiem każdego fana serii o Harrym Potterze jest przeczytanie bajek. Historie są śmieszne,a czasami smutne jednak jak przystało ma bajki mają morał więc idealnie nadają się jako czytanki dla małcyh mugoli ☺
23.06.2017
Lubię Harry'ego Pottera, ale
Aneta
Ta książka mnie niesamowicie zanudziła. Pewnie to zależy od tego co kto lubi, wiadomo dla Potterhead (?) pozycja obowiązkowa
  • 4
09.06.2017
Obywatelka Matka
Baśnie barda Beedle'a, napisane ponoć właśnie przez tegoż barda, miały powstać w XV w. Miały uczyć różnych cnót, pokazać jak to dobro walczy ze złem (i wygrywa, ale trzeba się trochę wysilić, samo "nie weźmie i nie wygra") i, że magia nie służy zabiegowi z gatunku "deus ex machina"; może także wyrządzić krzywdę i czynić zło. I rzeczywiście tak jest. Prócz wstępu, książka zawiera pięć opowiadań i przesłanie od Georgette Mulheir, dyrektor generalnej fundacji Lumos. Muszę powiedzieć, że tytuły samych baśni rozkładają na łopatki. Jak na klasykę literatury magicznej, mało poważne. Ale niebezzasadne, trzeba przyznać. Do każdej opowieści załączony jest komentarz Albusa Dumbledore'a, który był dyrektorem Hogwartu w czasach, kiedy młody Potter tam uczęszczał. Jest on świetnym uzupełnieniem każdej historii (nie, nie Potter, a komentarz). Tylko język bardzo kolokwialny, co może być efektem sugerowanego we wstępie faktu, iż mógł on je pisać "dla własnej satysfakcji". Język samego tekstu baśni także jest bardzo swobodny (mam na myśli tłumaczenie; nie czytałam oryginału). Średniowieczne teksty, głównie pisane wierszem, miały zupełnie inny charakter i nie były pisane dla prostego ludu, który nie umiał czytać. Ale może z czarodziejami było inaczej niż z "mugolami"? Ale poza tym, to naprawdę przyjemnie napisana książka dla dzieci z dziwnymi, czarodziejskimi bajkami. Rowling zrobiła dużą robotę, wymyślając te bajki. Mają zachowany charakter pradawnych baśni i mentalność bohaterów jest zbliżona to tych w mugolskich bajkach. Jeśli jesteś fanem świata czarodziejów, który stworzyła Rowling, na pewno docenisz wyjątkowość tej książki. Ale gdybyś przypadkiem nie zachwycał się nim aż tak bardzo, książka spodoba ci się ze względu na same bajki, które są takimi samymi bajkami jak te należące do klasyki (w których przecież również pojawia się magia, nie zapominajmy o tym!)
  • 5
06.06.2017
Dominika Dolecka
{recenzja pochodzi z bloga: bookmoorning.blogspot.com} Od najmłodszych lat jestem ogromną fanką Harry'ego Pottera i czarodziejskiego świata, dlatego kiedy Media Rodzina wydała powyższe dodatki w tak pięknej formie, koniecznie musiałam je zamówić, tym bardziej że wcześniej nie miałam okazji ich przeczytać. Oczywiście nie miałam jakiś szczególnie wygórowanych oczekiwań, dlatego Baśnie Barda Beedle'a czytało mi się z wielką przyjemnością, przy czym mogłam poczuć się jak czarodziejskie dziecko czytające popularne baśnie. Jak tylko moja młodsza siostra trochę podrośnie, zdecydowanie chętnie zapoznam ją z historiami, które w młodości słyszało całe rzesze czarodziejów. Książeczka składa się z pięciu baśni, a każda z nich zawiera naprawdę mądre i uniwersalne przesłanie. Tytuły, które tu znajdziemy to Czarodziej i skaczący garnek / Fontanna szczęśliwego losu / Włochate serce czarodzieja {nieco niesmaczne, ale przesłanie również posiada} / Czara Mara i jej gdaczący pieniek oraz Opowieść o trzech braciach, która na pewno jest dobrze znana wszystkim, którzy mieli do czynienia z serią HP. Po każdej baśni znajdziemy również Komentarze od Albusa Dumbledore'a, które szczerze mówiąc w pewnym momencie zaczynały mnie nieco nudzić i irytować. Każda baśń posiadała w sobie coś pozytywnego, ale jeśli miałabym wybrać moją ulubioną, to jest to Opowieść o trzech braciach. Nie tylko z sentymentu, ale także dlatego, że jest dla mnie po prostu najbardziej interesująca. Jeśli czytaliście już Baśnie Barda Beedle'a, w komentarzu koniecznie dajcie mi znać, która z bajek jest Waszą ulubioną. O dobrym stylu J.K Rowling pisać nie muszę, ale myślę, że warto tutaj pochwalić tłumacza, który naprawdę wykonał kawał dobrej roboty, gdyż tekst przetłumaczony jest w sposób łatwy i przystępny, szczególnie dla dzieci. No i zamieszczone w książce ilustracje także wpływają na jej atrakcyjność, więc ogólnie całość prezentuje się naprawdę dobrze. Cieszę się, że zdecydowałam się na zakup tych dodatków i przeczytanie baśni, bo był to fajny i przyjemny element w mojej czytelniczej karierze. Jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z BBB, to myślę, że warto byłoby to nadrobić.
  • 5
01.06.2017
Kamila Idziaszek
"Baśnie Barda Beedle'a" to trzeci i zarazem ostatni dodatek do serii Harry Potter, który miałam okazję przeczytać. Jeśli pamiętacie moje poprzednie recenzje, to na pewno wiecie, że zarówno "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" oraz "Quidditch przez wieki" zrobiły na mnie pozytywne wrażenie i cieszyłam się, że mogłam powrócić do świata magii. Nie będę ukrywać, że jestem wielką fanką J. K. Rowling, a jej twórczość zajmuje specjalne miejsce w moim sercu. Czy "Baśnie Barda Beedle'a" zaspokoiły mój głód czytelniczy? Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie. Co znajdziemy w "Baśniach Barda Beedle'a"? Przepiękne historie, które kryją w sobie wiele magii i mnóstwo cudownych emocji. Przeczytamy takie baśnie jak: Czarodziej i skaczący garnek, Fontanna Szczęśliwego Losu, Włochate serce czarodzieja, Czara Mara i jej gdaczący pieniek oraz Opowieść o trzech braciach. Dodatkowo każda z historii posiada komentarz Albusa Dumbledore'a, co niewątpliwie będzie istotnym elementem dla fanów Harry'ego Pottera. Wszystkie te opowieści są wyjątkowe na swój sposób, dlatego nie potrafię wybrać jednej, która stałaby się moją ulubioną. Pierwsze co rzuca się w oczy w momencie gdy bierzemy do ręki, którykolwiek z dodatków do serii Harry Potter, to przepiękne wydanie. Twarda oprawa skutecznie przyciąga wzrok, a gdy zaglądamy do środka, nie ma takiej siły, która mogłaby nas odciągnąć od lektury. Jestem pewna, że te przepiękne ilustracje sprostają oczekiwaniom nawet najbardziej wymagającego czytelnika. Obrazki są tak cudowne, że musiałam powstrzymywać się, aby nie wziąć kredek i nie zacząć ich kolorować. Przyznam szczerze, że "Baśnie Barda Beedle'a" to mój ulubiony dodatek. Pozostałe dwa były świetne, ale to właśnie te magiczne opowieści zrobiły na mnie największe wrażenie. Powrót do świata Harry'ego Pottera zawsze jest przyjemny i przynosi mi mnóstwo radości. Myślę, że większość czytelników reaguje tak samo na kolejne pozycje, które w jakiś sposób związane są z magią i czarami. Podsumowując - "Baśnie Barda Beedle'a" to pozycja obowiązkowa dla każdego fana znanego na całym świecie czarodzieja. Trochę mi przykro, że moja przygoda z twórczością J. K. Rowling powoli dobiega końca, ale całe szczęście zawsze mogę do niej powrócić i przeczytać wszystko jeszcze raz od początku.
  • 5
16.05.2017
Barbara Jabłońska-Cymara
http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/2017/05/basnie-barda-beedlea-joanne-kathleen.html Nie wiem jak to napisać. Nie znam chyba takich słów. Nie potrafię Wam opisać jak bardzo się cieszyłam, jak bardzo byłam zachwycona, gdy dostałam informację, że przesyłka z Media Rodzina idzie do mnie, a w niej cztery perełki tego roku. Cztery książki, które są wydane przepięknie, które sprawiają, że Wasza, a tym samym moja półka zyskała diamenty książkowe! Oczywiście nie ukrywam, że obowiązki w pracy opóźniły moje czytanie, ale gdy tylko znalazłam wolną chwilę przemknęłam po kartach i zakochałam się na nowo! Dziś po czasie, ale jednak z wielką miłością pragnę napisać słów kilka o otrzymanych książkach. A więc... dostałam Baśnie Barda Beedle'a - o których dziś recenzja, Quidditch przez wieli - o którym więcej jutro, Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć oraz Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć oryginalny scenariusz - o tych dwóch ostatnich pojutrze, a tak będą one razem opisane, gdyż uważam, że nie powinno się ich rozdzielać - ale o tym już w samej recenzji. https://www.facebook.com/harrypotter.fantastycznyswiatmagii/?fref=ts foto: https://www.facebook.com/harrypotter.fantastycznyswiatmagii Dlaczego zaczynam pisać o Baśniach Barda Beedle'a? Odpowiedź jest jedna - bo to one skradły moje serce. Uwielbiam wszelkie bajki i baśnie i to dlatego wpierw zaczęłam czytać właśnie tę pozycję. Ciekawa byłam ile naszych, znanych nam z dzieciństwa bajek ukrywa się na stronach tejże książki. Czy będą tu znajome treści czy zupełnie inne magiczne, związane tylko ze światem Harrego Pottera. Pamiętam scenę z Insygniów śmierci kiedy Ron mówił, że uwielbiał jak mama mu czytała te baśnie, szczególnie: Czarodziej i skaczący garnek oraz Czara Mara i jej gdaczący pieniek. Pamiętacie to? To było po śmierci Dumbledor'a, gdy w spadku książkę zostawił Hermionie. Jeśli nie, nic nie szkodzi, zawsze możecie doczytać :) Ale z pewnością znacie Opowieść o trzech braciach, którą opowiada Hermiona właśnie w Insygniach śmierci. Kojarzycie? To dobrze. Jeśli nie, polecam przeczytać książki Harry Potter i Insygnia Śmierci oraz całe Baśnie Barda Beedle'a J.K. Rowling. Wszystkie trzy wcześniej wymienione baśnie znajdziecie w tej ponownie wydanej książce. Dlaczego ponownie? Ponieważ jest to reedycja, nowe wydanie już raz wydanych książek. W 2001 roku pewna fundacja zapytała J.K. Rowling, czy była by ona skłonna przekazać cokolwiek na cele charytatywne. Autorka wspiera kilka fundacji i zadeklarowała, że napisze dwie zupełnie nowe książki na ten cel. Były to Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć oraz Quidditch przez wieli. Po wydaniu książki Harry Potter i Insygnia Śmierci autorka napisała Baśnie Barda Beedle'a, które miały tylko pięć baśni i były napisane własnoręcznie, jedynie w siedmiu egzemplarzach - data powstania 13-12-2007r. Tym samym autorka chciała podziękować najbliższych za pomoc, najbardziej zasłużonym za wsparcie. I tak właśnie dochodzimy do sedna sprawy. Siódma część była przeznaczona na licytację. Autorka nie chciała, alby baśnie trafiły do wszystkich. Jednak w grudniu 2008 roku książka trafiła na rynek. Oczywiście z czasem była niedostępna, aż do teraz. W marcu 2017 roku Wydawnictwo Media Rodzina postanowiło wydać ją ponownie. Dzięki temu zyskaliśmy przepiękne wydanie z ilustracjami już nie samej autorki a Pana Tomislav'a Tomić. Również i ta książka jest sprzedawana z myślą o pomocy innym. Na okładce bowiem znajduje się zapis: "Wpływy z niniejszego wydania zostaną przekazane organizacjom charytatywnym wspierającym dzieci i młodzież w trudnej sytuacji życiowej, by zmienić ich życie na lepsze." Ale może więcej ciekawostek o samej książce. Jej oryginalny tytuł to The tales of Beedle the Bard napisane przez J.K. Rowling. Przełożone z run na język angielski przez Hermionę Granger, z języka angielskiego na polski przez Andrzeja Polkowskiego, a dodatkowo opatrzone komentarzami profesora Albusa Dumbledore'a. W spisie znajdziemy takie baśnie jak: Czarodziej i skaczący garnek, Fontanna Szczęśliwego Losu, Włochate serce czarodzieja, Czara Mara i jej gdaczący pieniek, Opowieść o trzech braciach. http://www.bravo.pl/foty/insygnia-smierci/idm,418511/ids,287985/idu,394647/t/ Baśnie Barda Beedle'a to zbiór opowieści dla młodych czarodziejów i czarownic. Rodzice czytają im je na dobranoc. Te baśnie są dla nich tym czym dla mugoli Baśnie braci Grimm, czy baśnie Hansa Christiana Andersena. Jedyna różnica polega na tym, że na przykład w Śpiącej królewnie, wykorzystuje się magię, by czynić zło, a w baśniach czarodziejów magia jest wszechobecna. Bohaterki baśni jednak nie czekają na księcia, tylko same sobie radzą z przeciwnościami. Co sprawia, że gdy czytamy te baśnie sami lub naszym dzieciom, dochodzimy do wniosku, że w życiu warto walczyć. Trzeba radzić sobie w trudnych czasach, sytuacjach. Tu magia może być dobra i zła. Ale ile w naszym życiu jest dobroci i zła? Nie ma co odbierać baśni jeden do jednego. W tym przypadku t
  • 5
11.05.2017
Świetna książka!!!
Paulina Tyszka
Świetna dla fanów Harrego Pottera. Idealne uzupełnienie. Czytając ją można nieźle się wkręcić.
  • 5
11.05.2017
Polecam.
goat
Polecam. Fajna i ciekawa alternatywa dla "klasycznych" bajek i baśni z morałem, również dla mugoli.
  • 4
03.05.2017
Northman1984
Czarodziejskie bajki na dobranoc! Zbiór przepięknych bajek wprost ze świata magii :) Przyznam szczerze, że na to wznowienie książeczki związanej z Harry'm (która jeszcze kilka lat temu była nie do zdobycia) czekałem najbardziej :) Czemu? Cała tajemnica w tym, że jestem szczęśliwym tatą ponad trzyletniej córeczki - macie pojęcia jaka to frajda móc jej poczytać na dobranoc coś "magicznego"? Ja mam! :) Wśród bajek - czarodziejska klasyka: Czarodziej i skaczący garnek, Fontanna Szczęśliwego Losu, Włochate serce czarodzieja, Czara Mara i jej gdaczący pieniek, Opowieść o trzech braciach. Wszystkie bajki spisała Hermiona, a komentarzem opatrzył sam Dumbledore. Gratka nie lada! Szalenie się cieszę, że mogę być szczęśliwym posiadaczem tego i innych tegorocznych "około-potterowych" wznowień. Każdy fan by był! Ja więc jestem :) I gorąco Wam zarówno tę, jak i inne książeczki do kolekcji o Harry'm polecam! Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki! Recenzja znajduje się także na moim blogu: http://cosnapolce.blogspot.com/2017/05/basnie-barda-beedlea-joanne-kathleen.html Zapraszam!
  • 5
02.05.2017
Zaczytany w Książkach
Joanne Kathleen Rowling – brytyjska pisarka, autorka serii Harry Potter. Z wykształcenia filolog klasyczny.* To już ostatni dodatek spośród trzech, które sobie kupiłem. Sięgnąłem po niego, gdyż zawsze mnie ciekawiło jakie baśnie znajdują się w tym zbiorze. Ciekawość zaspokoiłem, a nawet się w nich zakochałem. „Baśnie Barda Beedle'a” to składający się z pięciu baśni zbiór. Każdy utwór różni się od siebie. Łączy je jedynie to, iż są pełne magii. Bawią, uczą i wychowują – tak można w skrócie je opisać. Każdy czarodziej zna tę książkę. Autorka posługuje się prostym, lekkim językiem, ponieważ książka przeznaczona jest dla młodszych czytelników, aczkolwiek osobom starszym również powinna się ona spodobać. Morał każdej baśni jest wyraźnie zaznaczony. Do każdego utworu jest komentarz Albusa Dumbledore'a. Najbardziej spodobała mi się Opowieść o trzech braciach, ponieważ znałem ją z filmu (który obejrzałem wiele razy). Już wtedy mi się bardzo spodobała, ponieważ wzruszyła mnie trochę oraz zaskoczyła zakończeniem. Poza tym zachwyciła mnie animacja z filmu, która dobitnie oddaje klimat tejże baśni. Włochate serce czarodzieja dostarczyło mi trochę mocniejszych wrażeń i także zaskoczyło. Jest ona dość makabryczna, dlatego osoby powyżej ośmiu lat powinny po nią sięgnąć (choć to oczywiście uogólnienie, bo osoby młodsze mogą lubić mroczne klimaty i nie przestraszy ich zakończenie). Joanne Kathleen Rowling pokazała się z trochę innej strony, ponieważ pokazała, że zarówno dłuższe formy (np. Harry Potter) i krótsze (baśnie) wychodzą jej tak samo świetnie. Bardzo dobrze budowała klimat – czasem mroczny, a czasem radosny. Baśnie Barda Beedle'a czyta się bardzo szybko, wręcz pochłania niczym tort czekoladowy. Szkoda, że dzieło to nie zostało wydane kilkanaście lat wcześniej, gdyż wolałbym je czytać, a nie mugolskie baśnie. Moim zdaniem utwór ten mógłby być lekturą w podstawówce. Na pewno wiele osób zachęciłby do czytania. Dochód uzyskany ze sprzedaży książki zostanie przekazany Fundacji Lumos. Spośród trzech dodatków, które ukazały się w ostatnim czasie („Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”, „Quidditch przez wieki” oraz „Baśnie Barda Beedle'a”) właśnie te ostatnie polecam wam najbardziej przeczytać. Te dwa poprzednie utwory są bardziej jak podręczniki, które informują czytelnika o wielu ciekawych rzeczach dotyczących świata wykreowanego przez J.K. Rowling. Baśnie są przede wszystkim dla rozrywki. Tytuł: „Baśnie Barda Beedle'a” Tytuł oryginału: „The Tales of Beedle The Bard” Autor: J.K. Rowling Wydawnictwo: Media Rodzina Przełożył: Andrzej Polkowski Wydanie: II Oprawa: twarda Liczba stron: 135 Rok wydania: 2017 ISBN: 978-83-8008-297-7 * Źródło – Wikipedia.
  • 4
17.04.2017
Polecam dla wielbicieli Harry'ego Pottera
Małgorzata Wasiela
**Idealna do uzupełnienia niezwykłej magicznej wiedzy, jaką w sobie posiada każdy fan głównego bohatera serii J. K. Rowling** +ciekawe baśnie +idealna dla młodzieży i dorosłych +piękna grafika +ciekawe przypisy -,nieobszerna', buduje akcję i ... nagle się kończy, zdecydowanie za krótka; ale to już pewna wina autora :) Pozdrawiam, Hermiona Granger
  • 2
14.04.2017
toidiotyczne@interia.pl
Autorka podęła się bardzo trudnego zadania. Jak w samym wstępie wspomniała "Baśnie barda Beedle'a" są odpowiednikiem w świecie czarodziejów przedstawionego w książkach o Harrym Potterze takich baśni z naszej rzeczywistości jak Kopciuszek, lampa Aladyna, śpiąca królewna, mała syrenka, śnieżka, piękna i bestia, Calineczka, Księżniczka na ziarnku grochu. Wybranie tylko pięciu baśni podnosi stawkę. Są to historie znane i istniejące w świadomości wszystkich urodzonych w rodzinach czarodziejów osób z tego uniwersum. Powinny być w związku z tym zbliżone jakością do naszych baśni. Niestety tak nie jest. Baśnie słabo wypadają nawet przy naszych historiach poddanych disneizacji. Do tego odbiorca jest potraktowany trochę jak idiota i otrzymuje wyjaśnienie baśni przez Albusa Dumbledora. W większości są to komentarze całkiem zbędne, a częściowo są jedynie nawiązaniami do cyklu książek o Harrym Potterze, co zawęża świat przedstawiony. Należy jednak pochwalić przepiękne ryciny i dość ładnie zaprojektowaną okładkę, oraz porządne wydanie (miły w dotyku papier, twarda okładka, szyte strony). Nie jest bez znaczenia charytatywny cel wydania książki i bardzo chwalebna idea fundacji Lumos. Najlepszymi baśniami są "opowieść o trzech braciach", oraz "Fontanna szczęśliwego losu". Pierwsza z nich jest umieszczona również w książce "Harry Potter i Insygnia śmierci" w związku z czym potencjalny nabywca książki o ile nie jest zachwycony tamtą baśnią raczej nie powinien sięgać po tę książkę. Jedynie w tych baśniach odczuwa się istnienie jakiejś głębi, a komentarz nie wydaje się być pełnym wyjaśnieniem wszystkiego co w niej jest. "Czara mara i jej gdaczący pniak" można ostatecznie uznać za w miarę udaną historyjkę, ale nie jest ona szczególnie dobrze poprowadzona i wymagałaby jakiegoś podbudowania emocjonalnego, czego w baśniach często brakuje, ale ogółem są ciekawsze. Lepiej napisana jest opowieść o "Włochatym sercu czarodzieja" choć całkiem nie przypomina baśni. Całkowitą porażką jest natomiast historia "Czarodziej i skaczący kociołek" która jest najpaskudniejszym moralitetem z możliwych i na dodatek bij w świat przedstawiony w cyklu o Harrym Potterze ukazując jego największe wady.
  • 4
06.04.2017
Światna Książka
Paweł Kujawiński
Polecam wszystkim fanom i fankom Sagi Harry Potter
  • 5
31.03.2017
Natalia Dzięgiel
Nie mogłam się doczekać, aż te nowe wydania ujrzą światło dzienne. Z tych trzech pozycji czytałam wcześniej dwie, a dokładniej „Baśnie Barda Beedle’a” oraz „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”. Pierwsze wypożyczyłam z biblioteki, a drugie czytałam w formie elektronicznej, żeby zdążyć przed premierą filmu (który był cudowny). „Qudditch przez wieki” był dla mnie nowy i cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z nim w tym wydaniu. „Baśnie Barda Beedle’a” to zbiór opowiadań, baśni i legend skierowany do młodych czarodziejów i czarownic. Mugole mają swojego „Kopciuszka” i „Jasia i Małgosię”, zaś czarodzieje „Fontannę szczęśliwego losu” czy „Włochate serce czarodzieja”. „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to przewodnik po różnych gatunkach stworzeń magicznych, klasyfikacja ich w zależności od zagrożenia oraz opisana opieka jaka powinna być nad nimi sprawowana. „Quidditch przez wieki” to książka opisująca od początków powstania tej cudownej gry, aż po teraźniejszą wersję. Swoją opinię pragnę zacząć od baśni, które są moimi ulubieńcami. Dlaczego? Ponieważ, oprócz tego, że są cudowną perełką na półce do kolekcji i świetnie się na niej prezentują to przekazują wszystkim ważne wartości, które zawarte są tak samo w naszych pozycjach, jednak tu są one dokładnie połączone z uniwersum Harry’ego Pottera i przepełnia je magia. Są one zabawne, wzruszające i niekiedy przerażające, czasami czytając mamy gęsią skórkę, a czasem na sercu robi się nam tak ciepło i słodko, że musimy przerwać, aby się nie przesłodzić. Rowling w doskonały sposób przełożyła ideały, przysłowia i przekazy moralne na język dla dzieci, a dodatkowo język dzieci czarodziejów. Cała książka jest przepięknie wydana, rysunki znajdujące się w niej są oszałamiające, dlatego wielkie ukłony dla wydawnictwa, że chciało ponownie wydać tę książeczkę. Pragnę wspomnieć, że moje serce skradła opowieść o „Fontannie szczęśliwego losu”. Moja siostra, której czytałam te baśnie na dobranoc pragnie dorzucić swoje „trzy grosze” i każe mi napisać, iż wszystkie opowiadania są równie piękne i chyba nie potrafi wybrać, które się jej najbardziej podoba. Więcej: http://books-world-come-in.blogspot.com/
  • 4
28.03.2017
Super ale...
Aleksandra Michalak
. Jednym z minusów gdyż czyta się książkę na początku denerwują komentarze Dumbledore. Jak się już przywyknie to książka jest świetna
  • 4
21.03.2017
.
erka
Baśnie Barda Beedle'a, ze starożytnych run przełożyła sama Hermiona Granger, a notatkami opatrzył dyrektor Hogwartu Dumbledore. Książka ta zawiera 5 baśni, a całość ilustrowana jest pięknymi grafikami. Tyle możemy się dowiedzieć, jeśli jesteśmy fanami Harry'ego Pottera i jego przygód w czarodziejskim świecie tuż za progiem. Prawie 10 lat temu Rowling stworzyła 7 egzemplarzy wspomnianych baśni, osobiście je zilustrowała oraz oprawiła elegancko w skórę. 6 egzemplarzy rozdała osobom, które według niej miały największy wpływ na losy małego czarodzieja na kartkach kolejnych woluminów. Siódma osiągnęła na aukcji zawrotną cenę prawie 2 milionów funtów. Całość została przekazana fundacji, także cel był jak najbardziej szczytny. W późniejszym czasie wydano również wspominane "BaŚnie..." drogą normalną, że tak to nazwę i każdy mógł się zaznajomić z opowieściami z najsłynniejszej księgi z uniwersum Pottera. Czyli takiej, którą nasi przyjaciele czytali w swoim świecie. W Polsce również to dzieło wydano, niewielkim nakładem i już po jakimś czasie ceny za ten zbiór osiągnęły poziom kosmiczny. Na szczęście, całkiem niedawno Media Rodzina wznowiło wspomniane opowieści Beedle'a, także każdy może się zaznajomić z tekstami, które nas fascynowały od czasów lektury przygód Harry'ego. Jak już wspomniałem księga ta zawiera pięć baśni. Każda z nich skupia się na innej postaci, ale w większości, co nie dziwi, są to czarodzieje. Niektóre z nich wspominane są w "Insygniach Śmierci". Mamy więc okazję zaznajomić się z tymi tekstami. Podsumowując, książka przede wszystkim dla zagorzałych fanów Hogwartu. Czarodzieje, czarownice, próba obycia się bez uczuć i o wiele więcej. Dodatkowo całość wydano w twardej oprawie i wzbogacono pięknymi rysunkami. Polecam, nie pozostało nic innego, tylko usiąść wygodnie i przenieść się do czarodziejskiej krainy.
  • 4
21.03.2017
BAŚNIE HARRY’EGO POTTERA
Wkp
Jak wiedzą wszyscy miłośnicy dzieł J. K. Rowling, książkowy świat Harry’ego Pottera to nie tylko siedem powieści oraz kontynuujący losy bohaterów scenariusz sztuki, ale także całe mnóstwo dodatków. Przez dokładnie dwadzieścia lat, jakie minęły od publikacji pierwszego tomu serii jej autorka napisała wiele pobocznych tekstów, dostępnych zarówno cyfrowo („Harry Potter Prequel”, „Dumbledore's Army Reunites at Quidditch World Cup Final” i teksty ze strony Pottermore opublikowane w formie trzech e-booków), jak i tradycyjnie. Do tych drugich zaliczają się oczywiście trzy znakomite publikacje, które pojawiają się w treści książek o młodym czarodzieju: „Quidditch przez wieki”, „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” oraz „Baśnie barda Beedle’a”. Ostatnia z nich to nie tylko chyba najbardziej poszukiwana z pozycji uzupełniających magiczny świat, ale również mająca największy związek z głównymi wydarzeniami serii. Dlatego dobrze się stało, że po ponad ośmiu latach od pierwszego polskiego wydania „Baśnie…” powracają i to wzbogacone o nowe, wspaniałe ilustracje. Na niniejszy tomik składa się pięć baśni w tym oczywiście ta najsłynniejsza i najważniejsza opowiadająca o trzech braciach, którzy spotkali śmierć i dostali od niej trzy insygnia mające niebagatelny wpływ na ich losy. Obok niej znajdziemy trzy inne teksty wymienione w powieści „Harry Potter i Insygnia śmierci” oraz dodatkową baśń. Pierwsza z historii zatytułowana „Czarodziej i skaczący garnek” opowiada historię dobrego starego maga, który bezinteresownie pomagał wszystkim potrzebującym. Kiedy jednak odchodzi z tego świata, jego syn nie chce kontynuować tradycji rodzica. W „Fontannie Szczęśliwego Losu” trzy czarownice spotykają się pod murem zaczarowanego ogrodu znajdującego się na szczycie wzgórza, gdzie raz do roku otwiera się przejście prowadzące do fontanny, kąpiel w której gwarantuje szczęście na całe życie. Czekając na ten moment opowiadają sobie o nękających je problemach. Z kolei we „Włochatym sercu czarodzieja” (baśni niewspomnianej w „Insygniach…”) utalentowany i bogaty czarodziej widząc, jak jego znajomi zachowują się pod wpływem uczuć, postanowił nigdy się nie zakochać. Posuwa się nawet do czarnej magii, byle wyprać się z uczuć, ale co będzie gdy zapragnie zmienić zdanie? Na koniec (choć zbiór kończy oczywiście „Opowieść o trzech braciach”) pozostaje jeszcze „Czara Mara i jej gdaczący pieniek” opowiadająca o głupim królu, który postanowił, że tylko on będzie władać magii. Gdy prawdziwi czarodzieje kryją się przed jego ludźmi, pewien szarlatan postanawia nauczyć go czarować. Pierwotnie „Baśnie Barda Beedle’a” powstały jako forma podziękowania dla sześciu osób, które miały największy wpływ na sagę o Harrym Potterze. J. K. Rowling przygotowała wówczas (dokładnie dziesięć lat temu) siedem ręcznie przez siebie napisanych i zilustrowanych egzemplarzy oprawionych w skórę – ostatni z nich trafił na aukcję. W grudniu 2008 roku pojawiła się jednak wersja przeznczona do sprzedaży detalicznej, a zyski z niej zasiliły konto Lumos – organizacji działającej na rzecz dzieci w wyjątkowo trudnej sytuacji życiowej. Polskie wydanie trafiło na księgarskie półki dwa dni po światowej premierze, ale nakład tej pozycji był stosunkowo niewielki, podobnie zresztą jak reklama. Wielu miłośników Pottera nie zdołało jej kupić, a egzemplarze dostępne w Internecie osiągały zawrotne ceny. Teraz na szczęście wszyscy chętni znów mogą zapoznać się z „Baśniami…” i przekonać się, że to naprawdę wartościowa książka, którą warto posiadać na swojej półce. Co jest w niej takiego dobrego? Zaczyna się wprawdzie niepozornie i tekst „Czarodziej i skaczący garnek” wypada dość blado, jednak z każdą kolejną baśnią jest coraz lepiej. Oczywiście najciekawszą z historii są inspirowani jedną z „Opowieści kanterberyjskich” „Trzej bracia”, nie mniej przypominające stare baśnie „Serce…” w niczym im nie ustępuje, a „Fontanna…” pod względem morału stanowi najbardziej klasyczną z zawartych tutaj bajek. Wszystkie z nich natomiast napisane zostały lekko, prosto i w uroczy sposób, ale nie są jednym, co znalazło się na stronach książki. Każda z baśni została bowiem wzbogacona o komentarz Dumbledore’a, w którym pobrzmiewają echa zdarzeń „Harry’ego Pottera”, a ten częstokroć stanowi tekst ciekawszy niż główne opowieści. Oczywiście nie zabrakło także wstępu Rowling oraz informacji o Lumos. Na oddzielny akapit zasługują znakomite ilustracje w wykonaniu Tomislava Tomića. Stylizowane na drzeworyty, szczegółowe, po prostu piękne, doskonale uzupełniają baśnie i przykuwają wzrok. Do tego dochodzi znakomite wydanie w twardej oprawie i drobne smaczki w postaci informacji pokroju „przełożone z run na język angielski przez Hermionę Granger”, które tylko bardziej uprzyjemniają lekturę. Kochacie Harry’ego Pottera? Nie macie jeszcze „Baśni barda Beedle’a” na swojej półce? Jak najszybciej nadróbcie ten błąd i cieszcie się znakomitą książką godnie uzupełniającą legendarną już serię. Warto pod każdym względem.
  • 3
21.03.2017
Lekkie rozczarowanie
KasiaKatarzyna
Trzeba przyznać, że nowe wydanie baśni prezentuje się bardzo dobrze. Twarda oprawa, piękne ilustracje znakomitego chorwackiego artysty Tomislava Tomicia i duża, ułatwiająca czytanie czcionka – wszystko to działa na korzyść tej pozycji. A jednak mimo to nie sposób nie zwrócić uwagi na objętość tej książki, która – nie oszukujmy się – jest naprawdę cieniutka. Gdyby tych pięć krótkich opowieści było pozbawionych obszernego i momentami niezwykle nużącego komentarza Albusa Dumbledore’a oraz licznych ilustracji, to z całości zostałoby bardzo niewiele. Uważam, że zawartych w zbiorze baśni powinno być co najmniej dziesięć, aby dłużej móc cieszyć się lekturą i powrotem do świata magii. Bojąc się, że książkę przeczytam w ciągu godziny, postanowiłam codziennie serwować sobie przed snem jedną opowieść, skupiając się tylko na niej i na występujących w niej postaciach. Miałam nadzieję, że przyswojona w ten sposób nauka na dłużej pozostanie w mojej pamięci. Gdybym miała podsumować morał całego zbioru, to powiedziałabym, że chowająca się za postacią legendarnego barda Beedle’a J.K. Rowling chce przekazać swoim czytelnikom, że w pewnych sytuacjach nawet znajomość magii okazuje się niewystarczająca. Zdają się to potwierdzać bohaterowie baśni, którzy choć posługują się czarami, z życiowymi przeszkodami radzą sobie nie lepiej od mugoli.
  • 5
20.03.2017
Swietna
Martyna
Polecam bardzo fajna książka. Idealnie nadaje sie do poduszki i przenosi w czasy dzieciństwa kiedy czytało sie baśnie do snu. :-)
  • 5
19.03.2017
Super książka
Oliwia Guzek
Bardzo ładne i interesujące wydanie polecam :)
  • 5
18.03.2017
Baśnie Barda Beedle'a
katherine_parker
"Baśnie Barda Beedle'a" to książka znana każdemu czarodziejowi - małemu i dużemu. Mamy czytały je swoim dzieciom do poduszki, tak jak mamy mugoli czytają swoim mugolskim dzieciom. Baśnie takie jak "Czara Mara i jej gdaczący pieniek", czy "Czarodziej i skaczący garnek" w świecie czarodziejów są znane tak bardzo jak "Kopciuszek", czy "Śpiąca królewna" w świecie mugoli. Ale może zacznijmy od początku... "Baśnie Barda Beedle'a" to zbiór pięciu opowiadać w którego skład wchodzą: Czarodziej i skaczący garnek, Fontanna Szczęśliwego Losu, Włochate serce czarodzieja, Czara Mara i jej gdaczący pieniek, Opowieść o trzech braciach. Każda z baśni zakończona jest komentarzami Albusa Persiwala Wulfryka Briana Dumbledore'a - dyrektora Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Przedstawia tam kilka ciekawych rzeczy związanych z daną baśnią, jak na przykład stosunek czarodziejskich rodziców do nich, czy historie z nimi związane. Każda z baśni kieruje za sobą inne przesłanie, morał, który każdy czytelnik może odbierać w inny sposób. Najbardziej, z pośród wszystkich "Baśni Barda Beedle'a" Podobała mi się Opowieść o trzech braciach i dlatego to na niej głównie się skupię. Baśń ta opowiada o trzech braciach, którzy, będąc czarodziejami, zdołali oszukać samą Śmierć. W zamian za to otrzymali od Śmierci dary, których sami sobie zażyczyli. " I Śmierć przemówiła do nich. Była zła, że tym trzem nowym ofiarom udało się ją przechytrzyć, bo zwykle wędrowcy tonęli w rzece. Nie dała jednak za wygraną. Postanowiła udawać, że podziwia czarodziejskie uzdolnienia trzech braci, i oznajmiła im, że każdemu należy się nagroda za przechytrzenie Śmierci." Tak więc pierwszy z braci poprosił o różdżkę, która byłaby najsilniejszą różdżką ze wszystkich. Drugi zażądał kamienia, który pozwoliłby mu wskrzeszać zmarłych. Trzeci brat, najskromniejszy ze wszystkich poprosił o coś "co pozwoliłoby mu odejść z tego miejsca nie będąc ściganym przez Śmierć". Otrzymał więc Pelerynę-Niewidkę. W końcu Śmierci udało się zabrać z tego świata dwóch najstarszych braci - pierwszy zginął zamordowany przez mężczyznę, który ukradł mu różdżkę, którą się chwalił, drugi natomiast z rozpaczy popełnił samobójstwo. Ostatniemu z braci udało się ukrywać przed Śmiercią tak długo aż dożył sędziwego wieku. Gdy nadszedł odpowiedni moment przekazał Pelerynę-Niewidkę swojemu synowi i odszedł ze Śmiercią jak równy z równym. Nie wiem jak jest w waszym przypadku, ale mnie baśń ta bardzo urzekła zawsze będę miło ją wspominać. Jest opowiedziana w bardzo ciekawy, charakterystyczny dla baśni sposób, co nadaje jej jeszcze większej tajemniczości. Jest to również legenda powstania tajemniczych Insygni Śmierci. J. K. Rowling poprzez "Baśnie Barda Beedle'a" stworzyła coś na prawdę ciekawego, co z całą pewnością stanowi nie lada gratkę dla fanów Harrego Pottera. Lektura tej książki sprawiła mi wielką przyjemność, gdyż mogłam przeczytać coś, co czytali sami bohaterowie tego cyklu. Tak jak Harry Potter baśnie te są według mnie arcydziełem, a co ważne mogą przeczytać je ci, którzy nie mili jeszcze styczności z magicznym światem Harrego. Podsumowując, książka jest na prawdę fantastyczna i warta wszystkich chwil kiedy ją szukałam (bardzo ciężko było ją znaleźć). :D Polecam ją każdemu, a fanom Harrego w szczególności.
  • 5
17.03.2017
"Baśnie Barda Beedle'a" J.K. Rowling
Amorria
Jako wielka fanka wszystkiego co związane z serią o Harrym Potterze, na widok nowych książek czułabym się, jakbym przedwcześnie dostała prezenty na gwiazdkę. Lekturę uważam za obowiązkową dla zwolenników uniwersum - baśnie są napisane stylem lekkim i "szybkim" do czytania, przez co książkę ukończyłam w praktycznie niecałe dwie godziny. Rysunki są natomiast przepiękne. Poza tym, miło zaskoczyła mnie cena.
17.03.2017
Recenzja
Adam86
Uważam ,że ten produkt jest wart swej ceny, także jak najbardziej polecam.
  • 5
17.03.2017
baśnie barta Beedle'a
hungryberry
byłam ciekawa treści i objętości utworu, ponieważ Hermiona miała tę księgę w bardzo opasłej wersji. To wydanie jest rzeczywiście skromniejsze, ale nie gorsze! Posiada bajeczne rysunki i zadowala treścią. Co do przesyłki - nie jestem w pełni zadowolona; czas przesyłki i samo dostarczenie produktów na minus. Jednak sytuacja ta była jednorazowa i nie mam powodów do złej oceny.
  • 5
17.03.2017
Magiczne
Vixen
Nie wiem jak mogę to opisać , czułam się wciągnięta do świata magii.
  • 5
16.03.2017
Na dobranoc
xsylwiaboox
Jak powyzszy komentarz również przeczytałam przed snem krótkie wspaniałe opowieści ze świata magii
  • 5
15.03.2017
Fajna
miner95@wp.pl
Niemal tyle miejsca co baśń, zajmuje komentarz Albusa Dumbledora odnoszący się do niej. Miło poczytać sobie przed snem to samo co mali czarodzieje :)
Zobacz też