ver: 0.33

Dziewczyna na miesiąc. Kwiecień - maj - czerwiec

(okładka miękka)

Autor:
(5)
  • Czytaj fragmentFragment

Wreszcie samochód zatrzymał się przy polanie. Wokół panowała zupełna ciemność, którą rozświetlały tylko blask księżyca i światła znajdujące się poniżej Honolulu. Widok, tak jak w każdej części Oahu, był niesamowity i warty zboczenia z trasy. Tai zaprowadził mnie przed jeepa, rozłożył ręcznik plażowy i mnie na nim posadził. Następnie wrócił do samochodu, otworzył okna i włączył muzykę. Usłyszałam ciche hawajskie dźwięki. Tej ciepłej nocy powietrze było lekko wilgotne, a moja skóra delikatnie mokra. Tai wyłączył silnik i wrócił do mnie z butelką szampana. Nie miałam pojęcia, że trzymał ją w samochodzie.

– Skąd to wziąłeś? – spytałam.

– Prawdziwi mężczyźni mają sekrety, o których ich kobiety nie wiedzą.

Zaśmiałam się i wzięłam od niego mały plastikowy kubek wypełniony słodkim napojem z bąbelkami.

– Czy ja jestem twoją kobietą? – zadałam mu ważne pytanie.

Jego matka twierdziła przecież, że nie możemy się w sobie zakochać. Musieliśmy jasno to sobie wyjaśnić.

Zabawa i przyjaźń.

– Przez kolejnych siedemnaście dni. Potem staniesz się problemem jakiegoś innego faceta – zażartował.

– Jesteś wariatem! – Zaczęłam się głośno śmiać.

– Pięknie dziękuję. Uczyłem się od najlepszych – odparł i puścił do mnie oko.

Przez długi czas siedzieliśmy i piliśmy szampana, aż wreszcie bąbelki uderzyły mi do głowy. Po szampanie zawsze puszczały mi hamulce. Kątem oka obserwowałam Taia. Siedział na ręczniku oparty na przedramionach i podziwiał widok. Wiedziałam, że nie wypił tyle, co ja, bo musiał prowadzić. Odwróciłam się na bok i zaczęłam jeździć palcem po linii jego szczęki tak długo, aż odwrócił się w moją stronę. Ten mężczyzna był tak idealny, że na jego widok mogłaby paść trupem dorosła kobieta. Był dosłownie zbyt przystojny.

Oblizałam usta. Wysunął koniec języka i polizał mój palec. Nabrałam głośno powietrza, gdy delikatnie mnie ugryzł. Kto by pomyślał, że palec może być tak wrażliwy. Wtedy czułam, jakby był połączony bezpośrednio z moją łechtaczką. Tai pieścił językiem mój palec, wciągnął go do gorącego wnętrza swych ust, a ja poczułam, jak błyskawicznie robi mi się mokro w majtkach. Ścisnęłam nogi i napięłam mięśnie, jęcząc z rozkoszy i naciskając bolące miejsce między udami.

– Twój kwiat już dojrzał – powiedział Tai, prowadząc rękę między moimi piersiami. Podciągnął do góry spódniczkę i błyskawicznie skupił się na łechtaczce, kreśląc kółka wokół niej. Po chwili włożył we mnie jeden palec.

Położyłam się na plecach, a jego palec gładko wchodził i wychodził. Po chwili dodał drugi. – Dziewczynko, czuję twój nektar. Mogę go spróbować? Tutaj, na świeżym powietrzu?

Pokiwałam gwałtownie głową i położyłam dłonie na jego silnych ramionach.

– Proszę – szepnęłam, gdy do dwóch palców dołączył trzeci.

– A może po prostu cię rozbiorę i wezmę tutaj, teraz? Mio, czy brał cię kiedyś ktoś na masce samochodu?

– Tylko na motocyklu – przyznałam drżącym głosem, a gdy zaczął poruszać palcami jeszcze szybciej, odrzuciłam głowę do tyłu.

– Naprawdę? – usłyszałam zaskoczenie w jego głosie. – Będziesz musiała mi o tym opowiedzieć. – Wyjął palce i postawił mnie na nogach przed samochodem. Zdjął mi majtki i schował je do kieszeni. Następnie ściągnął mi koszulkę. Dorwałam się do jego koszuli, chciałam czuć jego brązową skórę na moich nabrzmiałych sutkach. Po chwili się do niego przycisnęłam i brutalnie go pocałowałam. Namiętnie odwzajemnił pocałunek. Tak jak wcześniej, tak i teraz nasze ruchy szybko stały się brutalne.

Tai oderwał się od moich ust, podniósł mnie i posadził na ciepłej masce samochodu. Minęło już dostatecznie dużo czasu, więc nie była tak gorąca jak tuż po przyjeździe.

– Połóż się. Chcę cię widzieć nagą, rozłożoną na masce jeepa.

39,90 zł
32,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (2)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
25.04.2017
Joanna Niedzielska
Mia nadal pracuje jako dziewczyna do towarzystwa, niestety dług ojca trzeba spłacić co do dolara. Dla przypomnienia dodam tylko, ze Mia to bardzo luksusowa dama do towarzystwa, która bogaci panowie wynajmują na miesiąc, nie jest to charakter pracy o jakim można pomyśleć. Mia nie jest prostytutką, ma to nawet zagwarantowane w umowie, że jeśli ona sama nie ma ochoty nie musi sypiać z „pracodawcami”. Jest ona bardzo piękną dziewczyną z olbrzymim temperamentem, dlatego zdarza się, że uprawia seks z panami, u których pracuje, ale tylko wtedy kiedy to ona tego chce. Jest inteligentna i otwarta, czasami nawet za bardzo, mówi prosto z mostu, a czasami jest bardzo subtelna i nieśmiała. Potrafi znaleźć się w każdej sytuacji. Pewnie dlatego jej ciotka, która prowadzi agencję, ma wielu chętnych, żeby Mia do nich trafiła. No to zaczynamy. Kwiecień – to miesiąc znanego z Boston Red Sox sportowca Masona"Make'a"Murphy'ego. Jest ona arogancki i bardzo pewny siebie, irytuje swoim zachowaniem i podejściem do życia. Zadaniem Mii będzie ocieplenie wizerunku chłopaka, pokazanie, że się ustatkował. Potrzebuje ona tego do pozyskania nowych reklamodawców. Przy okazji dziewczyna zabawi siew swatkę, ale o tym sza…. Nie będę Wam zdradzała najfajniejszego wątku kwietniowego. Jesteście też zapewne ciekawi, czy uda się ocieplić wizerunek wiecznego chłopca? Hmm nie wiem, czy Wam to powiem. Zdradzę może malutką tajemnicę. Matka sportowca zmarła bardzo młodo na raka. Może się domyślicie, co zrobią nasi bohaterowie? Maj – miesiąc na Hawajach, samo to już jest przepiękne. Dziewczyna zostaje modelką słynnego projektanta mody. Tym razem szukał on modelek o kobiecych kształtach do sesji strojów kąpielowych. Zaraz po przyjeździe poznaje przystojnego i bardzo seksownego Samoańczyka Tai’a. Oboje wiedzą, że ten miesiąc należy do nich, wykorzystują go maksymalnie. Jest tu dużo seksu i to dość ostrego, ale również wiele czułości i przyjaźni. Na Hawaje przyjeżdża również siostra i przyjaciółka Mii. Tu jest również czas na rozmowę z siostrą na tematy związane z seksem. Jest trochę krępujące, ale bardzo potrzebne Maddy. Jest to miesiąc trochę odpoczynku, trochę cza dla przyjaciół i rodziny. Jednak jeśli chcecie się dowiedzieć, jak zakończył się pobyt na Hawajach. Co wydarzyło się na zakończenie pobytu w tym uroczym zakątku? Tego oczywiście nie zdradzę. Nadchodzi czerwiec, który rozpoczyna się podróżą do Waszyngtonu. Tym razem towarzyszem jest starszy pan Warren Shipley. Jest to jeden z najbogatszych ludzi na świece. Różnica wieku między nimi to jakieś 40 lat. Jednak szybko się okazuje, że Mia ma być jego kochanką na pokaz. Okazuje się bowiem, że większość bogatych starszych panów, ma swoje utrzymanki. Warren odstaje od nich – ponieważ on ma kobietę, którą kocha, jest ona jednak o wiele starsza od dziewczynek jego kolegów. Czerwiec to czas przemyśleń, ale jest to również czas, kiedy zostaje ona niestety potraktowana jak zwykłą dziwką. Nie zdradzę Wam oczywiście, kto ją tak potraktował ( mogę tylko dodać, że nie jest to Warren). Okazuje się jednak, że ma ona wielu przyjaciół, którzy ją wspierają i są gotowi zrobić dla niej bardzo wiele. Każdy miesiąc to nowe wyzwanie, które uczy ją czego innego, pobudza do refleksji i przemyśleń. Uczy akceptować siebie, niestety ma ona z tym problem, akceptować różne nowe sytuacje. Uważam, że Audrey Carla napisała bardzo fajny erotyk. Nie jest to powieść wulgarna, a bohaterka nie da się nie lubić. Jest to marzenie o wielkiej miłości, sprawy rodzinne, z którymi przecież każda z nas się boryka. Mia jest matka dla młodszej siostry, więc niektóre sprawy musi rozwiązywać jak matka. Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Autorka wprowadza nas w świat bardzo subtelnej erotyki, pięknej i zmysłowej, ale i czasami dzikiej i ostrej. W czasach kiedy wydaje się nam, że wszystko już w tej kwestii zostało powiedziane to trudne. Na szczęście autorce udało się zainteresować czytelnika, zainteresować losami swoich bohaterów. Bardzo podoba mi się również okładka, jest subtelna i zmysłowa. Jest tylko jeden minus…. Taki, że na kolejną część trzeba będzie poczekać do lipca. Miłego czytania.
  • 4
24.04.2017
Joanna Balcar
Recenzję pierwszej części już przeczytaliście, teraz czas na drugą, w której Mia nieco ociepla swój wizerunek pewnymi poczynaniami. Nadal pracuje jako dziewczyna do towarzystwa (nie mylić z prostytutką) i nadal pewne jej wybory są irytujące, ale powoli można ją zrozumieć... Kim jest Mia - to większość z Was już wie. Jest luksusową damą do towarzystwa. Najbardziej bogaci i wpływowi mężczyźni siata płacą jej za to, bo spędziła z nimi 24 dni w miesiącu i to nie w charakterze prostytutki. Robi to wszystko po to, by spłacić dług ojca hazardzisty. Dziewczyna ma cięty język, lubi seks, ale uprawia go tylko wtedy, kiedy sama tego chce i czuje coś do mężczyzny. Chwilami zdaje się być prostacka, by za moment stać się kobietą mądrą i subtelną. Z każdego miesiąca wynosi coś dla siebie. Coś, czyli naukę i dla siebie i dla osoby, której towarzyszy. Pokazuje tym, że nie jest tylko "pustą lalą" za jaką można było uważać ją w pierwszej części. W pierwszej części trudno było mi ją polubić i zrozumieć. Tutaj, w części drugiej jej wizerunek ulega ociepleniu już w kwietniu, bo w tym właśnie miesiącu poruszono bardzo ważną kwestię badan kobiet w kierunku raka piersi. Na tegoż raka zmarła matka mężczyzny, któremu Mia towarzyszy. Zmarła, bo zrobiła badania zbyt późno. Mia pokazuje się tu z lepszej strony, gdyż organizuje kampanię Think Pink, podczas której zebrano ponad milion dolarów dla fundacji wspierającej osoby chore na raka piersi. Maj - ten miesiąc bohaterka spędza na Hawajach, jako modelka promująca stroje kąpielowe, a w czerwcu leci do Waszyngtonu, jednak nie zdradzę tego, co będzie tam robiła, bo o tym musicie przeczytać sami. Powiem tylko, że jej perypetie spowodują, że nie będziecie chcieli przestać czytać :). Autorka kolejny raz udowodniła, że potrafi wnieść do świata erotyków coś nowego i świeżego, a to nie jest proste w czasach, kiedy wszystko już było. Pisze ciekawie, świetnie równoważy dialogi i opisy i wciąga czytelnika w świat bohaterki. Dzięki temu, że są tutaj rozdziały/miesiące, otrzymujemy wartką akcję i nie mam mowy o nudzie. Bohaterzy okazują się być bardzo charakterystyczni i są "jacyś", co jest zdecydowanym plusem. Mimo, że książka nie jest wysokich lotów, to czyta się ją lekko i przyjemnie. Dlatego też ją wybrałam, bo gdybym chciała przeczytać coś na miarę światowych klasyków, to sięgnęłabym po "Pana Tadeusza". Warto też wspomnieć o okładce, która jest zmysłowa, a zarazem delikatna. Idealnie też połączono kolorystykę z wytłaczanymi literami, co daje wrażenie luksusu. Lubię gdy moje książki są piękne również z zewnątrz. Minusem jest dla mnie to, że muszę czekać na kolejne części, aby dowiedzieć się jak skończy się rok bohaterki i czy w efekcie końcowym wróci do swego pierwszego kochanka, z którym połączyło ją coś więcej niż tylko przyjaźń, a przed czym dziewczyna ciągle się broni. Kocham serie książkowe, a z drugiej strony nienawidzę, za to, że tyle trzeba czekać :(. Polecam książkę czytelnikom lubiącym powieści, które wciągają na maksa, a jednocześnie odciągają nas od szarego, codziennego życia.
Zobacz też