ver: 0.33

Córeczka

(okładka miękka)

Autor:
(14)
  • Czytaj fragmentFragment
36,90 zł
28,05 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (12)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
08.06.2017
PPP
Książka warta uwagi.Czyta się ją z wielkim zapałem.Pełna napięć i sekretów.Wiele podejrzanych osób i jedno zaskakujące zakończenie.!!! Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.!! Bardzo polecam tą książkę.
29.05.2017
Marlena
rumak marlena
Przeczytałam książkę, oczywiście przed zakupem zerknęłam na recenzję ktore przekonały mnie ,że warto. Niestety moje odczucia co do książki są zdecydowanie inne. Początek może ciekawy ale cała reszta to jakaś pomyłka, praktycznie przed połową domyslilam się zakończenia, domyslilam się autora tajemniczych rozdziałów, nie było nic intrygujacego czy niepokojącego. Jestem rozczarowana gdyz spodziewalam się czegoś mocniejszego, gwoździem do trumny były wyznania na ostatnich stronach. Osobiście, nie polecam. Nuda.
19.05.2017
karola
kar.lys
Historia iście kryminalna, jako ciężarna przeżywała każdą stronę ze zdwojonymi emocjamk. Zaskakujące zaskoczenie. Mocne opisy. Ciekawa fabuła. Trzyma w napięciu. Polecam
  • 5
14.05.2017
Anna
Gorąco polecam. Bardzo zaskakujące zakończenie. Warto po nią sięgnąć.
  • 4
06.05.2017
monweg
Przyglądam się dziecku w moich ramionach, po raz setny zaskoczona świadomością, że stworzyliśmy razem coś tak pięknego. Pojawiła się kilka lat za wcześnie, ale nawet gdybym miała wybór, nic bym nie zmieniła. Simone i Matt Porterowie są młodym małżeństwem. W trakcie spaceru z babcią zostaje uprowadzona ich maleńka półroczna córeczka. Niewyobrażalna jest rozpacz rodziców po stracie dziecka, zwłaszcza wtedy, gdy nie wiadomo co się z nim dzieje. Od tego dramatycznego zdarzenia mija osiemnaście lat. Simone i Matt nadal są razem. Porwanie Helenki nie doprowadziło do rozpadu ich związku. Simone pracuje jako dziennikarka, a Matt jest lekarzem internistą. Wygodnie im się żyje, mają piękny dom, ale niestety nie odważyli się na kolejne dziecko. Nawet po tylu latach sprawa Helenki jest zadrą w ich sercach. Pewnego dnia pojawia się młoda dziewczyna, Grace, która twierdzi, że jest zaginioną córką. Grace jest w posiadaniu niebieskiego królika, którego miała w wózku tamtego feralnego dnia Helenka. Simone się waha, ale bardzo chciałaby żeby to była prawda. Niestety nie jest im pisane bliższe poznanie, gdyż Grace również znika. Simone wraz ze swoim serdecznym przyjacielem Abbotem rozpoczynają prywatne śledztwo, gdzie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Staram się zachować ostrożność. W przeszłości niejeden raz dałam się nabrać komuś, kto twierdził, że wie coś o moim dziecku. Wprawdzie ostatni raz cos takiego zdarzyło się dawno, jeszcze kiedy Helena była malutka, ale ta dziewczyna też może starać się mnie oszukać czy też zwyczajnie zwrócić na siebie uwagę. W moim zawodzie spotyka się osoby z różnymi zaburzeniami. Szybko się nauczyłam, że ludzie sa zdolni do wszystkiego. Córeczka to chyba pierwsza powieść Kathryn Croft wydana w Polsce, choć na skrzydełku można przeczytać o pięciu książkach. Powiem wam, że dobrze się stało, że w końcu zdecydowano się wydać Crotf w języku polskim, bo ta książka jest naprawdę niezła. Nie zamierzam piać z zachwytu, ale Córeczka jest napisana dobrze i czyta się ją bardzo szybko. Prawdę mówiąc kartki same się przewracają. Narratorem historii jest Simone oraz w krótkich rozdziałach mężczyzna, który zdecydowanie nie ma dobrych zamiarów… Dobrze jest poznawać wszystkie wydarzenia z punktu widzenia matki po stracie dziecka. Bo przecież zupełnie inna sprawa jest, gdy dziecko umiera. Istnieje przynajmniej jakieś miejsce, gdzie można oddawać się żałobie, położyć kwiaty, zapalić świeczkę. Simone i Mattowi odebrano ten rodzaj spokoju. Oni nie wiedzą, co się dzieje z ich dzieckiem; czy żyje? czy jest szczęśliwa? Córeczka jest thrillerem psychologicznym, momentami mrocznym i niepokojącym. Im dłużej czytałam tym miałam większy mętlik w głowie. Croft zamiast odkrywać po kolei karty, zaciemniała obraz. Przyznaję, że było to co najmniej denerwujące. Ale ile ma się radochy [choć to nie jest zbyt trafne określenie w tym przypadku], gdy w końcu coś drgnęło. Gdy „zaświeciło się” światło i układanka zaczęła wskakiwać na właściwe miejsca. Córeczka jest nadzwyczaj dramatycznie, zatrważająco, ale i elektryzująco napisaną powieścią. Wzbudza wiele, często całkiem sprzecznych emocji. Zaskakuje, trochę szokuje, zadziwia. Na pewno nie jest to jedna z tych książek, które zapomina się zaraz po przeczytaniu. Zakończenie powala i wbija czytelnika w fotel. Wszystko to składa się na powieść, którą z czystym sumieniem można polecić, zwłaszcza wielbicielom tego gatunku literackiego.
  • 5
30.04.2017
Córeczka...
Katarzyna Nadworna
Książka napisana tak, że ciężko ją odłożyć... po każdym rozdziale chce się czytać kolejny żeby dowiedzieć się co było dalej... zakończenie mimo wszystko zaskakujące... wydaje się że sprawa już jest jasna a tu jednak nie... polecam
  • 5
28.04.2017
Ósemkowy Klub Recenzenta
Kathryn Croft przez kilka lat uczyła języka angielskiego w gimnazjum, co miało wpływ na jej karierę. Obecnie zajmuje się pisaniem książek, na swoim koncie ma m.in. „The girl with no past” oraz „Córeczka”, którą miałam okazję przeczytać. Simon Porter jest kobietą, która 18 lat wcześniej musiała zmierzyć się z okropną tragedią. Jej sześciomiesięczna córka została uprowadzona. Nie może się ona jednak pogodzić z zaginięciem dziecka i po upływie tak długiego okresu nadal poszukuje ukochanej Heleny. Niespodziewanie o spotkanie prosi ją młoda dziewczyna, która stwierdza, że Simon prawdopodobnie jest jej matką. Kobieta nie wierzy Grace, jednak ta przedstawia jej na to dowody. Matka postanawia dowiedzieć się prawdy o dziewczynie. Książka była interesująca, wciągająca, często mnie zaskakiwała. Chciałam dowiadywać się co będzie dalej. Czytało się ją bardzo szybko i łatwo. Polecam ją każdej osobie, która lubi mroczne, zaskakujące historie. Książka naprawdę warta przeczytania. Julia, lat 16 źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
  • 5
26.04.2017
Ósemkowy Klub Recenzenta
Kathryn Croft przez kilka lat uczyła języka angielskiego w gimnazjum, co miało wpływ na jej karierę. Obecnie zajmuje się pisaniem książek, na swoim koncie ma m.in. „The girl with no past” oraz „Córeczka”, którą miałam okazję przeczytać. Simon Porter jest kobietą, która 18 lat wcześniej musiała zmierzyć się z okropną tragedią. Jej sześciomiesięczna córka została uprowadzona. Nie może się ona jednak pogodzić z zaginięciem dziecka i po upływie tak długiego okresu nadal poszukuje ukochanej Heleny. Niespodziewanie o spotkanie prosi ją młoda dziewczyna, która stwierdza, że Simon prawdopodobnie jest jej matką. Kobieta nie wierzy Grace, jednak ta przedstawia jej na to dowody. Matka postanawia dowiedzieć się prawdy o dziewczynie. Książka była interesująca, wciągająca, często mnie zaskakiwała. Chciałam dowiadywać się co będzie dalej. Czytało się ją bardzo szybko i łatwo. Polecam ją każdej osobie, która lubi mroczne, zaskakujące historie. Książka naprawdę warta przeczytania. Julia, lat 16 źródło: osemkowyklubrecenzenta.com
  • 5
18.04.2017
Michelle
Długo czekałam na thriller, który okaże się warty lektury, który wciągnie od pierwszych stron i do samego końca będzie trzymał w napięciu… Córeczka idealnie wpasowuje się w te kryteria. Pierwsze spotkanie z twórczością Kathryn Croft zdecydowanie należy do udanych. Nawet bardzo! Córeczkę bowiem czyta się jednym tchem, niecierpliwie oczekując rozwiązania zagadki zaginięcia głównej córki głównej bohaterki… Autorka sprawnie prowadziła fabułę. Wielowątkowość, która ma miejsce w tym przypadku, nie przytłacza i nie sprawia, że czytelnik czuje się w zagubiony. Widać, że każdy z nich jest przemyślany i idealnie uzupełnia pozostałe, co ma wpływ na klimat książki. Czytelnik przepada w odmętach tej historii… Historię poznajemy w głównej mierze z perspektywy Simone, jednak przeplata się ona z wyznaniami mężczyzny, który do końca pozostaje zagadką. Choć w pewnych momentach opowieść wydaje się nieco przewidywalna, części można się domyślić, to cały czas pojawiają się nowe znaki zapytania, które trzymają w napięciu do ostatnich stron. A zakończenie… nieprzewidywalne, zaskakujące… idealne zakończenie powieści. Autorka do ostatniego zdania przyciąga zainteresowanie czytelnika. Dużym plusem tej książki jest jej okładka. Uwielbiam czarnobiałe zdjęcia z dodatkiem wyrazistego koloru. Bezwątpienia różowe elementy przyciągają wzrok, nie pozwalając przejść obok tejże powieści i zachęcają, by po nią sięgnąć. Podsumowując: Córeczka to niesamowicie elektryzujący thriller psychologiczny, który czyta się bardzo szybko. Wartka akcja nie pozwala oderwać się od książki choćby na chwilę, a piętrzące się znaki zapytania i chęć dotarcia do rozwiązania pochłaniają czytelnika całkowicie. Jeśli więc macie ochotę na porządny kawałek thrillera, w który poruszy wiele strun waszego umysłu, chcecie miło spędzić czas i rozwikłać zagadnę zaginięcia sprzed lat, sięgnijcie koniecznie po tę książkę… Przekonacie się, że owa zagadka to nic, w porównaniu z tym, co czeka Was w takcie lektury… Gorąco polecam!
  • 4
06.04.2017
Edyta Krzysztoń
Najgorsze co może spotkać rodzica, to śmierć dziecka. Poczucie takiej okrutnej straty, sprawia, że świat chwieje się w posadach. Jednak pewność tego wydarzenia i świadomość, gdzie znajdują się doczesne szczątki dziecka, wydają się być dobrodziejstwem w starciu z faktem porwania dziecka. Śmierć dziecka jest końcem, ale i pewnikiem, który nie pozostawia miejsca na niepewność i niewiadome. Tymczasem porwanie każe rodzicowi tkwić w nieustannej niepewności co do losu dziecka. Każe mieć nadzieję, co utrudnia powrót do codzienności, a gubienie się w domysłach i ślepych tropach przyprawia o szaleństwo. Kiedy z wózka w parku, prosto spod babcinej opieki, znika półroczna Helena, wszystkie ślady prowadzą do nikąd. Młodzi rodzice Simone i Matt z trudem budują swoją codzienność, wiedząc jednocześnie, że gdzieś tam ich córka być może żyje i nazywa rodzicami kogoś obcego. Mija 18 lat. Matt jest wziętym lekarzem, Simone znaną dziennikarką. Ich małżeństwo przetrwało, choć więcej dzieci nie mieli. Nie zaprzestali też w poszukiwaniach córki, nie zapomnieli o niej. Po prostu życie toczyło się dalej i trzeba było poddać się jego biegowi. Dlatego, gdy nagle po tylu latach, do Simone zgłasza się młoda kobieta, twierdząca, że jest jej zaginioną córką, zrozumiałym jest, że kobieta nieufnie podchodzi do sprawy. Wielokrotnie się już zawiodła, a poza tym nie chce ponownie przechodzić przez to piekło. Poza tym sprawa jest mocno podejrzana. Grace, bo tak ma na imię nieznajoma, najwidoczniej wpakowała się w poważne kłopoty i choć jej wersja brzmi wiarygodnie, kolejne wydarzenia, w tym nagłe zniknięcie dziewczyny, budzą czujność Simone. Kobieta wraz z przyjacielem z redakcji rozpoczyna prywatne dochodzenie, a z każdą poznaną osobą, historia zamiast się rozwiązywać, wikła się coraz bardziej. Czy Grace faktycznie jest porwaną przed laty Heleną? I dlaczego tak nagle zniknęła? Czy Simone uda się odnaleźć dziewczynę zanim będzie za późno? Książkę czyta się tak zapamiętale, że naprawdę z przykrością odkładałam ją choćby na chwilę. Bardzo szybko okazało się, że w sprawę porwania było zamieszanych kilka osób i już nawet miałam swój typ. Tym większym dla mnie zaskoczeniem okazało się rozwiązanie, które zaserwowała czytelnikowi autorka. Zupełnie nie tej osoby się spodziewałam i tym przyjemniej dałam się zaskoczyć. Córeczka to dobry thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu do ostatniej strony i nie daje o sobie tak szybko zapomnieć. Autorka z dużą wprawą opisuje motywy porywacza, zło kryjące się w jego wnętrzu i sadystyczną skłonność do zadawania bólu. Kim jest? Tego przez bardzo długi czas nie wiadomo, ale jego specyficzna spowiedź budzi niepokój czytelnika. Polecam lekturę Córeczki. Napisana z polotem, wciąga w wir domysłów od pierwszej do ostatniej strony. Bardzo dobra powieść.
  • 5
21.03.2017
Kamila Idziaszek
"Córeczka" to książka, którą zapragnęłam przeczytać kiedy tylko zobaczyłam jej zapowiedź. Nie wiem dlaczego od samego początku tak bardzo ciągnęło mnie do tej autorki, ale postanowiłam zaufać intuicji i zdecydowałam się na lekturę. Opis tej książki bardzo mocno mnie zaciekawił i nie ukrywam, że miałam dosyć duże wymagania co do tej opowieści, choć obawiałam się, że może być ona nieco schematyczna. W księgarni znajdziemy masę powieści o porwaniu dziecka, a wiele z nich jest do siebie bardzo podobnych. Czy "Córeczka" okazała się tylko kolejnym przeciętnym thrillerem psychologicznym? Czy autorce udało się jeszcze wymyślić coś co zaskoczy czytelnika? Jeśli szukacie odpowiedzi na te oraz inne pytania, zapraszam Was do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, w której z pewnością znajdziecie na nie odpowiedź. Simone Porter i jej mąż Matt przeżyli osiemnaście lat temu prawdziwą tragedię - nieznany sprawca uprowadził ich sześciomiesięczną córkę, Helenę. Małżonkowie w pewien sposób otrząsnęli się już z tego okropnego wydarzenia, jednak ból po stracie jedynej córki nigdy ich nie opuścił. Pewnego dnia młoda kobieta imieniem Grace kontaktuje się z Simone. Twierdzi, że jest jej uprowadzoną przed laty córką, a na dowód swoich słów przynosi pluszaka, którego w dniu porwania mała Helena miała ze sobą w wózku. Wkrótce Grace znika, a Simone robi wszystko, aby ją odnaleźć, choć nie ma pewności czy dziewczyna rzeczywiście jest jej córką. Wkrótce odkrywa sekret, który raz na zawsze zmienia jej dotychczasowe życie. Fabuła z początku wydaje się dosyć schematyczna, ale z każdą kolejną stroną autorka dostarcza czytelnikowi kolejnych tropów i zwrotów akcji, co sprawia, że powieść nabiera niezwykłego charakteru. Czym mocniej zagłębiamy się w twórczość Kathryn Croft, tym trudniej przewidzieć co wydarzy się za chwilę. Autorka podrzuca nam fałszywe informacje i prowadzi do ślepych uliczek, a wszystko po to, aby na sam koniec jeszcze bardziej nas zaskoczyć. Jestem pod wrażeniem tego jak to wszystko musiało być dokładnie zaplanowane, że pani Croft udaje się nas zwodzić przez tyle czasu. Kiedy wydaje nam się, że chociaż trochę udało nam się rozszyfrować mroczną tajemnicę, okazuje się, że nie byliśmy nawet blisko jej rozwiązania. Fabuła "Córeczki" to niewątpliwie jedna z mocniejszych stron tej książki. Bohaterowie są w miarę dobrze wykreowani, chociaż widać, że większą rolę odgrywa tutaj sama akcja, która w szalonym tempie gna do przodu. Bardzo mocno udało mi się zżyć z Simone, której kibicowałam od samego początku do końca. Co do reszty postaci - trzeba uważać w ich ocenie, ponieważ możemy dać się łatwo zwieść pozorom i miłym słowom. Muszę przyznać, że ja całkowicie dałam się nabrać i mylnie oceniłam poszczególne charaktery. Myślę jednak, że większość czytelników może dojść do podobnych wniosków, ponieważ autorka niewątpliwie potrafi nieźle namieszać. Kathryn Croft posługuje się lekkim i prostym językiem, co bardzo ułatwia nam zaznajomienie się z tą powieścią. Przeczytanie "Córeczki" nie zajęło mi dużo czasu - kartki same przelatywały pomiędzy moimi palcami, a ja nawet nie zauważyłam kiedy cała historia dobiegła końca. Lektura tej książki sprawiła mi wiele przyjemności i pozwoliła oderwać się od codziennych obowiązków. Muszę przyznać, że odłożenie jej na półkę za każdym razem było dla mnie dużym wyzwaniem, bo nie mogłam doczekać się kiedy znowu powrócę do świata Simone Porter i poznam prawdę odnośnie uprowadzenia Heleny. Zakończenie jakie serwuje nam Kathryn Croft wbija w fotel i jeszcze długo nie pozwala nam zapomnieć o przeczytanej powieści. Myślę, że autorce należy się za to pochwała, bo idealnie udało jej się uknuć tak genialną intrygę. Do ostatnich stron nie podejrzewałam, że rozwiązanie zagadki może być w tym przypadku tak zaskakujące i niespodziewane. Bardzo często właśnie takich zwrotów akcji brakuje w thrillerach czy kryminałach, dlatego myślę, że "Córeczka" wyróżnia się pośród innych pozycji z tego gatunku. Podsumowując - "Córeczka" zrobiła na mnie naprawdę bardzo pozytywne wrażenie, a jej lekturę zapewne będę jeszcze długo wspominać. Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam thrillera, który aż tak mocno by mnie zaskoczył. Z niecierpliwością będę czekać na kolejne powieści tej autorki, a kiedy tylko jakaś pojawi się w księgarni - z przyjemnością zabiorę się za jej czytanie. Polecam tę pozycję wszystkim miłośnikom gatunku, ale także osobom, które szukają ciekawej i trzymającej w napięciu lektury.
  • 5
19.03.2017
Córeczka
Patrycja Trzcionkowska
Bardzo trudno jest napisać historię o porwaniu. Jest to temat smutny, przerażający, nie raz mrożący krew w żyłach. Takie wątki zawsze wywołują w czytelniku silne emocje. Złość, przygnębienie, żal, bezsilność, wzburzenie. Paraliżujący jest fakt, że coś więcej może kryć się pod uprowadzeniem. Odbiorca z niepokojem przeżywa takie opowieści, nie ważne czy są one autentyczne, czy wyimaginowane. Zawsze mocno wzburzają i pozostawiają ślad w pamięci. Kilkanaście lat temu, sześciomiesięczna Helena, córka Simone i Matta Porter została uprowadzona przez nieznanego sprawcę. Sprawa nigdy nie została wyjaśniona. Rozpacz po stracie córki jest obecna każdego dnia. Nieoczekiwanie do Simone zgłasza się młoda kobieta - Grace, która twierdzi, że posiada informacje o jej zaginionej córeczce. Simone początkowo podchodzi do niej ostrożnie i sceptycznie, jednak jej nastawienie szybko się zmienia, gdy dziewczyna na potwierdzenie swoich słów pokazuje jej niebieskiego pluszaka, który należał do Heleny. Kim jest Grace? Czy Simone może jej zaufać? Początkowo sądziłam, że będzie to kolejna, przewidywalna historia o zaginięciu dziecka, jednak jeszcze wtedy nie wiedziałam jak bardzo się myliłam. Książka poruszyła mnie dogłębnie, mocno wzburzyła i porządnie przeraziła. Nie zabrakło w niej zaskakujących zwrotów akcji, dynamiki, szokujących incydentów i mrocznych bohaterów. Z każdą przewracaną kartką bicie serca przyspieszało. Wstrząsające wydarzenia wywołują zdumienie, szok, a nawet niesmak. Moje nerwy były napięte do granic możliwości. Różne rzeczy dzieją się na tym świecie, ale cała historia oprócz ogromnych emocji wywołała również inne, osobliwe uczucie. Nie potrafię go nawet nazwać. Całość książki wydaje się wciągająca, mroczna, dramatyczna, ale były momenty, które wydawały mi się wręcz surrealistyczne, ale może za mało życia znam? Kto wie. Uważam, że książka może być również pewnym ostrzeżeniem przed naiwnością. Ukazuje również obłudę i zakłamanie osób, za które oddalibyśmy własne życie. Niewiarygodne wydaje się jak łatwo jest oszukać bliskich, przywdziać maskę dwulicowości. Córeczka obrazuje nam jak gwałtownie życie może zmienić się w piekło. Na miejscu głównej bohaterki, która najwidoczniej ma nerwy ze stali, chyba już dawno wylądowałabym w szpitalu psychiatrycznym. Pomimo, że powieść porusza drażliwy, przykry temat to jednak czyta się ją szybko przez wzgląd na żywiołowość, rozmach i niecodzienną, zatrważającą treść. Fabuła jest spójna i zrozumiała. Jest to na prawdę dobry thriller psychologiczny i mimo małych mankamentów, polecam ją osobom, które gustują w tym gatunku.
Zobacz też