ver: 0.33

Nowe przygody Kubusia Puchatka

(okładka twarda)

34,90 zł
32,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (15)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
12.05.2017
dominikar6
Dwie rzeczy są pewne… Nie, nie śmierć i podatki, choć pewnie to też, ale coś innego. Za dokładnie 100 dni kończę 25 lat oraz nigdy nie przestanę kochać bajek. Tak, to prawda. Niektóre historie nie są tylko dla dzieci, mają drugie niedostrzegalne przez nie dno. Tylko dorośli mogą się w nim przejrzeć. Tak jest w przypadku „Małego księcia” czy też w Kubusiu Puchatku, który jest przedmiotem mojej pisaniny. Miś o Małym rozumku na pewno nauczy Nas Czegoś Niezwykłego. To idealna rozrywka dla całej rodziny: dzieci, rodziców czy dziadków. Każde pokolenie znajdzie tu coś dla Siebie. To starsze pewnie zwróci tez uwagę, że książeczka ma kilku autorów. To nie A. A.Milne i E. H. Shepard, lecz cztery osoby: Paul Bright, Brian Sibley, Jeanne Willis oraz Kate Saunders. Każda z nich napisała jedno opowiadanie, po jednym na porę roku. Także mamy to przygody zwierzątek ze Stumilowego Lasu i Krzysia kolejno od jesieni do lata. To świetny pomysł, ponieważ może czytać poszczególne historie z osobna lub razem by poznać cały rok niezapomnianych zdarzeń Naszego ulubionego Misia. Spotkamy starych znajomych: Puchatka, Krzysia, Sowę, Prosiaczka, Królika, Kłapouchego, Tygryska i Kangurzycę z Maleństwem. Poznamy także nowych bohaterów: Smoka czy Pingwinka. A to dopiero początek! Nowe wydanie przygód tego niezbyt ogarniętego misia, wyszło na nasz rynek czytelniczy w kwietniu 2017 nakładem Znak. Bardzo się cieszę z tegoż powodu. Nigdy nie czytałam przygód Puchatka, ale bajki oglądałam miliony razy. Do dziś pamiętam kasety VHS na których miałam różne odcinki mojej ulubionej bajki. Nawet jest jeden film. Gdzieś jeszcze je mam. Książka było to dla mnie Coś Nowego, ale teraz zaprawiona w czytaniu dałam sobie radę! :P To pięknie ilustrowana książeczka w twardej oprawie, która, uwierzcie mi, ucieszy niejednego fana czytania. Polecam każdą okazje od dnia matki do oczywiście dnia dziecka! Przeczytajcie i sprawdźcie sami. Ja tymczasem odłożę książkę na honorowe miejsce na moim regale dla przyszłych pokoleń, bo te historie są ponadczasowe i zawsze będę wywoływać uśmiech na mojej twarzy, nieważne co się stanie. Sama, założę się, sięgnę nieraz by przypomnieć sobie co słychać w Stumilowym Lesie. Może zajrzę tez do oryginalnej historii?
  • 5
20.04.2017
yllla-cowgowiepiszczy.blogspot.com
Pierwsza książka o Kubusiu Puchatku została wydana w 1926 roku, czyli Kubuś ma już ponad 90 lat! Z okazji jego 90-tych urodzin wydano książkę "Nowe przygody Kubusia Puchatka". Opowiada ona o przygodach Misia o małym rozumku, o których nawet on sam zapomniał. "Nowe przygody Kubusia Puchatka" to oficjalna kontynuacja opowiadań A.A. Milne'a. Cztery nowelki, które weszły w jej skład, zostały napisane przez najlepszych współczesnych, brytyjskich pisarzy dla dzieci: Paula Bright'a, Briana Sibleya, Jeanne Willis, Kate Saunders. Każde opowiadanie pokazuje Stumilowy Las w innej porze roku. Kolorową jesienią Puchatek zbyt mocno przejął się rolą Krzysia jako świętego Jerzego walczącego ze smokiem. Białą zimą w Stumilowym Lesie pojawił się dobrze wychowany pingwin, który potrzebował ośmielenia. Pachnącą wiosną przyjaciele pomogli Kłapouchemu, któremu wydawało się, że w Stumilowym Lesie pojawił się jeszcze jeden osiołek i czai się na jego oset. A ciepłym latem Puchatek dowiedział się, że jedna litera może zmienić znaczenie, nie mniej szukanie przyprawy Nilu, czy też po prostu przyprawy rzeki, okazało się fajną przygodą. Opowieści z książki "Nowe przygody Kubusia Puchatka" choć są wynikiem pracy czterech osób, utrzymane są w klimacie i humorze książek napisanych przez stwórcę Misia o małym rozumku. Kubuś Puchatek nadal jest trochę naiwnym i niezbyt mądrym, ale za to bardzo sympatycznym misiem. Prosiaczek, tak jak i w pierwowzorze boi się prawie wszystkiego, a najbardziej to tych Hohoni, których co prawda nigdy nie widział, ale wie, że istnieją. Kłapouchy jak zawsze jest smutny, Sowa trochę zarozumiała, a Królik ciut niegrzeczny. Książka "Nowe przygody Kubusia Puchatka" została pięknie wydana. Posiada twardą okładkę, grube kartki i ilustracje podobne do tych, które wykonał E. H. Shepard do opowieści A. A. Milne'a. Ze względu na moje córki uzupełniłam naszą biblioteczkę o książki "Kubuś Puchatek" i "Chatka Puchatka" A. A. Milne'a. Nasze egzemplarze wydane zostały w 1983 roku (są starsze ode mnie! :D) nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia. Nie są one tak piękne jak "Nowe przygody Kubusia Puchatka", ale wszystkie trzy książki z przyjemnością jeszcze nie raz przeczytamy :D i Wam również tego życzę, bo to lektura, która rozwesela małych i dużych. Zapraszam na bloga, znajdziecie tam sporo zdjęć książki http://yllla-cowgowiepiszczy.blogspot.com/2017/04/nowe-przygody-kubusia-puchatka-recenzja.html
  • 5
20.04.2017
kp0018
Kubuś ma już 90 lat!! „Nowe przygody Kubusia Puchatka” to gratka dla małych i dużych. To podróż w mniej lub bardziej odległe czasy naszego dzieciństwa. To wehikuł czasu, który przenosi nas w lata beztroski. Cudownie było wrócić do Stumilowego Lasu, gdzie czas jakby się zatrzymał. Historie zawarte w tej książce napisane przez 4 autorów w niczym nie odbiegają od oryginału. Miś nadal jest Misiem o Bardzo Małym Rozumku, Prosiaczek nadal wszystkiego się boi, a mój ukochany Kłapouchy ciągle jest najbardziej Ponurym Osiołkiem :) Świetnie się bawiłam podczas tej lektury. A moja 4-letnia córeczka kilkukrotnie chciała wysłuchać historyjek ze Stumilowego Lasu – to chyba najlepsza rekomendacja dla książki.
  • 5
05.04.2017
Wkp
DZIEWIĘĆDZIESIĄTE URODZINY MISIA O MAŁYM ROZUMKU Tak, Kubuś Puchatek jest z nami już od ponad dziewięciu dekad i cieszy, bawi i wychowuje kolejne pokolenia młodych czytelników oraz widzów. Odkąd Disney zajął się tworzeniem filmów o przygodach mieszkańców Stumilowego Lasu bohaterowie książeczek Milne’a zyskali nowy kształt, z którym przede wszystkim są kojarzeni, jednakże to wciąż literacki pierwowzór pozostaje najważniejszym – i najlepszym – dziełem z serii. Nie zapomnieli o tym wydawcy i autorzy, którzy z okazji przypadających na 2016 rok urodzin misia o małym rozumku przygotowali cztery nowe opowieści o jego perypetiach. Opowieści zabawne, urocze i dostarczające mnóstwo dobrej zabawy, które właśnie ukazują się na polskim rynku. Mama Kangurzyca przypomina Kubusiowi Puchatkowi, że oto skończył 90 lat i trzeba uczcić tę okazję. Co więcej, nie tylko on jedyny doczekał takiego wieku (a trzeba przyznać, że dziewięćdziesiąt to więcej nawet niż siedem!) i wkrótce zwierzęta z całego lasu zbierają się by wysłuchać jego nieznanych dotychczas przygód. Z emocji nie pamięta ich już także sam zainteresowany, więc z tym większym zaciekawieniem zasiada wraz z innymi. A było to tak: Pewnego jesiennego razu Krzysio przygotowywał się do przedstawienia, w którym zagrać miał świętego Jerzego. Opowiedział przy tej okazji Puchatkowi o smoku, a ten historię tą wziął sobie nazbyt do serca. Tymczasem Kłapouchy znalazł tajemnicze coś i chciał odkopać je, by dowiedzieć się czym w rzeczywistości jest. Innego razu, zimą, Puchatek odkrył, że las zniknął pod śniegiem. Po odpowiednich przygotowaniach, by nie było mu zimno w tylne łapki (czyli zjedzeniu kolejnych garnuszków miodku) postanowił wyruszyć do Prosiaczka. I tak oto na jego drodze stanął… pingwin! Co wynikło z tego spotkania? Wiosną natomiast Kłapouchy zwierzył się Puchatkowi ze swojego problemu. Zawsze jedzenie ostu sprawiało mu przyjemność, teraz nie mógł się tym cieszyć, bo był inny osiołek, który miał chrapkę na ów przysmak. Gdzie on był, tego Kłapouchy już nie wiedział, a nie mógł odejść by oset nie został zjedzony. Dlatego też Kubuś postanowił rozwiązać ten problem. A kiedy nadeszło lato nasz miś o małym rozumku pod wpływem książki czytanej mu przez Krzysia postanowił poszukać Przyprawy Nilu. Wprawdzie w Stumilowym Lesie Nilu nie ma, ale płynie przezeń strumyk. Razem z Prosiaczkiem wyruszył więc szukać Przyprawy, by… coś nią przyprawić i zjeść… Trzeba przyznać, że autorzy naprawdę wczuli się w materię, w której przyszło się im poruszać. Można by sądzić, że – za wzór biorąc przysłowie – gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść, jednakże w tym wypadku jest co zjeść. I to ze smakiem. Czy historie, które stworzyli są takie, jakim uczyniłby je A.A. Milne, to już każdy oceni z własnej perspektywy – dla mnie pisarski kwartet dobrze uchwycił klimat i humor tamtych niezapomnianych opowieści i godnie kontynuuje wspaniałą tradycję. Zarówno pod względem tekstów, jak i uzupełniających je (i to jakże bogato!) ilustracji. Czytanie „Nowych przygód Kubusia Puchatka” to wielka przyjemność. Książeczka bawi, raduje, czasem wzrusza, emocjonuje i po prostu rozbraja niezawodną logiką misia o małym rozumku. Przygód i absurdów nie brakuje, a styl, choć prosty i lekki, nie jest ani trochę pusty czy infantylny. Autorzy napisali cztery wspaniałe opowieści, po jednej na każdą porę roku, które ucieszą każdego miłośnika Puchatka i kupią serca także tych nieznających pierwowzoru. Ilustracje stworzone przez Marka Burgessa, choć nowoczesne i z komputerowo kładzionymi barwami, stanowią hołd oddany klasycznym rysunkom E.H. Sheparda. Są podobne do nich pod względem kreski, a kolory wcale nie wyglądają sztucznie – można wręcz ulec wrażeniu, że powstały w tradycyjny sposób. Dlatego też cieszy fakt, że mamy je niemal na każdej stronie (a czasem więcej niż jedną na raz) i to jeszcze wydrukowana na naprawdę dobrym papierze. „Nowe przygody Kubusia Puchatka” to doskonały dowód na to, że nawet po dziewięćdziesięciu latach tytułowy bohater ma się dobrze. I to bardzo. A czytanie jego przygód to wciąż wielka przyjemność. Dlatego polecam gorąco sięgnąć po tę uroczą książeczkę i przy okazji przypomnieć sobie klasyczne, ponadczasowe dzieła Milne’a. wspaniała, mądra rozrywka dla dużych i małych gwarantowana.
  • 5
16.03.2017
Miło spędzony czas
Tomek
Chciałbym urozmaicić mojej córce czas wieczorem, po pracy i wpadłem na tę książkę. Szkoda, że premiera dopiero za kilka dni, ale myślę, że warto czekać! Pozdrawiam :))))
  • 5
16.03.2017
Wspomnienia
Janek
Była to moja ulubiona bajka z dzieciństwa i chętnie ją kupie moim pociechą. Niech też poczują magie tej bajki. Pozdrawiam Janek
  • 5
16.03.2017
Pomysł na prezent
Wojtek
Mój synek ma za miesiąc i zastanawiałem się jaki sprawić mu prezent. Myślę, że ta książka będzie świetną niespodzianką, lubi czytać bajki. Pozdrawiam!
  • 5
16.03.2017
Czekam!!
Maria
Ahh, czekam na tą książkę. Chce sobie powspominać stare czasy oraz pokazać mojej córce książkę, którą warto przeczytać. Nie mogę się doczekać! :)
  • 5
12.03.2017
Najlepsze uczucie !
Natalia
Czy znacie lepsze uczucie, niż wyczekiwanie na ukochaną książkę, aż trafi na półki księgarni? Ja nie. To książka z mojego dzieciństwa, jestem pewna ze moja pociecha też będzie zachwycona. 🙂🙂🙂
  • 5
12.03.2017
Warto czekać!
Jasiek
Jedna z najbardziej oczekiwanych przez naszą rodzinę książek, mamy zaplanowany cały tydzień, kto w który dzień będzie czytał naszej córeczce. Nie możemy się doczekać, Oliwia przygotowała już wolne miejsce na swojej poleczce z książkami. Pozdrawiamy gorąco :)
  • 5
12.03.2017
Oczekujemy w napięciu!
Kasia
Jeszcze tyle czasu zostało do premiery 😞 siedzimy jak na szpilkach w oczekiwaniu 🙂 Ale jesteśmy pewni razem z Kacperkiem że warto czekać hihi. W ten oto sposób nauczę mojego małego urwiska cierpliwości
  • 5
11.03.2017
Niesamowity pomysł
Monika
Rozalia lat 6, dzisiaj poszła do szkoły, z rozpędu nie sprawdziłam co spakowała do plecaka. Godzina 9.00 ( o 8 zaczęły się lekcje) Pani wychowawczyni dzwoni, że moja córeczka zamiast zeszytów wzięła "Przygody Kubusia Puchatka" i czyta koleżankom. Sytuacja wywołała, że uśmiech nie schodził mi z twarzy przez resztę dnia. Jak widać, polecamy! 😂
  • 5
11.03.2017
Świetna książeczka - polecam
Karolina
Hmm.. Świetnie napisana powieść dla maluchów (i nie tylko!), autorzy okładki mogą być z siebie dumni, pachnąca nowością książka z wyniosłością wyleguje się na półce Michalinki, wieczorami znowu towarzyszy mojej córeczce do snu. Gorąco polecamy 🙂
  • 5
11.03.2017
Rewelacja!
Dominika
Bajkowy świat, ahh.. Już prawie zapomniałam jaką frajdę sprawia czytanie o takich niesamowitych przygodach. Budujemy właśnie z córeczką relacje czytając wspólnie przygody Kubusia. Najlepiej spędzony czas z rodziną! Pozdrawiamy:)
  • 5
23.02.2017
Czekam z niecierpliwością!
hraabal
I bardzo się cieszę, że taki tytuł z myślą o fanach Kubusia - tych małych, jak i dużych jest wydawany!
Zobacz też