ver: 0.33

Moja spektakularna metamorfoza

(okładka zintegrowana)

  • Czytaj fragmentFragment
  • WideoWideo
  • Spis treściSpis
    treści

Zakwas z buraków

 

 

1 kilogram buraków

 

2 litry przegotowanej wody

 

3 łyżeczki soli

 

3 ząbki czosnku

 

skórka chleba razowego

 

kamienny garnek lub duży, 3-litrowy słoik

 

 

Do kamiennego garnka lub słoika wrzucić umyte, obrane i pokrojone w plastry buraki, i zalać je wodą. Następnie dodać płaskie łyżeczki soli, ząbki czosnku i zawiniętą w gazę skórkę chleba razowego. Garnek przykryć gazą i trzymać w ciepłym miejscu. Po trzech dniach wyjąć skórkę, aby nie gniła, i soku używać do picia lub zupy. 

Resztę przelać przez gazę do butelek, zakręcić. Przechowywać w lodówce. Zużyć w ciągu miesiąca.

 

 

 

 

 

Surówka z ogórka małosolnego plus makaron 

z cukinii

 

3 ogórki małosolne

 

koperek

 

jabłko

 

cukinia

 

2 liście jarmużu

 

2 liście dowolnej sałaty

 

Cukinię umyć, pokroić za pomocą obieraczki do julienne. Dzięki temu uzyskamy cienkie słupki i paski, które wyglądają jak nitki makaronu. Zalać je gorącą wodą, żeby odrobinę zmiękły, doprawić przyprawami. Ogórek małosolny i jabłko pokroić w kostkę, zmieszać z poszarpanymi liśćmi jarmużu i sałaty. Całość posypać koperkiem.

 

 

 

 

 

Jarzynowe leczo

 

cebula

 

½ pora

 

kabaczek/cukinia

 

2 papryki

 

puszka pomidorów

 

szczypta soli

 

2 ząbki czosnku

 

2 liście laurowe,

 

ziele angielskie

 

szczypta pieprzu

 

Cebulę obrać i pokroić w kostkę, pora oczyścić, umyć i pokroić w półtalarki. Posolić,  doprawić pieprzem, dodać liść laurowy, ziele angielskie, czosnek. Całość zalać wrzątkiem i gotować 5 minut. Następnie do gotującej się wody dorzucić pokrojone w kostkę paprykę i kabaczka i dalej dusić na małym ogniu. Doprawić. Pycha!

 

 

 

 

 

 

 

Pieczone cząstki jabłka z chilli

 

2 jabłka

 

dwie szczypty chilli

 

Jabłka obrać i pokroić w księżyce. Włożyć je do naczynia żaroodpornego i posypać dwiema szczyptami chilli. Piec 10 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 150 stopni Celsjusza.

 

Pieczone jabłka z chilli wielokrotnie uratowały mnie, kiedy miałam ochotę na coś słodkiego. Były ciekawą alternatywą dla jabłek w cynamonie (uwielbiam je!). Często, gdy jadłam je na deser, wyobrażałam sobie, że jem szarlotkę. Teraz też tak oszukuję swoje kubki smakowe. Smakują podobnie, a porcja ma tylko około 100 kcal.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Krem z kalafiora, chipsy jarmużowe

 

 

kalafior

 

2 pietruszki

 

ćwiartka selera

 

marchewka

 

pół pora

 

sól

 

pieprz

 

kilka liści jarmużu

 

Pietruszkę, marchew, seler umyć, obrać i pokroić w kostkę. Gotować z kawałkami 

pora 10 minut. Do wywaru dorzucić różyczki kalafiora i gotować całość przez 6 minut. Następnie warzywa zblendować i doprawić solą oraz pieprzem. Posypać chipsami jarmużowymi.

 

chipsy jarmużowe

 

 

Poszarpać jarmuż na małe kawałki, posypać ulubionymi przyprawami i ziołami 

(fajnie smakują z chilli albo cynamonem) i włożyć na 6–8 minut do piekarnika

nagrzanego do temperatury 120 stopni Celsjusza. Gotowe!

 

 

 

 

 

 

 

Przepisy - wyjście z postu

 

 

 

 

 

Mus owocowo-daktylowy z kaszy jaglanej

 

 

100 g mleka migdałowego 

lub innego roślinnego

 

150 g owoców (truskawki, maliny, borówki)

 

40 g suchej kaszy jaglanej

 

20 g daktyli

 

5 kropli ekstraktu waniliowego

 

Kaszę jaglaną uprażyć na patelni. Ugotować w wodzie z mlekiem i daktylami, nie solić. Po odcedzeniu i wystudzeniu całość zmiksować z owocami na gładki napój o konsystencji gęstego jogurtu.

 

 

 

 

 

Kotleciki z buraka

 

4 małe buraki

 

cebula

 

pół szklanki kaszy jaglanej

 

spora garść uprażonego słonecznika (prażyć bez tłuszczu i soli na patelni na małym ogniu, ciągle mieszając)

 

2–3 ząbki czosnku

 

sól, pieprz, czarnuszka

 

2 marchewki

 

Ugotować kaszę jaglaną (wypłukać dwa razy wrzątkiem, żeby pozbyć się goryczki). 

Świeże buraki obrać i zetrzeć na tarce. Cebulę drobno pokroić. Kiedy kasza wystygnie, wsypać do niej buraki, cebulę, dodać czosnek (przeciśnięty przez praskę), sól, pieprz, uprażony słonecznik. Wszystko wymieszać, ulepić kotleciki i obtoczyć czarnuszką. Jeśli się rozpadają, można dodać mielone siemię lniane. Kotlety włożyć do rozgrzanego piekarnika i piec 40 minut w 180 stopniach. Podawać z surówką ze startej marchewki.

 

 

 

 

Wstęp 8

Wywiad z Karoliną 16
Wywiad Kasią Milczarkiewicz 32
Post dr Dąbrowskiej 42
Co dalej? 56

Przepisy 68

śniadania 72
II śniadania 90
obiady 104
podwieczorki 120
kolacje 134

Wyjście z postu 146

śniadania 148
II śniadania 152
obiady 156
podwieczorki 162
kolacje 166

W biegu 170

Sekrety urody 190
Moje triki 206

Indeks przepisów 222

39,90 zł
30,35 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (14)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 4
14.06.2017
Ciekawe ale nie dla kazdego
Monika Malinowska
Książka napisana ciekawie, dobrze się ja czyta. Zawiera wiele wskazówek ale nie dla każdego. Książka opisuje post, do którego trzeba mieć niesamowicie dużo wytrwałości. Polecam dla wegetarian, Ludzi którzy na codzień żyją w zgodzie z natura, jedzą mało a chcą się oczyścić. Tu dieta jest tylko " skutkiem ubocznym" .
  • 1
10.05.2017
mat_ter
Lubię poczytać sobie książki tego typu, gdyż sama od wielu lat walczyłam z nadwagą. Ciekawa więc byłam punktu widzenia Pani Szostak, która dokonała nie lada wyczynu i schudła 30 kilogramów w rok. Książka zapowiadała się obiecująco... i niestety na zapowiedziach się skończyło. Każdy bowiem wykwalifikowany dietetyk powie, że to bubel powstały na fali trendu związanego z byciem "fit". Publikacja jest po pierwsze totalnie nierzetelna (autorki operują danymi z powietrza, zero tu jakichkolwiek odwołań do bibliografii czy publikacji z zakresu dietetyki i żywienia ogólnie), jednostronna (to co pomogło Pani Szostak niekoniecznie pomoże innym kobietom gdyż dieta, którą zastosowała - czyli po prostu głodówka - zdecydowanie nie jest dla wszystkich) i w końcu powiela szkodliwe mity i stereotypy na temat diet i odchudzania, np. stwierdzając, że to gluten powoduje otyłość czy że należy bezwzględnie wyeliminować całe grupy produktów z diety. Nonsens dla kogoś, kto niejednego lekarza przerabiał i czytał wiele książek autorstwa certyfikowanych dietetyków. Przestrzegajmy czytelników przed sięganiem po tego typu książki pisane przez ludzi, którzy ani nie posiadają na ten temat fachowej wiedzy ani kompetencji w temacie niezwykle dla nas istotnym - zdrowia. Książka do złudzenia przypomina "Wyszłam z niemocy i depresji. Ty też możesz" autorstwa Beaty Pawlikowskiej - stek bzdur, niepopartych żadnymi badaniami naukowymi ani faktami. Do przeczytania raczej jako ciekawostka, bo jednak żeby zacząć stosować jakąkolwiek dietę - odwiedzenie specjalisty i wykonanie podstawowych badań jest z pewnością podstawą. Zanim zaczniemy jest zakwas z buraków, upewnijmy się czy aby na pewno sobie nie zaszkodzimy.
  • 1
08.05.2017
olka0207
Książkę dostałam w prezencie. Mimo imponującego wydania i słusznego gabarytu, treści tam tyle co kot napłakał (około 60 z blisko 220 stron). Większość stron to wyretuszowane zdjęcia Pani celebrytki w kuszących pozach oraz nachalnie lokowane produkty: od mebli kuchennych po kosmetyki. Miałam nadzieję, że pomimo zapychaczy, które zdominowały tę książkę chociaż dowiem się czegoś przydatnego i być może sama się zainspiruję. Niestety! Gorszego steku bzdur dawno nie czytałam. Po pierwsze: książce brakuje czego, co jest moim zdaniem absolutnym musem w tego typu publikacjach, a mianowicie referencji do źródeł,badań naukowych, statystyk - co jest niezwykle istotne bo przecież żywienie to nie jest szybki kurs makijażu. To, co jemy ma wpływ na nasze samopoczucie, ale przede wszystkim zdrowie. Kolejna rzecz, której nie mogłam tutaj zdzierżyć: powielanie mitów na temat żywienia, które - stosowane ślepo za autorką - prawdopodobnie zamiast pomóc poważnie zaszkodzą. Dietetykiem nie jestem, ale trochę w temacie siedzę od dawna i wiem, że nie każdy może stosować dietę bezglutenową (źle dobrana dieta bezglutenowa może przyczyniać się do powstawania cukrzycy typu II), a także to, że nie można dostarczać sobie mniej energii aniżeli wynosi współczynnik przemiany materii (innej u każdej osoby). Ale kto by się tym przejmował. Problemem tej książki jest totalne odrealnienie jej autorki (oraz współautorki), powielanie stereotypów i szkodliwych mitów na temat procesu odchudzania, doboru diety oraz nawyków żywieniowych i w końcu brak jakiegokolwiek słowa na temat przeciwwskazań, konieczności konsultacji ze specjalistą i przede wszystkim doboru diety pod względem indywidualnym skoro każdy organizm jest inny. Dla mnie to niestety banialuki nie do przełknięcia, przerost formy nad treścią mocno jednostronną i oderwaną od rzeczywistości. Mam wrażenie, że teraz każdy może pisać. O ile można zdzierżyć celebrytów piszących o tym, jak dobrze posprzątać mieszkanie na błysk, tak w kwestiach zdrowotnych zdecydowanie zalecam unikanie takich pozycji książkowych pisanych dla pieniędzy przez ludzi nie mających w danym kierunku wykształcenia ani po prostu kompetencji by doradzać innym jeszcze na tak grząskim gruncie jak zdrowie. Wydawania takich książek nie usprawiedliwia nic: ani fakt, że tematyka bycia fit jest akurat na topie, ani rzekoma chęć pomocy czytelnikom w zmienieniu ich życia - tutaj upatrywać można bardziej żerowania na cudzych kompleksach i nieznajomości tematu. Nie podlega dyskusji fakt, iż żywienie to bardzo złożona dziedzina wymagająca specjalistycznej wiedzy z zakresu funkcjonowania ludzkiego organizmu chociażby. Radzę omijać niniejszą publikację szerokim łukiem, a zaoszczędzone 40 zł dołożyć sobie do wizyty u dietetyka zajmującego się tematem profesjonalnie.
  • 5
28.04.2017
Obowiazkowa lektura
Patrycja Zdzieblo
Polecam
  • 5
20.04.2017
Joanna Niedzielska
Na początku poznajemy bohaterkę spektakularnej metamorfozy. Mamy tu świetnie napisany wywiad z Karolina Szostak. Dowiadujemy się z niego wiele ciekawych nowinek na temat prezenterki. Dostaniemy odpowiedź na pytanie, dlaczego dieta, po co to zrzucanie kilogramów. Karolina Szostak zdradza tu również kilka ciekawostek ze swojego życia. Wiedzieliście, że jest nieśmiała i że mężczyźni ją paraliżują. Dlaczego jest sama? Czy zamierza to zmienić? Co skłoniło ją do tego, żeby schudnąć? Dieta stosowana przez dziennikarkę to post dr Dąbrowskiej. Nie jest to taka zwyczajna dieta gdzie mamy podane dokładne przepisy, przygotowujemy posiłki i jest super. Do postu należy się najpierw przygotować. I to jest I etap. Bardzo trudny według mnie, bo trzeba całkowicie przewartościować i przekształcić swoje myślenie na temat jedzenia. Robimy to powoli i systematycznie. Najpierw kaloryczność-zmniejszanie, następnie eliminacja m.in. mięsa. Taki etap trwa około 3 tygodni, potem kolejne. Post, który trwa 6 tygodni, następie 3 etap, czyli ostatni wprowadzamy niektóre produkty zakazane. Jednak czy możemy jeść już wszystko do woli, czy jesteśmy bezkarne? Tego się nie dowiecie ode mnie... Nie jest tu ukrywane, że Karolina Szostak korzystała z pomocy firmy cateringowej zajmującej się dietą pudełkową podczas postu. I co dalej możemy się zastanawiać? Tu przychodzą nam z pomocą przepisy dołączone do książki. Jest to super opcja dla osób, które nie mają możliwości lub ochoty korzystania z firmy cateringowej. W kolejnym rozdziale mamy opisane dokładnie produkty, które możemy jeść, czego lepiej unikać, na co uważać. No i oczywiście przepisy. Sama uwielbiam różnego rodzaju przepisy. Lubię próbować takie nowości. Ponieważ powinnam zrzucić kilka kilogramów ( może nie 30, ale tak około 10 by się przydało) - oponka zimowa, na pewno będę korzystała z podpowiedzi na potrawy z warzyw. Mamy mnóstwo super przepisów na sałatki, surówki warzywne. Wiem, że warzywa to podstawa jednak u mnie nie zawsze te goszczą na talerzu. W książce jednak znalazłam tyle ciekawych i zróżnicowanych pomysłów na dania z warzyw, że na pewno z nich skorzystam. Dzisiaj na przykład zrobiłam surówkę z cukinii, uwielbiam cukinię, ale surówka? Okazała się przepyszna. Jutro surówka z rzepy i kapusty czerwonej, już jestem ciekawa tego smaku. Na zakończenie oczywiście kilka słów o ćwiczeniach, które są też bardzo ważne podczas diety, kilka porad urodowo-makijażowych i inne ciekawostki. Książkę czyta się super. Uważam, że jest to super lektura nawet dla osób, które nie mają zamiaru się odchudzać. Jest to pozycja dla wszystkich tych, którym zależy na swoim zdrowiu i dobrym samopoczuciu. Czyta się ją super, jest napisana w ciekawy sposób, nie jest nachalna, że musisz, że tak trzeba. Jest to w zasadzie przedstawiona i opisana historia osoby, która postanowiła zmienić swoje podejścia do odżywiania.
  • 4
17.04.2017
paulina.lewandowska@wp.pl
fajna pozycja dla kobiety, dla normalnej kobiety, która chce schudnąć. Tanie, proste przepisy. Już robię zakwas z buraka.
  • 5
17.04.2017
edytakowalska1983@gmail.com
Super lektura, fajne, przydatne przepisy. Na pewno je wypróbuję.
  • 5
15.04.2017
Polecam!
monika kordyl
Dwie super Dziewczyny popełniły dzieło, które może nawet zainspirować:) Chylę czoła, gratuluję i polecam.
15.04.2017
Pozycja obowiazkowa!
Jkolat
Nie bylam do tej ksiazki przekonana ale jestem pozytywnie zaskoczona. Pani Karolina to cudowna, bardzo inspirująca kobieta. Dzięki tej książce moge sobie stworzyc sama diete pudelkowa.
  • 5
14.04.2017
Wszystko pięknie
Anna Bert
Przyjemnie się czyta, fajne przepisy, daje dużo pozytywnej energii. Ta książka jak i cała historia Pani Karoliny bardzo mnie motywuje. Trzymajcie za mnie kciuki ;)
  • 5
14.04.2017
Aleksandra Cabanek
Książka inspiruje przede wszystkim do działania. Zawiera informacje o zasadach diety, ale też bardzo fajne i proste przepisy. Jestem zadowolona z jej zakupu.
10.04.2017
Niestety kicha totalna
Katarzyna Żołądź
Skusiłam się do zakupu. Niestety rozczarowałam się. Bardziej przydatna okazała się ksiażka w wydaniu broszurowym Dr. Dąbrowskiej. Tu mamy wywiad z Panią Szostak, wywiad z właścicielką firmy cateringowej (wtf?!) kilka ćwiczeń, które dla laika siłowni są zupełnie nie zrozumiałe, więc i niepraktyczne. Jedyny plus, to przepisy ale czy zjadliwe, to się okaże. Z doświadczenia wiem, że sama sól i pieprz (a to są głównie dodawane przyprawy w przepisach) nie wystarczą aby ugotować coś smacznego. Okładka bardzo ładna, twarda natomiast kartki jasno szare w dotyku przypominające sprasowany papier toaletowy za czasów komuny. Ogólnie nie polecam :/
03.04.2017
Agnieszka
Też tak sądzę, że zwykłego człowieka nie stać na dietę pudełkową :(
  • 1
15.03.2017
Czy na pewno???
tango.maja
Wydanie tej książki wydaje mi się sprawą kuriozalną biorąc pod uwagę fakt, że Pani Szostak w wielu wywiadach jawnie przyznaje się do stosowania tzw. diety pudełkowej - bardzo modnej, drogiej i niedostępnej dla większości kobiet. Być może żywienie się jedzeniem przygotowanym przez profesjonalistów może wiele nauczyć, ale czy na pewno. Autorka również nie ukrywa, że stroni od aktywności fizycznej, więc podejrzewam drugą autorkę o zamieszczenie zapowiadanych w opisie ćwiczeń fizycznych. Raczej nie kupię, choć chciałabym się pomylić co do tej książki bo bardzo lubię Karolinę Szostak jako dziennikarkę.
Zobacz też