ver: 0.33

Horizon Zero Dawn

Producent: Guerilla Games
(15)
259,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (8)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
03.06.2017
Happy
Od wielu lat nie byłem tak zmieszany, jak podczas grania w "Horizon: Zero Dawn". Z jednej strony jest to jedna z najlepszych gier w swojej klasie, wykorzystująca dotychczasowe schematy z gier z otwartym światem w najlepszy możliwy sposób, czerpiąc inspiracje z wielu dobrych gier, w tym naszego rodzimego "Wiedźmina 3". Z drugiej strony jednak jest to gra należąca do nadużywanego typu gier z otwartym światem (tj. otwarty świat z ogromem znaczków na mapie i przedmiotami do znalezienia, z wieżami widokowymi odblokowującymi widok na fragment mapy), który w ciągu ostatnich ok. 5 lat wystąpił w blisko 1/2 gier na rynku, już w zeszłym roku doprowadzając do zmęczenia materiału, a co dopiero mówić o obecnych czasach. "Horizon: Zero Dawn" można opisać jako połączenie stylu rozgrywki i "żywych" zadań (tj. zadania w grze są ciekawe i wciągające, a nie tylko kolejnymi punktami do odhaczenia na mapie) w stylu "Wiedźmina 3" z projektem świata, systemem wyświetlana mapy i systemem rozwoju postaci z gier stworzonych przez Ubisoft, najbardziej przypominając "Far Cry: Primal". Rozgrywka w grze jest wymagająca od strony walk z przeciwnikami, którzy w przeciwieństwie do przeciwników z wielu innych gier z tego typu gier z otwartym światem, są na wymagający i satysfakcjonujący w pokonaniu, a potyczki z największymi przeciwnikami trwać mogą nawet kilkanaście minut. Sami przeciwnicy są różnorodni, a nie są tylko kalką jednego modelu przeciwnika z różnym zestawem broni. Prócz tego walki wymagają od nas myślenia nad podejściem i taktyką, lecz nie narzucają nam sposobu walki, co najwyżej informuje jakie ataki są silne, a jakie słabe przeciwko danemu przeciwnikowi. Świat gry jest różnorodny i ciekawy, przepełniony niesamowitymi widokami. Co mi się osobiście spodobało, sterowana przez gracza bohaterka nie jest nienaturalną pięknością pośród zwykłych szarych ludzi, lecz jest z wyglądu zwykłą, ledwo dorosłą dziewczyną, jakich wiele w świecie gry. Niby mało ważna lecz, lecz od niepamiętnych czasów, jeśli w grach mieliśmy narzuconą postać, to nie był to zwykły człowiek, lecz piękniś albo piękność (często jako jedyna postać posiadająca w np. średniowieczu współczesny żel do włosów), co szczególnie było widoczne w grach z Japonii, i takie oderwanie od wieloletnich szablonów służy grze, gdyż zwiększa realizm opowiadanej historii do stopnia, w którym przestajemy ją kwestionować, a zaczynamy się wczuwać. Najważniejsze jest jednak to, że gra nie jest absurdalnie ogromna. Coraz częściej twórcy gier starają się stworzyć coraz dłuższe gry, aż zaczęli dochodzić do momentu, kiedy jedno przejście co drugiej gry na rynku zajmuje ponad sto godzin. Gra jest wyraźnie krótsza, świat, mimo iż jest duży, to nie jest za duży, a możliwych aktywności też nie jest za dużo. Owszem, gra zajmie kilkadziesiąt godzin, lecz będzie ich 15-30, a nie 100-150. Niestety, gry nie ominęła wada jej podgatunku, mianowicie to, że nie ma czym zachęcić gracza do powtórnego przejścia poza ewentualną chęcią robienia tego samego. Inne gry z otwartym światem, lecz innego typu, np. gry Bethesdy nierzadko korzystają z systemu rozwoju postaci z gier RPG, które jednak są ograniczone tj. gracz ma wybór między ogromem umiejętności, ale w praktyce nie odblokuje ich więcej niż 1/10 w ciągu jednego przejścia (owszem, jest możliwe ich odblokowanie, lecz jest czasochłonne, a gry te nie posiadają tylu zadań żeby dało się to wykonać bez tzw. "grindowania", czyli spędzania wielu godzin na walkach z przeciwnikami dla podniesienia poziomu), co zmuszało gracza do zaplanowania swojej postaci, czym i jak będzie walczyła, jaki pancerz będzie nosić itd, co zachęcało do ponownego przejścia i spróbowania gry innym typem postaci, co kompletnie zmieniało zasady rozgrywki, dając graczowi zupełnie nową grę do przejścia. "Horizon: Zero Dawn" i jemu podobne także mają system punktów doświadczenia, lecz pozwalają na odblokowanie wszystkich umiejętności przy pierwszym przejściu, przez co gra traci tzw. "marchewkę na kiju", która zachęciłaby do ponownego włożenia jej do konsoli i zagrania. Gra traci też dużo przez to, że jest już n-tą grą w ciągu ostatnich blisko 5 lat wykonaną w podobnym systemie, i co prawda nie jest to tak nadużywane jak w innych grach, to osoby, które są zmęczone tego typu grami do stopnia, w którym granie w nie staje się nie przyjemnością, a irytacją, będą miały niemały problem w odczuwaniu przyjemności w kolejnej grze tego typu. Tak więc na koniec powiem, że jeśli osobo, która tą recenzję czytasz, nie grasz w gry tego typu lub jeszcze ci się nie przejadły, to zachęcam do kupienia, będzie to jedna z lepszych gier tego typu w jakie zagrasz, lecz jeśli jesteś zmęczony tego typu grami, to zalecam sobie ją odpuścić, bo mimo iż jest to gra świetna, dobrze przemyślana i zaprojektowana, to jednak tylko Cię zmęczy. Nie pozwolę jednak, żeby przejedzenie gatunkiem wpłynęły na moją ocenę jednej z najlepszych gier w swoim gatunku, a nawet poza, tak więc wystawiam jej najwyższą ocenę.
  • 5
03.06.2017
Happy
Od wielu lat nie byłem tak zmieszany, jak podczas grania w "Horizon: Zero Dawn". Z jednej strony jest to jedna z najlepszych gier w swojej klasie, wykorzystująca dotychczasowe schematy z gier z otwartym światem w najlepszy możliwy sposób, czerpiąc inspiracje z wielu dobrych gier, w tym naszego rodzimego "Wiedźmina 3". Z drugiej strony jednak jest to gra należąca do nadużywanego typu gier z otwartym światem (tj. otwarty świat z ogromem znaczków na mapie i przedmiotami do znalezienia, z wieżami widokowymi odblokowującymi widok na fragment mapy), który w ciągu ostatnich ok. 5 lat wystąpił w blisko 1/2 gier na rynku, już w zeszłym roku doprowadzając do zmęczenia materiału, a co dopiero mówić o obecnych czasach. "Horizon: Zero Dawn" można opisać jako połączenie stylu rozgrywki i "żywych" zadań (tj. zadania w grze są ciekawe i wciągające, a nie tylko kolejnymi punktami do odhaczenia na mapie) w stylu "Wiedźmina 3" z projektem świata, systemem wyświetlana mapy i systemem rozwoju postaci z gier stworzonych przez Ubisoft, najbardziej przypominając "Far Cry: Primal". Rozgrywka w grze jest wymagająca od strony walk z przeciwnikami, którzy w przeciwieństwie do przeciwników z wielu innych gier z tego typu gier z otwartym światem, są na wymagający i satysfakcjonujący w pokonaniu, a potyczki z największymi przeciwnikami trwać mogą nawet kilkanaście minut. Sami przeciwnicy są różnorodni, a nie są tylko kalką jednego modelu przeciwnika z różnym zestawem broni. Prócz tego walki wymagają od nas myślenia nad podejściem i taktyką, lecz nie narzucają nam sposobu walki, co najwyżej informuje jakie ataki są silne, a jakie słabe przeciwko danemu przeciwnikowi. Świat gry jest różnorodny i ciekawy, przepełniony niesamowitymi widokami. Co mi się osobiście spodobało, sterowana przez gracza bohaterka nie jest nienaturalną pięknością pośród zwykłych szarych ludzi, lecz jest z wyglądu zwykłą, ledwo dorosłą dziewczyną, jakich wiele w świecie gry. Niby mało ważna lecz, lecz od niepamiętnych czasów, jeśli w grach mieliśmy narzuconą postać, to nie był to zwykły człowiek, lecz piękniś albo piękność (często jako jedyna postać posiadająca w np. średniowieczu współczesny żel do włosów), co szczególnie było widoczne w grach z Japonii, i takie oderwanie od wieloletnich szablonów służy grze, gdyż zwiększa realizm opowiadanej historii do stopnia, w którym przestajemy ją kwestionować, a zaczynamy się wczuwać. Najważniejsze jest jednak to, że gra nie jest absurdalnie ogromna. Coraz częściej twórcy gier starają się stworzyć coraz dłuższe gry, aż zaczęli dochodzić do momentu, kiedy jedno przejście co drugiej gry na rynku zajmuje ponad sto godzin. Gra jest wyraźnie krótsza, świat, mimo iż jest duży, to nie jest za duży, a możliwych aktywności też nie jest za dużo. Owszem, gra zajmie kilkadziesiąt godzin, lecz będzie ich 15-30, a nie 100-150. Niestety, gry nie ominęła wada jej podgatunku, mianowicie to, że nie ma czym zachęcić gracza do powtórnego przejścia poza ewentualną chęcią robienia tego samego. Inne gry z otwartym światem, lecz innego typu, np. gry Bethesdy nierzadko korzystają z systemu rozwoju postaci z gier RPG, które jednak są ograniczone tj. gracz ma wybór między ogromem umiejętności, ale w praktyce nie odblokuje ich więcej niż 1/10 w ciągu jednego przejścia (owszem, jest możliwe ich odblokowanie, lecz jest czasochłonne, a gry te nie posiadają tylu zadań żeby dało się to wykonać bez tzw. "grindowania", czyli spędzania wielu godzin na walkach z przeciwnikami dla podniesienia poziomu), co zmuszało gracza do zaplanowania swojej postaci, czym i jak będzie walczyła, jaki pancerz będzie nosić itd, co zachęcało do ponownego przejścia i spróbowania gry innym typem postaci, co kompletnie zmieniało zasady rozgrywki, dając graczowi zupełnie nową grę do przejścia. "Horizon: Zero Dawn" i jemu podobne także mają system punktów doświadczenia, lecz pozwalają na odblokowanie wszystkich umiejętności przy pierwszym przejściu, przez co gra traci tzw. "marchewkę na kiju", która zachęciłaby do ponownego włożenia jej do konsoli i zagrania. Gra traci też dużo przez to, że jest już n-tą grą w ciągu ostatnich blisko 5 lat wykonaną w podobnym systemie, i co prawda nie jest to tak nadużywane jak w innych grach, to osoby, które są zmęczone tego typu grami do stopnia, w którym granie w nie staje się nie przyjemnością, a irytacją, będą miały niemały problem w odczuwaniu przyjemności w kolejnej grze tego typu. Tak więc na koniec powiem, że jeśli osobo, która tą recenzję czytasz, nie grasz w gry tego typu lub jeszcze ci się nie przejadły, to zachęcam do kupienia, będzie to jedna z lepszych gier tego typu w jakie zagrasz, lecz jeśli jesteś zmęczony tego typu grami, to zalecam sobie ją odpuścić, bo mimo iż jest to gra świetna, dobrze przemyślana i zaprojektowana, to jednak tylko Cię zmęczy. Nie pozwolę jednak, żeby przejedzenie gatunkiem wpłynęły na moją ocenę jednej z najlepszych gier w swoim gatunku, a nawet poza, tak więc wystawiam jej najwyższą ocenę.
  • 5
25.04.2017
Zdecydowanie, WARTO!
Dixnet
Przy premierze wachałem się - że powtarzalna i wiele aspektów skopiowanych czysto z innych gier. Ale zdecydowałem się i powiem jedno - jedna z najlepszych decyzji growych od lat! Historia jest niebanalna, wciąga i naprawdę chce się przechodzić jak najszybciej główny wątek aby poznać cała historie świata, który bądź co bądź, jest wizja przyszłości naszej małej Ziemii. Grywalność, płynność i przyjemność z grania stoi na najwyższym poziomie. Co chwile stawiane są przed nami nowe wyzwania, nie będziecie się nudzić - gwarantuje. A to wszystko przez ponad 30 godzin grania. Serdecznie polecam! ps. aby uniknąć drętwych dialogów, polecam włączyć język angielski, z polskimi napisami :)
  • 5
12.03.2017
must have
Damian Krzyżak
Gram tyle chwilę a już się zakochałem!
  • 5
10.03.2017
NAJLEPSZA GRA
Gunwo;*
Przepiękny, otwarty świat i ciekawa, wciągająca fabuła!
  • 5
06.03.2017
Polecam
Patryk Grzes
gra warta swej ceny. ..naprawę kto nie kupił niech kupi. ...historia Aloy super
  • 5
02.03.2017
Jeden z pewnych kandydatów do Gry Roku...
Jan Izdebski
... mam nadzieję, że się nie zawiodę i gra spełni wszystkie moje oczekiwania. Setting i otwarty świat to był strzał w dziesiątkę ze strony Guerilla Games! Pozdrawiam. J.I.
  • 5
02.03.2017
Decyzja
Judyta Jęczarek
Czekam