ver: 0.33

Czerwień jarzębin

(okładka miękka)

Autor:
(33)
Bestseller
36,90 zł
28,51 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (31)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
22.06.2017
agata.wiederek
Przyznaję, nie przeczytałam pierwszej części ;) Ale już po kilku stronach wiedziałam, że chcę zarówno mieć pierwszy tom tej książki jak i trzeci! Właściwie nie wiem, kiedy książka się skończyła, czytało się ją absolutnie błyskawicznie. Zawiłe wątki, skomplikowane relacje, a pomiędzy tym miłość i nienawiść. Trzech braci, którzy podnieśli się mimo piekła zgotowanego im przez ojczyma i próbują żyć normalnie oraz trzy przyjaciółki, które wplątane w ich losy zaczynają dzielić z nimi życie. Serdecznie polecam tą książkę każdemu, kto lubi połączenie kryminału, romansu i świetnie napisanej prozy. Ja już nie mogę się doczekać trzeciego tomu tej książki ;)
19.06.2017
xpaatrysskaax
"Czerwień jarzębin" to historia, która opowiada o braciach naznaczonych mroczną przeszłością. Ich losy łączą przyjaciółki kiedyś przebywające w szpitalu psychiatrycznym. Gdy wydaje się nam, że bieg zdarzeń rozkwita sielanką wszystko się zmienia, a przeszłość jeszcze nie raz da o sobie znać. Książka charakteryzuje się mieszanką wszelakich uczuć i brutalnych zdarzeń. Miłość pląta się z gniewem, a on z krwią i dramatycznymi wspomnieniami. Na początku powiedzieć trzeba, że wygląd książki jest bardzo subtelny, delikatny, a przede wszystkim kobiecy. Gdybym nie przeczyta jej powiedzieć by można, że jest ona o pięknej miłości oraz przyjaźni przezwyciężającej wszelkie zło. Niestety oprócz całej tej anielskiej sielanki obok stoi strach, ból i walka o to, co właściwe. Mimo, że często wydarzenia są naprawdę mało prawdopodobne to ich opis oraz konstrukcja wpływają na przyjemny odbiór. Pani Kasia zabiera nas w świat różnorodny, emocjonalny, gdzie razem z bohaterami możemy przeżywać każde drobnostki i wielkie fale. Z całą pewnością książka przepadnie do gusty kobietą na pozór twardym, które w swoim sercu skrywają kruchość. Pani Katarzyna Michalak piszę w swój własny, odrębny styl, co nadaje jej odmienności od pozostałych autorów. Posiada lekkie pióro i szeroki zakres wyobraźni mimo, że czasem czytelnikowi wydaje się, że nie ma pojęcia, co tak naprawdę autorka miała na myśli. Chociaż Pani Kasia ma wiele wrogów to dla mnie spotkanie z jej twórczością było miłe i chętnie poznam inne dzieła. Głównym bohaterom życzę powodzenia w dalszej części i mam nadzieję, że będzie mi dane poznać i końcowe losy. Książkę polecam każdemu myślę, że warto dać szanse naszym polskim autorom, którzy z biegiem czasu piszą coraz piękniejsze historie. Autor: Katarzyna Michalak Tytuł: "Czerwień jarzębin" Wydawnictwo: Znak Kategoria: Literatura obyczajowa, romans Liczba stron: 304 Moja ocena: 8/10
  • 2
18.06.2017
ryszawa.blogspot.com
Stanowczo za dużo jest w tej serii dramatyzmu: wybuchy, ucieczki, gwałty, próby samobójcze, choroby, pobicie, więzienie, znęcanie... Brakuje tylko seryjnego mordercy i FBI. Tak jakby całe zło świata spłynęło na jedną grupę ludzi, Ja rozumiem, że musi się coś dziać oraz że trzeba zaciekawić czytelnika, ale bez przesady. Pomiędzy tą całą scenicznością rozlane zostały hektolitry czułości, zdrobnień, troski, deklaracji, miłości. Stanowczo zrezygnuję z dzisiejszego deseru. Zabrakło mi napięcia, zwroty akcji są, ale co z tego, gdy autorka przesadziła właściwie ze wszystkim. Nieszczęście goni nieszczęście. Cała książka jest jednym wielkim dialogiem, zmieniają się tylko miejsca akcji. Nie ma żadnego wprowadzenia, tylko bum! Jest wybuch. Bum! Jest gwałt. Bum! Jest aresztowanie. Do tego ma się wrażenie, że w kółko się czyta to samo. Kiedy jednak wprowadziła w pewnym momencie motyw fantastyczny, było to bezgraniczne przegięcie. „Czerwień jarzębin” nie jest ani lekką literaturą kobiecą, ani kryminałem, nie jest nawet niczym pomiędzy. To nierealna historia przypominająca niskobudżetowy film sensacyjny. Mam nadzieję, że trzecia część kończąca trylogię wyjdzie lepiej.
  • 2
12.06.2017
Malwina Paś-Myszka
Pierwszą część "Leśnej trylogii" pochłonęłam w zaledwie kilka godzin, tak bardzo spodobała mi się i wciągnęła mnie historia Gabrieli Leszeńskiej, jej dwóch przyjaciółek oraz braci Prado. Moją opinię na temat "Leśnej polany" (klik) wyświetlono ponad 6.000 razy, co jest absolutnym rekordem Zakątka i świadczy o fenomenie autorki. Dlatego tym większe było moje zdziwienie, gdy czytałam "Czerwień jarzębin"... Odniosłam bowiem wrażenie, że tę książkę napisał zupełnie ktoś inny - z niecierpliwością czekałam na kontynuację "Leśnej polany" i niestety bardzo się zawiodłam. "Czerwień jarzębin" zaczyna się bezpośrednio po zakończeniu pierwszego tomu - Gabriela znika i zrozpaczeni przyjaciele próbują ją odnaleźć, posuwając się do każdego możliwego sposobu i dostępnej metody. Wreszcie trafiają na jej ślad, po czym okazuje się, że poruszyli niebo i ziemię tylko po to, by dowiedzieć się, że... Gabriela jest lekkomyślna i ma w poważaniu swoich najbliższych. W międzyczasie reszta zachowuje się pochopnie, prowokują się nawzajem, próbują sobie coś udowadniać, są agresywni wobec drugich, by za moment zmienić podejście o 180 stopni, a to wszystko okraszone jest dość dużą dawką melodramatyczności i infantylności, przez którą nieśmiało próbuje przebijać się głębszy przekaz... Naprawdę, naprawdę historia miała potencjał, pierwszy tom zarysował ciekawych bohaterów, którzy dużo stracili w moich oczach w drugim tomie... To tak jakby autorka specjalnie uwydatniła wyłącznie ich negatywne cechy. Gabriela, Majka, Patryk, Wiktor... Tylko Julia i Marcin zostali poprowadzeni konsekwentnie z "Leśnej polany", dlatego te postacie na ten moment lubię najbardziej. Bieg zdarzeń, w jakie zostają wplątani bohaterowie w drugim tomie jest czasem tak nieprawdopodobny, że niekiedy robiłam klasycznego facepalma. Ja rozumiem, że autorka chce podtrzymywać napięcie wśród czytelniczek, ale tymi tragediami, które spotykają głównych bohaterów, można by było obdarzyć kilka książek. O czym chciałam jeszcze napisać? Tak, już wiem - autorka wprowadza pewien element baśniowości w "Czerwieni jarzębin" - pojawia się on zupełnie znienacka i właściwie nie rozumiem za bardzo, co miał dać taki zabieg. Może ktoś w komentarzu do niniejszego posta mi to wytłumaczy, chętnie spróbuję to zrozumieć ;) Plusem tej historii jest to, że główna bohaterka i bracia Prado mogą czuć się już bezpieczni. Szkoda tylko, że autorka poprowadziła losy mojego ulubionego bohatera historii - ojca Gabrieli - w taki sposób, bo to była zdecydowanie postać najbliższa mojemu sercu. Zakończenie - takie, żeby nie można było doczekać się kolejnego tomu. Pozostawia czytelnika z wielką niewiadomą, ale po lekturze drugiego tomu serii nie wiem, czy mam ochotę kontynuować swoją przygodę z "Leśną trylogią". Nawet nie umiałam tej książki przeczytać z zaangażowaniem, czytałam ją niemal tydzień, gdzie wcześniej "Prokuratora" Pauliny Świst przeczytałam w niecałe dwa dni. Wszystko przez irracjonalne (oczywiście według mnie) zachowania głównych bohaterów. To prowokowanie się wzajemnie, wyrzuty, próby nacisku, stawiania na swoim... Stracili w moich oczach i to bardzo. Przy okazji "Leśnej polany" pisałam, że z rozczarowaniem przewróciłam ostatnią kartkę książki. Tym razem zrobiłam to z wielką ulgą. I jak czytam to, co napisałam o pierwszej części "Leśnej trylogii", to zastanawiam się, jakim cudem "Czerwień jarzębin" jest jej kontynuacją. Zdaję sobie sprawę, że włożyłam kij w mrowisko. Nie podawałam w opinii konkretnych przykładów zachowań, czy wydarzeń, żeby uniknąć spoilerów, a dodatkowo ciężko jest pisać o kolejnym tomie jakiejś serii, bowiem wiele osób nie czytało jeszcze wcześniejszych części. PS Tak właśnie przyszło mi do głowy - przed premierą "Czerwieni jarzębin" na fanpage autorki na Facebooku pojawiła się informacja, że nie będą wysyłane blogerom egzemplarze recenzenckie, że wszyscy czytelnicy poznają kontynuację losów Gabrieli, Majki, Julki i braci Prado w tym samym czasie, tj. najwcześniej w dniu premiery. Skąd zatem na skrzydełkach okładki (to chyba tak się nazywa?) pojawiły się opinie czytelniczek na jej temat? o.O http://zakatekczytelniczy.blogspot.com/2017/06/czerwien-jarzebin-katarzyna-michalak.html
  • 5
12.06.2017
ksiazkanonstop
Zło nie śpi, czai się, czeka na odpowiednią chwilę, by zaatakować. "Czerwień jarzębin" to druga część nowej serii popularnej autorki. Katarzyna Michalak ma na swoim koncie szereg książek, które podbiły serca czytelniczek. Nowy cykl jest mroczny, tajemniczy. Podczas czytania zarówno "Leśnej Polany" jak i "Czerwieni jarzębin" niemożliwością jest zepchnięcie lęku, który pojawia się w nas samoistnie wraz z rozpoczęciem lektury. Lubicie takie książki? Może warto rozważyć zakup tych pozycji? Gabrysi grozi niebezpieczeństwo. Kobieta nie może odetchnąć z ulgą i zamieszkać w wymarzonym domku, który przecież ma na własność. Jej najbliżsi usiłują zrobić wszystko, by ochronić kruchą Gabrielę, tylko czy zdążą? Kobieta nagle, zupełnie nieoczekiwanie, znika. Przyjaciele odchodzą od zmysłów. W ich głowach pojawia się tylko jedno pytanie: czy kobieta jeszcze żyje? Zło nie odpuszcza, a pod "złem" kryje się Kuchta, człowiek, przez którego bracia Prado zaznali na ziemi piekła. Teraz ma ochotę zarzucić sieć na Gabrysię... Życie wszystkich bardzo mocno się skomplikuje. Czytelnikom nie zabraknie wrażeń. Szybsze bicie serca spowodowane strachem - gwarantowane, ale też momentów, w których łezka w oku się zakręci, nie zabraknie. Jednym słowem rollercoaster... Michalak żadnych tematów się nie obawia, śmiało stawia poprzeczkę coraz wyżej i staje na wysokości zadania. Jej książki czyta się szybko i płynnie. Tę serię nie pochłania się z czystą przyjemnością, ponieważ tematyka, jaką napotykamy na kartach, zwyczajnie na to nie pozwala. Po raz kolejny z niekłamaną ciekawością zagłębiłam się w dzieło wychodzące spod pióra Katarzyny Michalak. Po lekturze odczuwałam wyraźną chęć poznania ostatniej części serii, gdyż zakończenie wbija w fotel. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Znak.
08.06.2017
werka777
Kontynuacja, której niecierpliwie wyczekiwałam. Z pełną wrażeń akcją i miłością – niejedną. Książka mająca swoje małe mankamenty, jednak ostatecznie absorbująca i ciekawa. Nie zawiodła autorka swoich wiernych fanów. Pozostało mi zatem wypatrywać zwieńczenia trylogii.
06.06.2017
Trylogia rządzi się swoimi prawami
Anna Rosińska
Trylogia rządzi się swoimi prawami. Część pierwsza powinna wprowadzić czytelnika w historię, przedstawić głównych bohaterów, nie zdradzając jednak wszystkich szczegółów dotyczących ich przeszłości po to, aby czytelnik z przyjemnością chciał sięgnąć po tom II. Środkowa część moim zdaniem jest najtrudniejszym zadaniem dla autora. Musi on zdradzić już trochę więcej informacji o postaciach, dobrze by było, gdyby dodał jakiś pikantny szczegół z ich przeszłości, rozwinąć akcję, wymyślić nowe wątki, których zakończenie w trzeciej części wciśnie odbiorców w fotel. Czy Katarzynie Michalak udała się ta trudna sztuka stworzenia wyjątkowego II tomu, po którym z niecierpliwością czekam na Błękitne sny, zakończenie Leśnej trylogii? Zapraszam Was na moją opinię o Czerwieni jarzębin. W kontynuacji Leśnej Polany poznajemy dalsze losy dobrze już nam znanych trzech przyjaciółek: Gabrysia, Majki i Julii oraz trzech braci Prado: Wiktora, Patryka i Marcina. Leśna Polana zakończyła się w bardzo dramatycznym momencie dla bliskich Gabrieli. Dlatego też nie będę zdradzać tu, jaki finał miała ta sytuacja, żeby nie odbierać przyjemności czytania tym, dla których Leśna Polana jest jeszcze tajemnicą. Ale zdradzić Wam mogę, że taki pomysł autorki bardzo mnie zaskoczył. Z jednej strony poczułam ulgę, z drugiej zaś ... lekkie rozczarowanie. Za pewne w tym momencie osoby, które czytały rozpoczęcie tej historii są tym faktem zaskoczone. Jak to rozczarowana? Wszystko się wyjaśniło, więc o co może jej chodzić? Już szybko wyjaśniam. Gdyby to było prawdziwe życie, byłabym bardzo szczęśliwa, że losy Gabrysi potoczyły się tak, a nie inaczej. Jednak po dramaturgii towarzyszącej bohaterom w pierwszej części liczyłam na coś więcej. Cieszyłam się, że mam chwilę czasu, żeby ochłonąć po lekturze Leśnej Polany. Bałam się po prostu, że moje oczy mogłyby nie wytrzymać kolejnej dawki takich emocji. Tymczasem emocji, jak dla mnie, w drugiej części było może nie za mało, ale zdecydowanie mniej. Nie zmienia to oczywiście faktu, że książka sama w sobie była dobra. Postaci są bardzo intrygujące i troszkę nadal tajemnicze. Akcja toczy się bardzo szybko, niczym w filmie gangsterskim - nie ma najmniejszej chwili na nudę. Czytało się ją więc bardzo szybko. Wątki były ciekawie rozwinięte chociaż momentami denerwowały mnie wszechobecne zbiegi okoliczności, których było po prostu za dużo. Mam tu na myśli chociażby podróż jednej z bohaterek i tragiczne wydarzenia jakie miały miejsce na trasie jej podróży. Zawsze mocno trzymam kciuki za głównych bohaterów. Życzę im, aby ich stwórca (czyt. autor) koniec końców obszedł się z nimi łagodnie i napisał dla nich piękny happy end. Ale uwierzcie mi, że jeżeli Pani Katarzyna w tomie III uratuje pewną piękną kobietę, będę totalnie rozczarowana. Jedno cudowne ocalenie można zaakceptować. Ba! Trzeba się z niego cieszyć. Dwa zrozumieć, ale trzy to już by była przesada. Pożyjemy, zobaczymy jak zakończy się ta historia. W ogólnym rozrachunku powieść zajmuje wysokie miejsce, chociaż jak dla mnie była słabsza od swojej starszej siostry. Mimo kilku detali, które nie przypadły mi do gustu, z niecierpliwością czekam na zakończenie tej historii. Pani Katarzyna zasiała w moim umyśle kilka ziaren niepewności. Jestem ciekawa i zaintrygowana, co też z nich wykiełkuje
06.06.2017
Trylogia rządzi się swoimi prawami
Anna Rosińska
Trylogia rządzi się swoimi prawami. Część pierwsza powinna wprowadzić czytelnika w historię, przedstawić głównych bohaterów, nie zdradzając jednak wszystkich szczegółów dotyczących ich przeszłości po to, aby czytelnik z przyjemnością chciał sięgnąć po tom II. Środkowa część moim zdaniem jest najtrudniejszym zadaniem dla autora. Musi on zdradzić już trochę więcej informacji o postaciach, dobrze by było, gdyby dodał jakiś pikantny szczegół z ich przeszłości, rozwinąć akcję, wymyślić nowe wątki, których zakończenie w trzeciej części wciśnie odbiorców w fotel. Czy Katarzynie Michalak udała się ta trudna sztuka stworzenia wyjątkowego II tomu, po którym z niecierpliwością czekam na Błękitne sny, zakończenie Leśnej trylogii? Zapraszam Was na moją opinię o Czerwieni jarzębin. W kontynuacji Leśnej Polany poznajemy dalsze losy dobrze już nam znanych trzech przyjaciółek: Gabrysia, Majki i Julii oraz trzech braci Prado: Wiktora, Patryka i Marcina. Leśna Polana zakończyła się w bardzo dramatycznym momencie dla bliskich Gabrieli. Dlatego też nie będę zdradzać tu, jaki finał miała ta sytuacja, żeby nie odbierać przyjemności czytania tym, dla których Leśna Polana jest jeszcze tajemnicą. Ale zdradzić Wam mogę, że taki pomysł autorki bardzo mnie zaskoczył. Z jednej strony poczułam ulgę, z drugiej zaś ... lekkie rozczarowanie. Za pewne w tym momencie osoby, które czytały rozpoczęcie tej historii są tym faktem zaskoczone. Jak to rozczarowana? Wszystko się wyjaśniło, więc o co może jej chodzić? Już szybko wyjaśniam. Gdyby to było prawdziwe życie, byłabym bardzo szczęśliwa, że losy Gabrysi potoczyły się tak, a nie inaczej. Jednak po dramaturgii towarzyszącej bohaterom w pierwszej części liczyłam na coś więcej. Cieszyłam się, że mam chwilę czasu, żeby ochłonąć po lekturze Leśnej Polany. Bałam się po prostu, że moje oczy mogłyby nie wytrzymać kolejnej dawki takich emocji. Tymczasem emocji, jak dla mnie, w drugiej części było może nie za mało, ale zdecydowanie mniej. Nie zmienia to oczywiście faktu, że książka sama w sobie była dobra. Postaci są bardzo intrygujące i troszkę nadal tajemnicze. Akcja toczy się bardzo szybko, niczym w filmie gangsterskim - nie ma najmniejszej chwili na nudę. Czytało się ją więc bardzo szybko. Wątki były ciekawie rozwinięte chociaż momentami denerwowały mnie wszechobecne zbiegi okoliczności, których było po prostu za dużo. Mam tu na myśli chociażby podróż jednej z bohaterek i tragiczne wydarzenia jakie miały miejsce na trasie jej podróży. Zawsze mocno trzymam kciuki za głównych bohaterów. Życzę im, aby ich stwórca (czyt. autor) koniec końców obszedł się z nimi łagodnie i napisał dla nich piękny happy end. Ale uwierzcie mi, że jeżeli Pani Katarzyna w tomie III uratuje pewną piękną kobietę, będę totalnie rozczarowana. Jedno cudowne ocalenie można zaakceptować. Ba! Trzeba się z niego cieszyć. Dwa zrozumieć, ale trzy to już by była przesada. Pożyjemy, zobaczymy jak zakończy się ta historia. W ogólnym rozrachunku powieść zajmuje wysokie miejsce, chociaż jak dla mnie była słabsza od swojej starszej siostry. Mimo kilku detali, które nie przypadły mi do gustu, z niecierpliwością czekam na zakończenie tej historii. Pani Katarzyna zasiała w moim umyśle kilka ziaren niepewności. Jestem ciekawa i zaintrygowana, co też z nich wykiełkuje
06.06.2017
Trylogia rządzi się swoimi prawami
Anna Rosińska
Trylogia rządzi się swoimi prawami. Część pierwsza powinna wprowadzić czytelnika w historię, przedstawić głównych bohaterów, nie zdradzając jednak wszystkich szczegółów dotyczących ich przeszłości po to, aby czytelnik z przyjemnością chciał sięgnąć po tom II. Środkowa część moim zdaniem jest najtrudniejszym zadaniem dla autora. Musi on zdradzić już trochę więcej informacji o postaciach, dobrze by było, gdyby dodał jakiś pikantny szczegół z ich przeszłości, rozwinąć akcję, wymyślić nowe wątki, których zakończenie w trzeciej części wciśnie odbiorców w fotel. Czy Katarzynie Michalak udała się ta trudna sztuka stworzenia wyjątkowego II tomu, po którym z niecierpliwością czekam na Błękitne sny, zakończenie Leśnej trylogii? Zapraszam Was na moją opinię o Czerwieni jarzębin. W kontynuacji Leśnej Polany poznajemy dalsze losy dobrze już nam znanych trzech przyjaciółek: Gabrysia, Majki i Julii oraz trzech braci Prado: Wiktora, Patryka i Marcina. Leśna Polana zakończyła się w bardzo dramatycznym momencie dla bliskich Gabrieli. Dlatego też nie będę zdradzać tu, jaki finał miała ta sytuacja, żeby nie odbierać przyjemności czytania tym, dla których Leśna Polana jest jeszcze tajemnicą. Ale zdradzić Wam mogę, że taki pomysł autorki bardzo mnie zaskoczył. Z jednej strony poczułam ulgę, z drugiej zaś ... lekkie rozczarowanie. Za pewne w tym momencie osoby, które czytały rozpoczęcie tej historii są tym faktem zaskoczone. Jak to rozczarowana? Wszystko się wyjaśniło, więc o co może jej chodzić? Już szybko wyjaśniam. Gdyby to było prawdziwe życie, byłabym bardzo szczęśliwa, że losy Gabrysi potoczyły się tak, a nie inaczej. Jednak po dramaturgii towarzyszącej bohaterom w pierwszej części liczyłam na coś więcej. Cieszyłam się, że mam chwilę czasu, żeby ochłonąć po lekturze Leśnej Polany. Bałam się po prostu, że moje oczy mogłyby nie wytrzymać kolejnej dawki takich emocji. Tymczasem emocji, jak dla mnie, w drugiej części było może nie za mało, ale zdecydowanie mniej. Nie zmienia to oczywiście faktu, że książka sama w sobie była dobra. Postaci są bardzo intrygujące i troszkę nadal tajemnicze. Akcja toczy się bardzo szybko, niczym w filmie gangsterskim - nie ma najmniejszej chwili na nudę. Czytało się ją więc bardzo szybko. Wątki były ciekawie rozwinięte chociaż momentami denerwowały mnie wszechobecne zbiegi okoliczności, których było po prostu za dużo. Mam tu na myśli chociażby podróż jednej z bohaterek i tragiczne wydarzenia jakie miały miejsce na trasie jej podróży. Zawsze mocno trzymam kciuki za głównych bohaterów. Życzę im, aby ich stwórca (czyt. autor) koniec końców obszedł się z nimi łagodnie i napisał dla nich piękny happy end. Ale uwierzcie mi, że jeżeli Pani Katarzyna w tomie III uratuje pewną piękną kobietę, będę totalnie rozczarowana. Jedno cudowne ocalenie można zaakceptować. Ba! Trzeba się z niego cieszyć. Dwa zrozumieć, ale trzy to już by była przesada. Pożyjemy, zobaczymy jak zakończy się ta historia. W ogólnym rozrachunku powieść zajmuje wysokie miejsce, chociaż jak dla mnie była słabsza od swojej starszej siostry. Mimo kilku detali, które nie przypadły mi do gustu, z niecierpliwością czekam na zakończenie tej historii. Pani Katarzyna zasiała w moim umyśle kilka ziaren niepewności. Jestem ciekawa i zaintrygowana, co też z nich wykiełkuje
  • 3
06.06.2017
Monika Lewandowska
Z twórczością Katarzyny Michalak jest trochę tak, że budzi skrajne emocje i albo się za nią przepada, albo wręcz odwrotnie. Ja od czasu, do czasu, lubię sięgnąć po jej twórczość. Trochę z ciekawości, w którą stronę kieruje się autorka, trochę na zasadzie, by ustalić co piszczy w książkowej blogosferze, jeszcze kiedy indziej z powodu poszukiwania wytchnienia w dość lekkiej opowieści. "Czerwień Jarzębin" do słodkich lektur jednak nie należy. Historia jest kontynuacją "Leśnej polany" i opowiada o losach trzech przyjaciółek i trzech braci. Cała grupa naznaczona jest piętnami przeszłości, które teraz rzucają na młodych swój długi i okrutny cień. Szóstka znajomych ma za sobą trudne i koszmarne wydarzenia, które ich połączyły i które rzutują na skomplikowane relacje między nimi.. No cóż los ich nie oszczędzał i nie zanosi się też na to podczas czytania tej powieści. Jak to bywa w książkach, najczęściej opisują burze przed szczęśliwym zakończeniem. Czy takie mamy na ostatnich stronach "Czerwieni jarzębin"? Dowiecie się oczywiście sięgając po tę książkę. :). Tak czy inaczej, koniec tej historii bezwarunkowo skłoni Was do sięgnięcia po ostatnią część trylogii. To chyba jeden z sekretów pisarki. Co najbardziej zaskakuje w tej książce? Piękna, nostalgiczna i sielska okładka a środku brutalne wydarzenia i zło w najbardziej okrutnej postaci. No cóż, ale tak właśnie jest w życiu, na zewnątrz niczym fotki na instagramie, przefiltrowane i podkoloryzowane, a w środku czasem nieopisane brzydactwa. Czytając "Czerwień jarzębin", miałam niekiedy wrażenie takiego odrealnienia, ale może to lepiej. Łatwiej było mi przetrawić trudniejsze momenty. Z twórczością Katarzyny Michalak mam tak, jak w przypadku opisywanej poprzednio przeze mnie książki. Mianowicie "co za dużo, to nie zdrowo" Czyli z ciekawością, raz na jakiś czas sięgnę po najnowszą książkę, tej jednej z najbardziej rozpisanych i lubianych polskich autorek literatury głównie kobiecej (choć nie tylko). W zbyt dużej ilości jednak powoduję u mnie lekkie przesłodzenie. Nie wiem skąd się to bierze, bo tak naprawdę te książki, wcale słodkie z reguły nie są. A przynajmniej nie te z ostatniej serii "Leśna trylogia" Książka, nie jest pozbawiona wad. Jednak mam świadomość, że Pani Kasia Michalak jest uwielbianą polską pisarką. Więc nie będę się na temat tych wad rozpisywać. Nie są istotne. Mam tez świadomość, że to co mi "zgrzytało" w niektórych momentach, dla fanów autorki, jest właśnie jej niepowtarzalnym stylem, który uwielbiają. Pozwolę Wam to więc ocenić, każdy na swój sposób. :) Tak czy inaczej polecam. www.kochamciemojezycie.blogspot.com
  • 4
05.06.2017
szamanka
Katarzyna Michalak jak zwykle, wciąga, trzyma w napięciu, a na koniec pozostawia z uczuciem ogromnego niedosytu. "Czerwień jarzębin" jako kontynuacja "Leśnej polany" jest gorsza niż poprzedniczka, ale nadal warta przeczytania. Klarują nam się nieco losy trzech przyjaciółek i trójki braci, jednak na koniec i tak zostajemy z nurtującym pytaniem: "i co dalej?". Mam wrażenie jakby ta pozycja pisana była na zamówienie (tego w sumie wymaga koncepcja trylogii), a nie z potrzeby serca. Mimo wszystko pozostaję wierną czytelniczką i gorąco zachęcam do przeczytania tej książki.
  • 5
04.06.2017
Aleksandra Kot
"Czerwień jarzębin" trzyma w napięciu do ostatniej chwili, a właściwie to będzie nas w tym napięciu trzymać do wydania kolejnego tomu z serii. Ale to jest właśnie w niej świetne - autorka nie próbuje nam serwować bajki o księżniczce w opałach i przybywającym jej na ratunek księciu na białym rumaku, a pokazuje nam prawdziwe życie - jego wzloty i upadki, a przede wszystkim jak to nigdy nie można być niczego pewnym. Ja osobiście książki Katarzyny Michalak bardzo lubię i "Czerwień jarzębin" nie będzie tu wyjątkiem. Przyznaję, że nie do końca jest to odprężająca i relaksująca lektura, bo porusza tematy dość trudne, ale drugiej strony daje też poczucie, że każdy może zasłużyć i dostać drugą szansę.
  • 5
04.06.2017
Joanna Niedzielska
24 maja 2017 roku miała premierę kolejna książka Katarzyny Michalak „Czerwień jarzębin”. Kiedy dostałam ją, do przeczytania nie wiedziałam, że jest to drugi tom serii. Wtedy pewnie poszukałabym najpierw pierwszego, ale nic nie szkodzi. Drugi przeczytałam… Właśnie skończyłam czytać i w zasadzie nie wiem co mam pisać- a to mi się nie zdarza często. A to dlatego, że chciałbym Wam wiele napisać o tej książce, a jednocześnie nie napisać byt wiele, żebyście sami mogli się rozkoszować przyjemnością czytania. Piękna okładka, która bardzo przyciąga o zachęca do czytania. Zaczynamy czytanie i zaraz od pierwszej strony, od pierwszego zdania mamy pełną napięci akcje, która od razu powoduje , że chcemy czytać, dalej i dalej. Bohaterowie książki, czyli Gabriela, jej przyjaciółki Maja i Julia, oraz bracia Prado nadal nie mogą sobie pozwolić na spokojne i szczęśliwe życie. Zło, które prześladuje braci Prado, rozsiewając swoje macki wszędzie, nie odpuszcza. Nie jest to pozycja bardzo lekka i łatwa. Sprawy w niej poruszane nie zawsze są przyjemne, cóż życie tez nie składa się z samych przyjemności. Mam jednak wrażenie, że tu nieszczęścia chodzą stadami. Jest ono związane z przeszłością braci Prado, a dokładnie z ich nieobliczalnym i na wskroś złym ojczymem. Akcja jest bardzo wartka i nie pozwala na nudę, świadczy o tym fakt, że przeczytałam książkę za jednym podejściem. Usiadłam po południu, skończyłam w nocy, tak mnie, wciągnęły niesamowite, choć czasami przerażające życie bohaterów. Prawdę mówiąc, gdy zobaczyłam okładkę, spodziewałam się kolejnego romansu, lub książki obyczajowej. A tu takie zaskoczenie. Nie wiem w zasadzie jak nazwać ten gatunek, ale znajdziemy tu elementy obyczajowe, kryminał, trochę thrillera i fantasy. Pomyślicie o matko, to musi być dopiero twór, uwierzcie mi, że autorka tak sprytnie to wszystko powiązała, że przechodzimy bardzo płynnie w kolejne elementy książki. Powiem Wam w tajemnicy, że czytając, czasami czułam ulgę, że to tylko fikcja literacka. Jednak napisana tak realistycznie, że czuje się więź z bohaterami i ma się ochotę im pomóc lub podpowiedzieć jakieś rozwiązanie. Jak zauważyliście, toczy się tu, odwieczna walka dobra ze złem. Kto wygra tym razem? Czy uda się przezwyciężyć zło? Czy miłość tym razem rozwiąże wszystkie problemy? Tego musicie już doświadczyć na własnej skórze, podczas czytania. Powiem wam tylko, ze zakończenie, może Was zaskoczyć… Mam tylko jedno, ale, moment, w jakim zostawia nas autorka w oczekiwaniu na kolejną część. Dlaczego pani Kasiu ? Liczę na to, ze trzeci tom serii już niebawem. Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić was do jak najszybszego dotarcia do biblioteki czy księgarni, poszukaniu Czerwieni Jarzębin przeczytaniu jej.
  • 2
03.06.2017
viki.lach@op.pl
Pierwsze 100 stron czyta się jednym tchem. Później mamy troszku dziwaczenia z fantastyką, erotyką, historią Polaków, kryminałem... Co działa na niekorzyść książki. Denerwowały mnie opisy z efektem motyla... wydają się zbyteczne. Ogólnie pojawia się takie komentowanie tego co się dzieje w książce przez autorkę. Co nie bardzo mi pasuje. Po dziwaczeniu powiało nudą. Ale końcówka się rozkręciła i zachęca do przeczytania ostatniej części książki. Akcja toczy się dosyć szybko, więc ciężko się oderwać od książki zwłaszcza na początku i pod koniec. Bo jak już wspomniałam środek był nie za bardzo. Rozczarowała mnie brakiem takiego głównego punktu kulminacyjnego z ojczymem braci. No ale ogólnie książka nie jest taka zła. Jak podobała wam się pierwsza część ta pewnie też przypadnie wam do gustu. Zachęcam także do przeczytania recenzji książki na blogu http://zaczytanav.blogspot.com/2017/06/czerwien-jarzebin-katarzyna-michalak.html
  • 5
03.06.2017
Magdalena Pudełko
„Czerwień Jarzębin” była to najdłużej i najbardziej wyczekiwana prze ze mnie powieść autorki. Pierwsza część Leśnej Trylogii „Leśna polana” opowiadała o wielkiej miłości Gabrieli i Wiktora. Tych dwojga los w przeszłości nie oszczędzał (On był katowany przez swojego ojczyma do nieprzytomności. Ona również przeżyła wiele ciężkich momentów w życiu). Zakończenie „Leśnej polany” został tak stworzony aby, czytelnik przez długi czas zastanawiał się jakie będą dalsze losy bohaterów. Tak było również w moim przypadku. Akcja najnowszej powieści Katarzyny Michalak rozpoczyna się po upływie kilku lat. Mogłoby się wydawać, że dostaniemy rozwiązanie kilku najważniejszych nierozwiązanych zagadek. Jednak kiedy przeczytałam pierwsze kilka stron powieści wiedziałam, że tak nie będzie. Z każdą kolejną stroną fabuła powieści stawała się coraz bardziej zagadkowa i nic nie wskazywało na to aby coś miało się zmienić . „ Żyj tak, by po twojej śmierci płakano z żalu a nie z ulgi” Gabrysia się odnajduje. Nie oznacza to jednak spokojnego i dostatniego życia bohaterów. „(…) ona go wczoraj nie odtrąciła nie odrzuciła jego miłości, po prostu chciała być szczęśliwa na swoich warunkach Wręcz przeciwnie. Wątki bohaterów (także Marcina i Patryka oraz Julii i Majki) stają się coraz bardziej zawiłe. Można odczuć wszech obecne zło, które nigdy nie daje za wygraną. „Czerwień Jarzębin” to powieść również o wielkiej sile prawdziwej przyjaźni, która jest w stanie dokonać wszystkiego jeżeli zajdzie taka potrzeba. „Czasem Bóg stawia na naszej drodze anioła (…) Ty o swojego musiałabyś się potknąć, a i tak byś nie uwierzyła, że, są ludzie, którzy naprawdę cię kochają i chcą ci pomóc (...)” Styl pisarski autorki bardzo mi się podoba; wartka akcja, bardzo rzeczywiste postaci, nieprzewidywalność do ostatniej strony powieści powoduje, że książki Pani Katarzyny Michalak długo pozostają w mojej pamięci oraz sprawia, że z niecierpliwością czekam na każdą kolejną powieść spod pióra autorki. Muszę się przyznać, że lektura powieści nie była dla mnie łatwa. Nie dałam rady jej przeczytać jednym tchem ponieważ, musiałam przemyśleć, „przetrawić” zło i cierpienie jakie spotkało wszystkich bohaterów powieści z wyjątkiem ojczyma braci Prado. Książka skończyła się w tak zaskakującym momencie, że nie wiem jak dotrwam do przeczytania ostatniego tomu „ Błękitne sny”, który zakończy „Leśną trylogię”
  • 4
01.06.2017
Agnieszka Kaniuk
Macki zła Nareszcie jest ! Powiedzcie mi, jak mam Wam opowiedzieć cokolwiek o książce, po przeczytaniu której serce bije mi jak oszalałe, nie mogę złapać tchu, a w głowie mam gonitwę myśli, których nie sposób okiełznać? Ze względu na ten zagrażający zdrowiu i życiu stan, w jakim się znajduję po lekturze „ Czerwieni jarzębin „Pani Katarzyny Michalak z góry przepraszam, jeśli moja recenzja wyda Wam się chaotyczna i niespójna. Tak wiele chciałabym Wam o niej powiedzieć, ale obawiam się, że nie znajdę odpowiednich słów, które w pełni oddadzą to, co czuję. Jestem pewna, że niezależnie od tego, co napiszę będzie to zbyt mało wyraziste. Może zacznę od tego, że „ Czerwień jarzębin jest drugim tomem Leśnej trylogii wydanym nakładem wydawnictwa Znak Literanova, który swoją premierę miał 24 maja 2017 roku. Pragnę podziękować zarówno wydawnictwu, jak i samej autorce za egzemplarz książki do recenzji, bo muszę przyznać, że od momentu, kiedy skończyłam czytać tom pierwszy trylogii „Leśną polanę” z niecierpliwością, w ogromnym napięciu czekałam na to, by poznać dalsze losy bohaterów. (Jeśli jeszcze nie czytaliście mojej recenzji „ Leśnej polany” serdecznie zapraszam). Po tym, jak w pierwszym tomie autorka rozchwiała systemy nerwowe swoich czytelniczek miałam nadzieję, że teraz pozwoli nam odetchnąć i ukoi nasze skołatane nerwy, czy tak się właśnie stało? O nie ! Co to, to nie. Już od pierwszej strony, a wręcz od pierwszego zdania Pani Kasia funduje nam prawdziwy rollercoaster emocji i wzruszeń. Bohaterowie nadal nie mogą zaznać szczęścia i spokoju. Gabrysia znika, a zło nie odpuszcza Macki, tego, który karmi się bólem i cierpieniem braci Prado i ich najbliższych sięgają wszędzie. Przyjaciółki Gabrysi są gotowe na wszystko, by ta odnalazła się cała i zdrowa, ale czy aby nie jest już za późno…? Jak powszechnie wiadomo nieszczęścia chodzą parami, ale w przypadku naszej szóstki śmiało można by rzec, że stadami. Czas nagli, stawką jest przecież życie Gabrieli, a zło atakuje ze zdwojoną siłą, by szczęście i miłość nie mogły zatryumfować. Na kartach tej niezwykle poruszającej książki mają miejsce wydarzenia, które wstrząsną Wami i zaskoczą Was równie mocno, jak samych ich bohaterów. Uwierzcie mi tego, co dzieje się w tej historii nie mogliście się spodziewać. Autorka przeszła moje najśmielsze oczekiwania i wyobrażenia. Na każdym kroku życie zmusza braci i przyjaciółki do podejmowania trudnych wyborów i decyzji w sytuacjach, w których jak to zazwyczaj i w naszym życiu bywa wybory nigdy nie są jednoznaczne. Wielokrotnie podczas lektury czułam ogromną ulgę wiedząc, że to, o czym czytam, to tylko fikcja literacka, lecz mimo to niemal czułam duchową i emocjonalną łączność z bohaterami wspólnie z nim przeżywając ich cierpienia, smutki i radości. Wszyscy przez cały czas muszą mieć się na baczności, bo TEN, o którym sama boje się myśleć, ciągle jest o krok przed nimi. Co zwycięży w walce dobra ze złem?, Miłości z okrucieństwem?. O tym już musicie przekonać się sami sięgając po „ Czerwień jarzębin”, do czego ze swej strony gorąco zachęcam. Nie myślcie jednak, że zakończenie jest oczywiste. Zapewniam Was, że wręcz przeciwnie. Ten, kto jest wielbicielem twórczości Pani Katarzyny Michalak, ten doskonale wie, że w jej książkach próżno szukać oczywistych i banalnych zakończeń. To, w jakim momencie zostawiamy bohaterów zmuszeni czekać do momentu aż zostanie wydany trzeci i ostatni tom trylogii woła o pomstę do nieba:) Pani Kasiu, dlaczego właśnie w takim momencie:( Chcę więcej jak najszybciej, a najlepiej już :) Z mojej strony nie pozostaje mi nic innego, jak napisać MUSICIE PRZECZYTAĆ TĘ KSIĄŻKĘ. Jest to tytuł, który na długo zapadnie nie tylko w Waszej pamięci, ale przede wszystkim w Waszych sercach. Daję słowo, że wzruszenia i emocje, które wręcz emanują z tej pozycji przyprawią Was o tachikardię serca, odbiorą oddech i wycisną z Was morze łez. Chciałoby się napisać: „ Przed lekturą skontaktuj się z lekarzem bądź farmaceutą lub zaparz sobie duży kubek melisy, bo emocje mogą okazać się zbyt silne”.:) Czytając ostatni rozdział płakałam jak dziecko, ale momentów, kiedy łza zakręciła mi się w oku było o wiele więcej. Kochana Pani Kasiu, proszę nie kazać czytelniczkom zbyt długo czekać na trzeci tom, bo tego nie zniosę :) Moja ocena 9 /10 Pozdrawiam, Agnieszka Kaniuk.
  • 5
01.06.2017
Anna Kaźmierczak-Kulka
Uwielbiam książki pani Kasi Michalak a Czerwień jarzębin pochłonęła mnie bez reszty. Przepięknie napisana wzruszająca, cudowni bohaterowie, mnóstwo ciekawych wątków już nie mogę się doczekać trzeciej części. Polecam, bo naprawdę warto sięgnąć po tą książkę.
  • 5
31.05.2017
Sylwia
Po przeczytaniu „Leśnej polany” z niecierpliwością czekałam na kolejną część „Leśnej Trylogii”. I tak oto doczekałam się wspaniałej książki, jaką jest „Czerwień jarzębin”! Jest ona opowieścią o miłości, przyjaźni i o życiu. Przedstawia losy trzech przyjaciółek: Gabrieli, Majki i Julii oraz trzech braci: Wikrora, Marcina i Patryka, których losy w pierwszej części przypadkiem się splotły. Najlepszym w tej opowieści jest to, że nie jest to kolejna opowieść o miłości niczym brazylijskie telenowele ale opowieść o prawdziwym życiu i o tym co może spotkać każdego z nas. Serdecznie polecam!
  • 4
31.05.2017
nieoceniampookladkach@gmail.com
http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/05/55-czerwien-jarzebin-katarzyna-michalak.html `Czerwień Jarzębin` autorstwa Kataryny Michalak to drugi tom Leśnej Trylogii i co za tym idzie kontynuacja losów wszystkich bohaterów z `Leśnej Polany`. Jeżeli nie czytaliście pierwszego tomu, a chcecie poznać losy trzech przyjaciółek i trzech braci, to koniecznie musicie zacząć od pierwszego tomu, aby wszystko było jasne i klarowne. Nie będę się rozwodzić za bardzo nad fabułą, nie chce również za dużo spojlerować. Postaram się tylko zobrazować w skrócie pewne informacje, aby zaciekawić tych, którzy długo oczekiwali drugiego tomu. Jeżeli czytaliście pierwszy tom, albo moją recenzję to wiecie, iż Leśna Polana skończyła się w kulminacyjnym momencie, jednocześnie pozostawiając czytelnika w niewiedzy. W drugim tomie jest oczywiście podobnie... I znowu trzeba czekać. Warto podkreślić, iż w `Czerwień Jarzębin` Autorka ponownie nie oszczędza swoich wykreowanych bohaterów. Pojawiają się kolejne wzloty i upadki (zdecydowanie więcej upadków niż wzlotów). Tajemnicze zniknięcie Gabrieli powoduje ogrom nieszczęść i problemów... Problemów nie tylko w stosunku do samej siebie, lecz również w stosunku do innych bohaterów. Ojciec kobiety - Antoni trafia do szpitala. Wiktor natomiast fiksuje z przerażenie o kobietę, którą kocha po dziś dzień i ciągle o niej myśli, a to co dzieje się z nim później... No nie spodziewałam się. Zarówno wśród braci, jak i przyjaciółek dochodzi do różnego rodzaju zamieszań i jednego wielkiego chaosu... Między Majką, która nigdy nie potrafi odmówić sobie luksusu, a nieśmiałym i niedoświadczonym Patrykiem dochodzi do zbliżenia. Nikt jednak nie bierze pod uwagę tego, co spowoduje ich zachowanie i do czego w rezultacie doprowadzi… *** Historia należy do tych napisanych prostym i nieskomplikowanym językiem, co powoduje, iż całość czyta się dość szybko i bez większych zakłóceń. Akcja płynie raczej równomiernie, mimo iż przyjaciółki i braci spotyka wiele upadków. Natomiast jeżeli chodzi o samych bohaterów to, zostali oni wiarygodnie nakreśleni i zachowują ludzkie cechy oraz emocje. *** `Czerwień jarzębin` podobnie jak `Leśna Polana` udowadnia i jednocześnie uświadamia czytelnikowi, jaka przyjaźń jest ważna w życiu człowieka. Zarówno `Leśna Polana`, jak i `Czerwień Jarzębin`, skupia się na trzech przyjaciółkach, które są w stanie zrobić dla siebie wszystko i na trzech braciach, których łączy silna braterska więź. Ale czy w końcu pojawi się w ich życiu słońce? Czy będą mogli cieszyć się życiem i spać spokojnie, bez zmartwień, trosk i ciągłego strachu? Mam nadzieję, że tego dowiemy się w trzecim tomie Leśnej Trylogii – `Błękitne Sny`, która będzie zwieńczeniem losów przyjaciółek i braci. Mam nadzieję również, iż bohaterowie w rezultacie otrzymają to o czym marzą od samego początku - spokoju, dużo spokoju, i że w końcu odetchną z ulgą. Polecam wszystkim zainteresowanym, fanom książek Autorki oraz tym, którzy czytali `Leśną Polanę`.
  • 5
29.05.2017
KobieceRecenzje365
Z twórczością Pani Kasi Michalak jest tak, że albo się ją kocha albo nienawidzi. Do tej pory słyszałam same skrajne opinie na temat powieści tej autorki, a samej jakoś nie po drodze mi było do obyczajówek wychodzących spod pióra Pani Kasi. Szczerze? Nie przepadam za tym gatunkiem, bo wydaje mi się taki trochę nijaki, ale doskonale rozumiem, że może się to podobać. Leśna trylogia to najnowsza seria w której skład wchodzi Leśna Polana, Czerwień jarzębin i Błękitne sny, które swoją premierę będą miały dopiero w wakacje. Chcecie wiedzieć, co sądzę o dwóch pierwszych tomach tej serii? Zapraszam na moją opinię. Z lekturą Leśnej polany nieco zwlekałam, gdyż bałam się, że potem będę musiała czekać na kolejną część, a bardzo tego nie lubię. Dlatego też, gdy otrzymałam przesyłkę z Czerwienią jarzębin, to od razu wzięłam się za lekturę obu części i wiecie co? Teraz żałuję jeszcze bardziej, bo zakończenie drugiego tomu pozostawiło mnie w zawieszeniu i kompletnie nie wiem, co wydarzy się w Błękitnych snach. Historia opowiada o trzech przyjaciółkach i braciach, którzy naznaczeni są piętnem przeszłości. Kobiety poznały się podczas leczenia psychiatrycznego, by poradzić sobie z tym, co spotkało je w życiu, a mężczyźni to przyrodni bracia, których ojczym sadysta nigdy nie oszczędzał. Los sprawia, że drogi tej szóstki zostają splecione i wydawać by się mogło, że marzenia i miłość mają tak ogromną moc, że wszystko już będzie dobrze. Niestety, w tym przypadku tak nie jest i nie wiem, jak wygląda to w poprzednich powieściach tej autorki, ale tutaj mamy dużo sensacji, wiele brutalnych wręcz scen, mnóstwo dramatu i emocji od których aż puchnie głowa. I przyznaję szczerze, że całkiem mi się to podobało. Jestem zaskoczona tym, że seria z tak pięknymi, delikatnymi i subtelnymi okładkami skrywa w sobie tyle zła. Wszystko jest tutaj intensywne, mocne, ale w tym wszystkim znalazło się także miejsce na romantyzm, miłość, prawdziwą przyjaźń i jestem przekonana, że fanki literatury kobiecej na pewno znajdę w tych powieściach coś dla siebie. Bądź co bądź, Pani Kasia pisze dla kobiet, a wiele czytelniczek mimo że wydarzenia w książce wydają się być chwilami dość nieprawdopodobne, to utożsamiają się z bohaterami Leśnej trylogii. Życie przecież nie jest usłane różami, a lektura tej serii jest naprawdę lekka i przyjemna. Specyficzny styl Pani Kasi sprawia, że z przyjemnością pochłaniałam kolejne strony i choć niektóre opisy i metafory były chwilami dla mnie dziwne, nieco niezrozumiałe, a sploty wydarzeń bardzo nieprawdopodobne, to całość wypadła naprawdę nieźle. Autor ma ten komfort, że to on kreuje świat jaki chce przedstawić czytelnikowi i choć nie każdemu może się to podobać, to Pani Kasia Michalak jest jedną z tych autorek, która ma ogromną rzeszę fanek i ja osobiście bardzo ją podziwiam i szanuję za to co robi. Spędziłam naprawdę miłe chwile z dwoma tomami Leśnej trylogii i z przyjemnością przeczytam ostatnią część,bo ogromnie ciekawa jestem tego, jak zakończy się historia Gabrysi, Majki, Julii oraz Wiktora, Marcina i Patryka. Kibicuję im z całych sił i liczę na to, że po tylu huraganach, burzach z piorunami i licznych dramatach odnajdą szczęścia w swojej Leśnej Polanie. Serdecznie polecam! Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak.
  • 5
28.05.2017
Zofia Szewczyk
„Czerwień jarzębin” Kasi Michalak to druga część jej Leśnej Trylogii – jeżeli ktoś jeszcze nie przeczytał pierwszej, jak najszybciej musi uzupełnić braki! Książka bardzo dobra, ciekawa historia trzymająca w napięciu, wyciskająca łzy wzruszenia, zmuszająca do refleksji. Czyta się od deski do deski. Bohaterki „Czerwieni jarzębin” to dziewczyny z krwi i kości, zupełnie takie jak my. Z niecierpliwością czekam na zakończenie trylogii :-)
  • 4
27.05.2017
Monika Manikowska
Nie zachwyciła mnie. Pierwsza część leśnej trylogii zdecydowanie lepsza. Spodziewałam się lepszego efektu aczkolwiek milo się czytało. Dobre 3+ :)
  • 5
27.05.2017
AgaS
"Czerwień jarzębin" to książka pełna emocji, wzruszająca, a zarazem ekscytująca. Przeczytałam ją w 5 godzin. Takich emocji jeszcze nigdy nie przeżyłam. Nie mogłam oderwać się od książki. Pani Kasiu proszę o więcej takich emocji.
  • 4
25.05.2017
karolcia1358
Czerwień jarzębin to niewątpliwie zupełnie inny środek niż woła do nas okładka. Czasami zupełnie nie rozumiem grafików, którzy pracują w Znaku i dobierają szaty graficzne bez wcześniejszego zapoznania się z książką. Jestem przekonana, że teraz w głowie świta Wam myśl o tym, że będzie to romansidło dla kobiet i nic więcej.To kolejna propozycja, która jest brutalna, która jest tak brutalna jak mało która książka Bardzo dobry kryminał miłosny!
  • 5
25.05.2017
lola285
Jak zwykle Michalak nie zawodzi!Wzruszająca historia,napięcie i wielkie emocje!Zawsze gdy czytam nową książkę tej autorki zarywam noc,nie można się oderwać.
  • 5
25.05.2017
darwo@vp.pl
wzruszająca......fascynująca...emocjonalna.:-) przeczytałam w 3 godziny całą...:-) odkryłam ksiazki pani Kasi jakies 5 miesięcy temu i mam w swojej biblioteczce już 9. Polecam, niezapomniane i pełne emocji wydarzenia, sytuacje i relacje międzyludzkie. Super spędzany czas z ksiażkami pani Katarzyny Michalak :-) :-) :-)
25.05.2017
Czerwień Jarzębin
ANETA ARMUŁA
.... Hm.... 2 godzinki wyjęte z życiorysu... Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy... Cały czas trzyma w napięciu... Wzruszyłam się... Chusteczki potrzebne... Końcówka nie pozwala na nic innego niż na czekanie na ciąg dalszy...
  • 5
24.05.2017
magdalublin86@gmail.com
Najlepsza! Każda, absolutnie każda kartka przesycona jest emocjami. To nie jest łatwa pozycja, autorka przekracza granice, ale to dobrze! To ważny głos w literaturze kobiecej. Michalak nie zawodzi.
  • 5
24.05.2017
anna
Od pierwszej do ostatniej strony Pani Kasia trzyma w napięciu! Oj jeśli ktoś myśli, że się przy tej książce zrelaksuje to się grubo myli. Już czekam na kolejny tom! Jestem bardzo ciekawa czy w końcu zapanuje szczęście na drodze dziewczyn i braci Prado.
24.05.2017
jak dla mnie super
Marta Lewandowska
Ja już przeczytałam :-) oczywiście jak zwykle bardzo dobra książka, trzyma Pani poziom :-) czytanie tej książki dostarcza bardzo dużo emocji, jest wzruszenie ale i chwile szybszego bicia serca, a nieraz nawet przyprawiające o lekki zawał ;-) bohaterów polubiłam jeszcze bardziej, chociaż mimo wszystko moimi ulubieńcami zostali tak jak w tomie pierwszym Patryk i Majka :-) co do zakończenia, no cóż liczę na dobre serce naszej kochanej pisarki i wierzę w happy end w trzecim tomie :-) podsumowując, już nie mogę doczekać się trzeciej części, czekam z niecierpliwością :-)
  • 5
22.05.2017
magdalublin86@gmail.com
Jestem pod wielki wrażeniem poziomy emocji, który Katarzyna Michalak utrzymuje od pierwszej do ostatniej strony. Emocjonalne szaleństwo. Polecam Leśną Trylogię kobietom, które kochają książki pisane emocjami. Nie brakuje miłości, ale i tragedii. Życie we wszystkich odcieniach. Autorka potrafi nasycić słowa emocjami. Polecam.
Zobacz też