ver: 0.33

Kronika nieciosanego tronu. Tom 3. Ostatnia więź

(okładka miękka)

Autor:
(6)
  • Czytaj fragmentFragment
47,90 zł
44,49 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (6)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
02.05.2017
KobieceRecenzje365
Długo zwlekałam z napisaniem tej recenzji, muszę Was za to przeprosić, ale musiałam sobie przetrawić na spokojnie to, co się działo w ostatnim tomie opowieści o rodzie Hui'Maalkenianów. Na "Ostatnią Więź" czekałam około pół roku, namolnie sprawdzając FP autora, jak i wydawnictwa, śledząc wszystko, co miało związek z tą powieścią. Gdy robiłam kwietniowe zapowiedzi, moje oczekiwanie się skończyło, oto wreszcie zwieńczenie tej historii! I wiecie co, Wam powiem na wstępie? Było warto tyle czekać, zapraszam do recenzji! "Trzeci i ostatni tom KRONIKI NIECIOSANEGO TRONU, niesamowitej epickiej fantasy łączącej tempo działań elitarnej jednostki do zadań specjalnych ze szczyptą ducha zen. Starożytni Csestriimowie powracają, aby dokończyć dzieła unicestwienia ludzkości. Armie maszerują na stolicę. Krwiopijcy, samotne istoty czerpiące swoje niezwykłe moce ze świata natury, angażują się u boku każdej z walczących stron, aby wpłynąć na wynik wojny. Kapryśni bogowie zaś pod ludzką postacią przemierzają ziemię w sobie tylko wiadomych celach. W środku tego całego zamieszania trójka cesarskiego rodzeństwa – Valyn, Adare i Kaden – zaczyna rozumieć, że nawet jeśli zdołają przeżyć katastrofę swojego świata, to niekoniecznie uda im się pogodzić trzy własne - sprzeczne wizje przyszłości." Brian Staveley, ma bardzo specyficzny styl pisania, w którym idealnie umie wpleść wątki polityczne, strategiczne i religijne, dając nam na każdym polu wielki popis swoich umiejętności. Można nazwać tę powieść "drugą Grą o Tron", ale jak dla mnie jest ona dużo lepsza. Dlaczego akurat tak uważam? To już trzecia część Kronik Nieciosanego Tronu i przez te trzy części, akcje rozpisane w książce, wbijały w fotel, otwierając mi szczękę do samej ziemi. Sposób, w jaki autor poprowadził fabułę to majstersztyk, dopieszczona w całości do samego końca, przez co często sama nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać od rozwoju akcji w książce. To, co urzekło mnie najbardziej w Kronikach Nieciosanego Tronu, to nieszablonowe i bardzo różnorodne postacie. Nie podobało mi się za bardzo to, że tak mało było Valyna (uważałam jego wątki za najlepsze z całej książki) oraz to, w jaką stronę poszedł charakter Valyna. We wcześniejszych częściach był bardziej chłopięcy oraz miał bardziej wyidealizowane myśli, tak w trzeciej części, poznajemy człowieka zupełnie innego, zniszczonego przez los. Zupełnie inaczej patrzy na świat i na kwestie strategiczne Annuru. Kaden, brat Valyna, grał teraz największą rolę w książce, więcej go było niż w poprzednich częściach.To, co autor dla niego wymyślił i jak poprowadził jego dalsze losy... to była bomba, która spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Nie spodziewałam się, że tak skończy się jego historia i jeszcze długo po skończeniu książki byłam w szoku, ba... ja nadal noszę ten szok w sobie. ;) Mamy jeszcze trzecią, główną bohaterkę, najmniej przeze mnie lubianą, Adare. Była ona dobrze opisana, ale jej czyny nie pozwalają mi jej lubić :). Autor również dla niej przyszykował bardzo ciekawą historię, która wprawiła mnie w szok. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, szczególnie z nią w roli głównej. Polecam Wam tę książkę, jak i poprzednie z Kronik Nieciosanego Tronu. Ta trylogia była jedną z najlepszych trylogii, jakie czytałam, odkąd tak naprawdę zaczęłam czytać. Pełna zwrotów akcji i najprzeróżniejszych emocji. Z przepięknie opisanymi lokacjami i świetnie rozbudowanymi postaciami pierwszo i drugoplanowymi. Książka dla fanów fantasy, ale i nie tylko. Naprawdę warto było czekać na tę część :) Dziękuję za przeczytanie, Wydawnictwu Rebis.
  • 4
13.04.2017
Franek
Polecam, bo cała seria jest bardzo dobra, wciąga i trzyma w napięciu do końca.
  • 5
05.04.2017
Bookendorfina Izabela Pycio
"To dziwne, jak ludzie czczą prawdę. Każdy wydaje się jej spragniony, jakby była jakimś cennym dobrem, błyszczącym klejnotem o niezmąconej doskonałości... Nikt nie zdawał sobie sprawy, jak garbata może być prawda, jak pokręcona i szpetna". Mnóstwo ciekawych i intrygujących przygód. Fascynująca fantasy, która przez kilka czytelniczych wieczorów prowadzi nas po rozległym terytorium Cesarstwa Annuryjskiego. Powieść napisana z rozmachem, we wciągający sposób, z dbałością o detale, nie tylko w pomysłowo wykreowanej rzeczywistości czy dynamicznym scenariuszu zdarzeń, ale również w wyrazistym i przekonującym przedstawieniu kluczowych i drugoplanowych postaci. Główni bohaterowie podlegają ciężkim próbom, przechodzą interesującą przemianę osobowości, modyfikują wyznawane systemy wartości, zmagają się z wątpliwościami i rozterkami, zaś ich postawy i czyny niejednokrotnie zaskakują i zadziwiają. Z zaangażowaniem obserwujemy ich stopniowe dorastanie do powierzonych ról, osiąganie rozwagi w podejmowaniu kluczowych dla cesarstwa decyzji i nabieranie świadomości statusu wyzwań, przed którymi postawiło ich przeznaczenie. Przemierzamy lądy i morza, szybujemy w przestworzach, zdobywamy pasma górskie, zaglądamy pod powierzchnię ziemi, docieramy do odległych wysp. Powieść imponuje wielowątkowością i bogactwem najróżniejszych ras, plemion, zwierząt, kreatur i mitologicznych postaci. Barwnie opisane bitwy i walki, nie tylko z bezwzględną armią wroga czy targanymi pragnieniem władzy i zniszczenia świata bogami, ale też samym sobą, własnymi słabościami i ograniczeniami. Adare, poznająca trudy rządzenia, cynizm i zdradliwość polityki. Kaden, doskonalący się w sztuce rzeźbienia umysłu i zmagający się z siłami nadprzyrodzonymi. Valyn, nieustraszony wojownik, żołnierz elitarnej jednostki wojskowej, szukający odpowiedzi na dręczące go przejmujące pytania i, jakby to nie zabrzmiało, uciekający przed otaczającym go światem. Czy rodzeństwo zdoła wypracować wspólną wizję przewodzenia ludowi i wywiązać się z niebezpiecznej misji ratowania pogrążonego w wojnie i chaosie Cesarstwa Annuryjskiego? Jakich sprzymierzeńców zmuszeni będą zaakceptować, by przeważyć szalę wygranej na swoją stronę? Do jakich pułapek i podstępów uciekną się, aby zdobyć przewagę nad potężnym nieprzyjacielem? Jakie pradawne tajemnice i złowieszcze przepowiednie oplotą ich losy? I czy zdołają wykorzystać płynące z nich moce? Wysokie noty wystawiłam również poprzednim odsłonom cyklu, "Miecze cesarza" tom 1 i "Boski ogień" tom 2, mocno satysfakcjonująca przygoda czytelnicza. bookendorfina.pl
  • 5
03.04.2017
erka
Kroniki Nieciosanego Tronu, to epicka saga fantasy, która gdy tylko ją przeczytałem zawładnęła moją wyobraźnią. Zapewne sprawił to sam autor i jego wyobraźnia. Dawno nie czytałem równiej dobrej fantasy, która dodatkowo zostawia jakiś ślad w pamięci. Bo nie oszukujmy się większość tych dzieł, że tak je górnolotnie nazwę, nadają się tylko do jednorazowego odczytania. Dowiaduje się, że ginie cesarz pewnego potężnego państwa. Jego córka i dwaj synowie, rozrzuceni po świecie, robią, co w ich mocy, żeby pozostać przy życiu i zdemaskować zdrajców. Każde z nich podąża jednak własną życiową drogą wybraną przez ojca, a na ich losy wpływają działania odwiecznych nieprzyjaciół i nieodgadnione zrządzenia bogów. Rodzeństwo mimo więzów krwi, które ich łączą, knują intrygi wobec siebie i czasem ich działania szkodzą bardziej im, niż osobie której chcieli zaszkodzić. Prawowity następca tronu robi wszystko aby zażegnać konflikt i przejąć należny mu tytuł bez rozlewu krwi. Ale czy będzie to możliwe? "Ostatnia więź", to ostatni tom tego cyklu. Na reszcie wszystko się rozwiązuje, nasi bohaterowie staną przed na prawdę trudnymi dylematami, a ich relacje będą coraz trudniejsze. Widmo wojny, albo okupiony krwią pokój. Niemalże każdy wybór będzie swojego rodzaju porażką... Nie będę odbierał przyjemności z lektury, przekonajcie się sami. Największym plusem tego cyklu, jak wielokrotnie pisałem są przesympatyczni bohaterowie. Nie tylko ci dobrzy z natury, ale nawet ci, których nie darzymy pozytywnym uczuciem. Kolejny plus to świat, wspaniale rozbudowany, zamieszkały przez różnego rodzaju istoty. Oraz intrygi, intrygi i intrygi. Polecam każdemu wielbicielowi fantasy, aż żal, że to już koniec.
  • 5
01.04.2017
patka
Trylogia "Kroniki Nieciosanego Tronu" jest jedną z moich ulubionych serii fantasy. Nie jest to dla mnie błahy tytuł, w końcu jest to gatunek, po który sięgam najczęściej, jednak z całą świadomością jego wagi nie boję się go użyć ;). Ta seria jest fantastyczna, naprawdę wspaniała i polecam ją każdemu, a zwłaszcza fanom gatunku. Polityczne knowania, niesamowici wojownicy oraz świat przedstawiony na najwyższym poziomie sprawiają, że fakt iż ta trylogia nie jest bardziej znana wprawia mnie w konsternację o.O. Nie sposób nie zacząć od mojego ulubionego elementu (na który zwracam największą uwagę): postaci. Ahhhh! Brian Staveley stworzył wspaniałych bohaterów - skomplikowanych, wielowymiarowych, zaskakujących oraz rozwijających się. Dokonał świetnego portretu postaci, dając czytelnikowi szansę zrozumienia i poznania ich, co dało fantastyczny efekt oraz z łatwością uzależniło i wciągnęło w śledzenie ich losów. Szczerze nie potrafię wybrać ulubionego bohatera, spośród czterech narracji, tylko jedna momentami mnie nużyła, a reszta niesamowicie intrygowała. Chociaż gdybym musiała wybrać jedną, byłby nim Valyn, gdyż moje słabe serce zawsze trzyma się z tymi złamanymi i odważnymi. Świat przedstawiony również jest na najwyższym poziomie. Może nie jest to skomplikowanie tolkienowskie, jednak dzięki temu pozycja ta jest bardziej przystępna. Różne istoty, wspaniała i intrygująca fabuła oraz różnorodność sprawiły, że "Ostatnia więź" była niesamowitą przygodą, od której bardzo trudno było się oderwać. Akcji towarzyszyło praktycznie stałe napięcie, trudno było przewidzieć jak wszystko się potoczy, a przy tym autor nie stosował tanich chwytów i wyskakiwania jak z kapelusza jakichś zupełnie nielogicznych wątków, czy sytuacji (ekhem "Gra o tron" ekhem). Co ogromnie przypadło mi do gustu i myślę, że w największym stopniu odpowiada za sukces tej pozycji to różnorodne wątki - każdy z trójki rodzeństwa wnosi do fabuły coś innego. Valyn jest świetnym wojownikiem z trudną przeszłością, Kaden jest połączeniem mnicha oraz aspirującego władcy, Adare jest silną kobietą, zaangażowaną w politykę państwa. Nie chcę już zdradzać więcej, gdyż świetnie jest zacząć tę pozycję (i serię) bez nadmiaru informacji ;). "Ostatnia więź" jest wspaniałym zwieńczeniem, niesamowitej serii fantasy, którą gorąco polecam! Z pewnością sięgnę po tę trylogię jeszcze nie raz, a na pewno co jakiś czas będę o niej przypominać, gdyż uważam, że zasługuje na o wiele więcej rozgłosu :D. Polecam ją fanom gatunku, jak i tym, którzy jeszcze trochę czują się onieśmieleni pozycjami high fantasy - jest to świetne miejsce, żeby zacząć swoją przygodę. Mój regał z książkami patsy-books.blogspot.com
  • 5
01.04.2017
patka
Trylogia "Kroniki Nieciosanego Tronu" jest jedną z moich ulubionych serii fantasy. Nie jest to dla mnie błahy tytuł, w końcu jest to gatunek, po który sięgam najczęściej, jednak z całą świadomością jego wagi nie boję się go użyć ;). Ta seria jest fantastyczna, naprawdę wspaniała i polecam ją każdemu, a zwłaszcza fanom gatunku. Polityczne knowania, niesamowici wojownicy oraz świat przedstawiony na najwyższym poziomie sprawiają, że fakt iż ta trylogia nie jest bardziej znana wprawia mnie w konsternację o.O. Nie sposób nie zacząć od mojego ulubionego elementu (na który zwracam największą uwagę): postaci. Ahhhh! Brian Staveley stworzył wspaniałych bohaterów - skomplikowanych, wielowymiarowych, zaskakujących oraz rozwijających się. Dokonał świetnego portretu postaci, dając czytelnikowi szansę zrozumienia i poznania ich, co dało fantastyczny efekt oraz z łatwością uzależniło i wciągnęło w śledzenie ich losów. Szczerze nie potrafię wybrać ulubionego bohatera, spośród czterech narracji, tylko jedna momentami mnie nużyła, a reszta niesamowicie intrygowała. Chociaż gdybym musiała wybrać jedną, byłby nim Valyn, gdyż moje słabe serce zawsze trzyma się z tymi złamanymi i odważnymi. Świat przedstawiony również jest na najwyższym poziomie. Może nie jest to skomplikowanie tolkienowskie, jednak dzięki temu pozycja ta jest bardziej przystępna. Różne istoty, wspaniała i intrygująca fabuła oraz różnorodność sprawiły, że "Ostatnia więź" była niesamowitą przygodą, od której bardzo trudno było się oderwać. Akcji towarzyszyło praktycznie stałe napięcie, trudno było przewidzieć jak wszystko się potoczy, a przy tym autor nie stosował tanich chwytów i wyskakiwania jak z kapelusza jakichś zupełnie nielogicznych wątków, czy sytuacji (ekhem "Gra o tron" ekhem). Co ogromnie przypadło mi do gustu i myślę, że w największym stopniu odpowiada za sukces tej pozycji to różnorodne wątki - każdy z trójki rodzeństwa wnosi do fabuły coś innego. Valyn jest świetnym wojownikiem z trudną przeszłością, Kaden jest połączeniem mnicha oraz aspirującego władcy, Adare jest silną kobietą, zaangażowaną w politykę państwa. Nie chcę już zdradzać więcej, gdyż świetnie jest zacząć tę pozycję (i serię) bez nadmiaru informacji ;). "Ostatnia więź" jest wspaniałym zwieńczeniem, niesamowitej serii fantasy, którą gorąco polecam! Z pewnością sięgnę po tę trylogię jeszcze nie raz, a na pewno co jakiś czas będę o niej przypominać, gdyż uważam, że zasługuje na o wiele więcej rozgłosu :D. Polecam ją fanom gatunku, jak i tym, którzy jeszcze trochę czują się onieśmieleni pozycjami high fantasy - jest to świetne miejsce, żeby zacząć swoją przygodę. Mój regał z książkami patsy-books.blogspot.com