ver: 0.33

Jeszcze jeden oddech

(okładka miękka)

Autor:
(65)
  • Czytaj fragmentFragment
  • WideoWideo
Bestseller
34,90 zł
26,21 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (45)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
21.06.2017
adgam
Bardzo dobra książka. Dużo ciekawych refleksji. Bardzo szybko się czyta a fabuły nie będę zdradzać. Polecam !
  • 5
10.06.2017
Anna Nowakowska
Przeczytałam ją w styczniu a jednak do tej pory często wracam do niej myślami. Bardzo wzruszająca!
  • 5
23.05.2017
Cudowna Książka
molia2001
Trudno to opisać. Trzeba przeczytać samemu. Płakałam przez kilka po przeczytaniu książki. Polecam!!!!
25.04.2017
Warta przeczytania
Edyta Trzeciak-czyrnek
Naprawdę rusza za serce. I czasem człowiek tak sobie czytając ta książkę pomyśli ,,, dlaczego taki wybitny człowiek musiał umrzeć przecież tyle mógł zrobić , czemu nie ktos inny np. Pan z pod sklepu,,, Bóg zabiera do siebie szybciej osoby które juz swoją misje lub nawrócenie na ziemi odbyły 😀
  • 5
29.03.2017
angelika.steciak@gmail.com
Zachęcam do zapoznania się z moją osobistą refleksją po lekturze tej pięknej książki: http://www.angelikaipedagogika.pl/wiosna-zycia-kontra-smierc-czyli-o-jeszcze-jednym-oddechu-paula-kalanithiego/
  • 5
25.03.2017
elgo112
Książka cudowna, wzrusza, uczy i pomaga w najtrudniejszych chwilach. Każda strona wydaje się przepełniona czymś więcej niż literami. W każdej stronie znajduje się cząstka autora. Ta piękna.
21.03.2017
Jeszcze jeden oddech
Śnieżynka
Super książka, wzruszająca, a przy tym pomagająca zrozumieć co mogą czuć inni ludzie zmagający się z chorobą
  • 5
10.02.2017
Zmusza do refleksji
Martyna Kowlska
Czym są nasze codzienne problemy w porównaniu do przeżyć autora. Dość szczegółowe (jak dla mnie) opisy tego co czują osoby dotknięte rakiem pokazują, że warto doceniać nasze życie i cieszyć się nim, nawet w najdrobniejszych szczegółach. Warto przeczytać.
  • 5
04.02.2017
Daje do myślenia
Radosław Firsiuk
Okropna książka! Świadomość, że autor ten nie napiszę już żadnej innej wzbudza we mnie ogromny smutek i uczucie straty, pewien rodzaj pustki. Bardzo wartościowy człowiek, który przeprowadza Nas przez życie które notabene dopiero co nabiera rozpędu, kwitnie w wielu kwestiach i jest w końcu jego własne dla żony i dziecka. Pojawia się ona, okrutna i zła. Ta z którą żył na co dzień, ale nie dotyczyła jego bezpośrednio, nieuleczalna choroba. I właśnie tutaj zaczyna się właściwa akcja książki. Wiele łez i nostalgii, przede wszystkim jednak impuls do zastanowienia się nad prawdziwym sensem życia. Tym jaką wartość możemy przekazać innym. Polecam by przeczytać. Ostrzegam, że nie będzie łatwo ją czytać. Warto!
  • 5
01.02.2017
Niesamowita!
sam.sylwiaa@gmail.com
Niesamowita książka, która chwyta za serce..!
  • 5
26.01.2017
skrytaksiazka.blogspot.com
SkrytaKsiążka
Paul Kalanithi był jednym z najzdolniejszych amerykańskich lekarzy. W wieku 36 lat, po dziesięcioletniej pracy jako neurochirurg i pod koniec wyczerpującej rezydentury, w momencie kiedy zaczęły interesować się nim najważniejsze instytuty badawcze i prestiżowe kliniki, usłyszał diagnozę: IV stadium raka płuc. W jednej chwili Paul zmienia się z lekarza ratującego życie, w pacjenta walczącego z chorobą. I zaczyna pisać, wytrwale, strona po stronie, nie zważając na trudności, które przynosi postępująca choroba. Co sprawia, że warto żyć w obliczu zbliżającej się śmierci? Co robić, gdy nie wiadomo, ile pozostało nam czasu? "Jeszcze jeden oddech" to coś więcej niż książka o neurochirurgu, który stanął przed obliczem śmierci. Dostajemy w niej dawkę życia Paula, który postanowił przemierzyć z nami jego historię, począwszy od dzieciństwa, aż do kresu życia. Wybitny człowiek, który mając przed sobą jeszcze wiele życiowych planów, w jednym momencie musiał pogodzić się z faktem, że nadchodzi jego koniec. Jest coś, co szczególnie zapadło mi w pamięci, po przeczytaniu tej powieści. Ludzie bardzo często zapominają o swoich bliskich, odkładają swoje plany na przyszłość, a sami walczą o jeszcze wyższe stanowiska, o jeszcze więcej pieniędzy. W tej książce było tak samo. W jednej chwili było wszystko o czym można byłoby tylko pomarzyć, a chwilę później pustka i świadomość, że to koniec. Paul pokazuje w bardzo piękny i mądry sposób jak poradzić sobie ze swoim życiem, w czasie choroby. Lekarz zmagał się z tym, jakie decyzje podjąć i jak wykorzystać swój ostatni czas. Czy dalej pomagać pacjentom? A może zacząć pisać książkę? Literatura była równie ważna w jego życiu. Koniec końców wykorzystał swoje życie w pełni. Wrócił do pracy, pisał tą powieść i czekał na narodziny jego córki. Nieważne jest "jak długo będziemy żyć", ale "jak będziemy żyć". Autor książki w dojrzały sposób spotkał się twarzą w twarz ze śmiercią. Nie załamał się, nie poddał. Podniósł głowę wysoko do góry i stawił czoła najgorszemu. Od początku mamy świadomość, że Paul zmarł, ale czy tak naprawdę przegrał walkę z rakiem? Czy można nazwać go przegranym? Nie sądzę. Jego książkę dokończyła żona opisując ostatnie dni życia męża. Ta pozycja zapada na długo w pamięci, zmienia myślenie, każe się zatrzymać i przemyśleć swoje życie, czy właśnie ma ono wyglądać tak, a nie inaczej. Po przeczytaniu tej książki mamy świadomość, że w każdej chwili możemy wszystko stracić, albo że może zabraknąć nam czasu na wiele spraw, które zostawiliśmy "na później". Nie warto tak myśleć, należy działać teraz, póki mamy możliwość. To absolutny debiut, który porusza dogłębnie i niesie za sobą spokój, nadzieję i rozwagę. Nie da się przejść obok tej historii obojętnie, uważam wręcz, że każdy powinien poznać życie Paula. To fenomenalna pozycja o walce, pogodzeniu się ze śmiercią i wykorzystaniu swojego życia w pełni możliwości.
22.01.2017
Ggenialne
Julia
Naprawdę super książka. Opowiadająca o życiu, przez które można szczęśliwie przejść mimo utrudnień losu.
  • 5
17.01.2017
Bardzo refleksyjna lektura.
Anna
Tzw. "wyciskacz łez", który skłania do zastanowienia się nad przewartościowaniem własnego życia....
"Jedyne w życiu co jest pewne, to to, że każdy kiedyś umrze"- po przeczytaniu nasuwa się następujące pytanie: czy lepiej znać szacunkowy termin i spędzać ten czas pożytecznie, czy nie znać i 3/4 życia wegetować.....generując sobie sztuczne problemy...
  • 4
13.01.2017
ODDECH ŻYCIA
Agata M.
http://zbieraczkaksiazek.blogspot.com/2016/12/jeszcze-jeden-oddech-paul-kalanithi.html
04.01.2017
Polecam
Karolina Jędrasik
Ciekawa książka budząca refleksje. Uświadamia najważniejsze wartości w życiu, kruchość każdego z nas bezwzględu na to jaki zawód wykonujemy jesteśmy tacy sami, tylko ludźmi. Każdy z nas boi się tego samego.
03.01.2017
http://podkoldra-deana.blogspot.com/
Barbara Hudomięt
Podchodziłam do tej książki z dużą dawką niepewności. Bo jednak autor to człowiek młody, lekarz, który stał się pacjentem. Czy potrafił wyjść poza ramy swojej wiedzy, doświadczenia, nawyków by jasno, bez patosu i niepotrzebnej bufonady mówić o swojej chorobie i zbliżającej się śmierci? A może to będzie relacja na wzór rozdziału z podręcznika medycyny? Pełna trudnych pojęć, zawiłych procedur i skomplikowanych terminów? Moje obawy szybko się rozmyły. Tak, to nadal opowieść o śmierci i chorobie. Jednak wybrzmiewają z niej różne tony. Raz są pełne optymizmu, czasem strachu, momentami czuje się determinację oraz niepohamowany pęd ku przyszłości by za chwilę gwałtowanie zatrzymać się i z wahaniem stawiać kolejne kroki. Nie ma tutaj patosu, nie ma wielkich egzystencjalnych pytań czy kłótni z Bogiem, losem, światem. Jest spokojne rozważanie i poszukiwanie. Paul Kalanithi przypomina mi w wielu momentach księdza Jana Kaczkowskiego. Czuje się ten sam spokój, akceptację i siłę. Mimo, że za każdym z nich stały inne doświadczenia i historie, obaj pokazali jak godnie można odchodzić. Wskazali, że choroba to coś więcej niż tylko kolejny pobyt w szpitalu czy kolejna dawka leku. Pokazali jak dobrze można przejść przez najtrudniejszy okres swojego życia by stać się wsparciem dla innych.
  • 5
02.01.2017
Polecam!
Dorotaaa
Niezwykle mądra, ciekawa i poruszająca powieść. Jest to biografia znanego neurochirurga, który sam wiele w życiu przeszedł i musiał się zmierzyć z ciężką chorobą. Książka pozwala spojrzeć w nieco inny sposób na chorobę, zawód lekarza i oblicze śmierci. Gorąco polecam!
27.12.2016
Jeszcze jeden oddech
Anna Klin
Poruszająca, wzruszająca i dająca do myślenia książka. Bardzo polecam!
  • 5
16.12.2016
pouczająca
Mania2015
Bardzo ciekawa i pouczająca książka.Autor nie skupił się tylko na sobie ale też na przypadkach swoich pacjentów.Można z tej ksiązki dowiedzieć sie wiele ciekawostek z zakresu neurologii .Jednym słowem mądra,pouczająca i chwytająca za serce książka.Polecam
  • 5
16.12.2016
pouczająca
Mania2015
Bardzo ciekawa i pouczająca książka.Autor nie skupił się tylko na sobie ale też na przypadkach swoich pacjentów.Można z tej ksiązki dowiedzieć sie wiele ciekawostek z zakresu neurologii .Jednym słowem mądra,pouczająca i chwytająca za serce książka.Polecam
  • 2
12.12.2016
Rozczarowanie
K.
Spodziewałam się książki człowieka zmagającego się z chorobą, a przeczytałam książkę pisarza, który przez pierwsze 80 stron książki wspomina o chorobie może z dwa razy, później przeplata się wątek choroby z historiami pacjentów. Jestem osobą, której niewiele potrzeba do płaczu, czasem jedno zdanie w książce potrafi mnie całkowicie rozczulić, tutaj - czytając książkę o chorobie i umieraniu - nie poleciała mi ani jedna łza, nie było w tym nic emocjonalnego i nic się z tej książki nie dowiedziałam.
  • 2
12.12.2016
Rozczarowanie
K.
Spodziewałam się książki człowieka zmagającego się z chorobą, a przeczytałam książkę pisarza, który przez pierwsze 80 stron książki wspomina o chorobie może z dwa razy, później przeplata się wątek choroby z historiami pacjentów. Jestem osobą, której niewiele potrzeba do płaczu, czasem jedno zdanie w książce potrafi mnie całkowicie rozczulić, tutaj - czytając książkę o chorobie i umieraniu - nie poleciała mi ani jedna łza, nie było w tym nic emocjonalnego i nic się z tej książki nie dowiedziałam.
  • 5
11.12.2016
jeszcze jeden oddech
ALEKSANDRA CZAPIEWSKA
piękna, poruszająca historia młodego lekarza chorego na nowotwór płuc. Wspaniała książka warto przeczytać.
  • 5
04.12.2016
Genialna książka!
Atena Emerle-Meisinger
Genialna,przepiękna,mądra książka napisana przez niesamowitego,niezwykłego człowieka!Każdy powinien ją przeczytać!Nie mogłam się od niej oderwać...Paul Kalanithi był wybitnym neurochirurgiem,utalentowanym pisarzem...Przeczytajcie jego książkę...
  • 5
04.12.2016
Genialna książka!
Atena Emerle-Meisinger
Genialna,przepiękna,mądra książka napisana przez niesamowitego,niezwykłego człowieka!Każdy powinien ją przeczytać!Nie mogłam się od niej oderwać...Paul Kalanithi był wybitnym neurochirurgiem,utalentowanym pisarzem...Przeczytajcie jego książkę...
02.12.2016
ŚWIETNA!
Agnieszka Zaleszczyk
Świetna książka, polecam kazdemu, trafione w 10! Nie moglam sie od niej oderwac!
  • 5
30.11.2016
Dająca do myślenia
resitex
Poruszająca, autentyczna i pobudzająca do refleksji książka po którą warto sięgnąć, aby choć na sekundę zatrzymać się w pędzie codziennych obowiązków i zastanowić nad własnym życiem. Pozwala nauczyć się dostrzegać piękno chwil, otaczającego nas świata i czasu spędzonego w gronie najbliższych, a także doceniać uczucie, jakim jest miłość.
  • 5
29.11.2016
Polecam
Natalia Mikoda
Bardzo poruszająca opowieść lekarza zmagającego sie z chorobą nowotworową. Przedstawia problemy z jakimi borykaja sie chorzy ale tez niecodzienne zmartwienia ktore towarzyszą tym, ktorzy w kazdej chwili mogą pozegnac sie z zyciem. Treść na pewno bardzo wzrusza, po przeczytaniu dobrze jest miec chwile na refleksje. Polecam każdemu
28.11.2016
Niezwykle wzruszająca historia!
monathia
Jeszcze jeden oddech to książka wzruszająca i przejmująca. To książka, wobec której nie możemy przejść obojętnie. To lektura, która chwyta za serce zatwardziałego czytelnika. Ja nie wytrzymałam i popłakałam się na końcu. Fabuła tej książki oparta na faktach dała mi do myślenia, że życie jest ulotne i nie wiadomo co się za chwilę wydarzy. Ważne jest natomiast cieszenie się każdym momentem. Książka absolutnie zasługuje na miano numeru jeden według "New York Timesa". Gorąco polecam, chociaż pamiętajcie, że nie jest to lekka lektura. Jednakże w tym tkwi cały jej urok. Polecam!
  • 5
19.11.2016
Polecaam!!!
Klaudia Bielak
Kolejna platynka! Dobra robota Piotr. Podoba mi się!!!!
  • 5
09.11.2016
Zachwycająca!
kiniabook
Jeszcze jeden oddech to powieść odpowiadająca na trudne pytania, które życie do nas kieruje. Porusza nas do granic możliwości i daje nadzieję. Nawet wtedy kiedy mówi o poważnych tematach, jakim są życie i śmierć. To książka, dzięki której dowiadujemy się jak pogodzić się z trudnościami losu. Paul Kalanithi był cudownym człowiekiem. Neurochirurgiem i pisarzem, który dzięki swojej książce zainspiruje wielu.
09.11.2016
Jeszcze jeden oddech
barbara
Książka pozwalająca oswoić się z chorobą, śmiercią i nieuchronnością końca.
polecam wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób doświadczają trudnych przeżyć z chorowaniem swoim lub najbliższych.
  • 5
01.11.2016
Jeszcze jeden oddech
kara3an85@wp.pl
Książka godna polecenia i niestety zbyt szybko się kończy...
30.10.2016
Przepiękna książką o przemijaniu
theaeth
Ktoś mądry powiedział kiedyś, że marzenia nie mają daty ważności. Musimy jednak spieszyć się z ich realizacją, bo my, nasze ciało, tę datę ważności mamy. "Jeszcze jeden oddech" Paula Kalanithiego to książka, która wbrew wszelkim pozorom nie jest próbą rozliczenia się z życiem, ostatnią spowiedzią. To książka, która powstała, by uświadomić nam, jak kruche jest ludzkie życie. Jak w ciągu kilku sekund możemy przewartościować naszą hierarchię, docenić to, czego do tej pory nie zauważaliśmy. To również próba pogodzenia się z nadciągającą śmiercią, uświadomienie nam, że jest ona nieunikniona, lecz nie powinniśmy czekać do ostatniej chwili, aby zacząć żyć pełnią życia, uśmiechać się, realizować własne plany. To jedna z tych książek, którą powinien przeczytać każdy.
  • 5
28.10.2016
Jeszcze jeden oddech - Kalanithi Paul
Justyna Kot
Rewelacyjna książka, którą można przeczytać dosłownie jednym tchem.
26.10.2016
AK
Anna Kierzkowska
Książka z kategorii tych , które warto przeczytać. Jednym tchem.... zapewne nie. Odprężająca, relaksująca ? Też nie. Dająca do myślenia ? Tak.
Dobrze, rzeczowo ciekawie napisana, wiarygodna. Oparta na autentycznych przeżyciach. Polecam, warto ją przeczytać.
A gdy już dobrniesz do końca, tak jak zaleca się w przedmowie - ostatnie słowa doktora Kalanithi, przeczytaj głośno.
Jedna z tych książek, które w nas zostają na długo.
  • 4
23.10.2016
JESZCZE JEDEN ODDECH, Paul Kalanithi
Paulina Frankiewicz
Czytając Jeszcze jeden oddech autorstwa Paula Kalanithiego starałam się, wraz z narratorem – autorem, zrozumieć fenomen śmierci. Muszę przyznać, że zazwyczaj nie sięgam po tego typu literaturę czy film – zbyt często zdarza się, że czyjaś tragedia staje się pożywką dla mediów i że grając na uczuciach, przede wszystkim na ludzkiej empatii i litości, promowane jest dzieło, którego treść pozostawia wiele do życzenia. W tym przypadku nie miałam jednak takiego poczucia.

Paul Kalanithi – autor i główny bohater powieści (choć zastanawiam się, czy w roli głównej nie występuje tu tak naprawdę śmierć) zaprasza czytelnika do swojego życia, począwszy od okresu szkolnego, głównie licealnego, po śmierć, która przychodzi zdecydowanie za wcześnie (Kalanithi umiera w wieku trzydziestu ośmiu lat). Autor opisuje swoją fascynację literaturą i naukami biologicznymi, które dopiero z czasem splotły się w jedną drogę mającą na celu zrozumienie momentu, w którym przychodzi nam rozstać się z życiem. (...)
Jeszcze jeden oddech to poruszająca historia człowieka wrażliwego na życie, a więc także na jego naturalną kolej, jaką jest śmierć. Człowieka wiodącego świadomą egzystencję, podejmującego walkę z jej trudami, po to, by zaakceptować życie takim, jakim jest. Paradoksalnie, nadzieję daje nie możliwość oszukania śmierci czy zapowiedź tego, co mogłoby po niej nastąpić, ale właśnie pogodzenie się z tym, że na koniec to ona zwycięży a mimo tego warto jest podjąć trud istnienia.

PRZECZYTAJ CAŁĄ RECENZJĘ NA BLOGU: http://dodziela.com.pl/2016/10/23/jeszcze-jeden-oddech-paul-kalanithi/ .
  • 5
22.10.2016
Piękna...
Grzegorz Szymański
Przeczytałem mnóstwo książek których bohaterem był rak, autorzy pisali o jego bezwzględności, odbieraniu nadziei, sił fizycznych, psychicznych ale Paul to człowiek, który pokazał życie z punktu widzenia lekarza, który ratował życie, dokonywał operacji na otwartym mózgu, i punktu widzenia pacjenta z diagnozą śmierć. Książka dobra. Godna polecenia. Polecam.
  • 5
18.10.2016
Rewelacyjna
Lucyna Tomoń
"Jeszcze jeden oddech" to książka o tym, że...nie jesteśmy nieśmiertelni. Nie przytłacza, ale skłania do przemyśleń. Trudno też nie zadać sobie pytania, czy nie lepiej byłoby, gdyby autor został pisarzem? Tylko wtedy nie napisałby czegoś tak ciekawego o naturze ludzkiego układu nerwowego. Jedna z lepszych książek tego roku.
Cała recenzja: http://today-ornever.blogspot.com/2016/10/jeszcze-jeden-oddech-paul-kalanithi.html
  • 5
18.10.2016
"Zaskakująca"
AdrianKnopa
Ksiazka bardzo wciągająca, bardzo prawdziwą w dużym skrócie opowiada o tym jak życie staje się kruche w perspektywie śmierci, kiedy dowiadujemy się o śmiertelnej chorobie, a tyle jeszcze pragniemy, osiągnąć, zrealizować. Książka na 6+
  • 5
14.10.2016
Niesamowita, przepelniona miłością i nadzieją
JAN PRZYBYSZ
JESZCZE JEDEN ODDECH – to wstrząsająca, niesamowita książka, dająca niejednokrotnie do myślenia. To swoisty rodzaj testamentu napisanego przez Paula Kalanithiego – neurochirurga borykającego się z nieuleczalną chorobą – rakiem. Na podstawie jego zapisków, notatek poznajemy historię życia, ale także i jego śmierci. Życie i śmierć – ambiwalentne terminy, które się uzupełniają. Każdy z nas dostał życie i każdy z nas w pewnym momencie odejdzie ze świata ziemskiego. Taka jest kolej rzeczy.

Paul Kalanithi z jednej strony ratował ludzkie życie jako lekarz neurochirurgii, a z drugiej sam stał się pacjentem, który tak naprawdę walczył zawzięcie ze swoją chorobą. Stwierdzam, iż swoim heroicznym czynem, próbował udowodnić, iż może pokonać chorobę. Żona, córka, rodzina i najbliżsi przyjaciele – to najważniejsze osoby odgrywające role w tym absurdalnym lecz prawdziwym świecie. Świecie, w którym na co dzień życie igra ze śmiercią.

JESZCZE JEDEN ODDECH – to wzruszający, mocny, dojrzały reportaż, który tak naprawdę, w moim mniemaniu, KAŻDY powinien przeczytać. Niesie on wiele mądrości życiowych, które w dzisiejszych czasach poszły do lamusa. Ciągła gonitwa za pieniądzem, „wyścig szczurów”, w którym najlepszy wygrywa – przesłoniły nam priorytety. Rozwój techniki powoduje że nie potrafimy już porozmawiać z drugą osobą „twarzą w twarz”. Komunikujemy się tylko przez różne portale społecznościowe, w których czujemy się dobrze, w których możemy wszystko. Wchodząc do komunikacji miejskiej, obrazem który wzbudza we mnie ogólne oburzenie, to obraz gdzie co druga osoba włazi prawie nosem w swojego smartphona i nie widzi świata dookoła siebie. Trzeba wyjść z tego letargu, ze świata fikcyjnego, bo czasami może być już za późno. Za późno na prawdziwą miłość, na uśmiech, na prawdziwe życie.

Czytając te wzruszające zapiski Paula Kalanithiego przypomniały mi słowa Papieża Franciszka, które wypowiedział do małych pacjentów w szpitalu dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu podczas tegorocznych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie: „Służenie z miłością i czułą troską osobom potrzebującym pomocy sprawia, że wszyscy wzrastamy w człowieczeństwie i otwiera nam ono drogę do życia wiecznego: kto pełni uczynki miłosierdzia, nie boi się śmierci”.

Paul Kalanithi jako doskonały neurochirurg czynił takie uczynki miłosierdzia. Był lekarzem w pełni znaczenia tego słowa. Precyzyjny, wnikliwy, inteligentny. Profesjonalista i perfekcjonista. Ale jak sam stwierdził: „Nie da się osiągnąć absolutnej perfekcji, lecz warto wierzyć, że człowiek nieustannie się do niej zbliża”.

JESZCZE JEDEN ODDECH to również książka o nadziei. Paul Kalanithi swoją postawą, zachowaniem i pokorą wskazuje nam wartości jakimi powinniśmy się kierować. Nadaje kierunek racjonalnemu spojrzeniu na otaczający nas świat w momencie zagrożenia życia czy nawet śmierci. Jest dobrym „materiałem” do naśladowania abyśmy nigdy w naszym życiu nie poddawali się, abyśmy realizowali swoje plany, zamiary oraz abyśmy mieli nadzieję na lepsze jutro. Przecież nadzieja umiera ostatnia, prawda?
14.10.2016
wyciskacz łez...
Marta Kędzierska
przeczytałam w dzień. piękna książka wzruszająca polecam
  • 5
05.10.2016
O ty co naturalne, a jednak tak obce...
Anna Drewniak
Bardzo ciężko opisać tę książkę w kilku prostych słowach. Przymiotniki takie jak "niesamowita", "rewelacyjna", nie oddają, a wręcza zabierają jej godność i powagę. Choć czyta się ją lekko, tematyka jest niezwykle trudna. Jest to opowieść o śmierci, a także o ironii losu. Jest to historia o tym co najpewniejsze i jednocześnie najbardziej niespodziewane w życiu.

Paul Kalanithi był lekarzem neurochirurgiem. Od wczesnej młodości poszukiwał odpowiedzi na pytania dotyczące życia i śmierci. W tym celu, przez pierwsze lata studiów zgłębiał literaturę. Analizował zagadnienia dotyczące ludzkiej egzystencji, jej znaczenia. W pewnym momencie poczuł, że teoria mu nie wystarcza i tak rozpoczął studia medyczne. To pierwsza część książki odsłaniająca wycinek z życia lekarza. Poznajemy jego dylematy, wątpliwości, ambicje. Drugi etap jest już trudniejszy. Ten bardzo zdolny neurochirurg, po 10 latach praktyki, będąc u szczytu swojej kariery, dowiaduje się, że ma raka i to w bardzo zaawansowanym stopniu. Nagle wszystko się zmienia, a Paul musi odnaleźć się w nowej sytuacji. Musi stworzyć nowego siebie. Próbuje nam o tym opowiedzieć.

Książka jest napisana niezwykle mądrze i rzeczowo. Choć brzmi to dość sztywno, to chyba te dwa słowa najlepiej oddają, to jak autor przedstawia nam swoją historię. Zawaliło mu się życie, a mimo to z jego słów bije ogromny spokój i rozwaga. Czytelnik widzi jego zagubienie, ale jednocześnie siłę. Odnalezienie tego co najważniejsze w tym momencie życia, w tak niepewnej przyszłości, wydaje się wręcz niemożliwe. Ale jemu, krok po kroku, to się udaje.
Ta książka, to jest opowieść Paula Kalanithi'ego. Pewnie nie wiemy wielu rzeczy. Poznajemy tylko to, co on chce nam pokazać. Nie czytamy o jego łzach, załamaniach. On tylko stwierdza, że takie rzeczy miały miejsce. Mimo tego, książka jest bardzo poruszająca. Nie płakałam czytając ją, ale czułam narastający niepokój. Strach o swoich bliskich, o siebie. Ta powieść dotyka naszych najdelikatniejszych "strun". Mówi wprost o tym, czego się tak boimy, co tak odsuwamy od siebie. Kiedy ją skończyłam, usłyszałam ciszę... W głowie pojawiła się myśl, że nic nie jest pewne, oprócz tego, że odejdziemy. Dlaczego to co spotyka ludzi od zawsze, co jest tak naturalne, wywołuje taki lęk? Nawet człowiek, dla którego śmierć innych ludzi była codziennością, w obliczu wyroku jaki usłyszał, stracił to, co pozornie wydawało się przygotowaniem.

Po odłożeniu tej książki, człowiek patrzy na swoje życie z innej perspektywy. Jest ona delikatnym budzikiem ostrzegawczym dla każdego z nas. Ma nas obudzić z naszego marazmu, z naszego narzekania. Mamy docenić własne życie i pamiętać o tym jak bardzo jest kruche.

Powieść musi być bardzo poruszająca dla osób, które walczyły lub walczą z tą ciężką chorobą jaką jest rak. Sądzę, że jej przeczytanie może przynieść im dużą pociechę.

Choć życie w ciągłym strachu i obawie " co może się stać" nie ma sensu, to warto sięgnąć po tę książkę, by sobie przypomnieć co w życiu jest ważne. By sobie uświadomić, jak czasami niewiele od nas zależy. Tu od razu przypominają mi się słowa Woody'iego Allena :
"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach na przyszłość."

Mądra i rzeczowa lektura.

Polecam!!

Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com
  • 5
21.09.2016
wielbicielka-ksiazek.blogspot.com
Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska
Książka "Jeszcze jeden oddech" przykuła moją uwagę, gdy pewnego dnia przeglądałam zapowiedzi Wydawnictwa Literackiego. Gdy tylko ją dostrzegłam, wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Dlaczego? Zaintrygował mnie przede wszystkim jej opis. To prawdziwa historia opowiedziana przez neurochirurga, który któregoś dnia usłyszał przykrą wiadomość, jedno krótkie słowo całkowicie zmieniające życie i postrzeganie przyszłości: rak. Pisząc książkę, chciał po pierwsze spełnić jedno ze swoich marzeń, a po drugie pragnął podzielić się swoimi spostrzeżeniami i przeżyciami związanymi z walką z chorobą i śmiercią oraz przekazać innym ludziom mnóstwo mądrych i cennych wartości, wskazówek dających wiarę i nadzieję, ułatwiających przejście niewątpliwie bardzo trudnego okresu, a także pomagających z pokorą i godnością podejść do otrzymanej informacji o diagnozie oraz śmierci.

Paul Kalanithi był znanym i cenionym lekarzem o najbardziej wymagającej specjalizacji, jaką jest neurochirurgia. Jego pasją była medycyna, interesował się filozofią biologiczną. Studiował na Uniwersytecie Stanforda, a potem w Yale. Jako neurochirurg pracował dziesięć lat, do ukończenia rezydentury pozostało mu piętnaście miesięcy. Otrzymywał wiele nagród, wyróżnień. Proponowano mu również prowadzenie zajęć na różnych uczelniach. Spełniał się zawodowo, pracował po kilkanaście godzin dziennie, często przekraczając dozwolone normy. Był również miłośnikiem literatury, studiował nawet literaturę angielską. Mając zaledwie dziesięć lat podjął się lektury książki G. Orwella "Rok 1984". Czytał również powieści W. Nabokova czy T.S. Eliota, których cytował w swojej książce. Pewnego dnia, w wieku trzydziestu sześciu lat usłyszał diagnozę: IV stadium raka płuc. Nie załamał się, z pokorą podszedł do otrzymanej informacji o chorobie. Nagle stał się pacjentem, który miał zdecydowanie większą świadomość tego, jak będzie wyglądało jego dalsze życie i leczenie. Postanowił podjąć walkę, w trudnych momentach mógł liczyć na wsparcie żony - Lucy, która była internistką oraz rodziny i przyjaciół. Nie wierzył, że przeżyje, że wygra walkę z chorobą. Mimo to nie okazywał słabości, poddawał się terapii, zaczął pisać swoją książkę. Gdy jego stan się poprawił, a wyniki się ustabilizowały, wrócił do pracy, aby ukończyć rezydenturę. Paul i Lucy podjęli również starania o dziecko, pragnęli zostać rodzicami, stworzyć rodzinę. Udało się. Narodziny córki Cady były najpiękniejszym momentem w ich życiu. Niestety rak ponownie zaatakował... Paul zmarł 9 marca 2015 roku.

"Wyglądało na to, że pewien rozdział mojego życia został definitywnie zamknięty
- a może nawet cała książka?
Zamiast być uduchowioną postacią, która niesie pomoc w chwilach najtrudniejszych
życiowych przemian, znalazłem się wśród zagubionych, zdezorientowanych owieczek.
Ciężka choroba nie zmienia życia, ona w jednej chwili całkowicie je niszczy.
Nie czułem, że mam do czynienia z objawieniem, oślepiającym rozbłyskiem ukazującym To,
Co Naprawdę Się Liczy - miałem raczej wrażenie, jakby ktoś zbombardował szlak,
którym dotąd podróżowałem.
Pozostawało mi jedynie znaleźć inną drogę."

Paul Kalanithi w swojej książce, nad którą pracował do ostatniej chwili, przedstawił swoje życie przed otrzymaniem informacji o raku oraz po usłyszeniu diagnozy. Opowiadał o swojej edukacji, zajęciach na studiach, pierwszych operacjach i sekcjach zwłok, praktykach na oddziale ginekologiczno-położniczym, a następnie na chirurgii onkologicznej, wypełnianiu dokumentów, strategii oszczędzania czasu na sali operacyjnej (lekarz-zając i lekarz-żółw), o neurochirurgii oraz funkcjonowaniu mózgu. Ukazał swoją pracę, której całkowicie się poświęcił. Przedstawiał relacje z pacjentami, ich reakcje, kiedy przekazywał im wyniki badań, wiadomość o chorobie. Wspominał swoje dzieciństwo, rodziców, pierwszą miłość, a także małżeństwo, które swego czasu przechodziło kryzys. Nawiązywał do ulubionych pisarzy i ich dzieł literackich.
Jednak przede wszystkim opowiedział swoją historię z perspektywy pacjenta, którym się stał po usłyszeniu diagnozy. Skupił się na omówieniu pobytu w szpitalu, przebiegu swojej choroby, jej etapów leczenia i terapii, której się poddał. Informację o raku przyjął z godnością i pokorą, zaakceptował ją. Mierzył się z chorobą każdego dnia. Był zdeterminowany, pragnął żyć, spełnić swoje marzenia, realizować swoje pasje. Walczył do samego końca...

Paul Kalanithi był wybitnym neurochirurgiem, kochającym mężem i ojcem, człowiekiem pełnym pasji i chęci życia, wzbudzającym sympatię, podziw i szacunek.

"Jeszcze jeden oddech" to książka niezwykle poruszająca, wartościowa, mądra, szczera i prawdziwa. To opowieść o miłości, rodzinie, medycynie, literaturze, marzeniach, pasjach, a przede wszystkim o chorobie, śmierci i świadomym odchodzeniu. To piękna i wzruszająca historia, którą zdecydowanie warto poznać.
  • 5
01.09.2016
Paul Kalanithi „Jeszcze jeden oddech”
Ania
Paul Kalanithi „Jeszcze jeden oddech” jest to książka wydana w formie biografii, która potrafi wzruszyć, tworzy miłą atmosferę w świecie medyczny. Wielu z nas na dzień dzisiejszy załamałoby się, gdybyśmy usłyszeli o diagnozie: IV stadium raka płuc. Paul, lekarz neurochirurg nie załamał się. Czy pogodził się ze swoim losem ? Co czuł się pogodzony, gdy odchodził z tego świata? Czy dr Paul czuł swoje szczęście osobiste i spełnienie zawodowe?. Postanowił napisać o tym wszystkim napisać. Przedstawić nam swoją historię życia jako pacjenta i lekarza. Osobiście ujęła mnie postawa Paula jako człowieka, lekarza, gdyż l kocha swoich pacjentów, przeżywa osobiście ich przypadki. Polecam przeczytać tą książkę ze względu na to, że jest ona wskazówką dla ludzi żyjących bez braku nadziei. Dzięki tej książce istnieje nadzieja na lepsze jutro w świecie medycyny- leczenia stadium raka płuc. Wyrażam wielki szacunek stronę rodziców, żony Paula – Lucy i ich córki Cody, która dała nadzieje Paulowi, że może nacieszyć się życiem. Nowe życie zamieszkałe, ale pozostawiło ślady włosów ciemnych, które będzie przypominało jakie miał jak to mówiła o swoim mężu żona dr Paula, która była świadkiem ich miłości oraz choroby.
Zobacz też