ver: 0.33

Lipowo. Tom 8. Czarne narcyzy

(okładka miękka)

Autor:
(14)
  • Czytaj fragmentFragment
Bestseller
38,00 zł
30,35 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (14)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
22.06.2017
Magdalena Biernacka
Kolejna rewelacyjna książka Puzyńskiej. Jest to 8 tom sagi o Lipowie a ja już czekam na następną część :) Od pierwszych stron wciąga czytelnika po uszy. Czyta się szybko, lekko, dobrze napisana. POLECAM!!!
  • 5
21.06.2017
Joanna Gralak
Super książka jak dla mnie lepsza niż poprzedni tom.
20.06.2017
beatan63@o2.pl
Książkę już przeczytałam jednym tchem.Szkoda że tak szybko.Polecam.Czekam na następny tom.
  • 5
20.06.2017
Renata Orłowska
Musiałam ochłonąć po przeczytaniu Czarnych Narcyzów Kasi Puzyńskiej, żeby w miarę sensownie zrecenzować Ci tę książkę. Przyznaję, że tym razem nie dawkowałam jej sobie tylko przeczytałam ją najszybciej jak mogłam. Często zarywając noce. Dla niewtajemniczonych (chociaż nie wiem czy są jeszcze tacy, którzy nie znają Lipowa) to już ósmy tom sagi o Lipowie. To seria książek, w których mamy do czynienia ze grupą bohaterów i na przestrzeni tomów-lat poznajemy ich. Jesteśmy świadkami rozwoju osobowości i doświadczamy wraz z nimi różnych zawirowań życiowych. Zawsze ten wątek obyczajowy jest w jakiś sposób połączony z wątkiem kryminalnym. Jedno przenika do drugiego, jak w życiu. Jeśli w życiu ktoś ostro zabaluje, to ma niższą wydajność w pracy i nie ma na to mocnych. Często okazuje się, że ten kogo mamy za dobrego człowieka, wcale takim nie jest. Puzyńska doskonale radzi sobie z kreowaniem postaci, mają one odpowiednią głębię i żyją nie tylko na kartach książki, ale i w wyobraźni czytelników. Potrafi w rozsądny sposób wytłumaczyć nierozsądne zachowania bohaterów. Jest doskonałą obserwatorka ludzi i umiejętnie przenosi ich zachowania do świata fikcji. O czym są Czarne narcyzy? To opowieść o tym co kryje dusza ludzka. Jak wiele w niej tęsknot i zła. Opowiada o tym do czego zdolni są ludzie z własnej nieprzymuszonej woli i dlaczego zawsze wybierają kłamstwo od prawdy. To książkach o tym co ludzie lubią i ukrywają najmocniej czyli ich tajemnice. Na tajemnicę natykamy się na każdym kroku począwszy od pierwszych stron książki. W tajemniczym domu leśniczego, który stoi pośrodku niczego i nazywa się Diabelec odkryte zostają zwłoki młodej dziewczyny i coś jeszcze, coś co mrozi krew w żyłach. Daniel z ciapciulka stał się po prostu pijakiem. Jego relacje (jakie relacje??) z ludźmi są bardzo sporadyczne i niezwykle powierzchowne. Już nawet jego ukochana Mama nie jest w stanie wytrzymać tego, że stoczył się na dno. Nastoletni syn nie chce mieć z nim nic wspólnego. Daniel przypadkiem znajduje się na brodnickim Święcie Policji i tam poznaje dziewczynę w sukience w groszki, która twierdzi, że jest w stanie mu pomóc wrócić do pracy w policji. Daniel oczywiście podchodzi do tego sceptycznie, ale kiełkuje w nim iskierka nadziei. Tym bardziej, że te informacje są powiązane z ostatnią nierozwiązana sprawą śmierci bezdomnych. W tym samym czasie Weronikę, za pośrednictwem medium społecznościowego ktoś błaga o pomoc i spotkanie. Psycholożka próbuje skonfrontować się z tą osobą, jednakże spotkanie nie dochodzi do skutku bo... Ciężko jest pisać recenzję tak dobrej książki z tak wielowątkowa fabułą, żeby przypadkiem czegoś nie zdradzić i nie popsuć Ci frajdy z lektury. Tak naprawdę wszyscy są podejrzani i wszyscy kłamią. Jak w takiej sytuacji Daniel może (i czy może) rozwiązać trudną sprawę, tym bardziej, że nie ma się już takich środków jak wtedy gdy był policjantem. Dreszczyku historii dodaje fakt, że autorka tak sprawnie zagmatwała historię, że poszła ona w kierunku okultyzmu. Co ma z tym wszystkim wspólnego siekiera i sukienki w groszki? Czy jest jeszcze ktoś kto może pomóc Danielowi i wybaczy mu to co zrobił ze swoim życiem? Jak potoczy się wątek miłosny? Kogo w końcu Daniel wybierze, a może spotka kogoś nowego? Czy sprawa bezdomnych ma coś wspólnego z zabójstwem młodej dziewczyny? No i o co chodzi z wahadełkami? Podoba mi się język jakim pisana jest książka, tak jak w życiu niektórzy z nas w chwilach wzburzenia używają wulgaryzmów i mają swoje powiedzonka, które wypowiadają nieświadomie. Takie dopracowanie szczegółów nadaje wiarygodności książce. Bardzo polecam, a jeśli jeszcze nie znasz powieści Kasi Puzyńskiej to koniecznie nadrób zaległości i zacznij od Motylka.
  • 5
20.06.2017
Jak zwykle bomba! Nie można się oderwać...
Ewa Nowińska-Dymek
Puzyńska i tym razem nie zawiodła! Niemalże do końca niewiadomo kto jest winny zbrodni. Sama fabuła bardzo interesująca, aż czuć dreszcz na plecach ;-) kolejne wydarzenia w Lipowie wciągają - książkę pochłonęłam w dwa dni. Polecam nie tylko wielbicielom kryminałów. Uwaga: Puzyńska uzależnia! :-)
  • 5
20.06.2017
Czarne narcyzy
Katarzyna Konera
Kolejna książka Pani Kasi i kolejna satysfakcja z jej czytania...Niesamowite emocje przeżywane wraz z bohaterami. Warto przeczytać! Nie będziesz zawiedziony.Zacznij od Motylka!
  • 5
20.06.2017
Dorota Hudziec
Świetna książka! Pochłonęłam ją w trzy dni :) Katarzyna Puzyńska nie zwalnia tempa! Czekam z niecierpliwością na kolejną część :)
  • 5
19.06.2017
bojarun
Każda nowa książka Puzyńskiej elektryzuje i powoduje dreszczyk emocji w mej duszy. Dotąd przeczytałam siedem tomów i recenzując je, nie ukrywałam zachwytu. Pomimo tego, że wszystkie zlewają się w mojej głowie w jedną, bardzo ekscytującą historię, nie można uniknąć porównań poszczególnych tomów. Najfajniejsze jest to, że można je podzielić na kilka kategorii. Najlepszy? Motylek. Najsłabszy? Łaskun. Najstraszniejszy? Utopce. Naj... można wymieniać długo. Autorka nie spuszcza z tonu ani na chwilę. Rozpoczynając lekturę "Czarnych narcyzów" bardzo szybko spotykamy się ze starymi przyjaciółmi z poprzednich tomów. Weronika, Emilia i Marek trwają na posterunku właściwie niezmienni. Zmienia się jedynie podejście do życia Klementyny Kopp i oczywiście Daniela Podgórskiego. Daniel, który w ostatnim tomie sporo stracił w moich oczach teraz powraca w blasku chwały. No może bez przesady, ale podniósł się z kolan i działa. Tym razem powieść płynnie nawiązuje do końcówki poprzedniego tomu. Właściwie pierwszy rozdział mógłby być kolejnym tej samej książki, ale to należy uznać raczej za zaletę, niż wadę. Bardzo szybko poznajemy legendę o diable, który opętał żonę leśniczego wskutek czego ta - poznawszy diabelską tajemnicę - opuszcza ten ziemski padół. Leśniczy postanawia zemścić się na czarcie za śmierć żony, a cała historia kładzie się cieniem na maleńkiej wiosce o nazwie Diabelec. Wszyscy boją się domu leśniczego i tego, co się w nim wydarzyło. Strach staje się wręcz paniczny, kiedy w tym domu znalezione zostaje ciało, a właściwie, to dwa... właściwie to trzy. Nie ulega wątpliwości, że śmierć przynajmniej jednej z tych osób, powiązana jest z odnalezieniem innych trzech ciał dużo, dużo wcześniej.... Bardzo trudno jest opisać fabułę tak, aby nic nie zdradzić i nie zabrać potencjalnemu czytelnikowi przyjemności z czytania. Powieść jest bardzo rozbudowana, akcja toczy się wielowątkowo, a wydarzenia gonią jedno za drugim. Wielki szacunek dla autorki, która - pomimo wielości bohaterów zdarzeń, i powiązań - nie pogubiła się i konsekwentnie doprowadziła do rozwikłania zagadki. Jest jeden element, który w sadze o Lipowie szczerze uwielbiam. To umiejętność autorki prowadzenia czytelnika na popularnie zwane manowce. Już wydaje mi się, że wiem, już jestem tak blisko... i znowu coś zaskakuje. Pamiętam, że w kilku poprzednich tomach rozwiązanie zagadki było w zasięgu ręki właściwie od połowy książki, a nadal fabuła fascynowała. W "Czarnych narcyzach" też jest taki moment, w którym wydaje się, że wszystko zostało już wyjaśnione. Nic bardziej mylnego. Polecam każdemu. Bez wyjątku.
17.06.2017
carolina80
CZY NALEŻY RECENZOWAĆ, POLECAĆ KSIĄŻKI KATARZYNY PUZYŃSKIEJ, ZWŁASZCZA TOM.8 ŚLEDZTW POLICJANTÓW Z LIPOWA? DLA FANÓW I MIŁOŚNIKÓW POWIEŚCI PISARKI NIE TRZEBA. "CZARNE NARCYZY" TO KOLEJNA REWELACYJNA, WCIĄGAJĄCA INTRYGA PRZEPLATAJĄCA SIĘ Z ŻYCIEM POLICJANTÓW. DLA OSÓB, KTÓRE PO RAZ PIERWSZY SIĘGNĄ PO TĘ KSIĄŻKĘ, OSTRZEGAM! NIE BĘDĄ MOGLI DOCZEKAĆ SIĘ KOLEJNYCH CZĘŚCI I Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAĆ NA INFORMACJĘ Z EMPIK.COM O ODBIORZE ZAMÓWIENIA (3 DNI PRZED OFICJALNĄ PREMIERĄ KSIĄŻKI)
  • 5
13.06.2017
knigoholiczka
Nie mogłam wytrzymać. Mimo, że rozpoczętych mam kilka książek (których jakoś skończyć nie mogę...) rzuciłam wszystko by móc zapoznać się z najnowszą powieścią Kasi Puzyńskiej. Nie będę ukrywać, że to dla mnie ogromne wyróżnienie móc przeczytać ją niemal dwa tygodnie przed oficjalną premierą. I tylko jeden minus- dłużej będę musiała czekać na 9 tom. Jak już wspomniałam- nie liczyło się nic. Musiałam czytać, czytać! Poważnie obawiałam się, że "zarwę" noc i tak też się trochę stało. Nie było siły, która by mnie od niej oderwała. Ponad 600 stron przeczytałam w niecałą dobę. Wprawdzie powieści Katarzyny Puzyńskiej na rynku wydawniczym pojawiają się dość często (dla spragnionego wrażeń czytelnika to wcale nie jest tak szybko) to jednak na każdą jedną warto czekać. Tak jak i za każdym poprzednim razem tak i teraz jestem ogromnie zachwycona tym, o czym czytam. Akcja poprowadzona jest świetnie, czyta się z zapartym tchem. Nie można się nudzić. Autorka doskonale przygotowuje się do tego, o czym pisze- przeprowadza rzetelny research, którego czasem u innych pisarzy brakuje. Przy jej poprzednich książkach pisałam już, ale po raz kolejny powtórzę: to, jak przerzuca winę z jednej osoby na drugą, to, co dzieje się po drodze- po prostu uwielbiam. W szóstym i siódmym tomie sporo zadziało się w życiu głównego bohatera- Daniela Podgórskiego. Dodać trzeba, że ten sympatyczny policjant wiele stracił w oczach czytelników właśnie poprzez wspomniane wyżej życiowe zawirowania. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że przez nie sta się irytującą postacią... Uwaga! Będę chwalić! "Czarne narcyzy" to książka niesamowita. Mnóstwo się dzieje. Trup (przepraszam za wydarzenie) ściele się gęsto. Kto jest winny zabójstw? Jedna czy więcej osób? Zdradzić mogę, że prawie do końca jesteśmy trzymani w niepewności. Uwielbiam ten stan, ten dreszczyk emocji. Z przyjemnością po raz kolejny powrócę do Lipowa, do naszych, już można tak powiedzieć, starych znajomych: Weroniki, Emilii, Daniela i Marka. I do wielu innych. Jeżeli nie czytaliście jeszcze serii o policjantach z Lipowa warto to nadrobić. Serdecznie polecam i obiecuję, że nie będziecie się nudzić.
  • 5
12.06.2017
super
annaplominska@tlen.pl
nie zawiodłam się 😆
10.06.2017
Marek Barwiński
Może dodałbym swoją ocenę, a może nawet pokusił się o recenzję, ale z powodów ideologicznych przestałem kupować książki wyprodukowane z martwych drzew, nie mogę więc zapoznać się z "nową Katarzyną Puzyńską". Dlaczego wydania cyfrowe nie ukazują się równocześnie? Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć.
  • 5
08.06.2017
Ruda Recenzuje
Święto Policji to wydarzenie dość niefortunne dla Daniela Podgórskiego. W końcu on nie ma czego świętować. Czas urozmaica mu młoda kobieta podająca się za dziennikarkę, która przychodzi do niego z zagadkową propozycją pomocy w odzyskaniu pracy. Niemniej tajemniczo wygląda wiadomość, jaką Weronika Nowakowska otrzymuje od nieznanej osoby. Czy te dwie sprawy są ze sobą powiązane? Tymczasem okolicą Lipowa wstrząsa wiadomość o morderstwie. Nie pierwszym i nie ostatnim. Z Lipowem i jego mieszkańcami spotkałam się już po raz ósmy. Spotkania tego niecierpliwie wyczekiwałam, zastanawiając się przez cały czas jakie ono będzie. Każda kolejna część serii wzbudza wiele emocji, ale również wiele pytań. Czy autor po raz kolejny nas zaskoczy? Czy wciąż potrafi wnieść do swoich powieści coś nowego? Czy bohaterzy się zmienili? Z tymi pytaniami zabrałam się za lekturę „Czarnych narcyzów”. Powieści Puzyńskiej to dobrze przemyślane i świetnie napisane kryminały z głębokim tłem obyczajowym. Zdziwiłabym się, gdyby zmieniło się to w następnej powieści, bowiem te elementy to cechy charakterystyczne twórczości autorki. W najnowszej książce znów udajemy się w mroczną podróż po Lipowie i jego okolicach, kolejny raz przekonując się, że to tajemnicze i ponure miejsca, kryjące w sobie wiele tajemnic i będące siedzibą ukrytego zła. Do tej pory w tamtych okolicach zawsze wiele się działo, podobnie jest tym razem. Z wielką przyjemnością udałam się tropem zbrodni, próbując nadążyć za Puzyńską. A nie było wcale tak łatwo. Autorka krąży, wodzi nas za nos, wprowadza nowe wątki, konsekwentnie próbuje nas zmylić. Momentami ciężko uwierzyć, że spokojni mieszkańcy małych miejscowości mogą mieć tyle sekretów. Ale to wszystko pozory. Puzyńska pokazuje nam prawdziwe zło, które czai się w sercach i umysłach wykreowanych przez nią bohaterów. Kolejne tropy, zwroty akcji, kłamstwa, zagadki to tylko część tego, co tym razem przygotowała dla nas autorka. Uwielbiam kryminały i zawsze staram się poznać tożsamość mordercy przed rozwiązaniem akcji, ale autorka postarała się, by do samego końca utrzymać czytelników w niepewności. Stworzona przez nią fabuła może momentami wydawać się dość skomplikowana ze względu na dużą liczbę bohaterów i wątków, ale dla uważnych i skupionych czytelników nie okaże się ona przesadnym wyzwaniem. W „Czarnych narcyzach” poznajemy różne oblicza zbrodni. Motywy kierujące zbrodniarzami Puzyńskiej są przeróżne. Morderstwa stworzone przez autorkę są bardzo wiarygodne, dopracowane, zaskakujące. Można by pomyśleć, że czerpała z samego życia. Mam wrażenie, że ona nie próbuje na siłę szokować, otumaniać nas skomplikowanymi szczegółami czy obrzydzać wielką ilością krwi. Puzyńska po prostu przelewa na papier to, co podsuwa jej wyobraźnia, podpierając się zasłyszanymi historiami czy miejscowymi legendami. Wykorzystanie takich elementów i skierowanie się w stronę okultyzmu to prawdziwy strzał w dziesiątkę. „Czarne narcyzy” to podróż w głąb człowieka. Zwrócenie się w stronę skrytego w nim zła, nieco psychologii próbującej wyjaśnić jego motywy, odwołania do marzeń i planów. Jej postacie są dopracowane, niepozbawione wad, realistyczne. Dobrze się je poznaje, ale jeszcze lepiej powraca się do tych znanych i lubianych, zwłaszcza, że wciąż potrafią zaskakiwać i wywoływać w nas przeróżne emocje. W najnowszej powieści Puzyńska wyjaśnia także wątki rozpoczęte wcześniej. Tradycyjnie już pozostawia nas z pewnymi pytaniami, ale nie przeciąga na siłę tego, co powinno zostać już rozszyfrowane. Niezbyt często sięgam po serie. Do polskich autorów podchodzę ze sporym dystansem i umiarkowanym zaufaniem. Ale ta autorka zdobyła moje serce. Po każdą kolejną powieść sięgam z wielką ciekawością, przepełniona entuzjazmem i niecierpliwością. I jeszcze się nie zawiodłam.
  • 5
17.05.2017
Super
annaplominska@tlen.pl
jaj najbardziej polecam :)
Zobacz też