ver: 0.33

Chata

(okładka twarda)

Autor:
(13)
  • Czytaj fragmentFragment
Bestseller
36,90 zł
25,83 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (7)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
18.04.2017
agnieszka318091
Czytając tę książkę człowiek myśli o swoim życiu .Kilka fragmentów w książce wzrusza,jest dużo ciekawych cytatów. Nie oceniaj dopóki nie przeczytasz i się nie zagłębisz w treść. Polecam
  • 1
14.04.2017
Męcząca
Agata Tymuła
Nie dla mnie. Początek ciekawy, ale od momentu Chaty - nudyyyy...
  • 4
05.04.2017
ksiazkanawsi
Po czterech latach od zaginięcia Missy, Mackenzie dostaje list od samego Boga z zaproszeniem do chaty, w której prawdopodobnie została zamordowana jego córka. Mimo iż wie, że to może być pułapka, jedzie tam i na miejscu okazuje się, że to rzeczywiście Bóg go wezwał. Powiem szczerze, że ta książka nie wywołała we mnie takich odczuć jak u innych. Owszem, fajnie się ją czytało, była ciekawa i mądra oraz zawiera dużo ważnych przesłań, cytatów, ale dla mnie ogólnie była taka obojętna. Trochę mnie też przytłoczyła ta boska mądrość. Jeden wątek mnie zdenerwował i po prostu wydawało mi się to takie absurdalne... ale nie mogę tego zdradzić, bo to będzie zbyt duży spoiler. Miałam ochotę wtedy walnąć się w czoło tą książką. "Każda więź między dwiema osobami jest całkowicie wyjątkowa. Nie można kochać dwóch osób tak samo. To po prostu niemożliwe. Kochasz każdego człowieka inaczej, bo jest jedyny w swoim rodzaju i on w tobie również dostrzega twoją niepowtarzalność. Im lepiej się poznajecie, tym bogatsze stają się barwy waszej relacji" Treść miała zmienić moje postrzeganie Boga, umocnić w wierze i dać nadzieję, że po śmierci coś tam jednak jest i że będę mogła siedzieć na chmurce i pochłaniać ogromne ilości czekolady nie martwiąc się o swoją sylwetkę. Takie były opinie innych. Skoro już takie pochwały leciały nad tą pozycją, to pomyślałam - a czemu nie. Sprawdzę. Może i do mnie dotrze. Niestety. Nic się nie zmieniło we mnie w kwestii postrzegania Boga, nie wywarło na mnie to większego wrażenia, ale za to wyciągnęłam z niej kilka bardzo fajnych cytatów i fragmentów. Dla osoby, która pokłada większą wiarę jeśli chodzi o takie sprawy, ta pozycja będzie idealna. Można znaleźć tu odpowiedzi na takie pytania jak: "Boże za jakie grzechy? Gdzie był Bóg jak działo się coś złego? Dlaczego Bóg pozwala na zabijanie, terroryzm?" itp. Żeby nie było, że nie jest to opinia pozytywna. NIE! Książka mi się podobała, nawet bardzo. Wyżej mówiłam tylko jak odebrałam morał. Jeśli bym czytała tę książkę i bym wiedziała, że jest to fikcja literacka, to bym powiedziała, że to jest fajny pomysł na powieść, oryginalny. Ciekawa, wciągająca historia pokazuje nam jak człowiek pod wpływem wiary może się zmienić i jak można okazać miłosierdzie nawet największemu wrogowi. Wiedząc, że jest to prawdziwa historia, nie chce mi się wierzyć, że coś takiego mogło się wydarzyć. Czy polecam tę książkę? Jak najbardziej.
30.03.2017
Kamila Idziaszek
Przyznam szczerze, że gdyby nie ekranizacja, najpewniej w ogóle nie zwróciłabym większej uwagi na tę powieść. Bardzo rzadko sięgam po książki z nurtem religijnym. Jakoś nie odczuwam większej potrzeby, aby się z nimi zapoznawać, tak więc czytania "Chaty" nie miałam w ogóle w planach. Zaciekawił mnie za to zwiastun filmu, który postanowiłam jak najszybciej obejrzeć. I tak właśnie zaczęła się moja przygoda z tytułową chatą. Produkcja zrobiła na mnie tak dobre wrażenie, że byłam pewna, iż wkrótce sięgnę także po wersję papierową tej historii. Okazało się, że - całe szczęście - nie musiałam długo na to czekać i już wkrótce bestseller Williama Paula Young'a znalazł się w moich rękach. Postanowiłam już dłużej nie zwlekać i zabrałam się za lekturę. Czy książka zrobiła na mnie tak dobre wrażenie jak film? A może okazała się jeszcze lepsza? Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie. Missy, która jest najmłodszą córką Mackenziego Allena Phillipsa, została porwana podczas rodzinnych wakacji, kiedy to była pod opieką swojego ojca. W opuszczonej chacie na pustkowiach znaleziono ślady, które jednoznacznie wskazywały na to, że dziewczynka została brutalnie zamordowana. Mack pogrążony w Wielkim Smutku i ogromnym poczuciu winy nie potrafi po tym wszystkim dojść do siebie. Kilka lat później dostaje list z zaproszeniem do chaty na weekend. Mackenzie ma prawo sądzić, że nadawcą listu jest Bóg, ale czy rzeczywiście jest to prawda? Bohater ukrywając ten fakt przed żoną, postanawia pojechać do miejsca, w którym zginęła jego ukochana Missy. To co dzieje się podczas tych kilkunastu godzin spędzonych w chacie, zmienia jego życie na zawsze. Fabuła tej książki jest niezwykle ciekawa i oryginalna. Pomimo tego, że znałam przebieg wydarzeń z ekranizacji, pozwoliłam na nowo ponieść się wszelkim emocjom towarzyszącym poszczególnym sytuacjom. Delektowałam się każdym, nawet najmniejszym szczególikiem, którego nie znalazłam w filmie, a który dopełniał obraz całej opowieści. To co dzieje się po przybyciu Macka do chaty jest tak cudowne i wzruszające, że nie sposób oderwać się od dalszego czytania. Historia przedstawiona na kartach "Chaty" zachwyciła mnie na tyle, że z pewnością jeszcze kiedyś do niej wrócę. Autor w swojej książce porusza wiele trudnych, ale jakże ważnych kwestii dotyczących życia każdego człowieka. Warto przeczytać tę powieść uważnie i pozwolić galopować własnym myślom. "Chata" niewątpliwie skłania do głębszych refleksji nie tylko pod względem religijnym. Żeby zapoznać się z twórczością Williama Paula Younga, nie trzeba wcale być wierzącym, ponieważ powieść dotyka kluczowych problemów dzisiejszego świata. Czytając tę pozycję czułam jak w mojej głowie poruszają się trybiki, które zmuszały mnie do dokładnego przemyślenia historii głównego bohatera. "Chata" to opowieść o ogromnej stracie, o tym jak trudno sobie z nią poradzić, ale również przypominającej, że w całym tym potężnym smutku, nigdy nie jesteśmy sami. Bohaterowie są wykreowani bardzo poprawnie, a czytając możemy dosyć dobrze poznać ich charaktery oraz zrozumieć poszczególne zachowania. Oczywiście postacią, w którą możemy najbardziej się zagłębić jest Mack - mamy okazję śledzić jego poglądy, a także targające nim emocje. Autor idealnie uchwycił każdą z myśli, która przewija się przez głowę głównego bohatera. Czytając "Chatę" mamy okazję poczuć ból i smutek, które zawładnęły życiem Mackenziego. Podczas mojej przygody z twórczością Williama Paula Younga, bardzo mocno zżyłam się z ojcem Missy. W pewnych momentach czułam się tak jakbym wręcz znała go osobiście. Strasznie trudno było mi się z nim pożegnać i zakończyć lekturę "Chaty". Język, którym posługuje się William Paul Young jest prosty i doskonale dla każdego zrozumiały. Autor świetnie poradził sobie z przedstawieniem niezwykle trudnych kwestii, w taki sposób, aby każdy z czytelników miał szansę czerpać z tej lektury pełnymi garściami. Podziwiam autora za to, że udało mu się w tak lekki sposób przekazać niezwykle ważne wartości. Pomimo, że "Chata" porusza tak wiele istotnych elementów, czytelnik nie czuje "ciężaru" tej powieści. Podsumowując - "Chata" to powieść, w której zakochałam się od pierwszych stron. Historia głównego bohatera urzekła mnie tak mocno, że jeszcze długo po skończeniu lektury nie mogłam się uwolnić od krążących wokół niej myśli. Twórczość Williama Paula Younga uczy, skłania do myślenia, a przy tym dostarcza całej palety emocji. Zdecydowanie jest to pozycja obok której dosłownie nikt nie powinien przejść obojętnie. Książkę polecam zarówno młodzieży jak i dorosłym czytelnikom, ponieważ każdy z nas może zinterpretować ją w zupełnie inny sposób. "Chata" naprawdę może zmienić wasze życie i sposób w jaki będziecie postrzegać otaczający was świat.
18.03.2017
5 gwiazdek!!!
Monika Manikowska
Zdecydowanie daje do myślenia!!!!
  • 4
18.03.2017
Kawa z Bogiem?
wasilkab
"Chata" - powieść Williama Paula Younga, opublikowana w 2007 roku, w Polsce doczekała się właśnie trzeciego wydania. Dzięki filmowej adaptacji aktualnie przeżywa kolejny etap popularności. Okrzyknięta bestsellerem nr 1 z listy New York Timesa, osiągnęła wyjątkowy wynik, ponad dwadzieścia milionów sprzedanych egzemplarzy. Według słów autora powieść została napisana w prezencie dla jego sześciorga dzieci. Nigdy nie miała być wydana, jednak to, co zaczęło się od skromnych piętnastu egzemplarzy szybko okazało się wydawniczym fenomenem, który wielu zaskoczył i wprawił w zdumienie. Na czym opiera się fenomen powieści, którą niektórzy z czytelników określili jako przełomową i pouczającą? Czas się przekonać. Już kilka lat temu miałam okazję zajrzeć do "Chaty", ale wówczas udało mi się ją jedynie przekartkować, i to dosyć pobieżnie. W każdym razie tytuł zapamiętałam z postanowieniem przeczytania jej kiedyś, gdzieś, w sprzyjających okolicznościach. "Chata" jest, przede wszystkim, opowieścią o relacjach człowieka z Bogiem. W świecie pełnym zwątpienia, gdy religia nie jest najważniejsza, powieść byłego duchownego, który przeżył kryzys wiary, może stanowić zaproszenie do zastanowienia się nad własnym życiem. Bo któż nie chciałby spędzić weekendu z Bogiem, przekonać się jaki jest naprawdę, spojrzeć na niektóre sprawy jego oczami? Oryginalna i kusząca propozycja także i dla tych osób, którym brakuje wiary. W każdym razie książka podejmuje ciekawą próbę odpowiedzi na pytanie, dlaczego Bóg pozwala na cierpienie, ból i wszechobecne zło. Historia opowiedziana przez Williama Paula Younga związana jest z życiem pewnej rodziny. Cztery lata przed właściwą opowieścią bohater Mackenzie Allen Phillips spędza wraz z dziećmi przyjemne wakacyjne dni w stanie Oregon. Niestety córka Macka zostaje porwana, nigdy nie znaleziono jej ciała, ale policja nabrała przekonania, że dziewczynka została uprowadzona i zamordowana przez seryjnego zabójcę. Pogrążony w smutku ojciec i jego rodzina przeżywają bardzo trudne chwile. Pewnego dnia Mack otrzymuje list...od Boga (podpisującego się jako Tata), który zaprasza go na spotkanie w chacie. Tej samej, w której kilka lat temu znaleziony został ślad porwanej córki. Mack wyrusza na prawdopodobne miejsce zbrodni, choć wszystko wydaje mu się kompletnie irracjonalne. Nie wie, czy ktoś zażartował w okrutny sposób, a może skontaktował się z nim zabójca ukochanej córeczki? W tajemnicy przed rodziną postanawia sprawdzić, w czym rzecz. Od tego momentu rozpoczyna się właściwa opowieść, czyli historia spotkania z Bogiem, i to pod trzema postaciami - z krwi i kości. W niemal rajskim otoczeniu Tata, czyli urocza Murzynka serwuje naleśniki i inne smakołyki, Jezus w wytartych dżinsach pracuje w warsztacie stolarskim, a eteryczna Sarayu otacza bohatera niezwykłą opieką. Tak oto, przy okazji różnych codziennych czynności, Trójca Święta prowadzi dialog z Mackiem, za sprawą autora "Chaty" również z czytelnikami. Przez cały weekend, a może zaledwie jeden dzień, Mack prowadzi z boskimi przyjaciółmi różne dysputy. Jest w nich miejsce na kwestie związane z wolnością i niezależnością człowieka, powszechne zbawienie, wpływ na własne życie i rolę Trójcy Świętej. Nie mam przygotowania teologicznego, nie pokuszę się więc o analizę rozmów prowadzonych w "Chacie" pod tym względem. Spotkałam się z opiniami, że książka zawiera kontrowersyjne koncepcje, choćby tę dotyczącą powszechnego odkupienia i pojednania z Bogiem wszystkich ludzi, niezależnie od wyznania. Poza tym szereg wątpliwości wzbudza forma kontaktu Macka z Tatą (Bogiem) i odrzucanie wyjątkowości Biblii. Z drugiej strony, jeśli tylko uznamy "Chatę" za rodzaj przenośni, moim zdaniem, będzie ona ciekawym zapisem intymnego spotkania z Bogiem. Takim, o którym prawdopodobnie wielu z nas marzy. Osobiście nie miałabym nic przeciwko temu, żeby spotkać się z Bogiem, który przygotowałby mi... aromatyczną kawę. Mimo poważnej tematyki "Chata" jest powieścią pełną humoru, unikającą moralizatorstwa fikcyjną historią, która powstała, aby ukazać zmagania człowieka z dobrem i złem. Wszak napisał ją ojciec dla swoich dzieci. Postanowił zmierzyć się w niej z problemem żałoby po stracie bliskiej osoby, utratą wiary, konsekwencjami błędnych decyzji. W tym kontekście "Chata" to wartościowa pozycja książkowa. Prawdopodobnie chcielibyśmy uwierzyć, że wszystko, co przeżył Mackenzie było prawdziwe. Na ile zmieniłby się wówczas nasz pogląd na istotę Boga, wiary, człowieka? Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania. Być może każdy musi poszukać ich w sobie. "Chata" to opowieść o ludzkiej tragedii, wybaczaniu i sile miłości. Poza tym to pełna fantazji historia tego, o czym skrycie śnimy. Chyba. Najnowsze wydanie powieści zawiera fotosy z filmu w reżyserii Stuarta Hazeldine'a z Samem Worthingtonem w roli głównej. Światowa premiera miała miejsce w 2016 roku. W Polsce niedawno zagościł w kinach. Może warto obejrzeć? Zarówno w kwestii lektury, jak i filmu wybór należy do Was.
  • 5
07.03.2017
Piękna
Ka_rola007
Piękna , wzruszająca ksiązką Polecam Nie mogę doczekać się aby iść na to do kina
Zobacz też