ver: 0.33

Burza. Czarci pomiot

(okładka twarda)

Autor:
(6)
  • Czytaj fragmentFragment
39,90 zł
36,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (6)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
09.04.2017
Megan
Felix jest reżyserem teatralnym. Uwielbia swoją pracę i poświęca się jej bezgranicznie. Pewnego dnia, zostaje bezceremonialnie usunięty ze stanowiska dyrektora artystycznego festiwalu w Makeshiweg. To sprawia, że odcina się od świata i planuje zemstę... Nikomu nie pozwoli się tak traktować... Mija wiele lat, nim ponownie wraca do życia. Wówczas to, dostaje propozycję prowadzenia zajęć teatralnych dla więźniów. A to mogło oznaczać tylko jedno - szansę na dokonanie najbardziej wyrafinowanej zemsty, jaką mógł sobie wymyślić... Czy mu się to uda? Musicie się przekonać sami, sięgając po tę niezwykłą powieść. Gdy pierwszy raz usłyszałam o "projekcie Szakespeare", byłam nieco sceptycznie nastawiona ( jak do większości nowych rzeczy). I nie wierzyłam, że można przekształcić tak znamienite sztuki, jakie pisywał ten brytyjski wirtuoz pióra, w powieści, które nie dość, że są świetnie napisane to jeszcze oddają całkowicie klimat owych sztuk. Jestem bardzo mile zaskoczona powieścią Margaret Atwood, gdyż był to mój pierwszy kontakt z tą autorką i mam nadzieję, że nie będzie on ostatni. "Burza" jest jedną z mniej znanych sztuk Shakespeare'a i mam nadzieję, że dzięki temu projektowi, trafi ona do większej liczby czytelników. Jako pasjonatka twórczości tego brytyjskiego dramaturga, sprawiło mi wyjątkową przyjemność czytanie tej interpretacji. Postaci, które wykreowała Margaret Atwood były naprawdę świetne, a duch dramatu wisiał w każdym kolejnym rozdziale. Moim zdaniem, powieść "Burza" jest godna polecenia nie tylko fanom Shakespeare'a ale i wszystkim tym, którzy lubią zanurzyć się w dobrej lekturze z zaskakującym zakończeniem. Jestem przekonana, że każdy znajdzie w tej powieści coś dla siebie.
  • 5
24.02.2017
Lekka, pomysłowa i pełna humoru
Anna Drewniak
Poznawanie Szekspira w jego nowych wcielaniach, bardzo mi się spodobało. Niedawno w moje ręce trafiła współczesna wizja dramatu "Burza". Okazuje się, że z każdą kolejną książką projekt Szekspir, wciąga mnie co raz bardziej. Tym razem, tytułowa sztuka staje się jedną z głównych bohaterek. To ją zamierza wystawić znany reżyser teatralny, Feliks, na zajęciach aktorskich w więzieniu. Podejmuje się tej pracy, po tym jak zostaje pozbawiony swojego stanowiska w dosyć okrutny i podstępny sposób. Początkowo wybór ten podyktowany jest potrzebą odcięcia się od świata. Później, staje się narzędziem zemsty. Przyznam szczerze, że do teraz, nie znałam tej sztuki wielkiego dramaturga. Pierwszą zaletą dzieła Margaret Atwood jest to, że się bardzo chce się ją poznać. Tych dobrych stron książki jest dużo więcej. Czyta się ją nie zwykle lekko. Jest bardzo zabawna. Czuć ogromny dystans autorki do całego pomysłu. Czuć też jej radość z tworzenia tego dzieła. Według mnie Margaret Atwood doskonale wywiązała się ze swojego zadania. Nie próbowała na siłę przetworzyć dawnej sztuki na współczesną modłę. Tworząc z niej przedmiot pracy reżysera, przybliżyła ona czytelnikowi nie tylko jej fabułę, ale też znaczenie i sens. Wykorzystała elementy sztuki w bardzo pomysłowy sposób, włączając w to nawet język. Jednocześnie, problemy Feliksa, w bardzo sprytny sposób oddają to jakie myśli dręczyły szekspirowskiego bohatera. Największą zaletą tej lektury jest to, że można ją czytać w całkowitym oderwaniu od projektu w ramach którego była tworzona. Sięgając po nią czytelnik zapewnia sobie doskonałą rozrywkę, nie pozbawioną mądrości i nauki. W porównaniu z tą historią, pozostałe wydają się trochę bardziej sztuczne. Ta jest jest po prostu lekka i bardzo przyjemna. Polecam! Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam !
  • 4
24.01.2017
.
erka
To już czwarta powieść inspirowana dziełami legendarnego pisarza, jakim był Szekspir. Z okazji jego 450 urodzin, uznani twórcy-inspirując się jego dziełami, stworzyli zupełnie nowe dzieła. Tym razem Margaret Atwood wzięła na warsztat słynną"Burzę". Felix, to znany reżyser teatralny, który pewnego dnia- bez słowa wyjaśnienia, zostaje usunięty ze swojego stanowiska. Popada w depresję i usuwa się z życia publicznego. Po latach postanawia przyjąć propozycję prowadzenia zajęć teatralnych w więzieniu. Niespodziewania, nadarza się okazja zemsty, na osobach które go zawiodły. Z tej okazji skrzętnie skorzysta... Ciekawa powieść, której nawiązania do słynnej sztuki są dla mnie niewidoczne. Gdy czytałem np"Dziewczyna jak ocet", nie miałem problemu aby znaleźć nawiązania do"Poskromienia złośnicy". Tutaj jednak moje śledztwo nic nie wykazało. Być może niezbyt uważnie zagłębiałem się w lekturę-nie wiem. Mimo tego książkę czyta się dobrze, a autorka prowadzi akcję żywo i z humorem, także polecam.
  • 4
21.01.2017
Lektura inspirująca i prowokująca
Kasia Alicja
Opowieść "ogląda się" jak dobry film sensacyjny, jak na dłoni widać też emocje, które buzują w głównym bohaterze. Momentami lektura brzmi naiwnie i pełna jest utartych stereotypowych komentarzy o naturze zawodu aktora, reżysera, zawodów związanych z show-biznesem. Prawdą jest jednak, że w światku show panuje olbrzymia konkurencja, gracze uczestniczący w grze o sławę gotowi są absolutnie na wszystko. Atwood wielokrotnie podkreśla te znane prawdy, przez co książka wybrzmiewa tonem osoby, która "zjadła zęby" w owej branży i gotowa jest wydawać opinie. Natomiast biznes aktorski nie zawsze jest naszpikowany złymi emocjami, ludzie są różni i różny jest świat show biznesu. Czytelnik powinien o tym wiedzieć, a przynajmniej należałoby mu dać nadzieję, że istnieją też gracze ceniący fair play. Niesprawiedliwa byłabym jednak, gdybym nie dostrzegała mocnej strony powieści Atwood. Jest nią niewątpliwie przedsięwzięcie, którego podejmuje się główny bohater. Inscenizacja sztuki w więzieniu pozwala nam zobaczyć jak wspaniałą jest on osobą - nieludzko silna, pewną swoich racji, upartą i mądrą. Jest po prostu wielkim bohaterem, który nie spocznie, dopóki nie dopnie swego. Powieść jest zatem lekturą bardzo pozytywną, przez którą przeziera cała feeria jasnych tonów. Lektura obowiązkowa!
  • 5
04.12.2016
Niebanalna interpretacja "Burzy" Szekspira
millawia
23 listopada swą premierę miała kolejna, czwarta już powieść wchodząca w skład niezwykłej serii wydawniczej „Projekt Szekspir”, w której popularni i cenieni autorzy piszą utwory inspirowane sztukami kultowego, angielskiego dramaturga. Każde spotkanie z tym cyklem jest dla mnie niezwykłą przygodą, wiąże się z niepewnością i niezwykłą ekscytacją - nie inaczej było w przypadku lektury inspirowanej „Burzą” powieści autorstwa Margaret Atwood „Czarci pomiot”.

Jestem pod ogromnym wrażeniem adaptacji dramatu autorstwa kanadyjskiej pisarki, wielopoziomową, intertekstualną fabułą. Zaczarowała mnie niesamowita, nieco surowa historia o dobrowolnym wygnaniu, pragnieniu zemsty, o lekkim szaleństwie wywołanym tęsknotą i poczuciem winy. Zauroczyła mnie opowieść o niezwykłym teatrze i sile odpowiednio wykreowanej iluzji.

Głównym bohaterem powieści jest awangardowy reżyser, który na skutek intryg swego współpracownika traci posadę dyrektora artystycznego festiwalu teatralnego w Makeshiweg. Mężczyzna znajduje się w bardzo trudnym okresie życia - niedawno stracił żonę, jego trzyletnia córeczka Miranda zmarła w wyniku choroby. Zwolnienie, a co za tym idzie odebranie Feliksowi możliwości wystawienia „Burzy”, jest okrutnym ciosem, który uniemożliwia mu „wskrzeszenie” ducha córki na scenie. Załamany i zniechęcony bohater skazuje siebie na dobrowolną banicję. Zamieszkuje w małej chatce, zmienia tożsamość i podejmuje pracę wykładowcy w zakładzie karnym, gdzie ma prowadzić zajęcia teatralne. Na wygnaniu Feliksowi towarzyszy jedynie projekcja córeczki. Poboczny, zdawałoby się marginalny wątek Mirandy z czasem coraz bardziej intryguje i rozbudza wyobraźnię czytelnika.

Ważnym motywem w „Czarcim pomiocie” staje się sama analiza „Burzy” Szekspira. Dramat jest obecny w powieści Atwood w dwojaki sposób. Losy Feliksa są w pewnej mierze odbiciem losów zdradzonego, wygnanego i uwięzionego na wyspie maga Prospera. „Burza” staje się także tematem przewodnim zajęć teatralnych prowadzonych w więzieniu – to ten dramat mają omówić i wystawić więźniowie, sztuka ma również stać się narzędziem zemsty na ludziach, którzy kiedyś uniemożliwili Feliksowi wystawienie jej na teatralnej scenie. Zdradzony reżyser - podobnie jak Prospero – kreuje przedstawienie mające pognębić jego wrogów.

„Czarci pomiot” to genialna powieść, niezwykła historia o zagubionym, pogrążonym w poczuciu winy mężczyźnie pragnącym zemsty. Niekonwencjonalna, magiczna opowieść o kreowaniu teatralnej rzeczywistości. To wreszcie wyśmienity intertekstualny tekst, w którym pojawia się oryginalna, wyrwana z wszelkich ram interpretacja „Burzy” Szekspira.

Powtórzę to kolejny raz – jestem zachwycona utworami opublikowanymi w ramach „Projektu Szekspir”. Lektura każdego nowego tomu jest dla mnie jak otwieranie jajka z niespodzianką – nigdy nie wiem, co mnie czeka, w jaki sposób autor poprowadzi fabułę. Czy losy bohaterów będą odbiciem losów postaci stworzonych przez dramaturga, a może kolejna publikacja będzie jedynie luźno inspirowana dramatem? - uwielbiam niepewność i poczucie zaskoczenia, które towarzyszą mi podczas lektury kolejnych powieści „Projektu Szekspir”.

Polecam „Czarci pomiot” i pozostałe tytuły wydane w ramach serii wszystkim, nie tylko miłośnikom twórczości angielskiego dramaturga. „Projekt Szekspir” to fantastyczny projekt literacki, w ramach którego ukazują się powieści na naprawdę wysokim poziomie literackim.
  • 5
21.11.2016
"Burza" w więzieniu
Arturion
Szekspirowska „Burza” w interpretacji Margaret Atwood pełna jest iście szekspirowskich intryg i cechuje ją duszy pisarski kunszt. Wprawdzie na wskazanie podobieństw do dzieła Szekspira się nie zdobędę, z racji, iż czytałem je w zamierzchłej młodości, to książkę Atwood polecić mogę bez przykrości, bowiem i przeczytanie jej nikomu przykrości nie powinno sprawić, a wielu z pewnością sprawi przyjemność. Autorka nie kryje, że praca nad tym przedsięwzięciem przyniosła jej dużo radości. To widać, choćby w stworzeniu i poprowadzeniu postaci reżysera teatralnego Feliksa, który usunięty ze stanowiska dyrektora artystycznego festiwalu, po latach dobrowolnej izolacji decyduje się na prowadzenie działalności teatralnej... w więzieniu. Niczym szekspirowski rozbitek na odizolowanej wyspie. Żeby podołać rozmachowi dzieła, pisarka o więziennym życiu kulturalnym (zwłaszcza scenicznym) wiele przeczytała i wykorzystała to w materii swojego dzieła. Wyszło zgrabnie, sprawnie i dowcipnie. Intryga bogata, forma różnorodna - są oczywiście fragmenty dramatyczne. A czy Feliksowi uda się zemsta? Nie będę spoilerował.
Zobacz też