ver: 0.33

Dziewczyna na miesiąc. Kwiecień - maj - czerwiec

(okładka miękka)

Autor:
(11)
  • Czytaj fragmentFragment

Wreszcie samochód zatrzymał się przy polanie. Wokół panowała zupełna ciemność, którą rozświetlały tylko blask księżyca i światła znajdujące się poniżej Honolulu. Widok, tak jak w każdej części Oahu, był niesamowity i warty zboczenia z trasy. Tai zaprowadził mnie przed jeepa, rozłożył ręcznik plażowy i mnie na nim posadził. Następnie wrócił do samochodu, otworzył okna i włączył muzykę. Usłyszałam ciche hawajskie dźwięki. Tej ciepłej nocy powietrze było lekko wilgotne, a moja skóra delikatnie mokra. Tai wyłączył silnik i wrócił do mnie z butelką szampana. Nie miałam pojęcia, że trzymał ją w samochodzie.

– Skąd to wziąłeś? – spytałam.

– Prawdziwi mężczyźni mają sekrety, o których ich kobiety nie wiedzą.

Zaśmiałam się i wzięłam od niego mały plastikowy kubek wypełniony słodkim napojem z bąbelkami.

– Czy ja jestem twoją kobietą? – zadałam mu ważne pytanie.

Jego matka twierdziła przecież, że nie możemy się w sobie zakochać. Musieliśmy jasno to sobie wyjaśnić.

Zabawa i przyjaźń.

– Przez kolejnych siedemnaście dni. Potem staniesz się problemem jakiegoś innego faceta – zażartował.

– Jesteś wariatem! – Zaczęłam się głośno śmiać.

– Pięknie dziękuję. Uczyłem się od najlepszych – odparł i puścił do mnie oko.

Przez długi czas siedzieliśmy i piliśmy szampana, aż wreszcie bąbelki uderzyły mi do głowy. Po szampanie zawsze puszczały mi hamulce. Kątem oka obserwowałam Taia. Siedział na ręczniku oparty na przedramionach i podziwiał widok. Wiedziałam, że nie wypił tyle, co ja, bo musiał prowadzić. Odwróciłam się na bok i zaczęłam jeździć palcem po linii jego szczęki tak długo, aż odwrócił się w moją stronę. Ten mężczyzna był tak idealny, że na jego widok mogłaby paść trupem dorosła kobieta. Był dosłownie zbyt przystojny.

Oblizałam usta. Wysunął koniec języka i polizał mój palec. Nabrałam głośno powietrza, gdy delikatnie mnie ugryzł. Kto by pomyślał, że palec może być tak wrażliwy. Wtedy czułam, jakby był połączony bezpośrednio z moją łechtaczką. Tai pieścił językiem mój palec, wciągnął go do gorącego wnętrza swych ust, a ja poczułam, jak błyskawicznie robi mi się mokro w majtkach. Ścisnęłam nogi i napięłam mięśnie, jęcząc z rozkoszy i naciskając bolące miejsce między udami.

– Twój kwiat już dojrzał – powiedział Tai, prowadząc rękę między moimi piersiami. Podciągnął do góry spódniczkę i błyskawicznie skupił się na łechtaczce, kreśląc kółka wokół niej. Po chwili włożył we mnie jeden palec.

Położyłam się na plecach, a jego palec gładko wchodził i wychodził. Po chwili dodał drugi. – Dziewczynko, czuję twój nektar. Mogę go spróbować? Tutaj, na świeżym powietrzu?

Pokiwałam gwałtownie głową i położyłam dłonie na jego silnych ramionach.

– Proszę – szepnęłam, gdy do dwóch palców dołączył trzeci.

– A może po prostu cię rozbiorę i wezmę tutaj, teraz? Mio, czy brał cię kiedyś ktoś na masce samochodu?

– Tylko na motocyklu – przyznałam drżącym głosem, a gdy zaczął poruszać palcami jeszcze szybciej, odrzuciłam głowę do tyłu.

– Naprawdę? – usłyszałam zaskoczenie w jego głosie. – Będziesz musiała mi o tym opowiedzieć. – Wyjął palce i postawił mnie na nogach przed samochodem. Zdjął mi majtki i schował je do kieszeni. Następnie ściągnął mi koszulkę. Dorwałam się do jego koszuli, chciałam czuć jego brązową skórę na moich nabrzmiałych sutkach. Po chwili się do niego przycisnęłam i brutalnie go pocałowałam. Namiętnie odwzajemnił pocałunek. Tak jak wcześniej, tak i teraz nasze ruchy szybko stały się brutalne.

Tai oderwał się od moich ust, podniósł mnie i posadził na ciepłej masce samochodu. Minęło już dostatecznie dużo czasu, więc nie była tak gorąca jak tuż po przyjeździe.

– Połóż się. Chcę cię widzieć nagą, rozłożoną na masce jeepa.

39,90 zł
31,92 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (7)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
27.06.2017
KobieceRecenzje365
Dziś zapraszam Was na recenzję drugiego tomu cyklu Calendar Girl, czyli „Dziewczyna na miesiąc. Kwiecień – maj – czerwiec”. Jak już wiecie Mia, by spłacić dług ojca, zatrudniła się u swojej ciotki jako luksusowa dziewczyna do towarzystwa. Każdy miesiąc spędza z innym mężczyzną i ratami spłaca dług. Była już w Malibu, gdzie spędziła miesiąc z przystojnym i seksownym reżyserem, odwiedziła Seattle, by stać się muzą znanego malarza, a w Chicago udawała narzeczoną włoskiego restauratora. Czy kolejne miesiące znów będą ekscytujące i zaskakujące? Na pewno! Kwiecień spędzi z Masonem najlepszym miotaczem drużyny Boston Red Sox. Sportowiec musi się ustatkować, a Mia ma wpłynąć na zmianę jego wizerunku. Maj to Hawaje i projektant mody Angelo D'Amico, który chce pokazać światu, że kobiece piękno nie zależy od rozmiaru. Za to lipiec dziewczyna spędzi z dużo starszym od siebie Warrenem Shipleyem, który jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Ekscytująco? Jak najbardziej. Jestem zachwycona tą serią, jest ona niesamowicie wciągająca i fascynująca. Co chwila zderzamy się z innym światem i innym mężczyzną, z którym Mia spędza miesiąc. Tutaj należą się autorce brawa, że tak dokładnie potrafiła pokazać różnice pomiędzy każdym z mężczyzn i światem, który go otacza. Jestem zdziwiona, że te dwie części tak przypadły mi do gustu, gdyż jestem kobietą i lubię łzawe romanse, tutaj tego nie ma, ale zdecydowanie jest zachwyt, bo autorka odwaliła kawał świetnej roboty i pokazała mi całkiem coś innego, nowego i świeżego. Książkę czyta się niesamowicie szybko i momentalnie przepada się w fabule, która jest bardzo ciekawa. Autorka cały czas trzyma poziom i ta część jest równie dobra, jak jej poprzedniczka. Jak na erotyk przystało, pojawiają się sceny seksu, które kipią namiętnością i pożądaniem. Tych scen jest troszkę mniej niż w innych książkach z tego gatunku, jednak nie jest to żadnym minusem, bo autorka tak dobrze je opisała, że prawie w ogóle tego się nie odczuwa, poza tym naprawdę są one niezwykle gorące i namiętne. Pojawiają się także wulgaryzmy, ale jak dla mnie dodają one tylko i wyłącznie więcej pikanterii przy scenach zbliżeń. W recenzji poprzedniego tomu pisałam, że Mia to bohaterka, która strasznie mnie irytowała i niejednokrotnie doprowadzała mnie do szewskiej pasji. Irytacja mi nie minęła, choć zauważyłam, że dziewczyna małymi kroczkami zaczyna się zmieniać i każde z jej nowych zleceń wpływa na jej postrzeganie świata oraz uczuć, które się pojawiają. To jej zachowanie i decyzje, które podejmuje, są takim ogniwem napędowym całej powieści i dzięki temu cały czas coś się dzieje. To bohaterka, którą naprawdę ciężko polubić, ale nie można także przejść obok niej obojętnie. Podsumowując: „Dziewczyna na miesiąc. Kwiecień – maj – czerwiec” to tak samo ekscytująca powieść, jak część pierwsza. Niecierpliwie czekam na tom trzeci, by zobaczyć jakie zlecenia tym razem dostanie Mia i poznać mężczyzn, którzy będą jej towarzyszyć. Polecam!
  • 5
17.05.2017
Michelle
Druga część cyklu Calendar Girl to zlecenia Mii w kolejno Bostonie, Oahu i Waszyngtonie, gdzie kontynuuje rolę dziewczyny do towarzystwa. I tym razem każde ze zleceń jest inne, każdy zleceniodawca oczekuje od niej zupełnie czegoś innego. Ponownie poznajemy trzy różne historie comiesięcznych zleceń głównej bohaterki, które przybliżają ją do spłacenia długu ojca, ale i wiele wnoszą do jej życia… Z jednej strony bardzo się cieszyłam w chwili, w której mogłam sięgnąć po ten tom, z drugiej trochę było mi szkoda, że znowu lektura okaże się bardzo szybka i równie szybko będę musiała rozstać się z główną bohaterką i jej życie. Lektura ponownie okazała się przyjemną i szybką (ach te wieczory ;) ). Jak przystało na erotyk i tutaj nie brak „tych” scen, niemniej ta część jest ciut mniej nimi naładowana. Niemniej, gdy już się pojawiają, są odrobinkę bardziej hardcorowe niż w tomie poprzednim. Nie brak tutaj wulgaryzmów, ale jest ich taka ilość, że tekst więcej zyskuje, niż traci, bo dodają one więcej pikanterii scenom uniesień. Lekki i plastyczny styl autorki uwodzi czytelnika, przenosząc go w świat dwudziestopięcioletniej Mii i zleceń, których się podejmuje, które nie pozwalają się nudzić w trakcie lektury. Opisy pobudzają wyobraźnie i dotykają tych strun, które są odpowiedzialne za rozpalanie emocji… Po prostu robi się gorąco… wielokrotnie… Bohaterka zaczyna przechodzić swego rodzaju wewnętrzną przemianę. Każde ze zleceń mniej lub bardziej wpływa na jej postrzeganie siebie, świata i uczuć, co zdecydowanie jest plusem tej książki. To, co w niej denerwuje (w Mii), to jej zachowanie – niczym pies ogrodnika, w stosunku do mężczyzny, który był jej pierwszym zleceniem… Sama korzysta z „możliwości”, jakie daje jej „praca” dziewczyny do towarzystwa, równocześnie mając pretensje do Wesa, że on również korzysta z wolności. Podsumowując: Dziewczyna na miesiąc. Kwiecień-maj-czerwiec to równie emocjonująca powieść, jak jej poprzedniczka. Pełne emocji, namiętności i pożądania, ale i nieco refleksyjna. Autorka udowodniła, że nie brak jej pomysłów na kolejne zlecenia dla głównej bohaterki i, że kolejne tomy będą równie emocjonujące… Koniecznie musicie sięgnąć po książki Audrey Carlan. Gorrrrrąco polecam!!!
  • 4
09.05.2017
werka777
Jaka okazała się więc druga część? Poziomem bardzo podobna do poprzedniczki, ciekawa, ale i skrajnie irytująca. Przekupująca oryginalnością akcji, dręcząca główną bohaterką. Jeżeli szukacie powieści erotycznej innej niż wszystkie, bez tej całej słodkiej otoczki, romantycznych gestów, cudownych metamorfoz głównych bohaterów – to strzał w dziesiątkę. Jeżeli macie zamiar szukać tutaj romantyczności – odpuście.
  • 5
08.05.2017
recenzja książki
makita1@poczta.onet.pl
Bardzo mi się podobała! Lekko się czytało 👌
  • 4
03.05.2017
ulus7777
Zawsze się zastanawiam czy kontynuacja danej historii to dobry pomysł. A może jednak zatrzymać się i zakończyć opowieść na ostatniej kartce książki? W końcu zdarzają się literackie porażki, niepowodzenia, zmęczenie materiału. Jednak są też takie publikacje, które już na samym wstępie dają znać, że ja jednym tomie się nie skończy... Taka właśnie jest "Dziewczyna na miesiąc". Już na samym początku wiemy, że tak szybko to się nie skończy. To dobrze czy źle? Zdecydowanie zależy to od naszego czytelniczego gustu. Moja ciekawa natura jak zwykle wygrała i musiałam się zmierzyć z drugim tomem tej historii. No bo jak inaczej? Inaczej nie byłabym Wiedźmą. Mia staje przed kolejnymi wyzwaniami - zarówno zawodowymi jak i prywatnymi. W kwietniu dziewczyna będzie miała za zadanie towarzyszyć znanemu i młodemu sportowcu. Mason Murphy to dobrze rokująca gwiazda baseballowa, a także nieokrzesany testosteron. Jednym słowem klasyczny kobieciarz. Jednak pod tą maską próżności Mia dostrzeże coś więcej, pozna tajemnicę perfekcyjnej Rachel, a także zaangażuje się w kampanię zbierająca fundusze do walki z rakiem. Maj to dla dziewczyny miesiąc wakacji. Tym razem dziewczyna zostaje wysłana na Hawaje gdzie zostanie twarzą kampanii reklamowej strojów kąpielowych u znanego fotografa i jego żony. Tutaj dziewczyna pozna przystojnego lokalnego samoańczyka Taiego, jego kulturę, a także dzięki miejscowej wróżbie dowie się co czeka ją w życiu. W czerwcu Mia wejdzie w świat polityki i załatwiania interesów. Dzięki jej obecności Warren Shipley ma zdobyć kilka cennych kontaktów aby zrealizować swoje plany dotyczące zaopatrzenia Afryki w pomoc medyczną. Mia nie byłaby sobą gdyby nie wywęszyła rodzinnej tajemnicy, a także nie znalazła się w środku mało optymistycznych wydarzeń. Dodatkowo życie prywatne również wywróci się dziewczynie do góry nogami, a ona sama odczuje, że nie jest już tak bardzo potrzebna jakby chciała. Kiedy sięgam po kontynuację zawsze czuję małą obawę - czy tym razem również mi się spodoba? Trzeba przyznać, że Mia - główna bohaterka została wykreowana na bardzo pozytywną osobę, która niestety boryka się z długami ojca i dlatego zatrudnia się jako ekskluzywna dziewczyna do towarzystwa. Jej praca będzie trwała cały rok - 12 miesięcy - a wszystko to po to aby zagwarantować bezpieczeństwo swojej rodzinie. Dlatego tym bardziej Czytelnik obdarza sympatycznym uczuciem naszą bohaterkę. W końcu kto z nas nie doceniłby starań 25latki, która poprzez swoją pracę spłaca długi, opłaca studia młodszej siostry i ją utrzymuje oraz organizuje wakacje dla siebie, siostry i najbliższej przyjaciółki. Dodatkowo interesuje się ojcem będącym w śpiączce, a dodatkowo w miarę możliwości jeszcze go odwiedza. No jak można nie polubić takiego bohatera? Bardzo się cieszę, że w tej kontynuacji charakter dziewczyny nadal się nie zmienił. Jej zadziorny charakter, buntownicza natura, niewyparzony język oraz... gorąca osobowość sprawiają, że ta postać jest żywa, barwna, świeża. Jej zlecenia za każdym razem mnie zaskakują. Przyznam szczerze, że nawet przez myśl mi przeszło "czy ona co miesiąc będzie się miziać z każdym facetem do którego trafi?". Jak dobrze, że tak nie jest! Ufff! Kamień z serca. Autorka jednak urozmaiciła jej przygody i odrobina celibatu tez się pojawi. Drugi tom moim zdaniem bardziej pokazuje przemianę dziewczyny. Mia uświadamia sobie, że może liczyć na pomoc przyjaciół, którzy dzięki jej uprzejmości i empatii traktują ją niczym członka rodziny. To jest dla niej dość nowe uczucie, z którym musi sobie poradzić, oswoić się. Podsumowując drugi tom utrzymany jest również na bardzo dobrym poziomie. Są momenty wesołe, są momenty mrożące krew w żyłach, gorące chwile, a także wzruszające do łez wydarzenia. Tak, tak płakałam. Nie spodziewałam się tego typu emocji w tej książce dlatego jest to duży plus. Na pewno z czystym sumieniem mogę polecić Wam tą kontynuację. Jeśli tylko lubicie tego typu historie to przy tej lekturze nie będziecie się nudzić.
  • 5
25.04.2017
Joanna Niedzielska
Mia nadal pracuje jako dziewczyna do towarzystwa, niestety dług ojca trzeba spłacić co do dolara. Dla przypomnienia dodam tylko, ze Mia to bardzo luksusowa dama do towarzystwa, która bogaci panowie wynajmują na miesiąc, nie jest to charakter pracy o jakim można pomyśleć. Mia nie jest prostytutką, ma to nawet zagwarantowane w umowie, że jeśli ona sama nie ma ochoty nie musi sypiać z „pracodawcami”. Jest ona bardzo piękną dziewczyną z olbrzymim temperamentem, dlatego zdarza się, że uprawia seks z panami, u których pracuje, ale tylko wtedy kiedy to ona tego chce. Jest inteligentna i otwarta, czasami nawet za bardzo, mówi prosto z mostu, a czasami jest bardzo subtelna i nieśmiała. Potrafi znaleźć się w każdej sytuacji. Pewnie dlatego jej ciotka, która prowadzi agencję, ma wielu chętnych, żeby Mia do nich trafiła. No to zaczynamy. Kwiecień – to miesiąc znanego z Boston Red Sox sportowca Masona"Make'a"Murphy'ego. Jest ona arogancki i bardzo pewny siebie, irytuje swoim zachowaniem i podejściem do życia. Zadaniem Mii będzie ocieplenie wizerunku chłopaka, pokazanie, że się ustatkował. Potrzebuje ona tego do pozyskania nowych reklamodawców. Przy okazji dziewczyna zabawi siew swatkę, ale o tym sza…. Nie będę Wam zdradzała najfajniejszego wątku kwietniowego. Jesteście też zapewne ciekawi, czy uda się ocieplić wizerunek wiecznego chłopca? Hmm nie wiem, czy Wam to powiem. Zdradzę może malutką tajemnicę. Matka sportowca zmarła bardzo młodo na raka. Może się domyślicie, co zrobią nasi bohaterowie? Maj – miesiąc na Hawajach, samo to już jest przepiękne. Dziewczyna zostaje modelką słynnego projektanta mody. Tym razem szukał on modelek o kobiecych kształtach do sesji strojów kąpielowych. Zaraz po przyjeździe poznaje przystojnego i bardzo seksownego Samoańczyka Tai’a. Oboje wiedzą, że ten miesiąc należy do nich, wykorzystują go maksymalnie. Jest tu dużo seksu i to dość ostrego, ale również wiele czułości i przyjaźni. Na Hawaje przyjeżdża również siostra i przyjaciółka Mii. Tu jest również czas na rozmowę z siostrą na tematy związane z seksem. Jest trochę krępujące, ale bardzo potrzebne Maddy. Jest to miesiąc trochę odpoczynku, trochę cza dla przyjaciół i rodziny. Jednak jeśli chcecie się dowiedzieć, jak zakończył się pobyt na Hawajach. Co wydarzyło się na zakończenie pobytu w tym uroczym zakątku? Tego oczywiście nie zdradzę. Nadchodzi czerwiec, który rozpoczyna się podróżą do Waszyngtonu. Tym razem towarzyszem jest starszy pan Warren Shipley. Jest to jeden z najbogatszych ludzi na świece. Różnica wieku między nimi to jakieś 40 lat. Jednak szybko się okazuje, że Mia ma być jego kochanką na pokaz. Okazuje się bowiem, że większość bogatych starszych panów, ma swoje utrzymanki. Warren odstaje od nich – ponieważ on ma kobietę, którą kocha, jest ona jednak o wiele starsza od dziewczynek jego kolegów. Czerwiec to czas przemyśleń, ale jest to również czas, kiedy zostaje ona niestety potraktowana jak zwykłą dziwką. Nie zdradzę Wam oczywiście, kto ją tak potraktował ( mogę tylko dodać, że nie jest to Warren). Okazuje się jednak, że ma ona wielu przyjaciół, którzy ją wspierają i są gotowi zrobić dla niej bardzo wiele. Każdy miesiąc to nowe wyzwanie, które uczy ją czego innego, pobudza do refleksji i przemyśleń. Uczy akceptować siebie, niestety ma ona z tym problem, akceptować różne nowe sytuacje. Uważam, że Audrey Carla napisała bardzo fajny erotyk. Nie jest to powieść wulgarna, a bohaterka nie da się nie lubić. Jest to marzenie o wielkiej miłości, sprawy rodzinne, z którymi przecież każda z nas się boryka. Mia jest matka dla młodszej siostry, więc niektóre sprawy musi rozwiązywać jak matka. Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Autorka wprowadza nas w świat bardzo subtelnej erotyki, pięknej i zmysłowej, ale i czasami dzikiej i ostrej. W czasach kiedy wydaje się nam, że wszystko już w tej kwestii zostało powiedziane to trudne. Na szczęście autorce udało się zainteresować czytelnika, zainteresować losami swoich bohaterów. Bardzo podoba mi się również okładka, jest subtelna i zmysłowa. Jest tylko jeden minus…. Taki, że na kolejną część trzeba będzie poczekać do lipca. Miłego czytania.
  • 4
24.04.2017
Joanna Balcar
Recenzję pierwszej części już przeczytaliście, teraz czas na drugą, w której Mia nieco ociepla swój wizerunek pewnymi poczynaniami. Nadal pracuje jako dziewczyna do towarzystwa (nie mylić z prostytutką) i nadal pewne jej wybory są irytujące, ale powoli można ją zrozumieć... Kim jest Mia - to większość z Was już wie. Jest luksusową damą do towarzystwa. Najbardziej bogaci i wpływowi mężczyźni siata płacą jej za to, bo spędziła z nimi 24 dni w miesiącu i to nie w charakterze prostytutki. Robi to wszystko po to, by spłacić dług ojca hazardzisty. Dziewczyna ma cięty język, lubi seks, ale uprawia go tylko wtedy, kiedy sama tego chce i czuje coś do mężczyzny. Chwilami zdaje się być prostacka, by za moment stać się kobietą mądrą i subtelną. Z każdego miesiąca wynosi coś dla siebie. Coś, czyli naukę i dla siebie i dla osoby, której towarzyszy. Pokazuje tym, że nie jest tylko "pustą lalą" za jaką można było uważać ją w pierwszej części. W pierwszej części trudno było mi ją polubić i zrozumieć. Tutaj, w części drugiej jej wizerunek ulega ociepleniu już w kwietniu, bo w tym właśnie miesiącu poruszono bardzo ważną kwestię badan kobiet w kierunku raka piersi. Na tegoż raka zmarła matka mężczyzny, któremu Mia towarzyszy. Zmarła, bo zrobiła badania zbyt późno. Mia pokazuje się tu z lepszej strony, gdyż organizuje kampanię Think Pink, podczas której zebrano ponad milion dolarów dla fundacji wspierającej osoby chore na raka piersi. Maj - ten miesiąc bohaterka spędza na Hawajach, jako modelka promująca stroje kąpielowe, a w czerwcu leci do Waszyngtonu, jednak nie zdradzę tego, co będzie tam robiła, bo o tym musicie przeczytać sami. Powiem tylko, że jej perypetie spowodują, że nie będziecie chcieli przestać czytać :). Autorka kolejny raz udowodniła, że potrafi wnieść do świata erotyków coś nowego i świeżego, a to nie jest proste w czasach, kiedy wszystko już było. Pisze ciekawie, świetnie równoważy dialogi i opisy i wciąga czytelnika w świat bohaterki. Dzięki temu, że są tutaj rozdziały/miesiące, otrzymujemy wartką akcję i nie mam mowy o nudzie. Bohaterzy okazują się być bardzo charakterystyczni i są "jacyś", co jest zdecydowanym plusem. Mimo, że książka nie jest wysokich lotów, to czyta się ją lekko i przyjemnie. Dlatego też ją wybrałam, bo gdybym chciała przeczytać coś na miarę światowych klasyków, to sięgnęłabym po "Pana Tadeusza". Warto też wspomnieć o okładce, która jest zmysłowa, a zarazem delikatna. Idealnie też połączono kolorystykę z wytłaczanymi literami, co daje wrażenie luksusu. Lubię gdy moje książki są piękne również z zewnątrz. Minusem jest dla mnie to, że muszę czekać na kolejne części, aby dowiedzieć się jak skończy się rok bohaterki i czy w efekcie końcowym wróci do swego pierwszego kochanka, z którym połączyło ją coś więcej niż tylko przyjaźń, a przed czym dziewczyna ciągle się broni. Kocham serie książkowe, a z drugiej strony nienawidzę, za to, że tyle trzeba czekać :(. Polecam książkę czytelnikom lubiącym powieści, które wciągają na maksa, a jednocześnie odciągają nas od szarego, codziennego życia.
Zobacz też