ver: 0.33

Lipowo. Tom 1. Motylek

(okładka miękka)

Autor:
(64)
  • Czytaj fragmentFragment
36,00 zł
28,80 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (50)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
14.05.2017
Turkawka
"Motylek" to moje pierwsze, ale na pewno nie ostatnie spotkanie z Katarzyną Puzyńską! Super!
  • 5
09.02.2017
Super, super
Joasia
Pierwsza z dłuższej serii. Rewelacyjna.....gorąco polecam.
  • 2
29.12.2016
Szału nie ma...
Piotr Słomiński
No słabe to... Sporo niepotrzebnych wątków, autorka jak mantrę ciągle powtarza powody dla których jedna z jej bohaterek wyprowadziła się z Warszawy (mimo, że jest to bez związku z akcją), a niektóre wątki mocno wydumane. Jak dla mnie - marna kopia Simona Becketta...
30.11.2016
Wreszcie dobry polski kryminał
Joanna
Dawno nie czytałam polskich kryminałów, ten czy ta się świetnie. Dorównuje wszystkim skandynawskim książkom z wątkami kryminalnymi. Warto przeczytać
15.11.2016
Fenomenalna seria
Camilack
Kupujemy całą serię, takie książki warto mieć w domu na półce. Kryminał, pierwsza klasa.
  • 4
16.09.2016
Pozycja godna polecenia.
MS
Dobra historia ze spójnie ułożonym następstwem zdarzeń. Wszystkie występujące na osi czasu wątki mają swój finał na ostatnich stronach książki, co jest jej niewątpliwym atutem, ponieważ trzyma czytelnika w niepewności co do, sprawcy zbrodni, do samego końca. Podobała mi się forma takich "niedopowiedzeń" przy końcach rozdziałów, które wskazują że jest "coś jeszcze" o czym czytelnik nie wie, pomimo, że wiele już zostało powiedziane. Ciekaw jestem jakie będą następne książki tej autorki.
17.08.2016
Wciąga
Kamila Szymańczyk-Kamińska
Jedna z polskich autorek. Wciągający kryminał z zaskającym zakończeniem, podobnie jak pozostałe książki o Lipowie.
  • 3
07.08.2016
Sympatyczna
Nerw Słowa
Książka dobra, ze świetnie kreowaną atmosferą małej wsi, mrozem otulającym świat, intrygą z przeszłości i rozwiązaniem tuż pod naszym nosem (prezentowanym oczywiście tak, że nie jesteśmy w stanie niczego się domyślić). I choć jest tu kilka drobnych błędów, nie mogę się doczekać lektury części drugiej.

A po nieco dłuższą recenzję zapraszam na Nerw Słowa:

http://nerwslowa.blogspot.com/2016/08/kryminalny-weekend-6-katarzyna-puzynska.html#more
  • 5
06.07.2016
Rewelacja!
Magdalena Salamon
Książka do końca trzyma w napięciu. Praktycznie do ostatnich stron nie byłam pewna, kto był zabójcą. Z zapartym tchem czytałam wszystkie części. Dla mnie Katarzyna Puzyńska to polska Camila Lackberg!
09.06.2016
Motylek
beata
Motylek....nie do końca wiedziałam czego się po tej książce mogę spodziewać, choć recenzje były bardzo zachęcające:-)...szukałam książki napisanej przystępnym językiem....bogatej w dialogi....trzymającej w napięciu...nie zawiodłam się....prócz wymienionych wyżej zalet, ta książka po prostu wciąga od pierwszej strony....świetne zwroty akcji....ale nie takie, żeby czytelnika zgubić...całość bardzo logiczna...na koniec wszystko układa się w jedną historię...polecam:-)...warto poświęcić dla tej książki czas....a w prezencie dostałam c.d:-)...
  • 4
06.06.2016
Bardzo dobra książka!
Radosław Gabinek
poniedziałek, 6 czerwca 2016
Motylek - Katarzyna Puzyńska










Katarzyna Puzyńska zadebiutowała jako pisarz właśnie powieścią "Motylek". Ta młoda autorka na polskim rynku powieści kryminalnych zdążyła od czasu swojego debiutu zebrać całkiem spore grono fanów, a jej dorobek też nabrał niezłych rozmiarów. Puzyńska to z zawodu psycholog i wcześniej pracowała jako wykładowca akademicki, co pewnie też wpłynęło na obszar zainteresowań jeśli chodzi o gatunek literacki, bo powieści Puzyńskiej to kryminały w których bardzo istotna jest warstwa relacji międzyludzkich w małej miejscowości, do opisania których to relacji żyłka psychologa jest bardzo przydatna. Jej zaplecze pod tym kątem widoczne jest również w konstruowaniu postaci, bo zespół śledczy w małym Lipowie, gdzie toczy się akcja serii Puzyńskiej to grono niezwykle barwne i każdy z nich posiada swoje sekrety i dość bogatą przeszłość która wpływa na ich postawę. Mamy tu więc próbującego wyrwać się z pod skrzydeł matki policjanta Daniela, odstręczającego w motywach swojego działania Pawła, walczącego z nałogiem Janusza, a także mniej obecnych w tej części cyklu przynajmniej Marię i Marka. Wszyscy oni (jak również pozostałe postacie dramatu) są znakomicie przez autorkę sportretowani i umieszczeni w sielskiej - wydawałoby się - atmosferze mazurskiej wsi Lipowo.


"Motylek" w swoim klimacie przypomina mi w pewnym sensie bardzo dobry serial angielski Granchester gdzie pewien ksiądz daje upust swym detektywistycznym zainteresowaniom i rozwiązuje zagadki kryminalne w swej parafii i okolicach. Nie ma się co obawiać trochę kiczowatego klimatu znanego z polskiego serialu o podobnej tematyce - " You know what I mean" :D. Serial jest naprawdę na poziomie i "Motylek przypomina mi go ze względu właśnie na ten kontrast, który Katarzyna Puzyńska wykorzystała dla wzbudzenia zainteresowania czytelnika. Senne miasteczko w klimacie wczasowym, bo jednak Mazury właśnie z urlopem i wypoczynkiem kojarzą się nam chyba najbardziej, zostało poddane próbie niespodziewanej i egzotycznej tutaj wręcz zbrodni. Ten fakt z kolei jest zapalnikiem dla ukrytych pokładów tkwiących w mieszkańcach Lipowa, a spokojna ich koegzystencja zostaje poddana próbie. Intryga w "Motylku rozpoczyna się od wypadku samochodowego, którego ofiarą staje się tajemnicza zakonnica. Wypadek w toku czynności śledczych okazuje się nie być tym czym wydaje się na samym początku i okazuje się szybko że mamy do czynienia ze zbrodnią. Wydarzenia, które następują w dalszej kolejności przybierają na tempie i wkrótce dochodzi do kolejnych niepokojących incydentów. Zarówno policjanci jak i postronni obserwatorzy zaczynają się domyślać, że między nimi grasuje niebezpieczny morderca - być może seryjny - któremu udało się wtopić w ich małą społeczność. Wydawałoby się do tej pory, że wszyscy znają się znakomicie, a tymczasem na jaw wychodzą kolejno dotąd skrycie strzeżone tajemnice z przeszłości. W pewnym momencie niemal każdy wydaje się jakieś mieć. Romans, który nie ujrzał dotąd światła dziennego i może skomplikować małżeński staż, adoptowane dziecko, maltretowana w "zaciszu czterech ścian" żona, a nawet skandal na tle religijnym - to tylko niektóre z tych sekretów, a myślę że już one same wystarczająco mocno działają na wyobraźnię.


Za mistrzynię tzw. kryminałów obyczajowych uchodzi Camilla Läckberg. Ja osobiście nie podzielam zachwytów nad jej twórczością. Nie twierdze, że jej powieści są złe, ale mnie jak dotąd pierwsza część jej serii nie zachęciła do sięgnięcia po kolejne. Jak się okazuje słynne powiedzenie - "Cudze chwalicie swego nie znacie" w tym przypadku znajduje potwierdzenie, bo ten sam gatunek w wydaniu rodzimej Katarzyny Puzyńskiej przypadł mi do gustu na tyle, ze już na pewno wiem iż będę kontynuował swoją przygodę z policjantami z Lipowa. Całkiem sympatyczni ludzie :D ( no może poza tym całym Pawełkiem - damskim bokserem i bawidamkiem). Bardzo przypadła mi do gustu spora dawka powieści obyczajowej w tym kryminale i myślę, że ta warstwa stanowi mocny punkt książki. Cieszę się, że wypatrzyłem opinię na blogu, która mnie zachęciła do przygody z serią Katarzyny Puzyńskiej, bo było też wiele niepochlebnych - taka moja refleksja, że strasznie wybredni są niektórzy w ocenie twórczości innych młodych ludzi, a sami poza opiniami jakoś nie chcą się wykazać. Niebawem dam szansę " Więcej czerwieni" , a tymczasem przede mną podejście do kolejnej polskiej autorki kryminałów - Gaja Grzegorzewska i jej "Kamienna noc". Czy będzie tak dobra jak Bonda czy Puzyńska ? Coś czuję, że się znów nie zawiodę :)

Osinskipoludzku.blogspot.com
  • 5
26.04.2016
Krwawy poranek w Lipowie
Ruda Recenzuje
W dotychczas bardzo spokojnym, niemal sennym, Lipowie mieszkańcy znajdują ciało zakonnicy. Wszystko wskazuje na to, że kobieta została potrącona przez samochód, jednak liczba jej obrażeń budzi niepokój. Rozwiązanie zagadki spoczywa na barkach miejscowych policjantów, którym mimo dobrych chęci, brakuje doświadczenia w sprawach kryminalnych. Czy podołają temu zadaniu? Czy zdążą, zanim zabójca upatrzy sobie kolejną ofiarę?

Po debiut Katarzyny Puzyńskiej sięgnęłam zaintrygowana pozycją, jaką zdobyła w krótkim czasie wśród polskich czytelników. Uwielbiam kryminały i wiedziałam, że nadejdzie taki dzień, kiedy zmierzę się z piórem tej autorki. Zazwyczaj, kiedy nabieram chęci na mroczniejsze klimaty, wybieram zagranicznych pisarzy. To spotkanie nasunęło mi jedno proste pytanie- może nie warto szukać tak daleko?

Akcja książki rozgrywa się w Lipowie- niewielkiej mazurskiej wsi. To jedno z tych miejsc, gdzie wszyscy świetnie się znają, a sekrety bardzo ciężko utrzymać. Miejscowe kobiety uwielbiają ploteczki, a mężczyznom daleko jest do ideału. Życie toczy się jednostajnym, niespiesznym tempem. Puzyńskiej bardzo dobrze udało się oddać klimat tego miejsca i przybliżyć je czytelnikowi- jestem pewna, że w tej wiejskiej rzeczywistości odnajdzie się każdy z nas, zarówno mieszkańcy podobnych miejsc, jak i Ci, którzy lepiej czują się w mieście. Autorka spokojnie przedstawia nam kolejnych bohaterów tego spektaklu. Prawdę mówiąc na początku byłam trochę speszona ich liczbą, jednak szybko udało mi się poznać każdego z nich i wyrobić sobie opinię na ich temat. Na szczęście nikt z nich nie jest kryształowo czysty, a dobro i zło pięknie się w tej powieści przeplatają.

Bardzo cenię książki, których tło stanowi taka pozornie spokojna wieś. Wiele razy się przekonałam, że to wspaniała sceneria dla krwistego i tajemniczego kryminału. Tym razem było dokładnie tak samo. Początkowo zabójstwo zakonnicy nie wzbudziło u mieszkańców strachu. Potraktowali je raczej jako urozmaicenie i miejscową sensację. Niektórzy doszukiwali się w nim okazji dla siebie, inni przeszli nad tym do porządku dziennego. Znowu zapanowała cisza. Tylko czy na długo? Książkowe retrospekcje i fragmenty dotyczące zabójcy sprawiają, że ciężko usiedzieć spokojnie. A autorka stopniuje napięcie, co wychodzi jej całkiem nieźle. Dobrze wie, kiedy przerwać dany wątek, w którym momencie wprowadzić nowe informacje. Bardzo sprawnie prowadzi narrację, zaostrzając nasz apetyt na więcej.

I w końcu dostajemy więcej. Nie tylko krwi. Przede wszystkim emocji. Mogłoby się wydawać, że w tym kryminale za mało jest samego kryminału, bowiem wiele miejsca zajmuje wątek obyczajowy, który spowalnia akcję. Na początku byłam trochę rozczarowana- lubię obyczajowe zaplecze, jednak co za dużo to niezdrowo. Z czasem przestało mi to przeszkadzać. W dużej mierze ze względu na bohaterów, którzy są pełnokrwiści i dopracowani. Wobec żadnego z nich nie można pozostać obojętnym, poza tym autorka daje nam do zrozumienia, że ich motywy i decyzje w żadnym wypadku nie były bezpodstawne. Wielu bohaterów i wiele emocji. Czy można mieć o to pretensje?

Jeśli chodzi o sam wątek kryminalny, muszę szczerze przyznać, że miałam okazję poznać już ciekawsze i bardziej emocjonujące historie. Pod tym względem książka nie jest niestety wybitna, choć niełatwo jest rozwikłać zagadkę. Podobało mi się, naprawdę, ale czegoś mi zabrakło- elementu sprawiającego, że książkę określa się wybitną, a nie tylko dobrą.

Nie zmienia to faktu, że chętnie poznam kolejne części. Polubiłam różnorodnych bohaterów i tę niewielką miejscowość. Wierzę, że jeszcze mnie zaskoczy. Być może momentami niewiele się dzieje, a krew nie leje się często i gęsto, jednak stając przed koniecznością wyboru, szybciej zdecyduje się na kryminał trochę spokojniejszy, niż przesadnie przekombinowany, co kojarzy mi się z inną popularną polską autorką.
  • 5
29.02.2016
polska Lackberg
lusia104
jest w tej książce coś co wciąga. książkę czyta się łatwo, lekko... jak u Camilii (bardzo podobny styl) na pewno będę czytać dalej
15.01.2016
Słaba
buss79
Książka słaba, fabuła naiwna. Kryminał dla fanów Na Wspólnej.
  • 5
15.12.2015
POLECAM
Lucyna Kożuch
Książka bardzo wciągająca.... jeden z lepszych polskich kryminałów!
08.12.2015
Motylek
Katarzyna Dymek
Książka super, nie mogłam się od niej oderwać, polecam
  • 5
01.09.2015
Najlepszy polski kryminał
Justyna Gross
Zazwyczaj sięgałam po zagranicznych autorów kryminałów, a tu w naszym kraju taka perełka. Jestem zachwycona. Już kupiłam kolejną część i wiem, ze przeczytam całą serię. Długa, wciągająca, ciekawie zarysowane postaci i fajna mieszkanka prowincji i większego miasta. Zdecydowanie polecam.
17.07.2015
Miłe zaskoczenie :)
Katarzyna Lisek
Czytam kryminały od dawna. Zarówno te pióra Agathy Christie czy Joanny Chmielewskiej, jak i nowsze, np. Camilli Lackberg. "Motylek" autorstwa Katarzyny Puzyńskiej był dla mnie miłym zaskoczeniem. Książkę przeczytałam od deski do deski (podpierając oczy zapałakami następnego dnia :) Wciągająca, wielowątkowa fabuła i odpowiedni dobór słów sprawiaja, że "Motylka" czyta się z przyjemnością. Finał przynosi zaskoczenie - tak, jak porządnym kryminale być powinno. Do tego jeszcze wątek uczuciowo-obyczajowy - i przepis na udana książke gotowy. Szczerze polecam :)
24.04.2015
Bardzo dobry kryminał
Marta Brzezińska
Rzeczywiście stylem przypomina skandynawską pisarkę, alt to dobrze bo książka jest super.
26.03.2015
Motylek
Gabriela Kula
Bardzo przyjemnie się czyta. Do końca trzyma w napięciu i niepewności.
20.02.2015
Motylek
Anna W
Jeden z najlepszych kryminałów jakie dane było mi czytać. Nieprzewidywalne dalsze losy bohaterów i przyszłych ofiar oraz podejrzanych. Świetna konstrukcja utworu.
  • 5
20.05.2014
Ekspert empiku poleca
Ekspert Empiku
Niezwykle ciekawy kryminał rodem z Polski. Co wspólnego z serią dziwnych niepowiązanych ze sobą morderstw ma idylliczna mazurska wieś? Akcja tocząca się w małej społeczności pozwala na rozbudowany, wierny i precyzyjny opis szczegółu. Choć to kryminał, znaleźć w nim możemy nie tylko mroczne i tajemnicze sceny, ale także szczyptę humoru, który dodaje całej historii lekkości i unikalnego charakteru. Interesujące się również barwne kreacje bohaterów oraz sposób ukazania relacji międzyludzkich. Z niecierpliwością czekam na kolejne publikacje utalentowanej młodej pisarki.
Joanna Trybek, Empik Opole Karolinka

  • 4
05.05.2014
OK!
Barbara Czarnynoga
Autorka zafascynowana jest skandynawskimi kryminałami, nie ukrywa tego - i dobrze. Wynika to nie tylko ze słów jednej z bohaterek - Weroniki, ale to po prostu jest widoczne w konstrukcji tej powieści. Od razu zaznaczam - nie ma w tym nic złego, bo akurat w tym konkretnym przypadku ten "wpływ skandynawski" nie polega na ślepym naśladowaniu. Ta specyficzna konstrukcja to: liczne retrospekcje, coś co ja na użytek własny nazywam "głosem wewnętrznym postaci" - jak się potem okazuje najczęściej jest to głos sprawcy zbrodni; tych zabiegów autorzy używają głównie po to, żeby przedstawić mniej lub bardziej pokręconą osobowość sprawcy i trochę wytłumaczyć (?) motywy jego działania, a może po prostu uzmysłowić nam, że zło nie wynika z niczego... czasem my "normalni" jesteśmy winni temu, że ono się rodzi... Cechy "skandynawskie" wyraźnie widoczne w kryminale Puzyńskiej w połączeniu z "angielską" atmosferą (niby sielska wieś, las, cisza, stary dworek, "morderca jest wśród nas" itp...) dają całkiem przyzwoity efekt. Dobrze zawiązana intryga kryminalna z odwołaniem do przeszłości i nieszczęśliwego dzieciństwa sprawcy (czyli całkiem sprawnie uzasadniony kontekst psychologiczny), romans bohaterów w tle ( happy end na miejscu, nie powiem... prosiło się o niego). Jedynym zgrzytem - i to autorka mogła sobie darować - był według mnie wątek próby szukania mordercy przez Weronikę; ten wątek był infantylny, trochę sztuczny, płytki - zapachniało na moment panem samochodzikiem. Ale poza tym bardzo, bardzo OK!!! Czekam na kolejne pozycje autorki. Ostatnimi "dziełkami" polskich autorów kryminałów byłam bardzo rozczarowana (płytkie, banalne, głupawe) i dlatego ten kryminał postrzegam jako bardzo przyzwoity. A jeśli chodzi o porównania do Mankella - to jednak nie na miejscu, bo Mankell to zupełnie inna konwencja, skoro już trzeba strzelać z grubej rury to ja widzę podobieństwo do Monsa Kallentofta, Grebe i Traft (podobna konstrukcja). A tak w ogóle fajna książka. Czekam na jakiegoś polskiego Lincolna Childa i Douglasa Prestona. Pozdrawiam wszystkich czytaczy i autorkę oczywiście...
  • 5
01.05.2014
"Motylek" - niewinny owad, czy groźny morderca
werka777
Motylek – istota jakże niewinna i krucha. Wdawałoby się, że wprost emanuje czystością. Ale czy człowiek może być pewien tego, że każdy motyl jest dobry?
Mając przed sobą tytuł książki, zawierający zdrobnioną nazwę tegoż popularnego owada, umysł czytelnika mógłby nieco zbłądzić, kierując się w stronę skojarzeń z piękną baśnią. Bowiem „Motylek” Katarzyny Puzyńskiej to nie beztroska, utkana w piękne słowa lekturka dla dzieci. To kryminał, bogaty w wydarzenia daleko odbiegające od pięknej bajki. Zaś po jego przeczytaniu sami stwierdzicie, że motyl to nie zawsze uosobienie czystości…
W małej wiosce, w której życie mieszkańców przebiega dotąd beztrosko, dzieje się coś, co przełamuje monotonny bieg wydarzeń. Na drodze zostaje odnaleziona potrącona zakonnica. Policja wszczyna śledztwo mające na celu dotarcie do człowieka, który uciekł z miejsca wypadku. Sprawę utrudnia fakt, że pomimo tego, iż w wiosce wszyscy się znają, zabita kobieta nie jest nikomu znana. Na szlaku poszukiwań pojawia się mało odkryć, zaś przybywa coraz więcej znaków zapytania i komplikacji. Okazuje się bowiem, że zakonnica nie była ofiarą zwykłego wypadku drogowego. Została zamordowana z całkowitą premedytacją. Policja musi się spieszyć, bo nigdy nie wiadomo, co jeszcze roi się w planach zabójcy.
Kryminał Katarzyny Puzyńskiej, od początku do końca opiera się na jednym, głównym wątku. Jego celem jest rozwiązanie skomplikowanej zagadki. Kto zabił zakonnicę? Kim była? Czy zrobił to ktoś z mieszkańców małej wsi? Do gry wkraczają idealnie wykreowane postacie policjantów, z których każdy jest wyraźnie inny, aczkolwiek razem tworzą całkiem ciekawy i zgrany zespół, pod kierownictwem Daniela Podgórskiego. Czytelnikowi, perspektywa rozpatrywania jednego śledztwa przez całą książkę, może wydawać się niezbyt ciekawa. Nie w tym wypadku. Cała treść została bowiem przyozdobiona ornamentem interesujących wątków pobocznych, zaś książkowy zabójca zadba o to, aby czytelnik na każdym kroku czuł się niepewny i zdezorientowany.
"Motylek” to doskonałe odzwierciedlenie życia na wsi. Nieustanne plotki, nadmierne interesowanie się mieszkańców losem sąsiadów, czy też i panująca dookoła cisza. Cisza, która w tym wypadku bywa wymowna i gdyby tylko umiała, miałaby wiele do powiedzenia. Książka ta ukazuje, że wiejskie życie wcale nie musi być takie nudne. Wręcz przeciwnie. Zaś ludzie, którzy z pozoru dobrze się znają, tak naprawdę nie wiedzą o sobie nic. Często bywa tak, że to ci, którzy wzbudzają największe emocje, nie mają w zanadrzu nic interesującego. Najgorsi są jednak tacy, o których zbytnio się nie mówi. Katarzyna Puzyńska pokazuje skomplikowaną naturę ludzką. Każdy człowiek popełnia błędy. Niektóre z nich, nierozpatrzone i starannie ukryte, mogą z czasem wyjść na jaw ze znacznie większą siłą, a ich konsekwencje mogą zostać wzmocnione.
W Motylku pojawiają się ludzie dbający o swoich bliskich, ale i tacy, którzy mają rodziny tylko na pokaz, bo tak po prostu wypada. Czytelnik spotyka kobiety mniej i bardziej zadbane, otwarte na świat, ale i skryte w sobie. Pomimo tych różnic charakterów, człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że taka jest właśnie prawda. To właśnie tacy ludzie, różni od siebie, nas otaczają. I nikt z nas nie może do końca być pewnym tego, kim są osoby mieszkające wokół nas. Być może niejedna z nich skrywa tajemnice, o których aż boimy się pomyśleć.
Pikanterii dodają książce liczne romanse ukazujące to, jak słaba jest ludzka natura i jak wiele można zapłacić za jeden, niewinny wyskok. Warto pamiętać o tym, że to, co nieraz tak długo się buduje, może zostać zniszczone w jedną chwilę.
Nader wszystko, zastanawiająca jest ludzka ciekawość, która przedstawiona w książce, doskonale odnajdywana jest w realnym świecie. W Motylku pojawia się wątek dotyczący wiejskiego bloga, którego autor nie jest znany. Pomimo licznych, nieraz bardzo kontrowersyjnych wpisów, nikt nie neguje istnienia owej strony internetowej, ponieważ każdy jest zainteresowany tym, cóż ciekawego może się na niej ukazać.
Autorka Motylka, w bardzo ciekawy i skrupulatny sposób, rozegrała całą akcję. Wszystkie wydarzenia, pomimo tego, że nieraz bardzo skomplikowane, w końcu łączą się w logiczną całość i niczym puzzle, dają wyraźny obraz, który może naprawdę szokować. Czytelnik błądzi w swoich obmyśleniach i nieraz wydaje się, że łapie dobry trop, kiedy nagle wszystkie domysły legną w gruzach. A pani Katarzyna potrafi zmylić i to jeszcze jak! Ostatecznie, po namiętnym prześledzeniu wszystkich stron, wybałuszamy oczy twierdząc, że to nie możliwe, jak wszystko doskonale zostało rozegrane. Wodzeni za nos czujemy satysfakcję, że zło zostało ukarane, pomimo tego, że tak długo sami nie wpadliśmy na trop prawdziwego zabójcy.
Książkę polecam wszystkim wielbicielom główkowania. Dla tych, którzy lubią zanurzyć nos w pachnącym księgarnią kryminale mam taką radę, aby nie sugerować się tym, że „Motylek” jest debiutem powieściowym autorki. Z debiutami bywa różnie. Ten jest po prostu genialny!
  • 4
04.04.2014
Debiut na szóstkę
Bernardeta Łagodzic-Mielnik
Po kryminały sięgam nieco rzadziej niż kiedyś. To nie znaczy, że przestałam lubić ten gatunek. Tylko mam jedną zasadę. Gdy książka tego typu mnie rozczarowuje odkładam niedokończoną. Nie lubię się męczyć, gdy sama zbyt szybko rozszyfruję zagadkę, nie potrafię czytać książek ze zbrodniami w tle gdy są kiepskie.
"Motylek" to lektura, której czytanie absolutnie mnie nie męczyło. Wręcz przeciwnie. Chłonęłam tekst, a mój umysł pracował na najwyższych obrotach. Szare komórki intensywnie poszukiwały zabójcy zakonnicy, której zwłoki porzucono na poboczu drogi na zapadłej prowincji. I uwierzcie do końca nie zgadłam! A jeśli tak jest to książka jest świetnie napisana.
Zima, mroźna, biała i groźna. Lipowo - mała miejscowość na zapadłej prowincji z typową dla niej społecznością. Wszyscy wszystkich znają, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą. Wręcz zamknięty, hermetyczny światek. Oczywiście w nim też się coś dzieje. Ale takie nowiny w gwarze wielkomiejskim po prostu by utonęły. Policjanci pracujący
  • 5
26.03.2014
Recenzja
knigoholiczka
Jestem pełna emocji po przeczytaniu książki. Naprawdę dawno się tak nie czułam. Książka jest po prostu fenomenalna, jak zaczniecie ją czytać- przepadniecie. Nie miałam siły na jej odłożenie, ciągle mówiłam sobie: jeszcze rozdział... jeszcze rozdział... i tak do drugiej w nocy. Krótka przerwa na sen i znów.
Teraz kilka słów o książce. W małym miasteczku, w którym nic się nie dzieje zostaje znalezione ciało zakonnicy. Na początku nikt nie podejrzewa morderstwa bo i co komu winna zwykła zakonnica. Na miejsce zostaje wezwana policja i to oni dochodzą do wniosku, że nie była to przypadkowa śmierć, a zabójstwo. Początkowo nikt nic nie wie o zakonnicy, nie ma punktu zaczepienia, nie ma motywu, po prostu nic.
  • 5
19.03.2014
Bardzo dobra
Panna Joanna 22
O książce dowiedziałam się z portalu Zbrodnicze Siostrzyczki. Recenzja pani Marty Guzowskiej była bardzo pozytywna, więc sięgnęłam po książkę i się nie zawiodłam! Super.
19.03.2014
Udany debiut
Shino
"Motylek" to bardzo udany debiut Katarzyny Puzyńskiej. Książka to rasowy kryminał ze sporą dozą tajemnicy i napięcia. Fabuła jest ciekawie skonstruowana i naprawdę wciąga. Mnie od pierwszego wejrzenia zachwyciła okładka, która znakomicie reklamuje swoją zawartość. Mam nadzieję, że już niebawem Puzyńska wyda kolejną książkę.
  • 2
18.03.2014
Podejrzana sprawa
katarska
Przypadek "Motylka" uczy, by nie do kńnca wierzyć recenzjom pisanym na konkurs dla blogerów. Przyzwoita książka, ale gdyby wierzyć w te opinie, musiałaby być połączeniem Christie i Mankella. A nie jest.
  • 4
18.03.2014
polecam :)
Pinko
Motylek- drobny robaczek o kolorowych skrzydełkach, na widok którego większość z nas, ludzi, czuje się dziwnie radośnie. Ponoć żyją tylko jeden dzień... Przez jeden, krótki dzień upiększają sobą łąki, kwiaty, życie...
Mazurska wieś, poranek; znaleziono ciało zakonnicy, potrąconej przez samochód. Niestety, sprawca pozostaje nieznany. Ale zaraz, zaraz... Czy kobieta na pewno zmarła w skutek nieszczęśliwego wypadku ? A może ślady opon mają zmylić policję ?
Nikt nigdy nie pomyślałby, że śmierć zagości na dłużej w małej miejscowości. A mieszkańcy mają swoje tajemnice...
  • 4
17.03.2014
b. dobrze skonstruowany kryminał
hejmadziara
Współczesny polski kryminał rozgrywający się w małej wsi. Jest tu wszystko: plotkujące sąsiadki, nadopiekuńcze matki, przemoc w rodzinie, alkoholizm, molestowanie przez księdza, puste małolaty, dilerzy narkotyków, zdrady i romanse.
Ciekawa intryga. Bardzo dobrze się czyta. Postacie lekko przerysowane i ktoś może narzekać, że stereotypowe, ale mają swój urok i mimo wielu wad wzbudzają sympatię czytelnika. Właściwie do ostatniej strony nie wiadomo, kto jest mordercą.
Klimat książki trochę podobny do "Żniwiarza" Gai Grzegorzewskiej, tylko bez "pikantnych" scen ;)
Polecam, dobry polski debiut młodej pisarki.Czekam na kolejną część.
  • 4
12.03.2014
Świetny pomysł
ludwig geriad
Jestem pod wrażeniem samego pomysłu na ten kryminał. Wątek kryminalny bardzo, bardzo ciekawy i pod względem skomplikowania i motywacji i samej figury mordercy. Bardzo dobrze wypadło także osadzenie tego śledztwa w tkance społecznej małej wsi ze wszystkimi jej typowymi aspektami. Katarzyna Puzyńska opowiada sprawnie i jeśli już skupia na czymś uwagę to rzeczywiście ma to uzasadnienie albo dla fabuły albo dla klimatu książki. Nie znalazłem w Motylu fragmentu, który by mnie jakoś znużył, albo był słabiej napisany.
  • 4
12.03.2014
Mikstura idealna? No na pewno dobrze zbalansowana
ElwiraZZZ
Zbrodnie opisane w Motylu są nad wyraz brutalne, przerażające i okropne. Całe szczęście, że zostały one zrównoważone opisem mieszkańców Lipowa. Dzięki temu ta książka nie szokuje, nie sprawia też dyskomfortu. Czyta się ją bardzo dobrze, bo są odpowiednie proporcje między powagą morderstwa, odpowiedzialnością za to postępowania wyjaśniającego jego przyczyny a codziennym życiem. Bohaterowie wydają się bardzo ludzcy w swoim dobrych, mocnych stronach i słabościach. Nie ma tutaj żadnych papierowych herosów, tylko ludzie z krwi i kości.
  • 4
12.03.2014
Formalnie bardzo ciekawa
oktanowy
Różnorodne formy - tradycyjna narracja, fragmenty listów, monologi wewnętrzne, fragmenty notatek policjantów - autorka Motylka korzysta z bardzo różnych form, dzięki czemu jej książka zaskakuje i wciąga. Bardzo mi się też spodobało to, że rozdziały to między innymi kolejne dni śledztwa, przez co mamy tak jakby dokument pracy śledczych. Czasami opisy są od rana do wieczora. Ogólnie dobrze się to czyta i jak na debiut to ta książka daje więcej frajdy niż można się po niej spodziewać.
  • 4
11.03.2014
Przesłanie całkiem intrygujące
zzzaczytany
Nie wiem czy taką wymowę założyła autorka, ale według mnie jest to książka o tym, że zło czasami wydobywa się z silnych, obezwładniających człowieka uczuć. Takich jak choćby strata czegoś lub kogoś. Kasia Puzyńska pokazuje jak emocje łatwo zamieniają się w coś toksycznego, co prowadzi człowieka na granicę szaleństwa. Pcha w kierunku negacji drugiego człowieka i świata. Wielkie nieszczęście może rodzi wielkie zło i skutkować jeszcze większym nieszczęściem.

  • 4
11.03.2014
Między wiedzą a niewiedzą.... jest "ukryty" zbrodniarz
elżunia
Prowadzenie śledztwa w małej wiosce rządzi się własną logiką i utrzymanie kluczowych informacji z punktu widzenia śledztwa może się okazać zadaniem bardzo trudnym, a czasami niewykonalnym. Wszyscy wszystko o sobie wiedzą, ale nie na tyle żeby z łatwością wskazać winnego. Choć policji do pewnego momentu pomaga pewien nieznany nikomu bloger, który zdaje się wiedzieć więcej od innych to jednak wcale nie musi to być pomocne w szybkim wykryciu sprawcy. I właśnie takie napięcie między wiedzą a niewiedzą napędza fabułę tej książki, dzięki czemu czytelnik cały czas szamocze się między przekonaniem, że już wie, a kompletnym rozczarowanie, gdy okazuje się, że jednak nic nie wie.
  • 4
10.03.2014
Polecam
jankajaneczka
Czy poleciłabym przeczytanie „Motylka”? Chyba tak. Mnie się ta książka spodobała. Ma ciekawy pomysł fabularny, przyznam, że takiej postaci zbrodniarza chyba w polskiej literaturze nie spotkałam. Policjanci także są fajni. Dobrze, że nie są oni takimi stereotypowymi policjantami, którzy tylko piją, są samotni, sfrustrowani i agresywni. Ci są bardzo mili, rzeczowi, skuteczni i wolni w większości od słabości ich kolegów z miasta. Powieść dobrze się czyta, a to chyba jednak najważniejsze. „Motylek” opowiada historię morderstw jakie miały miejsce w mazurskiej wsi Lipowo, która nagle wyrywa się z sennego letargu i zaczyna żyć sprawą. Na tyle jest to ekscytujące dla jej mieszkańców, że niemal wszyscy czytują lokalnego bloga, który podobnie jak Mariusz Kolonko „wie jak jest”. Rzeczywiście dla czytelnika głównym źródłem informacji jest ów blog oraz dochodzenie policji. W ogóle ten motyw z blogiem jest bardzo fajny, podobnie jak nazwanie lokalnych bogaczy Seniorem i Juniorem.
  • 4
10.03.2014
Przeczytałem z zaciekawieniem
luciano
Jednym z bohaterów tej książki jest aspirant Janusz Rosół, który samotnie wychowuje dwójkę bardzo krnąbrnych dzieci córkę Ewę i syna Bartka. Rosół poza problemami wychowawczymi ma problem z alkoholem i tabletkami z nielegalnego źródła. W trakcie rozwoju całej fabuły to chyba jedna z najdynamiczniej zmieniających się postaci. Rosół przechodzi istną metamorfozę. Choć fryzurę na czeskiego piłkarza nie zmienia. Wzruszająca jest scena jak postanawia on zrobić śniadanie synowi i następuje między nimi coś na kształt pojednania. W tej powieści jest bowiem miejsca także na takie sceny, co pisze jej się na zdecydowany plus.
  • 1
09.03.2014
Motylek-Katarzyna Puzyńska recenzja
Książki ktore kochamy
Nie spodziewałam się po polskim autorze tak wspaniale skonstrułowanego kryminału.
Musze przyznać iż do przeczytania zachęciła mnie okładka,opinie innych recenzentów i opis wydawcy. Ponad to byłam ciekawa jak poradziła sobie debiutująca autorka z kryminałem. Który według mnie jest trudnym gatunkiem literackim.
Autorka obsadziła akcje kryminału w polskiej wsi: Lipowo. Jest to typowa polska wioska z komisariatem policyjnym, strażą pożarną , kościołem i salonem fryzjerskim. I właśnie w tej małej i spokojnej wiosce dochodzi do wypadku. Pod kołami auta ginie zakonnica. Wszystko byłoby by w porządku gdyby nie fakt iż śmierć zakonnicy nie była przypadkiem...
Polecam Motylka każdej osobie, jest to książka którą czyta się lekko i przyjemnie. Kryminał skonstrułowany z mistrzowską precyzją. Książka która trzyma w napięciu od początku do końca. Czas spędzony z książką na pewno nie będzie stracony.
  • 1
09.03.2014
Motylek- Katarzyna Puzyńska -recenzja
Książki ktore kochamy
Nie spodziewałam się po polskim autorze tak wspaniale skonstrułowanego kryminału.

Musze przyznać iż do przeczytania zachęciła mnie okładka,opinie innych recenzentów i opis wydawcy. Ponad to byłam ciekawa jak poradziła sobie debiutująca autorka z kryminałem. Który według mnie jest trudnym gatunkiem literackim.

Autorka obsadziła akcje kryminału w polskiej wsi: Lipowo. Jest to typowa polska wioska z komisariatem policyjnym, strażą pożarną , kościołem i salonem fryzjerskim. I właśnie w tej małej i spokojnej wiosce dochodzi do wypadku. Pod kołami auta ginie zakonnica. Wszystko byłoby by w porządku gdyby nie fakt iż śmierć zakonnicy nie była przypadkiem...

Bardzo dobrze czytało mi się Motylka. Byłam bardzo zaskoczona sposobem w jaki autorka powiązała z sobą głównych bohaterów. Dużo się dzieje w Lipowie ale dzięki temu książkę czyta się jednym tchem. Główny bohater- policjant prowadzący śledztwo okazuję się inteligętnym, miłym a za razem dociekliwym śledczym. Wszystko to sprawia iż akcja
  • 5
09.03.2014
Polecam na weekend i na podróż.
Maja Puszczewicz
Książkę dostałam w prezencie. Była jak znalazł na podróż powrotną z wyjazdu zimowego. Wciągnęła mnie do tego stopnia, że czytałam ją i tego samego dnia po powrocie i dnia następnego i...skończyłam :) Mimo, iż kryminał nie jest moim ulubionym gatunkiem przeczytałam z zapartym tchem. Wielowątkowość czyni Motylka fascynującym i wciąga do tego stopnia, że naprawdę trudno się oderwać. Z pozoru nic nie znacząca, zabita jako pierwsza, zakonnica z upływem ilości kartek nabiera innego charakteru. Poznajemy intrygi, tajemnice sekrety. Pikanterii nadaje wątek zdrad i knowań. Do końca trzyma w napięciu. Mogę z czystym sumieniem polecić śledzenie losów mieszkańców Lipowa. Kolejna część z pewnością objawi nam nowe sensacyjne wieści:)
  • 4
08.03.2014
Pojemna formuła
Szachin
Oj zmieściło się w tej książce wszystko i wcale nie ma się poczucia przesady. Jest przecież i motyw z prasą i fajni policjanci, i tajemniczy morderca i motyw z blogiem, którego autor albo autorka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co się dzieje. Właśnie to jest najfajniejsze że my czytelnicy nie wiemy, albo inaczej wiemy tylko tyle, co główni bohaterowie policjanci. Autorka nam w postaci bloga pokazuje, że jest ktoś we wsi Lipowo kto wie o wiele, wiele więcej. Sam zacząłem się łapać na tym, że czekam na te fragmenty o blogu, by się z nich czegoś dowiedzieć :-))))))
  • 4
07.03.2014
Ciekawa
bohaterski
W Lipowie, zimą zostaje brutalnie zabita siostra Monika, zakonnica, która przyjechała do wsi z Warszawy. Tyle tylko, że nikt, nawet lokalny ksiądz oraz daleki znajomy siostry Moniki także nie wiedzą, co ją sprowadziło w te strony. No ale jest ciało, jest sprawca należy go ująć. Policja bierze się do pracy, ale sprawa wcale nie należy do tych prostych. Wręcz przeciwnie. Pojawia się szereg wątków, wątpliwości i pytań na które należy pilnie odpowiedzieć.
  • 5
05.03.2014
Cudo książka :-)))
bojarun
"Motylek" jest debiutancką powieścią p. Katarzyny Puzyńskiej. Aż strach pomyśleć jakie będą Jej kolejne kryminały. Mam nadzieję, że będzie ich dużo, ponieważ Pani Kasia ma niesamowitą smykałkę do obmyślania misternych planów. W trakcie lektury (i to w jej pierwszej połowie) szybko domyśliłam się kto zabił. Tak mi się przynajmniej wydawało. Autorka szybko zniszczyła moje przypuszczenia, a ja dalej główkowałam. Za każdym razem, kiedy wydawało mi się, że już teraz na pewno wiem, bardzo szybko z hukiem spadałam na podłogę. A kiedy na ostatnich kartach powieści dowiedziałam się kto zabił, ze zdziwienia nie mogłam się otrząsnąć. A nalepsze jest to, jak szybko czytelnik układa sobie wszystkie wątki w logiczną całość. No tak! Że też ja na to nie wpadłam!!!
Kryminał "Motylek" w niczym nie ustępuje sławnym skadynawskim przedstawicielom tego gatunku. Powiem więcej - autorka naprawdę wszystko świetnie przemyślała - w powieści nie ma nic pewnego, a każde nowe wydarzenie zazębia się z tym co było.
  • 5
04.03.2014
MOTYLEK KATARZYNY PUZYŃSKiIEJ - "WCIĄGAJĄCY SPOSÓB" NA RELAKSOWY WEEKEND
MARIOLA CZECHOWSKA-FRĄCZAK
Nie jestem fanką kryminałów- wolę zdecydowanie sensację jak mam już czytać "coś lekkiego". "Motylka" poleciła mi koleżanka. "Przeczytaj, a nie będziesz żałować" - rzekła z przekonaniem. Na początku podchodziłam sceptycznie do jej rekomendacji. I nie wiem kiedy, ale "Motylek" wciągnął mnie w swój świat. Poza intrygą kryminalną - inteligentnie pomyślaną- z zaciekawieniem obserwowałam ten mikro świat będący trochę (a może i więcej niż trochę) odzwierciedleniem naszej polskiej rzeczywistości. Lektura skłania do refleksji, poza "oczywistą oczywistością" jaką jest śledzenie kryminalnego wątku. POLECAM Mariola
  • 2
04.03.2014
A' la szwedzki kryminał
czerwonykwadrat
Trochę mnie zawiodło, że autorka wręcz kopiuje skandynawskie wzory. Rozumiem - naśladować dobre książki, ale bez przesady. Trochę jakby kupić buty Adidos - niby to samo, ale jednak zupełnie nie.
  • 4
04.03.2014
Bardzo fajna
Dąbrowski-1994
Puzyńską już przy debiucie porównuje się do prozy Christie. Może nie czas jeszcze na takie porównania, ale jedno jest pewne, że obie autorki zwracają uwagę na podobne rzeczy. Siłą Puzyńskiej jest dar obserwacji i umiejętność tworzenia postaci z krwi i kości. Poza tym ma także zdolność wodzenia czytelnika za nos i bawienia się z nim w kotka i myszkę. Kilkukrotnie już byłem pewny, że wiem o co chodzi w sprawie rozwiązywanej przez Klementynę Kopp i jej partnerów, gdy nagle okazywało się, że się sromotnie myliłem. I to mnie fascynowało, że wciąż i wciąż nie mogę zgadnąć.
  • 4
02.03.2014
Motyle i ćmy
Lena
W książce ,,Motylek” Katarzyny Puzyńskiej tajemnicza śmierć zakonnicy staje się kluczem do bram wsi, a tym samym do życia jej mieszkańców. Na scenie pojawiają się oni jako świadkowie i podejrzani a wraz z nimi – ich historie. Wątek kryminalny wciąga do danse macabre kolejnych bohaterów; niektórzy płacą za ten taniec swoimi sekretami a inni – życiem. Człowiekiem, który chce powstrzymać ten korowód, jest młodszy aspirant Daniel Podgórski i jego zespół. Jednak ich również trapią problemy. Okazuje się, że ludzie stojący na straży prawa czasami nie są lepsi od mordercy, którego pragną dopaść.
,,Motylek” ma na swych skrzydłach wyryte wszystkie grzechy główne. Kto by pomyślał, że we wsi kojarzonej z sielanką, zło tak dobrze się rozgości?
Dla krwi i popiołu nie ma lepszego tła niż śnieg. Jeśli chcecie przekonać się, jak zabójcza potrafi być przeszłość i do kogo doprowadzą was krwawe ślady, musicie pochwycić ,,Motylka”.
  • 4
01.03.2014
Widać, czuć w niej dobre przygotowanie
high heeles
Na stronie internetowej autorki tej książki przeczytałam, że sama posiada ona konia. Zaskoczyło mnie to, a później zdałam sobie sprawę, że to stąd tak fajnie ona opisuje relacje przyjezdnej ze zwierzętami. Wspominam o tym tak na marginesie, bo to, że autorka zna dobrze takie małe społeczności widać doskonale w jej książce. Ja cenię niezwykle jak autor zna pierwowzory swoich bohaterów, albo chociaż typy swoich bohaterów. Książki wtedy są o niebo żywsze i bardziej wciągające. Książka jest bardzo sprawnie napisana. Czasami przeraża, czasami bawi, ale przede wszystkim ciekawi. Tak autentycznie.
  • 4
28.02.2014
Fajna postać kobieca
OlgaTanczy
Dwadzieścia dziewięć lat - tyle ma autorka tego dojrzałego kryminału. Prawda, że robi wrażenie? Przeczytajcie książkę to zobaczycie jak duże ono może być. Mnie się Motylek bardzo podobał. Chyba głównie dlatego, że spodobała mi się postać Klementyny Kopp. Śmieszył mnie jej sposób mówienia, to jak się zachowywała. Fajne było też to, że ona tak przejęła dowodzenie nad policjantami z Lipowa. No i to picie coli. Ta postać jest spostrzegawcza, bardzo konkretna i wyczulona na detal. Zna się na swojej pracy i budzi szacunek. Mnie się właśnie takie kobiety bardzo podobają.
Zobacz też