ver: 0.33

Czereśnie zawsze muszą być dwie

(okładka miękka)

Autor:
(37)
  • Czytaj fragmentFragment
36,90 zł
28,97 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (39)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
16.06.2017
Świetna
Basia
Książka ukazuje wpływ przeszłości na teraźniejszość. Trochę magii, trochę wspomnień, trochę złych emocji i miłość, jak w życiu. Jak się zacznie, to nie można przestać i zostaje żal, że tak szybko się skończyła.
  • 4
15.06.2017
Mozaika Literacka
Stare porzekadło mówi, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, ale to znane powiedzenie równie dobrze można odnieść do miłości, która często dopiero wystawiona na ciężką próbę przybiera właściwe sobie oblicze. Niejednokrotnie okazuje się zatem, że to najbardziej traumatyczne wydarzenia, bolesne i rozdzielające człowieka od wewnątrz, stają się najlepszą pożywką dla świeżo kiełkującego uczucia. Gorzkie przeżycia towarzyszą też bohaterom powieści Czereśnie zawsze muszą być dwie, w której Magdalena Witkiewicz maluje obraz subtelnie rozkwitającej miłości. W efekcie szkolnego wybryku młoda Zosia Krasnopolska zaczyna opiekować się panią Stefanią, która po latach wspólnej przyjaźni zostawia dziewczynie w spadku zaniedbaną willę w Rudzie Pabianickiej. Zrujnowany obecnie dom otoczony był niegdyś pięknym sadem owocowym, który nadawał mu wyjątkowo sielankowego wyglądu. Na miejscu okazuje się, że odziedziczona willa skrywa wiele tajemnic dawnych mieszkańców, co daje Zosi jasny sygnał do grzebania w starych dziejach. Kobieta sumiennie drąży historyczne skały, a regularne towarzystwo zapewnia jej świeżo poznany Szymon, który mimo ciążących mu na duszy osobistych smutków, powoli wdziera się do jej poharatanego serca. Czy to właśnie miłość zapukała do Zosi drzwi? Magdalena Witkiewicz częstuje czytelnika historią niesłychanie emocjonalną, która swą poruszającą treścią mimowolnie tworzy swoistą i niezaprzeczalnie trafną definicję miłości. Można pomyśleć, że wykreowane przez autorkę uczucie to cudowny zbieg okoliczności, opakowany w sztampową aurę zakochania, lecz nic bardziej mylnego. Wskrzeszona iskra miłości sama w sobie nie jest wielkim zaskoczeniem, ale wykreowana wokół odziedziczonej willi historia niezmiennie intryguje i zdaje się właściwie scalać nawet pozornie niezwiązane elementy. Przytaczana za pomocą retrospekcji warstwa historyczna pozwala odbiorcy poznać tragiczne losy dawnego właściciela domu, Henryka Dworaka, a także daje szansę na niezapomniany spacer po ówczesnej Łodzi oraz jej okolicach. Wisienką na fabularnym torcie okazuje się detalicznie opisana sceneria, która non stop ujmuje bogactwem sielskiego klimatu, tak cennego i pożądanego we współczesnych czasach. Zauważalna lekkość tekstu sprawia, że kolejne sceny przyjemnie rozpływają się po wyobraźni, dając czytelnikowi namiastkę niczym niezmąconego relaksu. Sentymentalny dobór słów sprawia też, że nastrój w powieści jest nie tylko sielankowy, ale fragmentami wręcz magiczny. Nie ma zatem wątpliwości, że autorka potrafi malowniczo spisywać własne myśli, nadając im kobiecego i bez dwóch zdań żywego charakteru. Niemały poziom ekspresji można odczytać także w kreacji poszczególnych bohaterów, którzy idealnie wtapiają się w przygotowane dla nich społeczne tło. Zarówno Zosia, jak i Szymon, podchodzą do życia z wykreowanym wcześniej dystansem, trudno im też podejmować ważne decyzje, ale jednocześnie trzeba przyznać, że ich kreacje są naprawdę bogate i wiarygodne. Każdy bohater dźwiga tu swój los, samodzielnie ścierając się z demonami smutnej rzeczywistości, ale autorka pięknie pokazuje, jak wiele w trudnych chwilach może zdziałać wsparcie drugiej osoby. Nie jest to jednak jedyne przesłanie, gdyż równie intensywnie przez fabułę przebija się zachęta do optymistycznego spoglądania w przyszłość, jak również bodziec do częstego pobudzania nawet najskrytszych marzeń. Autorka z dużą świadomością prezentuje też, jak barwnie potrafią dojrzewać ludzkie myśli, gdy wpływa na nie sumiennie upływający czas. Rozczulająca historia miłości, tak pięknie kwitnącej między Zosią i Szymonem, z pewnością potwierdza, że Magdalena Witkiewicz doskonale zna słabości, bolączki oraz najgłębsze pragnienia kobiecych serc. Jest to bowiem powieść – motywacja, która w oczach czytelnika przyjmuje postać skrajnie czystego impulsu do wskrzeszania własnych marzeń. Autorka świadomie i niezwykle naturalnie dzieli się własną wyobraźnią, precyzyjnie dobierając i opisując scenerię dla poszczególnych scen, a jednocześnie pamiętając o tym, że obrany w życiu scenariusz często swój zarys ma w odległej przeszłości. Niełatwo jest przejść obok tej lektury obojętnie i równie trudno przychodzi rozstanie z tak poczciwymi i wiarygodnymi bohaterami. Ze swojej strony serdecznie polecam!
  • 1
13.06.2017
kolka
Przerażająca wcale nie jest sama książka, co liczba zachwyconych nią czytelniczek. Naprawdę chcemy czytać Martyniuka literatury kobiecej? Naprawdę chcemy książek o niczym, z łądną okładką, bez treści, z żenującymi blędami merytorycznymi i absurdem narracyjnym? Z całą masą powtórzeń, jakby autorka z góry zakłądała, że czytelnik jest głupi i nie zrozumie, jeśli napisze się coś raz? Ksiązka powinna czegoś nas nauczyć. Rozśmieszyć. Zmusić do refleksji. ALe na pewno nie powinna nas ogłupiac.
  • 1
08.06.2017
eM
Zachęcona pozytywni opiniami, sięgnęłam po najnowszą powieść Magdaleny Witkiewicz. Po lekturze mam mnóstwo przemyśleń i refleksji, spośród których najważniejsze wydaje się pytanie: czy naprawdę lubimy być ogłupiani? W żaden inny sposób nie jestem w stanie zrozumieć fenomenu tej książki. To napisana językiem na poziomie liceum bajka, nieprawdopodobna i bez najmniejszego kontaktu z rzeczywistością. Przykład? Proszę bardzo: zjedzone przez krwiożercze zwierzęta (dinozaury w latach 30. XX wieku?) w ciągu zaledwie jednej nocy zwłoki, po których nie pozostaje żaden ślad, poza plamą krwi. Dalej: ginekolog, który chwilowo jest kierowcą Ubera, bo jego żona zmarła po podaniu jej antybiotyku, gdyż dostała wysypki (dzwoniła trzy razy do męża, który nie odbierał, ale nie wpadła na to, żeby zadzwonić na pogotowie). Mało? Duch, który przestaje straszyć po pochowaniu w urnie jego, a raczej jej, bo duch był kobietą, jedwabnych rękawiczek. Pani Witkiewicz tak szczyciła się researchem, a efektów żadnych nie widać. W podziękowaniach zresztą przyznaje, że historia nigdy jej nie interesowała. Cóż, nie da się napisać książki osadzonej w międzywojniu z tak słabą znajomością tematu. To znaczy da się, co Magdalena Witkiewicz udowadnia, ale nic dobrego z tego nie wyjdzie. Na koniec wspomnę o błędach. Na zasadach interpunkcji bestsellerowa autorka nie zna się wcale. No, ale co z redaktorem i korektorem? Ktoś to w ogóle czytał przed puszczeniem do druku? Nawet nie potoczne, a prostackie zdania skutecznie zniechęcają do lektury. Witkiewicz potrafi w jednym zdaniu powtórzyć trzy razy to samo słowo. Fabułę konstruuje na zasadzie "Uśmiechnęłam się do niego. On spojrzał na mnie i uśmiechnął się". Naprawdę bardzo słaba książka.
  • 5
31.05.2017
Anka Krzyczkowska
Całe życie szukamy swojego miejsca na ziemi. Marzymy o czterech ścianach, w których zbudujemy swój własny kawałek świata. Rodzinę. Wieszamy na ścianach zdjęcia i zastanawiamy się jakich scen były świadkami. Co widziały, co słyszały i czym my wypełnimy przestrzeń między nimi. Czasem ten przeznaczony nam dom spokojnie czeka na nas setki kilometrów od miejsca, w którym się znajdujemy. Zatrzymuje niejeden sekret. Historie, którymi chętnie się z nami podzieli. I kiedy wreszcie przekroczymy próg nowego gniazdka do drzwi zapuka ktoś, kto z całą pewnością będzie miał wpływ na nasze dalsze życie. Nierzadko odwiedzi nas przeszłość. Słodko-gorzka, budząca niepokój, niosąca odpowiedzi na niektóre pytania. Udowodni nam, że "Czereśnie zawsze muszą być dwie", bo samotność nie zrodzi odpowiednich owoców. Nie nakarmi nas niczym dobrym. Magdalena Witkiewicz zrobi to za to za dwoje. Nawet najmniejszy krok na życiowej ścieżce ma wpływ na to, jaką drogą będziemy kroczyć. Ludzie, spotkani przypadkiem, doprowadzą nas do miejsc o których nie mieliśmy pojęcia. Potknięcia wpłyną na to, dokąd dojdziemy, a siła z podnoszenia się po upadku pozwoli nam odnaleźć więcej, niż myślimy. Przez całe życie zbierać będziemy okruszki szczęścia, z których w odpowiednim momencie zaczniemy coś tworzyć. Zosia Krasnopolska doskonale poznała moc przypadkowych spotkań. Przez jedną decyzję dotarła do człowieka, który uzupełnił jej życie i dbał o to, by było w nim jak najwięcej powodów do radości. Stał się filarem szczęścia, podstawą bezpieczeństwa, ale w pewnym momencie zostawił po sobie jedynie cztery ściany. Zosia jednak w nich odnalazła coś więcej. Odbudowując swój świat i przeprowadzając remont życia dotarła do zakamarków własnej duszy. Nauczyła się patrzeć sercem. Nauczyła się odwagi w szukaniu. I znalazła. Miłość, przyjaźń, magię i mieszaniny cierpienia z nadzieją. Odnalazła siebie. Dojrzała. Jak czereśnie, które rosną w duecie. "Czereśnie zawsze muszą być dwie" to niesamowita, przepiękna historia, która uczy życia. Uświadamia, że każdy z nas ma w sobie nieco zagubioną Zosię Krasnopolską, która musi dojrzeć do tego, by sięgnąć po szczęście. Każdego dnia spotykamy na swojej drodze ludzi i nie zastanawiamy się nad tym, ile wnoszą oni w nasze życie. A powinniśmy.
  • 5
31.05.2017
rozyckamarika
Przeczytana! Mało sięgam po twórczość Magdaleny Witkiewicz ale ''Czereśnie.." wciągają od pierwszych stron. Piękna historia trzech pokoleń. Nie jest to typowy romans. Polecam wszystkim!
  • 4
30.05.2017
AGZK
Kolejna, przeczytana do kolekcji. Ciekawy tekst o ludzkich slabosciach, szalenstwie i jak zawsze milosci. Fajne czytadlo na jeden dzien pod kocem z kubkiem herbaty w dloni. Niestety jako wierna fanka powiesci Hanny Cygler i Nataszy Sochy, odnajduje tutaj podobienstwa i za to jedna gwiazdkja mniej. Okladka piekna, jak zawsze.
  • 5
25.05.2017
Małgorzata Wypych
Piękna opowieść.Wciaga od pierwszej strony i trzyma do ostatniej. Polecam :0
  • 5
23.05.2017
❤️
anna
To moje drugie spotkanie z książką Magdaleny Witkiewicz. I drugie wspaniałe. Ta książka jest cudowna! Łzy w oczach miałam jak ją skończyłam czytać.
  • 5
22.05.2017
magdalublin86@gmail.com
Najlepsza książka autorki! Polecam. Dużo w niej życia we wszystkich odcieniach.
  • 5
21.05.2017
dosiap
Kolejna świetna powieść Magdy Witkiewicz. Gorąco polecam.
  • 5
19.05.2017
Allan
Mastertona czytam od dawna, ale miałem dużą przerwę, kiedy kilka razy zawiódł mnie swoimi tekstami. Tym razem zaryzykowałem w innym wydawnictwie, na dodatek nie jest to horror, ale kolejny, już VI tom historii z nadkomisarzem Katie Maguire, ale dla mnie jako dla czytelnika pierwszy. Nie czytałem poprzednich tomów. Oczywiście każdy tom to osoba historia i zagadka, więc nie trzeba czytać zgodnie z numerami. Książkę wybrałem z wielu powodów, ale najważniejszy to taki, że autor snuje opowieść w Cork, a sam miałem okazję zwiedzić to miasto, co jest dla mnie dodatkową atrakcją. Zaczyna się mocno. W czasie remontu domu na przedmieściu zostają odnalezione zwłoki czteroosobowej rodziny i zwierząt. Ekspertyzy wskazują, iż zamordowani zostali dziewięćdziesiąt lat wstecz. To dopiero początek zagadki i jeden z kilku wątków tej fascynującej historii. Całość zamknięta w ponad 460 stronach jest historią pełną napięcia i tego, czego szuka wytrawny czytelnik u doskonałego autora. Muszę przyznać, że odzyskałem wiarę w siłę przekazu Mastertona. Ta historia opowiada o odwadze, poświęceniu, bólu, ale także o miłości, chociaż nie jest to romansidło. Pani podkomisarz wiele razy zostaje poddana próbie odwagi i lojalności. Podoba mi się język, który jest przekonujący. Wszak trudno, aby bandyci mówili kwiecistym, górnolotnym językiem. Nic nie jest tutaj przesadzone, nic nie jest wyolbrzymione. Sama historia związana z przemytem tytoniu i uprowadzeniami jest napisana w sposób przemyślany. Jak dla mnie rewelacja. Polecam!!!
  • 5
19.05.2017
Beata Sobczak
Gorąco polecam nową powieść Magdaleny Witkiewicz. Książka bardzo wciąga po przeczytaniu pierwszych stron; teraźniejszość przeplatana przeszłością ukazana w pięknym stylu, jakim zachwyca nas pisarka . "Czereśnie zawsze muszą być dwie"-to książka dla każdej z nas :)
  • 5
16.05.2017
czereśnie zawsze muszą być dwie
Magdalena Tańczyk
po zakupie od razu mnie wciągnęła. Warta przeczytania
  • 5
16.05.2017
elżbieta
"Czereśnie zawsze muszą być dwie" Magdaleny Witkiewicz. Powieść piękna, porywająca, wciągająca. Jak zaczęłam czytać to nie mogłam przestać. Jest miłość, zdrada, przyjaźń, tajemnica, tragedia, magia. Zosia i Anna, kobiety żyjące w różnych czasach. Zosia współcześnie a Anna w latach 30-tych ubiegłego wieku. Różni je wiele a zarazem w pewien sposób coś je łączy, coś nieuchwytnego. Jest też Stefania, osoba, którą każdy z nas chciałby mieć blisko siebie. Czytam jednym tchem i jestem po wrażeniem piękna tej powieści. Gdy już ją skończyłam czytać, poczułam żal, że to już koniec a chciałoby się jeszcze więcej. Jola.
  • 5
15.05.2017
Elżbieta
"Czereśnie zawsze muszą być dwie", ale czy aby na pewno ? Zdecydowanie tak. Ta książka pokazuje że tak jak drzewa owocowe tak my potrzebujemy swojej drugiej połowy. Na najnowszą powieść Magdaleny Witkiewicz czekałam z niecierpliwością i gdy przyszła do mnie tuż przed premierą nie mogłam nie być szczęśliwą :) Od pierwszych stron powieść zachwyca i nie pozwala się odłożyć, jest pełna zagadek i tajemnic :) w postaciach opisanych przez Autorkę każdy może znaleźć cząstkę siebie a do Zosi w szczególności zapałałam sympatią czuję jakbym ją znała. W książce cudownie przeplatają się teraźniejszość i przeszłość, historia Anny opisywana jest partiami i podczas czytania tak jak Zosia odczuwałam żal, że nie poznaję tej historii w całości - ale dzięki temu książka trzyma w napięciu i oczekiwaniu co będzie dalej. Pani Magdaleno dziękuję za tę wspaniałą książkę, ale mam ogromy niedosyt....chciałabym ciąg dalszy, chciałabym wiedzieć co dalej dzieje się w willi Dworaka, co porabia Zosia i Szymon :) Fantastyczna powieść pełna optymizmu i poprawiające nastrój, pokazuje że zawsze czeka nas coś dobrego. Cudownie napisana i zajmuje teraz bardzo ważne miejsce w moim życiu. Polecam książka warta jest przeczytania.
  • 5
14.05.2017
ejotek
Książka jest pełna zagadek i tajemnic za sprawą willi w Rudzie Pabianickiej, w której przeszłość na nowo wpływa na teraźniejszość, czyli na życie Zosi. Duchy sprzed kilkudziesięciu lat nadal mają dużo do powiedzenia, zwłaszcza tajemnicza kobieta w czerwieni... Odnalezione na strychu przedmioty w połączeniu z opowieścią pana Andrzeja tworzą piękny obraz wydarzeń sprzed lat - niedopowiedzenia, tajemniczy list, rodziny żyjące w cieniu nieprawdy i obietnica, która zemściła się na potomnych. Autorka zupełnie nie spieszy się z obniżeniem ciśnienia krwi u czytelnika, bowiem tajemnice wyjaśniają się powoli a nowych... wciąż przybywa. Książka nie skupia się tylko i wyłącznie na życiu Zosi, poznajemy przecież wielu innych bohaterów, których przeszłość i cierpienie zostały szczegółowo opisane. Dzięki temu śmiało możemy się z nimi identyfikować, jednych polubić a innych nie - doprawdy, podział na postacie pozytywne i negatywne jest dość jasny. Są chwile na śmiech i łzy, na smutek, radość oraz wzruszenia. O tak, wzruszeń tu nie brakuje! Uwielbiam książki Magdy Witkiewicz i pisałam to wielokrotnie w recenzjach czy komentarzach na różnych blogach. Niemal każdą powieść kończę z wyrazem zadowolenia na ustach. Jednak tym razem muszę napisać coś innego - wszak zawsze moje recenzje są szczere. "Czereśnie zawsze muszą być dwie" to dla mnie hit! To najlepsza - moim zdaniem - książka w dorobku autorki! Czereśnie zasługują w mojej ocenie na 11/10. Dlaczego? Pięknie snuta opowieść o trudnym dzieciństwie Zosi, o nagłym i niezbyt idealnym uczuciu oraz o niezwykłej "karze", która całkowicie zmienia życie bohaterki. To historia o nietypowej przyjaźni, ponadczasowej miłości oraz śmierci, która dla jednych niesie ukojenie a dla innych cierpienie. Witkiewicz udowodniła w Czereśniach, że czasami zmiany są potrzebne, przynoszą bowiem powiew świeżości oraz inne spojrzenie na problemy i bolączki, bo choć marzenia nie zawsze spełniają się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli to finalnie może nam to wyjść na dobre. "Czereśnie zawsze muszą być dwie" to cudowna historia o marzeniach, przyjaźni, rodzinie i miłości. Jednak równie ważne są wątki dotyczące utraty, zemsty oraz odkupienia win. Ta książka jest jak skrzynia pełna skarbów i z każdą kolejną przewróconą stroną czytelnik odkrywa coś nowego, coś pięknego, coś niezwykłego. Magda Witkiewicz po raz kolejny udowodniła, że potrafi czarować, bowiem w trakcie lektury magia unosi się jak mgiełka w powietrzu. Jeśli uwielbiacie twórczość autorki oraz książki pełne tajemnic i niewyjaśnionych spraw z przeszłości, to koniecznie sięgnijcie po ten tytuł. Ja wciąż nie zamknęłam ust... z wrażenia! całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2017/05/magdalena-witkiewicz-czeresnie-zawsze.html
  • 5
12.05.2017
Agnieszka Kuczyńska
"Czereśnie zawsze muszą być dwie" to jak dla mnie kolejna fantastyczna powieść Magdaleny Witkiewicz. To piękna opowieść o sile przyjaźni, miłości i o szukaniu tego co tak naprawdę w życiu ważne. Magdalena Witkiewicz pokazuje, ze każda chwila naszego życia jest naprawdę ważna i to co wydaję się nam przypadkiem tak naprawdę jest ważnym krokiem, który prowadzi nas celu. Główną bohaterką książki jest Zosia. Poznajemy ją kiedy jest nastolatką, jedynaczką trochę zagubioną i w szkole i we własnym domu. Zosia jest spragniona i przyjaźni i miłości. Wydarzenia z pierwszego dnia wiosny sprawiają że na jej drodze staje osoba, która staje się najważniejsza w jej życiu. Jak potoczą się losy Zosi? Czy jej rodzinne miasto Gdańsk zdoła ją zatrzymać, czy dziewczyna wybierze Rudę Pabianicką? Czy miłość na którą czeka dziewczyna okaże się piękna, prawdziwa i na zawsze? Jakie tajemnice z przeszłości będzie dane jej odkryć? Jeśli chcecie znaleźć odpowiedzi na te pytania koniecznie sięgnijcie po "Czereśnie..." Sprawdźcie sami czy Magdalena Witkiewicz zwana specjalistką od szczęśliwych zakończeń naprawdę napisała najlepszą powieść do tej pory! Moim zdaniem TAK, dlatego z całego serca polecam Wam tę książkę!
  • 3
12.05.2017
niebieska889@wp.pl
Powieść raczej przeciętna, z gatunku tych - przeczytaj i zapomnij... Szału nie ma...
11.05.2017
Czereśnie zawsze muszą być dwie
brygida kandora
Dlaczego książki Madzi są tak krótkie, piękna historia wciąga od początku. Czytając uświadomiłam sobie że życie jest zbyt kruche by martwić się co będzie za tydzień czy dwa lata. Trzeba łapać szczęście wtedy kiedy jest taka szansa
  • 5
10.05.2017
Dorota Jaroszewska
Czereśnie zawsze muszą być dwie" (dziś premiera tej książki na rynku wydawniczym) Miałam wielki zaszczyt przeczytania swojego nazwiska w podziękowaniach Autorki i odnalezieniu w powieści cienia mojej prababki w prababce przyjaciela głównego bohatera i mnie samej, palącej znicze 1.listopada w łódzkim parku Rejtana. Przede wszystkim miałam jednak ogromną przyjemność przeczytania tej powieść jeszcze przed jej oficjalną premierę na rynku wydawniczym. Ta książka jest wyjątkowa i magiczna. Jest w niej wszystko, co sprawia, że od lektury nie można się oderwać, a po lekturze o niej zapomnieć... Jest stara, zabytkowa willa i tajemnica sprzed lat. Jest przyjaźń i dużo miłości - tej dobrej, która buduje, dając siłę i poczucie bezpieczeństwa i tej złej, niszczącej. Jest bardzo umiejętne połączenie teraźniejszości z przeszłością oraz oprowadzanie czytelnika po dwóch wyjątkowych (choćby przez swoją wielokulturową historię) miastach Polski - po Gdańsku i po mojej rodzinnej Łodzi. Jest łódzka Ruda Pabianicka z ulicą Popioły, Stawami Stefańskiego i szumiącymi sosnami. Jest duch, pies, kot i kury. I wreszcie - najważniejsze - są bohaterowie - tacy, których od razu się lubi i tacy, którzy denerwują. Jest życie ze wszystkim tym, co z sobą niesie, bez względu na to czy toczy się na początku XX wieku czy w czasach nam współczesnych. Początkowe rozdziały nie zapowiadają tego, jak wiele różnych wątków przyniesie z sobą akcja powieści; czytelnik nie domyśla się nawet w jaką podróż w czasie zabierze go Autorka i jak wiele różnych emocji odnajdzie podczas lektury. Z każdym kolejnym, przeczytanym rozdziałem coraz bardziej kibicowałam rodzącemu się uczuciu głównych bohaterów, poznawałam niełatwą przeszłość każdego z nich i razem z nimi, z niecierpliwością i wypiekami na twarzy odsłaniałam historię miłości i zbrodni z początku XX wieku. W tej powieści, jak w życiu jest wszystko i wszystko jest po coś.
  • 5
08.05.2017
Anna Zdziech
Przeczytałam już dziesięć książek Magdaleny Witkiewicz i z ręką na sercu uważam, że ta jest NAJLEPSZA. Bardzo podobały mi się losy współczesnej bohaterki i losy bohaterów z lat trzydziestych (łapałam się na tym, że wyczekiwałam, kiedy pojawią się kolejna opowieść o Henryku i Annie ) ach cudownie się czytało i było tak ciepło na serduszku - było czuć magię i dreszcze ... .
08.05.2017
janasiwona@wp.pl
IWONA JANAS
Czerśnie zawsze muszą być dwie🍒 kolejna powieść Magdaleny Witkiewicz, którą czytamy jednym tchem.Trudna miłość, trudne decyzje. Stary dom, nowa pracownia i okno z widokiem na czereśnie. Polecam
08.05.2017
Must read - to trzeba przeczytać
AJ
Absolutnie cudowna, ciepła, magiczna powieść, dopracowana w każdym szczególe. Szkoda tylko, ze tak szybko się czyta. Polecam!
  • 5
08.05.2017
agnieszka8303@tlen.pl
Polecam :) pochłonęłam za jednym podejściem, nie da się oderwać od tej książki POLECAM!!!!
07.05.2017
Czereśnie zawsze musza być dwie
junior
Fantastyczna książka. Czyta się z zapartym tchem. Polecam🍒
07.05.2017
Czereśnie
Aleksandra Motylińska
Właśnie skończyłam czytać!!!! Cudna książka. Cały czas trzyma w napięciu, niekiedy ciarki przechodzą. Nie mogłam się od niej oderwać. Czekam na kolejną książkę Magdy Witkiewicz. Polecam. Biegnijcie szybciutko do Empiku, bo ona na Was już czeka.
07.05.2017
Czereśnie zawsze muszą być dwie. Magdalena Witkiewicz
Joluś
Czereśnie zawsze muszą być dwie, to taka książka, której czytanie można porównać do tego,że chcę mieć ciastko i zjeść ciastko. Wczoraj przeczytałam, dziś cały dzień żyję tą książką, mię jestem w stanie wziąć innej do ręki. Po prostu piękna,!!!!! ❤❤❤❤❤🍒🍒🍒🍒🍒
07.05.2017
Polecam
TEA
Czereśnie zawsze muszą być dwie Przeczytałam, jestem zauroczona. Przecudna, wzruszająca historia, która pomimo przeplatającego się w niej bólu i smutku urzeka też radością i dobrem. Czereśnie w parze są dla mnie symbolem miłości, piękna i dobroci. I to od nas tylko zależy czy potrafimy je dostrzec i zatrzymać. To książka, do której wrócę na pewno. Jest tego warta.
  • 5
07.05.2017
Jola
Cudowna książka, gdzie przeszłość miesza się z teraźniejszością, a rezultatem jest wspaniała przyszłość! Jedyną wadą tej książki jest to, że nie można się od niej oderwać. Czasem jedna chwila zmienia całe nasze życie i zamienia je w koszmar, ale potem przychodzi inna chwila, która to zmienia. I dla tych chwil, dla tych osób, które cudownie odmieniają nasze życie warto żyć - o tym jest książka Magdy. Wyjątkową wartość ma dla mieszkańców Łodzi i okolic, gdyż właśnie tu toczy się akcja - i pomyśleć, że wszystko się zaczęło od jednego spotkania autorskiego w łódzkim empiku.....
07.05.2017
Czereśnie zawsze muszą być dwie
Anna Piotrowska
Wyczekane... dojrzałe... piękne. Niesamowita historia pełna tajemnic z przeszłości i trudnych decyzji w teraźniejszości... Ciężkiech wyborów i poszukiwania szczęścia i swojego miejsca na ziemi...Wydarzeń z przeszłości, które mają wpływ na losy bohaterów kilku pokoleń.... Czereśnie... to zdecydowanie najlepsza i najbardziej dojrzała powieść Magdaleny Witkiewicz. Czereśnie zachwycają. Pochłaniają. I długo nie dają o sobie zapomnieć. Zachęcam do przeczytania. Na pewno nie rozczarują.
07.05.2017
Magda Magda :) ksiazka cudna
anonymous
Polecam. Warta zerwania dnia ( nie nakarmiony mąż ) , zerwania nocy ( nie wiem jak się odnajdę w pracy ), książka , która warto zabrać w walizkę , w torbę, w plecak. Gra na emocjach :* PolecAm
07.05.2017
Tea
TEA
Przecudna, wzruszająca historia, która wciągnie każdego. Nie pozwoli odłożyć książki "na potem", nie pozwoli zasnąć jeśli się nie przeczyta do końca. Polecam i gdyby można było dać więcej gwiazdek byłoby ich mnóstwo.
07.05.2017
Cudowna książka
anonymous
Piękna, mądra, dojrzała. Przeszłość miesza się z teraźniejszością. Zdecydowanie polecam!
07.05.2017
Polecam
aga
Spędziłam cudowny wieczór I kawał nocy w torzarzystwie cudownej powieści,ale było warto. Bo z książkami Magdalena Witkiewicz tak już mam. Jeśli wezmę ją do ręki I otworzę to czytam do samego końca. "Czereśnie zawsze muszą być dwie" mnie oczarowała. Pełna ciepła, mądrości, ale również trudnych przeżyć I cierpienia powieść. Przepięknie narysowane postaci, które pokochasz od samego początku lub nie polubisz. Może nawet ktoś znajdzie w nich cząstkę siebie. To dla mnie szczególna powieść bo rozgrywa się w moich rodzinnych stronach, dlatego wyobraźnia działa podwójnie. I pięknie wplecione trochę historii w teraźniejszość, które zachęca do dalszego jej poznania. Polecam Wam gorąco. Ja na pewno przeczytam ją jeszcze raz teraz już na spokojnie.
06.05.2017
Czereśnie zawsze muszą być dwie
Hanna
Na pytanie czy warto kupić? Warto przed premierą i po też. Magdalena Witkiewicz potrafi pisząc tak poruszyć czytelnika że nie można tak poprostu sięgnąć po następną pozycję. Nigdy się nie zawiodłam zawsze jestem zaskoczona, śmieję się i płaczę ale jestem w tych miejscach i czuję ten kurz i zimno i ciepło kominka też. Polecam i cieszę się że mogłam przeczytać teraz a nie 10 maja
  • 5
19.04.2017
Kto czyta - nie pyta
Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość – nieustannie wpływają na siebie i kierują naszym życiem. Obserwuje to Magdalena Witkiewicz i udowadnia, że nic nie dzieje się przypadkiem i nawet największy smutek może prowadzić do czegoś pozytywnego. Autorka przy tym wzrusza i zmusza do docenienia każdej chwili, pokazując kruchość życia i ulotność szczęścia. Nie lubię opowiadać zbyt wiele o fabule, żeby nie psuć Wam zabawy... Zdradzę jedynie, że wszystko kręci się wokół Zosi – kobiety wchodzącej w dorosłe życie. Dziewczyna przeżywa pierwszą miłość i prawdziwą przyjaźń, która prowadzi ją z Gdańska aż do Rudy Pabianickiej i Łodzi. Jej przeprowadzka jest również związana z podróżą w czasie i niesamowitą historią miłosną, która skradnie Wasze serca, ale o tym musicie już przekonać się same. Chociaż autorka jest Specjalistką od Szczęśliwych Zakończeń, to tym razem na prawdziwe szczęście musieliśmy długo poczekać. Mimo pełnej różu okładki i ciepłej treści, Czereśnie są przepełnione cierpieniem, ale równocześnie pełne magii. Mają w sobie mnóstwo tajemnic, emocji, radości i przede wszystkim różnych odcieni miłości - nie tylko tych pięknych i górnolotnych. Magdalena Witkiewicz wierzy w dobro i próbuje tą wiarą zarażać swoje czytelniczki. Przemawia też do tych, którzy uważają, że samotni również mogą być szczęśliwi. Nie mogą! Większość rzeczy cieszy bowiem dopiero wtedy, kiedy możemy z kimś podzielić się naszą radością. Czereśnie są zupełnie inną książką, niż poprzednie: bardziej dojrzałą, refleksyjną i dopracowaną w każdym calu, również pod względem researchu i wspaniałego klimatu powieści. Wyraźnie czuć, że autorka włożyła tutaj mnóstwo pracy, emocji i serca, dzięki czemu od książki trudno się oderwać, a łzy biegną po policzkach bez naszej wiedzy. Zakończenie również jest magiczne i na szczęście nie przesłodzone. Oby więcej takich książek!
  • 5
12.04.2017
jusssi
Pewnie zastanawiacie się, czy kupić tę książkę przed premierą. Powieści Magdaleny Witkiewicz zachwycają. Każda jedna. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Autorkę poznałam osobiście na jednym ze spotkań autorskich. Ciepło, które zamyka między wierszami swoich powieści jest dla niej naturalne. To magia tych książek. Realne zaangażowanie i empatia. Życie. Czasami słodkie, innym razem gorzkie, ale autentyczne. Powieści pisane serduchem. Ja to kupuję.
  • 5
07.04.2017
Jola
Świetna książka, wciąga od pierwszej strony i trzyma mocno!
Zobacz też