ver: 0.33

Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy

(Blu-ray Disc)

Reżyser:
(45)
99,99 zł
93,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (38)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
27.01.2017
polecam!!
misiulka90
Kupione tacie jako urodzinowy prezent jako fan gwiezdnych wojen zachwycony !!
  • 1
23.01.2017
gbd
Piotr
bcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvb bcvbcvbbcvbcvbbcvbcvb bcvbcvbbcvbcvbbcvbcvb bcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvb bcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvbbcvbcvb
  • 5
21.11.2016
Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy
Rafal Kedzierski
Świetna kontynuacja serii.Byłem w kinie,ale nie mogłem sobie odmówić zakupu na Blurey-u
04.11.2016
Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy
Adam Kalinowski
Przyznam szczerze, że spodziewałem się trochę więcej po tym filmie. Oczywiście miło było zobaczyć starą obsadę
27.09.2016
Gwiezdne Wojny Przebudzenie mocy
jurek61a
Rewelacyjny film w niesamowitej jakości Bardzo polecam.
  • 5
31.08.2016
CUDOWNY
ddens
Kto nie widział nie powinien się przyznawać, bo wstyd :p Cuda Abramsa, legenda kina i klasyk
02.08.2016
must have
marmo
dla fanów serii... dobre kino do którego się wróci
13.06.2016
Super kino
ahazet
J. J. Abrams pokazał jak powinno się kręcić filmy w świecie Gwiezdnych Wojen.
20.05.2016
Film "Gwiezdne wojny. Przebudzenie mocy "
Leszek Gorgol
Obsługa szybka i zadowalająca. Polecam . Dostarczone szybko i w terminie
20.05.2016
Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy
alan100
Klasyka obowiązkowa pozycja na półce każdego fana Gwiezdnych Wojen.
07.05.2016
Przebudzenie mocy na blu-rayu
Wiktor Zboraniec
Oglądać Gwiezdne wojny. Przebudzenie mocy na blu-rayu to jest coś. Podobnie jak inne części, także tą trzeba mieć w kolekcji, nie wspominając już o tym jeśli czujemy się fanami cyklu. Film jest doskonały w odbiorze, ze względu na efekty ale też grę aktorską, jakość jest oczywiście najwyższej klasy. Można oglądać kilka razy i być pod wrażeniem, bo zawsze znajdzie się coś co na nowo zachwyca. Kupując wersję w blu-rayu chciałem mieć jak najlepszy odbiór, namiastkę kina. To chyba dobry wybór, w każdym razie jestem zadowolony, kino z pewnością warte obejrzenia. Nawet niektórzy nie-fani fantastyki tak sądzą.
  • 5
06.05.2016
Gwiezdne wojny
Piotr
Polski dubbing beznadziejny, szkoda że nie ma lektora.
  • 5
06.05.2016
SW Przebudzenie mocy
Grzegorz HACZYKOWSKI
Film fantastyczny, powrót do najlepszych konwencji. Jakość dźwięku i obrazu perfekcyjna.
  • 5
05.05.2016
Dla wszystkich fanów "Must have"
bartello
Byłem w kinie, kupiłem i do domu. Niech zostanie na lata w domowej skarbnicy. Przy okazji następnych części, będzie można zasięgnąć historii. Bardzo sprawnie i świeżo wpleciona historia w świecie SW. Kto krytykuje albo oczekiwał dzieła pokroju 4 części z 77roku, albo nie może pogodzić się z tym że dawne czasy już nigdy nie powrócą. Lucas się sprzedał, Disney wykorzystał konwencję i świat, aby wciągnąć nas znowu do walki ze złem! Dla mnie to rewelka i czekam na kolejne...
  • 5
04.05.2016
Dawno temu...
Tony
No, jestem fanem Gwiezdnych Wojen, to co mam napisać... Niech moc będzie z Wami :).
04.05.2016
Polecam to wydanie!
Michał Brennenstuhl
Co to dużo mówić, bardzo fajne jest to wydanie. To czego mi brakuje osobiście to większej ilości dodatków. Z tego co pamiętam to jest to wina bardziej nowego "pokolenia" tworzącego ten film a niżeli wina wydawcy. Mam chyba wszystkie wydania jakie do tej pory wyszły: VHS, DVD, kolekcjonerskie - porównując do wcześniejszych wydań które nadzorował G.Lucas dodatków było więcej. Zdjęcia, trailery, teksty, mini-dokumenty, długie dokumenty. Płyta z dodatkami upchana była po brzegi. Tutaj otrzymujemy raptem jeden większy dokument ponad 1h, a reszta to mikro-dokumenciki trwające po 6-7min. Nie ma nawet zapowiedzi kinowych... liczę że z kolejną częścią GW to się zmieni i że kolejny epizod będzie posiadał tych dodatków więcej.
  • 5
02.05.2016
polecam
Adam Sabatowski
Polecam film wszystkim sympatykom STAR WARS-lepiej ogladac w wersji z napisami .Przesylka dostarczona na czas
01.05.2016
Jak to się robi w Ameryce...
Elżbieta Lesiak
Nie będę pisał o samym filmie, bo po pierwsze napisano już chyba wszystko (od totalnej ciężkiej krytyki po słowa uwielbienia) , a po drugie mam do niego bardzo subiektywne odczucia i odbiór (bliższe ostatnim słowom z powyższego nawiasu). Skąd się to bierze, a no bierze się to z tego, że pamiętam wciąż kiedy jako mały chłopiec oglądałem w kinie Nową Nadzieję i usta mi się nie zamykały z podziwu. Że pamiętam wciąż, że przed snem marzyłem jak latam X-Wingiem i wywijam mieczem świetlnym; banalne, ale na prawdę tak było. Cóż, to były czasy, kiedy kino naprawdę było wielką magią. Na premierze, w kinie dostawiano po bokach dodatkowe krzesła dla widzów. Nie wiem na jakiej zasadzie to działało, kto zasiadał na tych miejscach, ale ja zapamiętałem to bardzo prosto – ten film był tak wielkim wydarzeniem, że każdy chciał jak najszybciej móc go obejrzeć. To było ogromne wydarzenie emocjonalne.
Ale nieważne, przecież miałem nie pisać o filmie. To o czym właściwie chcę napisać? O płycie z dodatkami, bo swoją zawartością podziałała na mnie niesamowicie MOCno. To nie klasyczny zlepek wyciętych scen i mało interesujących wywiadów z reżyserem i aktorami. Jest to czarująca, przemiła i bardzo wciągająca opowieść. Opowieść o magii kina, zaangażowaniu ludzi oraz o tym, że Star Wars to już chyba pewien ugruntowany i zdefiniowany stan umysłu. Tak, tak, tak jest MOC. Dzieło to, co rzadkie w takich przypadkach, ma niesamowitą atmosferę. Po pierwsze całość jest bardzo spójnie zbudowana i widać, że dobrze przemyślana. Kolejne rozdziały pierwszej części wprowadzającej przedstawiają skrótowo główne obszary tworzenia filmu w postaci migawek i krótkich wypowiedzi twórców. Każda kolejna część rozwija natomiast kolejno każdy z rozdziałów z części pierwszej. I jak to się ogląda? Wspaniale! Uczestniczymy w przepięknej opowieści o tym jak tworzy się wielkie kino. Dowiadujemy się jaka idea przyświecała J.J. Abrams'owi i całej ekipie twórców co do fabuły tej i następnych części Gwiezdnych Wojen. Oglądamy migawki z planów pokazujące jakże wspaniałą współpracę ludzi ze starej ekipy, która tworzyła pierwsze części sagi z całkowicie nowymi osobami; często nowym pokoleniem fanów. Co ciekawe, wyczuwa się jakąś wieź pomiędzy nimi. Czyżby MOC? Widzimy, że każdy z twórców jest na swój sposób emocjonalnie zaangażowany w pracę nad filmem. Starzy twórcy powracają pamięcią, odżywają wspomnienia, zaś nowi członkowie, często ogromni nowi fani sagi, są bardzo podekscytowani mogąc w tym uczestniczyć, zobaczyć i dotknąć pewnej legendy. A jaka idea przyświecała J.J. Abramsowi? On sam mówi, że jego pragnieniem było aby w jakiś sposób przemieść magię i legendę tej sagi na nowe pokolenie aktorów i twórców. Czy magia ta w ogóle była na planie, czy to widać? A jakże, była i bardzo mocno oddziaływała na wszystkich. Oto bowiem oglądamy dzień kiedy kręcono scenę, w której to Ben Solo dokonuje... czego dokonuje. I co słyszymy? Słyszymy że dzień ten był dniem innym niż wszystkie, bardzo znamiennym, trudnym, a nawet przykrym. Był trudny dla dwu głównych aktorów grających w scenie, a dla członków ekipy, twórców, statystów nawet smutnym. Po zakończeniu ujęć, w chwili kiedy cała ekipa dziękuje Harrisonowi Fordowi za wszystko co wniósł do sagi, patrzymy mu w oczy i mamy nieodparte wrażenie, że chyba są teraz przez małą chwilę w bardzo mokrym miejscu… Czarująca chwila.
Twierdzę z pełną odpowiedzialnością - Moc istnieje, na 100%. Ba, staje się coraz silniejsza, rozleglejsza i ogarnia coraz to nowe pokolenia...
I jeszcze jedna rzecz, taka trochę techniczna, ale warta uwagi. Nie zdajecie sobie sprawy jak ogromną pracę włożyli twórcy filmu aby wyglądał tak jak wygląda. Bardzo mądrą i słuszną była decyzja J.J. Abramsa, aby wszystkie efekty specjalne, które da się zrobić bez użycia komputerów, robić metodami zwykłej animacji, oraz scenografiami budowanymi ręcznie. Miało być tak jak to było robione przy tworzeniu trzech pierwszych filmów. Jaki to dało efekt? Rewelacyjny! Oglądając film nie mamy poczucia przekomputeryzowania. Ba, będziecie zaskoczeni jak się zorientujecie, że niektóre kreatury z kantyny u Maz to animowane maski i lalki, a nie rendering komputerowy.Niesamowite. Na planie pracowali chyba najlepsi na świecie specjaliści z branży. Graficy, rzeźbiarze, lalkarze, animatorzy, mechatronicy włożyli tytaniczną pracę do filmu.
Te dodatki to "Must See" dla każdego fana Star Wars. Trzeba je obejrzeć nie li tylko po to aby zobaczyć JAK film realizowano, ale po to, aby obejrzeć, poczuć z jak ogromnym zaangażowaniem był tworzony, jacy wspaniali ludzie wzięli w tym udział, ile serca w to wkładali i wreszcie po to aby zobaczyć jak przepięknie ludzie realizują swoje pasje i marzenia.
01.05.2016
Jak to się robi w Ameryce...
Elżbieta Lesiak
Nie będę pisał o samym filmie, bo po pierwsze napisano już chyba wszystko (od totalnej ciężkiej krytyki po słowa uwielbienia) , a po drugie mam do niego bardzo subiektywne odczucia i odbiór (bliższe ostatnim słowom z powyższego nawiasu). Skąd się to bierze, a no bierze się to z tego, że pamiętam wciąż kiedy jako mały chłopiec oglądałem w kinie Nową Nadzieję i usta mi się nie zamykały z podziwu. Że pamiętam wciąż, że przed snem marzyłem jak latam X-Wingiem i wywijam mieczem świetlnym; banalne, ale na prawdę tak było. Cóż, to były czasy, kiedy kino naprawdę było wielką magią. Na premierze, w kinie dostawiano po bokach dodatkowe krzesła dla widzów. Nie wiem na jakiej zasadzie to działało, kto zasiadał na tych miejscach, ale ja zapamiętałem to bardzo prosto – ten film był tak wielkim wydarzeniem, że każdy chciał jak najszybciej móc go obejrzeć. To było ogromne wydarzenie emocjonalne.
Ale nieważne, przecież miałem nie pisać o filmie. To o czym właściwie chcę napisać? O płycie z dodatkami, bo swoją zawartością podziałała na mnie niesamowicie MOCno. To nie klasyczny zlepek wyciętych scen i mało interesujących wywiadów z reżyserem i aktorami. Jest to czarująca, przemiła i bardzo wciągająca opowieść. Opowieść o magii kina, zaangażowaniu ludzi oraz o tym, że Star Wars to już chyba pewien ugruntowany i zdefiniowany stan umysłu. Tak, tak, tak jest MOC. Dzieło to, co rzadkie w takich przypadkach, ma niesamowitą atmosferę. Po pierwsze całość jest bardzo spójnie zbudowana i widać, że dobrze przemyślana. Kolejne rozdziały pierwszej części wprowadzającej przedstawiają skrótowo główne obszary tworzenia filmu w postaci migawek i krótkich wypowiedzi twórców. Każda kolejna część rozwija natomiast kolejno każdy z rozdziałów z części pierwszej. I jak to się ogląda? Wspaniale! Uczestniczymy w przepięknej opowieści o tym jak tworzy się wielkie kino. Dowiadujemy się jaka idea przyświecała J.J. Abrams'owi i całej ekipie twórców co do fabuły tej i następnych części Gwiezdnych Wojen. Oglądamy migawki z planów pokazujące jakże wspaniałą współpracę ludzi ze starej ekipy, która tworzyła pierwsze części sagi z całkowicie nowymi osobami; często nowym pokoleniem fanów. Co ciekawe, wyczuwa się jakąś wieź pomiędzy nimi. Czyżby MOC? Widzimy, że każdy z twórców jest na swój sposób emocjonalnie zaangażowany w pracę nad filmem. Starzy twórcy powracają pamięcią, odżywają wspomnienia, zaś nowi członkowie, często ogromni nowi fani sagi, są bardzo podekscytowani mogąc w tym uczestniczyć, zobaczyć i dotknąć pewnej legendy. A jaka idea przyświecała J.J. Abramsowi? On sam mówi, że jego pragnieniem było aby w jakiś sposób przemieść magię i legendę tej sagi na nowe pokolenie aktorów i twórców. Czy magia ta w ogóle była na planie, czy to widać? A jakże, była i bardzo mocno oddziaływała na wszystkich. Oto bowiem oglądamy dzień kiedy kręcono scenę, w której to Ben Solo dokonuje... czego dokonuje. I co słyszymy? Słyszymy że dzień ten był dniem innym niż wszystkie, bardzo znamiennym, trudnym, a nawet przykrym. Był trudny dla dwu głównych aktorów grających w scenie, a dla członków ekipy, twórców, statystów nawet smutnym. Po zakończeniu ujęć, w chwili kiedy cała ekipa dziękuje Harrisonowi Fordowi za wszystko co wniósł do sagi, patrzymy mu w oczy i mamy nieodparte wrażenie, że chyba są teraz przez małą chwilę w bardzo mokrym miejscu… Czarująca chwila.
Twierdzę z pełną odpowiedzialnością - Moc istnieje, na 100%. Ba, staje się coraz silniejsza, rozleglejsza i ogarnia coraz to nowe pokolenia...
I jeszcze jedna rzecz, taka trochę techniczna, ale warta uwagi. Nie zdajecie sobie sprawy jak ogromną pracę włożyli twórcy filmu aby wyglądał tak jak wygląda. Bardzo mądrą i słuszną była decyzja J.J. Abramsa, aby wszystkie efekty specjalne, które da się zrobić bez użycia komputerów, robić metodami zwykłej animacji, oraz scenografiami budowanymi ręcznie. Miało być tak jak to było robione przy tworzeniu trzech pierwszych filmów. Jaki to dało efekt? Rewelacyjny! Oglądając film nie mamy poczucia przekomputeryzowania. Ba, będziecie zaskoczeni jak się zorientujecie, że niektóre kreatury z kantyny u Maz to animowane maski i lalki, a nie rendering komputerowy.Niesamowite. Na planie pracowali chyba najlepsi na świecie specjaliści z branży. Graficy, rzeźbiarze, lalkarze, animatorzy, mechatronicy włożyli tytaniczną pracę do filmu.
Te dodatki to "Must See" dla każdego fana Star Wars. Trzeba je obejrzeć nie li tylko po to aby zobaczyć JAK film realizowano, ale po to, aby obejrzeć, poczuć z jak ogromnym zaangażowaniem był tworzony, jacy wspaniali ludzie wzięli w tym udział, ile serca w to wkładali i wreszcie po to aby zobaczyć jak przepięknie ludzie realizują swoje pasje i marzenia.
  • 5
30.04.2016
Rewelacja
Nikodem Pankowski
Mistrzostwo świata i okolic. Jak dla mnie rewelacja
29.04.2016
Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy - bluray
Michał Ajdarow
Super firma, solidna i terminowa. Film oryginalny, zafoliowany. Przysłany na czas zgodnie z ustaleniami. Polecam wszystkim.
  • 4
28.04.2016
Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy
Anna Grabowska
Moim zdaniem jeden z najlepszych filmów całej sagi. Całe szczęście, że G. Lukas już nie kręci kolejnych części.
  • 5
28.04.2016
Rewelacja
mika
Bardzo dobra kontynuacja gwiezdnej sagi spod ręki J. J. Abramsa ( m. in. Star Trek). Wydanie dwupłytowe, na drugiej płycie bardzo ciekawe materiały dodatkowe tj. Wycięte sceny itd. Polecam
28.04.2016
Klasyka
girus
Gwiezdne Wojny Przebudzenie Mocy to powrót do klasycznego stylu SW. Plenery, muzyka, efekty doskonale nawiązują do trzech pierwszych części.
  • 5
28.04.2016
Dla Wielbicieli SUPER
Tomasz Harasimiuk
Kolejna część sagi GW. Inna ,ale zarazem podtrzymująca klimat poprzednich.Aby nie być bezkrytycznym muszę zauważyć iż za mało było (jak dla mnie) "Mocy" w znaczeniu "magi". Poza tym dla fanów ,a zwłaszcza "świeżych" oglądaczy pozycja warta polecenia.
27.04.2016
Steelbook
Marek Bińkowski
Kiedy będzie w steelbook-u? Na saturnie do niedawna był dostępny.
  • 1
26.04.2016
Brak angielskiego DTS-HD Master Audio. Żółta kartka dla dystrybutora.
luki73
Ocena dotyczy wydania nie filmu.
Byłem pewien, że po fali krytyki, jaką spotkało boxowe wydanie sagi Star Wars w 2011 roku, gdzie także nieskompresowana ścieżka dźwiękowa DTS HD MA była dostępna tylko w języku niemieckim, powtórka takiej sytuacji nie będzie możliwa. A tu proszę znowu to samo. Gdybym nie rozpakował produktu, to bym go oddał. Znowu trzeba zamówić anglojęzyczną wersję z Amazona z DTS-HD Master Audio 7.1.
24.04.2016
3d wylatuje z obiegu
Markus
Prawda jest taka, że filmy w tej wersji będą coraz rzadsze. Producenci telewizorów (nowe serie) rezygnują z wersji 3d, gdyż rynek tego za bardzo nie przyjął raczej poszedł w 4K. W kinie to jednak co innego. Sam miałem BD w takich wersjach i sprzedałem. Wam także to radzę puki ktoś to chce kupić...
  • 2
24.04.2016
Brak 3D
Marcin Fołczyński (freon3)
Cena jak za pełnoprawny produkt ale chyba każdy czekał na 3d nawet znalazłem, że nasi południowi sąsiedzi już sprzedają ale jak zwykle Polska 100 lat za ... Byłem na filmie było super i prędzej nie kupię jak nie dadzą wersji 3D bo to się mija z celem.
  • 5
22.04.2016
gwiezdne wojny
marek bieniek
troche sie naczekalem ale bylo warto plus mila obsluga
  • 5
25.03.2016
Gwiezdno-wojenny sceptyk, który poczuł Moc.
Happy
Na ogół nie podejmuję się recenzowania filmów, jednak ze względu na pozytywne zaskoczenie, postanowiłem zrobić wyjątek.

Swego czasu natknąłem się na określenie, według którego "każde pokolenie ma swoje Gwiezdne Wojny", odnoszące się do odmiennych opinii fanów pierwszej trylogii po obejrzeniu drugiej trylogii, a opinii osób, które poprzez drugą trylogię dopiero zaczęły przygodę z tym uniwersum. Ja jednak nie pasowałem ani do pierwszej grupy, ani do drugiej, gdyż w momencie premiery "Mrocznego Widma" miałem zaledwie 7 lat. Ze względu na zbyt młody wiek, i w efekcie odmienne zainteresowania np. bajkami, nie byłem w stanie wciągnąć się w to uniwersum. Z tego powodu nigdy nie potrafiłem zrozumieć uwielbienia jakie jest kierowane do Gwiezdnych Wojen, co nie zmieniło się nawet po obejrzeniu niedawno od początku do końca wszystkich sześciu filmów. Zamiast magii jaką widzieli fani, ja widziałem jedynie kiczowatość efektów specjalnych, w której podobało mi się najwyżej kilka scen, a reszta nudziła. Jakimś sposobem jednak zrozumiałem o co chodzi po obejrzeniu "Przebudzenia Mocy".

Co spowodowało to, że nagle z gwiezdno-wojennego sceptyka nagle stałem się osobą, która z wielką ochotą pójdzie do kina obejrzeć następną część? Przede wszystkim drobne zmiany, takie jak nieco inna, lecz dalej gwiezdno-wojenna ścieżka muzyczna, która poprzednich filmach była monotonna i opierała się na częstym powtarzaniu tych samych dźwięków zaczerpniętych z motywu przewodniego, która tutaj nabrała rumieńców i budowała klimat. Same dźwięki są o wiele bardziej intensywne, dzięki czemu gdy postać używa np. gwiezdnego miecza, jego dźwięk wywołuje to emocjonujące uczucie w okolicach uszu. Dzięki rozwojowi techniki komputerowej efekty specjalne wyglądają znacznie lepiej i rzadko można zauważyć, że coś jest efektem komputerowym, nawet jeśli jest to widoczne gołym okiem. W przeciwieństwie do np. drugiej trylogii, efekty komputerowe nie irytują, ale pomagają wczuć się w film i prezentowaną historię. Gra świateł, szczególnie w przypadku mieczy świetlnych i różnych laserów, jest czystą poezją, która z jednej strony szokuje oko intensywnością, a z drugiej nie wywołuje bólu oczu. Fabularnie film nie stara się być na siłę poważny, ani nie zalewa przesadną dawką słynnej Mocy i dziesiątków "Wybrańców od Ocalenia Wszechświata od Zła", dzięki czemu można o wiele łatwiej i przyjemniej wczuć się w widoczne sytuacje i postaci. No i oczywiście, co najlepsze, dochodzi kolejny, sympatyczny i ciekawie wyglądający droid, zwany BB-8.

Jestem naprawdę szczęśliwy przez to, że w końcu udało mi się wciągnąć w to uniwersum, które jak dotąd było dla mnie niepojęte i nudne. Nie mam zielonego pojęcia czy ten film przypadnie do gustu fanom, lecz z pewnością mogę go polecić takim osobom jak ja, od których magia tego uniwersum postanowiła przez długie lata umykać. Mimo iż film oficjalnie jeszcze nie wyszedł na DVD i Blu-ray, to zostawię tą recenzję dla tych, którzy jeszcze się zastanawiają czy chcą go kupić czy nie. Według mnie warto.
22.03.2016
3D
merlyn1
dystrybutor twierdzi, że Disney ma wydać wersję 3D pod koniec roku. dziwna polityka.
18.03.2016
Cena
Andrzej Jurkowski
Co prawda zgadzam się z opinią, że polscy dystrybutorzy przesadzają( i to mocno) z cenami, ale jeśli 18 funtów za wersję z limitowana okładką to 70 zł, to ja chce poznać kantor , w którym greg kupuje funty ;)
16.03.2016
Kiepsko
greg
Przejrzałem stronę Amazon UK. Wygląda na to, że na razie film będzie wydany tylko w wersji 2D, również w Wielkiej Brytanii i USA. Obawiam się, że dystrybutor może wyciąć podobny numer jak w przypadku Awatara, gdzie wersja 3D ukazała się ok. rok później, niż wersja 2D.
Co do ceny - zgadzam się z poprzednikami. To skandal. Na Amazonie wersja limitowana filmu kosztuje ok. 70 zł!!!.
No tak, ale u nas dystrybutorem jest Galapagos, znany ze swojej polityki cenowej :-(((
15.03.2016
Gdzie Wersja 3D? :(
Maciej
Wszystko fajnie ale cena taka jak za nowości w 3D a tu 3D brak i nie ma w przedpremierze w ogóle możliwości kupna 3D... Słabe to :/
  • 5
11.03.2016
Recenzja = komentarz?
S3th
Ze względu na brak możliwości komentowania, pozwolę sobie jak poprzednicy zostawić komentarz w miejscu recenzji. Otóż - jak to bywa przed premierami - informacje zawarte w "Dane szczegółowe" budzą (oprócz Mocy) pewne wątpliwości:
1. Pisze, że wydanie zawiera 2 płyty BD - co jest typowe dla wydań combo 2D+3D. Podobna informacja (2BD) jest na stronie Galapagos. Albo wydanie jest jednopłytowe wydawca nie ogarnął, albo jest dwupłytowe z ogromną liczbą dodatków, albo dwupłytowe z wersją 3D, o której w internecie próżno informacji szukać.
2. Pisze, że wydanie zawiera dubbing, ale brakuje informacji potwierdzającej, że dostępny jest dźwięk polski. Jakie to ma znaczenie? Otóż widziałem już filmy opatrzone na empik.com informacją "Lektor: tak", do tego "Lektor języki: <każdy tylko nie polski>" i film nie zawierał polskiego lektora. Tu również Galapagos nie rozwiewa wątpliwości, gdyż tam jest informacja o dostępnych wersjach językowych, bez dopisku w jakiej formie język jest dostępny.

Ja zostawiam 5 gwiazdek, bo zamierzam dokonać zakupu - jak tylko rozwieją się wątpliwości.
  • 1
09.03.2016
Niesmak
Sidious
Lekka przesada,prawie 100zł za Bluray,podczas gdy w tej cenie są nowości 3D..a gdzie 3D? Najpierw niech kupi każdy Bluray a potem dwa razy wydatek? Ze 150zł za 3D,super pomysł.
08.03.2016
Czy będzie w 3D??
greg
Ciekawe, czy film będzie wydany w 3D. A może tak jak z Marsjaninem: będzie, ale nie w Empiku??
Zobacz też