ver: 0.33

Joanna Chyłka. Tom 5. Inwigilacja

(okładka miękka)

Autor:
(40)
  • Czytaj fragmentFragment
Bestseller
39,90 zł
31,92 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (18)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
11.05.2017
swietna
paulinkak10
wooow! Kolejna część i kolejna satysfakcja. Ciety jezyk Chylki i determinacja Orynskiego stanowia swietna podstawe do stworzenia historii wartej przeczytania. Z niecierpliwoscia czekam na kolejna czesc, ktora podobno ma sie ukazac juz w tym roku.
  • 5
09.05.2017
Mozaika Literacka
Zastanawiacie się czasem nad treścią wiadomości, jakie niemal każdego dnia wysyłacie za pomocą komunikatorów internetowych? Najczęściej są to przyjemne konwersacje, ale okazuje się, że zwykłą wirtualną paplaniną niezwykle łatwo można przekroczyć granice polskiego prawa. Dla służb chroniących bezpieczeństwa nawet tak niepozorny temat, jak zakup maryśki na imprezę, może okazać się jawnym zamiarem popełnienia przestępstwa. Mocną i niewątpliwie przerażającą wizję państwowego nadzoru snuje też Remigiusz Mróz, którego Inwigilacja znacząco wykracza poza ludzką wyobraźnię. Nieokiełznana Chyłka musi stanąć na wierzchołku własnych umiejętności, aby w towarzystwie młodego aplikanta przekonać się, jak daleko sięgną szpiegowskie szpony władzy, gdy na szali stanie życie polskich obywateli… Mecenas Joanna Chyłka staje przed sprawą życia, której sukces może utorować jej drogę na adwokacki Olimp. Do kancelarii Żelazny & McVay zgłaszają się bowiem państwo Lipczyńscy, których syn został porwany w wieku pięciu lat podczas wspólnych wakacji w Egipcie. Po kilkunastu latach od tragicznego zaginięcia dorosły już Przemek Lipczyński zostaje oskarżony o planowanie zamachu terrorystycznego w Warszawie, ale dużą niespodzianką okazuje się fakt, iż aresztowany nie przyznaje się do własnej tożsamości. Mężczyzna twierdzi, że nazywa się Fahad Al-Jassam i nie ma nic wspólnego z rodziną, która zgłosiła się do adwokata. Chociaż Joanna Chyłka z niemałym wstrętem reaguje na wszelkie mniejszości narodowe, do tej sprawy podchodzi z wyjątkowo niezdrowym entuzjazmem... Remigiusz Mróz po raz kolejny tworzy lekką i niesłychanie chwytliwą fabułę, ale przede wszystkim potwierdza, że czuje się niezwykle komfortowo zarówno w przepisach polskiego prawa, jak również w bieżących wydarzeniach natury polityczno-społecznej. Wyczuwalny niemal w całej Europie strach przed zamachem terrorystycznym, a także stale rosnąca niechęć do napływających z Bliskiego Wschodu imigrantów tworzą tu bowiem fabularną esencję i jednocześnie budują wyjątkowo dyskusyjne tło powieści. Obrona człowieka, którego już samo muzułmańskie nazwisko wyrzuca poza społeczną burtę, zdaje się być strzałem prosto w prawnicze serce, a jednak nos nabuzowanej nietypowym stanem Chyłki wyczuwa, że sprawa ta sięga o wiele głębiej niż przysłowiowe drugie dno. Miażdżący swą treścią temat mniejszości narodowych autor dodatkowo podpiera mocno kontrowersyjną ustawą inwigilacyjną, niejednokrotnie dyskutowaną na szczeblu medialnym. Tak merytoryczne i bez dwóch zdań stanowcze wejścia w sferę polityczno-rządową mogłyby razić, a jednak ubrane w odpowiedni potok słów sprawiają, że czytelnik chce śledzić je nie tylko na łamach powieści, ale też wkraść się w ich autentyczne tajniki. Społeczny wkład intryguje, ale to, co przyciąga widza przed spektakl literackich możliwości, gnieździ się także w szeroko pojętym i niewątpliwie ironicznym zasobie leksykalnym mecenas Chyłki. Trudno ocenić, w jaki sposób autor wpada na kolejne demoniczne sekwencje wypowiadanych przez nią słów, ale miano kultowych z pewnością jest im coraz bliższe. Podobnie jest z samą prawniczką, której ekspresyjna i zauważalnie soczysta kreacja już teraz staje się na polskim rynku wydawniczym prawdziwą legendą. Poza tradycyjnym, czysto zawodowym wyrachowaniem, bohaterka musi teraz odnaleźć się również w całkiem nowej odsłonie, znacząco odbiegającej od jej często skandalicznych i nienormowanych przyzwyczajeń. Stałe towarzystwo zapewnia kobiecie znajomy aplikant, Kordian Oryński, który z jednej strony dzielnie znosi jej konfliktogenne nastroje i stara się trzymać nerwy na wodzy, ale w zaciszu własnej kawalerki wyraźnie przeżywa zbliżające się egzaminy. Chociaż prawniczka wciąż obrzuca Zordona tonami szyderczych żartów, ten coraz częściej odbija piłeczkę z własną i nierzadko naprawdę celną ripostą. Bohater ten nabiera cech dojrzałej męskości, mimowolnie też czerpie z doświadczenia własnej mentorki, a to finalnie wyrabia w nim cechy kandydata na dobrze wyszkolonego i bez dwóch zdań pełnokrwistego adwokata. Remigiusz Mróz po raz kolejny zaprasza na pokaz pełen literackich złośliwości. Przez Inwigilację niesie się jednak nie tylko opluwający wszystkie normy sarkazm Chyłki, ale też do bólu wykręcona fabuła i miażdżący wszelkie domysły finał. Po przeczytaniu ostatnich słów nie dziwię się, że krążąca wirtualnie lista chętnych do zabicia autora wzrasta diametralnie. Osobiście nie wpisuję na nią swego nazwiska, gdyż tylko żywy – podkreślam – żywy Mróz może ogarnąć istny Armagedon, jaki celowo, świadomie i perfidnie zapisał na łamach tej powieści. Chociaż wyobraźnia podpowiada mi całkiem zgrabne dalsze scenariusze, pozwala mi nawet zgadnąć, kim jest tajemniczy „W”, to jednak mam nieodparte wrażenie, że moje pomysły nijak się mają do tego, co urodzi się w głowie autora. Z realną szczerością podziwiam zatem talent i pozostaję w stanie wiernej niecierpliwości do kolejnego tomu.
  • 5
08.04.2017
Lost In My Books
,,Inwigilacja"... Ot kolejna książka autora, kolejny thriller, który pokochałam, kolejna część w której Joanna Chyłka jest jeszcze zabawniejsza i ciekawsza, kolejny tom, który miałam wypożyczyć z biblioteki a i tak znalazł się na mojej własnej półce przez co jeszcze bardziej ubolewam nad tym, że nie mam trzech pierwszych tomów. Ja nie wiem co to się w ogóle stało, ale Mróz rozkochał mnie w thrillerach (co do kryminałów to tylko Jego autorstwa lubię). W tym tomie uwielbiam Chyłkę jeszcze bardziej niż wcześniej. Miałam ciągły ubaw z tego jak ona traktuje dziecko, oczywiście to było poniekąd głupie, ale za to bardzo zabawne. Co do Kordiana w tej części jest tylko cieniem, niby tam jest, ale tylko po to żeby był, chodzi mi oczywiście o to jak inne postacie go traktują. Czasami się zdarzały się momenty kiedy się przy niej nudziłam, ale na szczęście było ich niewiele. Ubolewam tylko nad tym, że zakończenie nie wywołało u mnie takiego szoku jak u innych, ale to raczej wynika z tego, że w moim życiu prywatnym dużo się dzieje i książki trochę mniej mnie porywają. Jak zawsze jestem zachwycona nad stylem pisania autora, ponieważ czyta się szybko, przyjemnie i lekko. ,,Inwigilacja" jest kolejną doskonałą książką Mroza z tej serii, którą pokochałam. Zdecydowanie nie mogę się już doczekać kolejnego tomu o Chyłce, bo przez to zakończenie jestem mimo wszystko ciekawa dalszych losów bohaterów.
  • 3
07.04.2017
Kinga Bernacka
W moim odczuciu Inwigilacja to najsłabsza część przygód Chyłki i Zordona i jedna ze słabszych książek R. Mroza. Sprawa prowadzona przez duet dobrze znanych fanom tego autora prawników nie wciąga aż tak jak poprzednie. Książka niezła ale nie z tych które czyta się z wypiekami na twarzy.
  • 5
07.04.2017
Małgorzata
Mój ulubiony duet w akcji. W tej odsłonie sprawa, którą zajmują się Chyłka i Zordon jest bardzo wciągająca i bardzo wiarygodnie osadzona w aktualnych realiach. Dynamika relacji Chyłka - Zordon w tej odsłonie jest fantastyczna! Czyta się szybko. Książka wciąga jak mało która. Polecam!
  • 5
31.03.2017
Super
monika.migawa@outlook.com
Książki Pana Remigiusz czyta się lekko i może powiedzieć, że pochłania się je bez opamiętania. Wszystkie części z Chyłką i Zordonem są bardzo dobre.Polecam również serię o komisarzu Forście.
  • 5
30.03.2017
Anka Krzyczkowska
Joanna Chyłka dwoi się, by swoje prywatne zawirowania przełożyć na zawodowy sukces. Sprawa nie jest łatwa z powodu "choroby", która mocno wpływa na jej modus operandi. Dolegliwości i okoliczności sprawy modyfikują nie tylko jej sposób działania, ale i podejście do życia. W niezależnej pani mecenas nieśmiało budzi się kobieta, a że w naturze pań leży zmienność, weryfikacji podlega jej pogląd na temat "obcych". Obronę niedoszłego zamachowca utrudnia nie tylko niechęć do "przybyszów", ale i niewątpliwy udział służb. Nie bez znaczenia pozostaje także podjęcie jednej z najważniejszych decyzji w życiu i zmaganie się z jej konsekwencjami. Chyłka staje do walki. Tym razem jej metody można określić mianem wyjątkowo nietypowych. Anna i Tadeusz adoptowali małego chłopca i mieli nadzieję, że ich uczucia dosłownie nie będą miały granic. Te jednak powstały na jednych z rodzinnych wakacji w Egipcie. Dziecko zniknęło. Małżeństwo do Polski wróciło we dwoje i długo żyło nadzieją. Para wierzyła w powrót syna. Po kilkunastu latach na warszawskim osiedlu zjawia się mężczyzna, w którym można doszukiwać się zaginionego przed laty chłopca. Serce matki podpowiada, że odzyska syna. Sytuację komplikuje fakt, iż z "wycieczki" wraca zupełnie inny człowiek. Nie tylko jego wiek ulega sporej zmianie, ale i religia, która zostawia widoczny ślad w psychice i zachowaniu. Młody islamista oskarżony jest o przygotowywanie zamachu. Sprawą zajmuje się 'sądowa terrorystka', która aktualnie toczy osobistą wojnę. Joanna Chyłka zaczyna łączyć fakty. Niebezpiecznym spoiwem stają się służby, które mogły wziąć na celownik niewinną osobę. 600 stron to zdecydowanie za mało, by pomieścić talent Mroza, niezwykłość Chyłki i wytrzymałość Zordona. Zamach na psychikę czytelnika został skutecznie przeprowadzony. Bardzo polecam! Cała recenzja: http://wypisz-wymaaaluj.blogspot.com/2017/03/inwigilacja-remigiusz-mroz-zamach-na.html
  • 5
30.03.2017
Tom 5
Michaś
Świetna książka trzyma w napięciu. Dużo wątków . Jak przeczytasz to z niecierpliwością czekasz na następną część , ponieważ zakończenie jest tak świetnie skonstruowane
  • 5
27.03.2017
Hanna
Trzyma w napięciu i jak zwykle zakończenie zmusza do czekania z niecierpliwością na kontynuację
  • 5
20.03.2017
Inwigilacja
anonymous
fantastyczna! Potrzebuje jeden dzień na przeczytanie Mroza. Jak zwykle doskonała forma Mroza przekłada się na 100% zadowolenia klienta. Zakończenie tym razem zapowiada następną fascynującą historię z Chyłką i Zordonem. Nie mogę się doczekać.
  • 5
16.03.2017
Chyłka i Oryński po raz piąty
maggie
I znowu mój ulubiony duet w akcji. Chyłka niewątpliwie znowu w formie. Ku mojej ogromnej radości walczy ze swoją chorobą alkoholową. Sprawa, którą się zajmują z Zordonem bardzo na czasie (terroryzm, inwigilacja państwa, niechęć do imigrantów). Jak w przypadku poprzednich czterech części i tę czyta się bardzo szybko. A zakończenie po prostu zwala z nóg. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom
  • 5
16.03.2017
Zima trwa cały rok
igimasterpl@gmail.com
Remigiusz Mróz jest teraz na największej możliwej fali hype'u. Jest niesamowitym człowiekiem, wręcz maszyną do pisania. Każdy kolejny utwór spod jego pióra jest wręcz genialny, trudno oprzeć się kontunuacjom. Od grudnia przeczytałem już 10 jego książek. "Inwigilacja" jest kolejną z rzędu, przy której zarywam noce. Polecam gorąco!
  • 5
13.03.2017
Mistrzostwo
Manganum92
Jak każda książka Pana Mroza ta również zaskakuje ciekawym zakończeniem, przez co każdy z czytelników z niecierpliwością czeka na kolejną odsłonę perypetii Chyłki i Oryńskiego. Książkę czyta się bardzo szybko.
  • 5
13.03.2017
Szok
Elenkaa
Od kiedy skończyłam czytać "Immunitet" czekałam na kontynuację, bo zakończenie okazało się prawdziwą bombą dla głównej bohaterki. Jednak nie tylko dlatego. Chciałam po prostu poznać kolejną trudną sprawę, której podejmie się mój ulubiony duet, bo z tomu na tom, te historie są coraz bardziej zagmatwane i skomplikowane. Chyłka i Zordon już po raz piąty współpracują ze sobą w wielkiej sprawie. Tym razem ich zadaniem jest obrona człowieka, który został oskarżony o chęć przeprowadzenia ataku terrorystycznego. Fahad Al-Jassam przyjechał do Polski z któregoś państwa arabskiego i jest wyznawcą islamu. Okazuje się jednak, że istnieje możliwość, że podejrzany to tak naprawdę Przemek Lipczyńki, który zaginął wiele lat temu na wakacjach w Egipcie. Rodzice go rozpoznają i są przekonani, że właśnie odnalazł się ich syn, natomiast sam Fahad twierdzi, że nie ma z tymi ludźmi nic wspólnego. Sprawa jest ciężka, co jest idealnym rozwiązaniem dla Joanny, która postanawia odbudować swoją reputację w kancelarii, do czego potrzebne jej jest efektywne zwycięstwo w z góry przegranej sprawie. Chyłka i Zordon podejmują się obrony muzułmanina i tym samym wplątują się w szeroko zakrojony spisek, w którym biorą udział wysoko postawieni ludzie w państwie... Co mnie zaskoczyło tym razem? To co zwykle, dzięki czemu książki Mroza, a przede wszystkim te z serii o Chyłce i Zordonie biorę w ciemno - wszystko! Historia jest jak zwykle bardzo poplątana. Intryga goni intrygę, wciąż pojawiają się nowe dowody w sprawie, nowe problemy, nowe zdarzenia. Nie można zastanowić się nad jakimś wątkiem, czy wysnuć własnej teorii, bo za chwilę zostaje ona zmiażdżona przez kolejne fakty. Fabuła jest bardzo dynamiczna, nie zatrzymuje się nawet na moment, nie daje chwili oddechu i możliwości przemyślenia sprawy. Jak zawsze została ona bardzo dobrze przemyślana i jest zdecydowanie "na czasie". Jak wszyscy zapewne wiedzą, fala uchodźców z Bliskiego Wschodu zalała Europę, co nie podoba się ogromnej liczbie osób, co sprawia, że społeczeństwo pokazuje swoją niechęć do muzułmanów. Dlatego też, gdy jeden z nich zostaje posądzony o zamierzenie przeprowadzenia ataku terrorystycznego, na jego obrońcę spada wielka fala niechęci. Nikogo nie obchodzi, czy są na to jakieś dowody, bo nienawiść do islamistów tak trwale zakorzeniła się w umysłach Polaków, że ich to zwyczajnie nie obchodzi. Historia ma oczywiście drugie dno, bo przecież nie można nikogo skazać bez udowodnieni winy, ale dla zwykłego szarego człowieka nie ma to znaczenia. Jestem prawie pewna, że ostatnie wydarzenia były wielką inspiracją dla autora do stworzenia takiego, a nie innego obrazu oskarżonego. Pokazał on nie tylko fikcyjną historię, fikcyjną zbrodnię, czy fikcyjnego oskarżonego, ale prawdopodobny obraz tego, co mogłoby mieć miejsce, gdyby faktycznie zaistniała taka sytuacja. Po raz kolejny autor pokazał, że trzyma rękę na pulsie i wie, co się dzieje na świecie w okół niego i jest w stanie to bardzo dobrze wykorzystać we własnej twórczości. A że zrobiło to całkowicie po swojemu i w taki sposób, że szczęka opadła mi z wrażenia - to już inna sprawa. Pani adwokat zdążyła nas już przyzwyczaić do swoich ciętych ripost (szczególnie pod adresem uwielbianego przeze mnie aplikanta), wyszukanych epitetów, wymyślnych porównań oraz ciętego humoru, jednak w tym tomie jest jeszcze bardziej nieobliczalna, poprzez wpływ pewnego elementu, o którym nie napiszę, bo nie chcę zdradzać tajemnicy z poprzedniej części. A co tam u aplikanta Kordiana? Jak to u niego - ciągle się zamartwia - o Joannę, o egzamin adwokacki, o to, czy nadaje się na bycie adwokatem, o brak wolnego czasu i o kilka nowych problemów... Jak to Zordon, zawsze ma dużo do przemyślenia. Niestety musi wziąć odpowiedzialność za pomaganie swojej impulsywnej i trochę szalonej mentorce. Chyłka i Oryński są jak ogień i woda, dlatego tak świetnie się uzupełniają i tak wspaniale do siebie pasują. Nie wiem, czy w życiu osobistym również by tak było, bo jak na razie nie mieli za bardzo okazji się o tym przekonać, a to mógłby być bardzo ciekawy związek... Ale póki co, nie wybiegam w przyszłość, bo wszystko może się zdarzyć. Wyobraźnia Mroza nie zna granic, czego dowiódł wielokrotnie, więc wiele jeszcze może się zdarzyć pomiędzy tą dwójką. Jak zawsze po skończeniu lektury któregokolwiek tomu z serii o Chyłce i Zordonie, już myślę o następnym - kiedy będzie, jaką sprawą będą zajmować się bohaterowie, jak zmieni się ich sytuacja życiowa, jednak w przypadku "Inwigilacji" te myśli wprost buzują mi w mózgu. To zaczyna stawać się standardowym zachowaniem i zaczyna przypominać obsesję. Ale co tam, na punkcie książek Remigiusza Mroza nie tylko ja wariuję! O zakończeniu nie powinnam w ogóle wspominać, bo udaję, że go w ogóle nie było, że w ogóle nie przeczytałam ostatniego rozdziału. Bo niby jak mam dalej funkcjonować po czymś takim??
13.03.2017
Inwigilacja
eMDi
Każdą część połykam w dwa wieczory. Jednym słowem MIAZGA. Musicie to przeczytać!
  • 5
11.03.2017
super
MarcinK
Kolejny tom mojej ulubionej serii, warto przeczytać, kontynuacja wciąga równie mocno, jak pierwsze tomu cyklu.
  • 5
05.03.2017
terror
Dobrochna Ossowska
Prawo stanowione czy moralne? Człowiek jako podmiot czy przedmiot (np. narzędzie w rękach terrorystów)? Jak zwykle u Schiracha - relatywizm winy.
05.02.2017
Ludzie, jak Wy to robicie ...
mariusz_idasiak
... że oceniacie książki, które się jeszcze nie ukazały ?
Zobacz też