ver: 0.33

Kwiat paproci. Tom 3. Żerca

(okładka miękka)

-31%
  • Czytaj fragmentFragment
Bestseller
34,99 zł
26,67 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (14)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
19.06.2017
Joanna Niedzielska
Przyszedł czas na Żercę. To kolejna część serii „Kwiat paproci” Katarzyny Bereniki Miszczuk. Kolejna dawka, humoru, elementów słowiańskiej mitologii, szczypta erotyzmu ( może nawet dość duża dawka). Jeśli czytaliście Szeptuchę i Noc Kupały, Żercę musicie przeczytać obowiązkowo. Jeśli jeszcze nie czytaliście koniecznie musicie po nie sięgnąć. Jak zapewne pamiętacie Gosia, nasza główna bohaterka to dziewczyna obdarzona nie tylko urodą, ale również obdarzona darem bycia Widzącą wpada w wielkie tarapaty podczas nocy Kupały. Omal nie traci życia, narażając się bogom i szalonej ex narzeczonej Mieszka. Udaje jej się na szczęcie wykaraskać z tych wszystkich przeciwności. Jej ukochany wyjeżdża nie wiadomo gdzie, ja męczą koszmary i … do wsi przyjeżdża nowy żerca. Nie wiem czemu ale od samego początku coś mi w nim nie pasuje. Jest jakiś taki nie pasujący do reszty. Jestem ciekawa jakie wrażenie zrobi na was Witek? Czy moje przeczucia się sprawdzą? Czy Może jednak nie ? Mieszka nie ma Jaromira wyjeżdża, Gosława zostaje sama na gospodarstwie. Znając ją można się domyśleć, że łatwo nie będzie. Jej upodobanie do pchania się w kłopoty niestety dalej jest. Nigdzie sobie nie poszło. Jedno można powiedzieć życie Gosi na pewno nie jest nudne. Jest pełne niespodzianek, nieziemskich istot, bogów, bożków itp. Jak potoczą się losy naszej bohaterki przekonacie się o tym czytając książkę. Książka nie odbiega niczym pierwszej i drugiej części, mogę powiedzieć z pełną świadomością, ze podoba mi się jak na razie najbardziej. Było tu dla mnie trochę zaskoczenia , trochę Fantazy i to też mi się podoba. Akcja toczy się płynnie i dynamicznie. Kiedy sięgałam po kolejną część bałam się trochę nudy, no bo co można jeszcze wykorzystać z mitologii słowiańskiej, przecież już chyba wszystkie obrządki już zostały opisane. I tu się myliłam. Jest jeszcze kilka fajnych obyczajów, które można opowiedzieć. Piękne słowiańskie, nasze. Pięknie opisana swaćba na przykład zachwyca. Ciekawe są również wątki romansowe. Myślę, ze te nie mogą się nie podobać są, bardzo ładnie i z wyczuciem napisane. Jest w nich erotyzm, ale taki delikatny i romantyczny. Piękny po prostu. Ja jestem zauroczona i postanowiłam, że podczas wakacji sięgnę po mitologię Słowian i poczytam o tych wszystkich bogach, bożkach, strzygach i innych stworzeniach, na pewno tez poszukam o obrzędach słowiańskich, bo bardzo mnie to zainteresowało. Polecam świetna lektura na wakacje.
  • 5
18.06.2017
barwinka
Błyskawicznie wciągnęłam się w akcję tego tomu. Wydarzenia mkną lotem błyskawicy, Gosia stara się nadążyć za nowinami, nie dać się zabić i wykorzystać oraz zastanawia się, co dalej ze sobą zrobić. Trzeci tom zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu, niż ten uprzednio skończony. Historia jest rozplanowana na całą książkę i cały czas dzieje się coś nowego, co sprawia, że nie można sie od niej oderwać (znowu), a dodatkowa zakończenie sprawia, że naprawdę ciężko czekać na premierę kolejnej części. Do tej pory wydarzenia przy końcu książki trochę zwalniały, pozwalały na chwilę oddechu. Tym razem autorka zostawiła czytelnika w momencie niezwykle ważnym, dramatycznym i tylko można sobie wyobrażać, co będzie dalej.
  • 4
14.06.2017
kate627
UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z PIERWSZEJ ORAZ DRUGIEJ CZĘŚCI [SZEPTUCHA ORAZ NOC KUPAŁY]! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ! Najlepsze zastosowanie: Już po Nocy Kupały, więc Gosia może spać spokojnie, jednak tylko z pozoru wszystko się skończyło. Kupałnocka wciąż odciska swoje piętno na życiu młodej szeptuchy, co sprawia, że wciąż dręczą ją koszmary. Obwinia się o śmierć Mszczuja i nie może dojść do siebie. Ciągłe wspomnienia o tym, co się wydarzyło oraz częstsze wizyty Swarożyca, który przypomina Gosi o złożonej mu obietnicy nie pływają dobrze na nią. Dodatkowo nie ma nikogo, kto mógłby pomóc jej z problemami. Tuż po Nocy Kupały wprowadziła się do Baby Jagi, jednak ona wydaje się być mocno rozkojarzona przez stratę Mszczuja, dlatego nie ma siły, aby jeszcze próbować pomóc Gosi uporać się z jej demonami. Odkąd młoda szeptucha dowiedziała się prawdy o Sławie oraz wyprowadziła się z mieszkania, nie ma z nią bliższego kontaktu, dlatego z nią również nie może porozmawiać. A Mieszko przepadł jak kamień w wodę. Zdecydował się pochować Ote w miejscu, w którym spoczywać powinna, ale nie pomyślał o tym, że Gosia będzie się martwiła. Młoda szeptucha ma na głowie bardzo wiele — boga, domagającego się spłaty długu; koszmary, które dręczą ją każdej nocy; zamartwianie się o swojego ukochanego; a także, nadal musi szkolić się w profesji szeptuchy. Przecież nie godzi się, aby w wiosce nawet przez jeden dzień nie było osoby, która zaopiekuje się jej mieszkańcami. Gdyby jednak tego było za mało, ktoś zaczyna polować na istoty nadprzyrodzona, a Gosia zdaje się jednym człowiekiem, którego to obchodzi. Miało być spokojnie, jednak w Bielanach jest to niemożliwe. Czas brać się do pracy. Tykać to kijem?: Serię Kwiat paproci zaczęłam czytać, ponieważ uwielbiam książki Katarzyny Bereniki Miszczuk. Mimo że pierwszy tom nie do końca mnie zachwycił, zdecydowałam się na kontynuowanie serii, za co jestem sobie ogromnie wdzięczna, ponieważ nareszcie zaczyna robić się ciekawie i zdecydowanie lepiej. Całość: http://www.karazydwa.pl/2017/06/Zerca.html
  • 5
13.06.2017
maly_nietop
Cała seria jest świetna. Dużo humoru, choć wątki grozy też się pojawiają, ale wszystko z przymrużeniem oka. Zdecydowanie polecam i tę pozycję i dwie pozostałe z serii i nie mogę doczekać się kolejnej.
  • 5
12.06.2017
niesamowita seria
Edyta Martin
Nie mogłam przestać czytać wszystkich 3 tomów...mam nadzieję że czwarty tom pojawi się przed świętami...czułam się jakbym przeżywała każda przygodę - niesamowicie napisana historia....jedna z moich ulubionych powieści. polecam każdemu!
  • 5
09.06.2017
MagdaLena Subocz
Więcej na: http://smag-rekomendacje.blogspot.com/ Powieść rewelacyjnie napisana. Dla mnie mistrzostwo pióra. Pomieszanie współczesności z folklorem. Wierzenia i obrzędy, a w to wplątane nasze współczesne życie, rozwój technologiczny i wszystkie „ułatwiacze życia”. Uwielbiam! I ta oprawa graficzna, na którą nie mogę przestać patrzeć i podziwiać. Pierwszy tom był czerwony, drugi – żółty, trzeci – zielony, czyżby czwarty miał być fioletowy? Tylko dlaczego autorka tak zakończyła ten tom? Tak się nie robi, Pani Kasiu…. Poza końcówką, przy której łezka się kręci, reszta powieści nie pozwala na chwile wytchnienia, wciąga, rozśmiesza. Miało być spokojniej, ale to tylko pozory. Czyta się w skupieniu, ale nie męczy to czytelnika. Wręcz przeciwnie, odpręża. Gorąco polecam, a trzeci tom serii udowodnił, że naprawdę warto czekać na kolejny, a w międzyczasie warto docenić pióro autorki zawarte w innych powieściach.
  • 4
04.06.2017
Estrella
Po tragicznych wydarzeniach z Nocy Kupały, śmierć Mszczuja nie daje Gosi spokoju a koszmarne wydarzenia tamtego dnia powracają każdej nocy. Jednak życie w Bielinach toczy się dalej. Gosława próbuje wrócić do równowagi, pogodzić się z śmiercią żercy oraz wyjazdem Mieszka. Wraz z Babą Jagą oddaje się praktyce szeptuchy. W Bielinach pojawia się nowy żerca, który od razu wzbudza zainteresowanie młodych, bielińskich dziewcząt. Witek poświęca się służbie mieszkańcom i z oddaniem pełni swoją misję. Niestety względny spokój nie trwa długo. Ktoś zaczyna polować na demony i boginki, a Swarożyc nie daje Gosławie spokoju i przypomina jej o swojej obecności. W końcu przychodzi czas spłaty długu. Gosia za wszelką cenę pragnie uniknąć spełnienia danej mu obietnicy. Kobieta nie docenia Swarożyca, który odbierze jej to, co jest jej drogie… Katarzyna Berenika Miszczuk po raz trzeci zabiera czytelników w świat szeptuch, słowiańskich bogów, ludowych wierzeń i obyczajów. Kraków, Gdańsk, Warszawa… To właśnie w dużych miastach przeważnie rozgrywają się literackie historie. Ale nie tym razem. Mamy możliwość przenieść się w zupełnie inne rejony, na wieś. Akcja powieści toczy się w Bielinach, które przewróciły do góry nogami życie Gosi. Gosia była przyzwyczajona do życia w wielkim mieście i nie znosiła wsi oraz panicznie bała się kleszczy. Do tego nie wierzyła w bóstwa. Czas spędzony w Bielinach odmienił jej życie i dotychczasowe poglądy. Teraz nie wyobraża sobie powrotu do miasta. Bogowie stali się częścią jej życia, podobnie zaś jak praca szeptuchy. A to wszystko wplecione we współczesny świat i rozwój techniki. Co ujęło mnie w tej książce (w całej serii)? Słowiański motyw. Mitologia nordycka, grecka itd. są rozpoznawane na całym świat, a o słowiańskiej religii nie mamy czasem zielonego pojęcia. Pani Miszczuk zabrała mnie w świat słowiańskich wierzeń i obyczajów. Jest to bardzo przyjemna odmiana. Bogowie są nie tylko nieśmiertelni i kapryśni, ale także zależy im na władzy. W tej części mamy do czynienia głównie z Mokosz- boginią płodności oraz Swarożycem – bogiem ognia. Bogowie symbolizują siły przyrody. Legendy, nadprzyrodzone istoty, wierzenia i święta wypełniają książkę po brzegi. Są one niezwykle interesujące i przedstawione w zupełnie inny sposób. Czas najwyższy zapomnieć o hollywoodzkich wyobrażeniach istot nadprzyrodzonych, gdzie wampir przypomina kulę dyskotekową. Świat przedstawiony to nie wszystko. To co najbardziej spodobało mi się w tej książce to solidna dawka humoru. Gosława swoim, często niezdarnym, zachowaniem wielokrotnie doprowadziła mnie do łez, podobnie zaś jak Baba Jaga. Uwielbiam historię napisane z humorem, dlatego powieść Miszczuk od razu u mnie zapulsowała. Historia w „Żercy” toczy się dość spokojnie, bez rewelacji, trochę sielsko. Dopiero w połowie lektury następują stopniowe zwroty akcji, które budują napięcie, jednakże tylko na chwilę. Pojawił się także wątek kryminalny. Tajemniczy myśliwy rozpoczął polowanie na demony i boginki. Niestety wątek ten pojawił się szybko i równie szybko się skończył. Gdyby autorka rozwinęła go, historia dodatkowo podsyciłaby ciekawość czytelnika. Rozmachu fabule dodaje postać Swarożyca, jego intrygi i ognisty temperament. Zakończenie książki… dynamiczne i intrygujące, w ten sposób, że koniecznie trzeba sięgnąć po następny tom. „Żerca” to dobra powieść, która ujęła mnie wykreowanym światem fantastycznym, w którym bogowie i słowiańskie wierzenia istnieją we współczesnym świecie. Fantastyczne opisy obrzędów, zabawni bohaterowie, nieprzewidywalni bogowie i nutka romansu w tle. Solidna dawka humoru, zrekompensowała mi spokojną fabułę. Na pewno sięgnę po kolejny tom, a tym czasem polecam Wam nie tylko „Żercę”, ale cały cykl pt. „Kwiat paproci”. www.mowmikate.blogspot.com
  • 5
31.05.2017
Monika Szulc
Noc Kupały zakończyła się tragicznie, po tak szokujących wydarzeniach Gosia robi wszystko, by dojść do względnej równowagi psychicznej. Zarówno młoda szeptucha ja i Baba Jaga całkowicie oddają się pracy. Nowy początek nie jest tak piękny jak powinien, bo śmierć pozostawiła po sobie głębokie ślady, a miłość, która winna wzmacniać, jest gorzkim przypomnieniem, że Mieszko wyjechał. W Bielinach pojawia się nowy żerca, który staję się główną atrakcją miasteczka. Bogowie wykazują wzmożone zainteresowania Gosławą, a Swarożyc domaga się spłaty długu. Życie Gosi do najłatwiejszych nie należy, a żeby dziewczyna się nie nudziła, musi odnaleźć jeszcze myśliwego, który przemierza puszcze mordując demony i boginki. Dziewczyna jest bardzo zdeterminowana, bo choć chcę pomóc, to wszyscy myślą, że to ona dokonuję tych bestialskich mordów! „Żerca” to trzeci tom bestselerowej serii „Kwiat paproci” i mój zachwyt nad tym cyklem nie słabnie, a wręcz rośnie z każdą kolejną książką. Niezwykle oryginalna fabuła i motywy słowiańskie czynią z tej historii coś niewątpliwie wyjątkowego. Nasze legendy również zasługują na uwagę, a panteon słowiański ożywa na kartach powieści i uświadamia czytelnikowi, iż dawno zapomniane legendy i bóstwa są ciekawsze niż hollywoodzkie wizję demonów. Bogowie stanowią personifikację potężnej i nieprzewidywalnej przyrody i tak oto Mokosz jest boginią płodności, a Swarożyc ognia. Bogowie są nieśmiertelni i bardzo kapryśni, o czym przekonacie się czytając tę książę. Po lekturze „Żercy” myślę o Gosi z pewnym rozczuleniem, bo dziewczyna dorasta na oczach czytelnika. Przyjeżdżając do Bielin była sceptyczną hipochondryczką, która bała się własnego cienia, lecz styczność z bogami szybko nauczyła ją wiary. Dziewczyna staję się kobietą, która zaczyna cieszyć się pracą szeptuchy, co przyjęłam z ulgą i zachwytem. W końcu stała się bohaterką, którą można podziwiać, ale i akceptować jej wybryki, które często wyciskają łzy śmiechu. Baba jaga zeszła na dalszy plan i pozwoliła Gosi się wykazać. Nowy żerca z pewnością wzbudza zainteresowania i coś czuję, że w przyszłości jeszcze namiesza. Co się tyczy Mieszka, to są chwile, kiedy chciałam go zlinczować za to bezsensowne milczenie, by moment później przytulić i ukoić jego smutki. Trochę kontrowersyjny bohater i do tego bardzo tajemniczy, lecz nadal czuję niedosyt, bo chciałabym, aby autorka poświęciła mu więcej uwagi. Akcja nie jest szczególnie zawrotna, raczej płynie gładko, chwilami wręcz spokojnie. Dopiero końcówka jest intensywna, a zakończenie dosłownie szokuję, a ja nienawidzę takich zakończeń! Nie wiem, czy mam wrzeszczeć, płakać, zamknąć się w pokoju bez klamek, czy też zacząć czytać serię od nowa, by umilić sobie czekanie na czwarty tom. Chyba wiecie, co wybrałam! Cykl ten mogłabym określić mianem obyczajówki fantastycznej, bo głównie opowiada o życiu Gosi w Bielinach i jej naukach. Oczywiście romans przybiera na sile, co mnie w pełni satysfakcjonuję. Jest to jedna z moich ulubionych serii i wielkie brawa dla Pani Kasi za pomysł i piękne wykonanie. „Żerca” to połączenie tradycji, zabobonów i wiary, które przetrwały zderzenie z rozwojem techniki. Pięknie napisana książka o słowiańskich legendach, potężnych i nikczemnych bogach oraz ludziach, którzy dla miłości zrobią wszystko. Cudowny, eteryczny klimat, a także intrygujące postaci, sprawiają, że łatwo pokochać tę książę, a miłość i uznanie dla autorki rośnie z każdą kolejną powieścią! Aż nabrałam ochoty, by ponownie odwiedzić Góry Świętokrzyskie! 5+/6
  • 5
26.05.2017
jgladka
Zgadzam się ze wszystkimi pozytywnymi opiniami. Według mnie najlepsza część.
  • 5
24.05.2017
Świetna seria
edyta.janik603@gmail.com
Rewelacyjna część. Czekam z niecierpliwie na kontynuację
  • 5
22.05.2017
aneczkaemil
ta ksiazka jest warta kazdej minuty czekania . poprzednie czesci tak mnie wciagnely zer czekalam na kolejna . jakos mnie nie powalila jest ta sama fabula, ale nowi bohaterowie sa super, ciekawi mnie jaka bedzie nastepna czesc
  • 5
19.05.2017
Karolina Filuś
Z niecierpliwością czekałam na III część cyklu Kwiat Paproci. Dwa poprzednie tomy czyli Szeptucha i Noc Kupały podobały mi się tak bardzo, że nie widziałam innej możliwości jak tylko dopaść Żercę jak najszybciej. Żerca to wspaniała książka z gatunku fantasy, gdzie los na każdym kroku sprawia bohaterce wiele kłopotów z których jak do tej pory udawało jej się wyjść cało. Czy i tym razem tak się stanie? Ta część opowiada o losach Gosi po Nocy Kupały, kiedy to po śmierci Mszczuja w Bielinach pojawia się nowy Żerca. Nie brakuje tu także poznanych w poprzednich częściach bohaterów i bogów rzecz jasna, którzy jak zwykłe będą mieszać w życiu Gosławy. Ukochany znika bez śladu, a Swarożyc uparcie nie pozwala zapomnieć ani o sobie, ani o przysłudze którą młoda szeptycha mu obiecała. Poznajemy także kilka nowych postaci z których ja najbardziej polubilam Suchowieja ukazującego się pod postacią chłopca ( kim jest i czym się zajmuje musicie sami przeczytać). Nowy Żerca wyraźnie zainteresuje się uczennicą szeptuchy i wyjątkowo nie w smak będzie mu powrót pewnego Mieszka do którego uczucie Gosi najwyraźniej nie zmalało. Żeby tego było mało w okolicy pojawia się ktoś, kto bez skrupułów poluje na boginki i demony, a podejrzenie pada oczywiście na Gosię. Książkę czyta się tak szybko, że nawet niewiem kiedy odwróciłam ostatnią kartkę. Jak dla mnie jej jedyną wadą był fakt, że za szybko się kończy. Jest nieco mniej dynamiczna od poprzednich części, ale w niczym im nie ustępuje. Czy polecam ? ZDECYDOWANIE TAK ;)
  • 5
19.05.2017
Kaśka Dudek
Żerca jest kontynuacją dwóch tomów z serii Kwiat Paproci, czyli Szeptuchy oraz Nocy Kupały. Bardzo mnie cieszy, że w nawale innych mitologii, powstała powieść z naszą słowiańską mitologią w tle 🙂 I dzięki niej możemy dowiedzieć się więcej o bogach, boginkach, rusałkach i innych niesamowitych demonach 🙂 Cieszę, się że nie musieliśmy bardzo długo czekać na Żercę. Jak sama autorka powiedziała, że jeszcze nigdy nie pisała tak szybko, ale dzięki temu książka pojawiła się pół roku po drugim tomie. W Żercy ponownie wracamy do Bielin. Gosia uporała się już z kwiatem paproci, ale to jeszcze nie koniec jej utrapień z bogami. Mokosz dalej marudzi Gosi, że nie jest jeszcze brzemienna, a Swarożyc lata za nią jak napalony nastolatek 😉 Mieszko znika, pod pretekstem uporządkowania przeszłości i nie daje znaku życia – faceci 😉 A na domiar złego ktoś zaczyna polować na demony oraz boginki i je mordować – podejrzenie oczywiście pada na Gosię. Niestety po śmierci Mszczuja, Babie Jadze i Gosi nie jest lekko. Obie starają się na swój sposób uporać się z tragicznymi wydarzeniami Nocy Kupały. Czas mija im na pracy. Tym czasem do wsi przyjeżdża nowy żerca – Witek, który od razu robi furorę wśród panien na wydaniu i nie tylko 😉 Baba Jaga stwierdza, że wyjeżdża na pielgrzymkę, czytaj wakacje 😉 Gosia sama musi uporać się z rytuałem płodności (wieczór panieński), który musi poprowadzić oraz ze ślubem jednej z mieszkanek wsi. W końcu pojawia się Mieszko… no i wszystko się zaczyna. I powiem Wam, że dzieje się, oj dzieje 😀 Z Żercą, tak jak z poprzednimi częściami, nie można się nudzić. Książka pędzi z tak zawrotną akcją i co rusz zaskakuje tak, że można dostać zawrotu głowy. Świetnie wykreowane postacie i nowe obrzędy dodają tylko powieści soczystości. A zakończenie? Ło matko, takie napięcie, że aż prawie rwałam włosy z głowy… Jak można zakończyć w TAKIM momencie?! How could you Katarzyno Bereniko Miszczuk! Co do samego wydania to jak zawsze okładka jest przecudowna i klimatyczna 🙂 Marzy mi się, żeby w książce pojawiło się kilka rysunków, a już szczytem marzeń byłby film na podstawie tej serii – mam nadzieję, że ktoś go kiedyś zrobi 😀 No nic, a tym czasem pozostaje nam czekać na czwarty tom pt. Przesilenie. Oby nie za długo 😉 Zapraszam na bloga - http://www.butfirstcoffee.pl
  • 5
14.05.2017
Niechże już pojawi się Przesilenie!
e.ziarnik@icloud.com
Fantastyczna!
Zobacz też