ver: 0.33

Eat Pretty. Jedz i bądź piękna

(okładka miękka)

Autor:
(8)
36,90 zł
27,67 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (2)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 3
25.01.2017
Podejmiesz wyzwanie?
kobietatrzechbarw
Czasami sobie myślę, że wszystko co dobre jest niezdrowe, niemoralne lub nieetyczne. Czy potraciłybyście wykluczyć ze swoich posiłków mięso, nabiał, gluten, alkohol, kofeinę, napoje gazowane, fast food, cukier, smażone i grillowane jedzenie, puszki oraz przetworzoną żywność? Co nam właściwie wtedy zostaje? Owoce i warzywa, oczywiście jedynie surowe lub gotowane no i ewentualnie ryby. Ja nie jestem w stanie przenieść się na taką dietę, ale szczerze podziwiam kobiety, które to potrafią. Okazuje się, że większość tego co jem powoduje starzenie skóry, powstawanie wyprysków, złe samopoczucie, tendencje do wytworzenia się raka czy chorób wątroby i Bóg jeden wie czego jeszcze. Zgadzam się z tym, że istnieje wiele niezdrowego jedzenia, ale nie wyobrażam sobie bym mogła swojemu mężowi zamiast tradycyjnego obiadu, składającego się na przykład z ziemniaków, kotletów mielonych i pomidorów w śmietanie, po ciężkim dniu pracy zaserwować tofu z warzywami gotowanymi na parze. Sama jestem osobą szczupłą, odżywiam się bez żadnej diety, a tego co mi potrzeba, to ćwiczeń, by poprawić swoją kondycję i ujędrnić ciało. Ludzie widząc obrączkę na moim palcu mówią: „Boże, to dziecko ma męża?”, a mam dwadzieścia siedem lat. Nic mi się chyba w takim razie jeszcze nie starzeje. Wszystkie kobiety na diecie, w tym momencie pomyślą, że jestem głupia i niesubordynowana, ale takie jest moje zdanie. Nie lubię poradników psychologicznych i motywacyjnych, wydaje mi się, że nie mam do nich cierpliwości. Nie wierzę w te wszystkie pokrzepiające słowa, które mają sprawić, że moje życie stanie się piękniejsze. Muszę przyznać jednak, że w ”Eat pretty” poznałam wiele ciekawych zagadnień. Wiem już czym dokładnie są enzymy, antyoksydanty, elektrolity i mikroelementy. Dowiedziałam się tego gdzie występują i jak wpływają na mój organizm poszczególne składniki odżywcze oraz fitochemiczne. Jakie są roślinne wspomagacze piękna w postaci cieciorki, gryki, komosy ryżowej i innych produktów. Poznałam parę fajnych przepisów na zdrowe dania. Przyswoiłam porady na temat tego, co zrobić by być zdrowszą oraz piękniejszą. Bardzo spodobał mi się podział na pory roku. Czytelnik może dowiedzieć się co jest najważniejsze wiosną, latem, jesienią i zimą. Znalazłam też rozdział dla siebie, dotyczył on oddychania, masażu, ćwiczeń oraz snu. Jestem pewna, że dzięki temu poradnikowi wprowadzę w swoje życie parę zmian, ale całkowicie nie przeniosę się na proponowaną dietę. Za bardzo lubię czekoladę, herbatę z cukrem, smażone potrawy i piwo ;) Nie mogę zakończyć recenzji, nie wspominając o przepięknej szacie graficznej, Zarówno książka jak i dołączony do niej „osobisty kalendarz piękna” prezentują się fenomenalnie, aż chce się zaglądać do środka, a po skończeniu lektury „przystroić” nimi prywatną biblioteczkę. Wspomniany kalendarz spodobał mi się bardziej od książki właściwej. Nawiązuje on do niej swą treścią, ale informacje w nim podane mają formę skrótu. Najbardziej podoba mi się alfabetyczne zestawienie zalet zdrowych produktów. Z całą pewnością do niego wrócę. Wiecie, że ananas dba o zdrowy kolor włosów, brzoskwinia dba o czystą cerę, a cebula zapobiega powstawaniu zmarszczek? Nie? To koniecznie musicie poznać sto pięćdziesiąt prezentowanych produktów. Dodatek posiada również miejsca do wypełnienia przez czytelnika. Jedyny warunek korzystania z książeczek, to bycie szczerym z samym sobą! Pamiętajcie moje drogie kobietki, jesteście piękne takie jakie jesteście: niskie, wysokie, szczupłe, grubsze, z problemami z cerą, z rzadkimi włosami, z dużym nosem, krzywym kręgosłupem, mniejszym okiem i innymi defektami. Nikt nie jest idealny. Najważniejsze by zaakceptować siebie samych, a jeśli potrzebujecie zmian, to róbcie to dla siebie, a nie dla innych, bo nikt za Was życia nie przeżyje. Czy polecam „Eat pretty”? Tak. Wiem, że wielu kobietom pomoże, a pozostałym, tak jak mi, pomoże wzbogacić swoją wiedzę o ważne informacje.
  • 5
12.01.2017
Polecam!
kiniabook
Jedz i bądź piękna. Ale czy to możliwe? Wiele razy słyszałam, że jesteśmy tym, co jemy – jesz pączki, jesteś pączkiem, jesz schabowego, jesteś jak świnka. Traktowałam to z przymrużeniem oka, nie zdając sobie sprawy, że to co dostarczamy naszemu organizmowi, ma największy wpływ na organizm. Z każdej strony jesteśmy bombardowani informacjami na temat zdrowego trybu życia. Szczerze? Można już się w tym pogubić, dociera do nas wiele sprzecznych wiadomości. Styczeń jest miesiącem wdrażania noworocznych postanowień, ale komu zaufać i powierzyć swój los? Z pomocą przyszła nam Jolene Hart, która na własnym przykładzie udowadnia, że prawdziwe piękno drzemie w każdej z nas.

Witamy nową filozofię piękna! Jolene Hart, autorka poradnika, zmagała się z wieloma problemami, które są znane nam z autopsji. Jest coachem z certyfikatem Instytutu Zrównoważonego Żywienia, byłą redaktor działu urody w czasopismach krajowych i międzynarodowych oraz założycielką pionierskiego gabinetu coachingu dla zdrowia i urody. Po rozwiązaniu wieloletnich problemów z cerą poprzez zmianę diety i stylu życia, zaczęła uczyć kobiety, jak wykorzystać drzemiącą w nich moc do zmiany własnego samopoczucia oraz wyglądu poprzez drobne, ale znaczące zmiany w diecie i stosunku do siebie. Jej filozofia jest przyszłością. Możemy jej zaufać.

Poradnik podzielony jest na trzy części. Najbardziej spodobał mi się rozdział: „Cztery pory roku Eat Pretty – pięknej diety”. Nie zdawałam sobie sprawy, że pory roku mają jakieś znaczenie. Okazuje się, że to według nich powinniśmy ustalać swoją dietę, korzystać z sezonowych produktów oraz dostosowywać pielęgnację skóry do zmieniającej się aury za oknem. Jest to bardzo ważne, zimą nasze ciało potrzebuje czegoś innego niż latem. Dodatkowo Jolene Hart przygotowała dla czytelniczek przepisy na każdą porę oraz wyszczególniła produkty, na które powinniśmy zwrócić uwagę.

Filozofia Eat Pretty nie zamyka się tylko na poradniku. W ofercie znajdziemy także „Twój osobisty kalendarz piękna”, który pomoże nam wytrwać w postanowieniu zdrowego odżywania. W środku znajdziemy specjalny dzienniczek posiłków, ale także mnóstwo inspiracji. Od teraz możemy kontrolować, to co jemy i cieszyć się zdrowiem.

Książki są pięknie wydane, a w środku znajdziemy same skarby, które pomogą nam utrzymać wagę i zadbać o organizm. Najważniejsze, aby opróżnić szafkę pełną chemicznych kosmetyków i zadbać o to, co mamy w lodówce. Ja znalazłam w tym dodatkowy plus – jeżeli pozbędziemy się kupowanych, czasem drogich kosmetyków, które zamiast pomagać nam szkodzą, zaoszczędzimy pieniądze i znajdziemy dodatkowe fundusze. Możemy połączyć przyjemne z pożytecznym.
Zobacz też