ver: 0.33

Pierwszy dotyk

(okładka miękka)

Autor:
(18)
  • Czytaj fragmentFragment
39,90 zł
33,49 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (15)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 4
14.05.2017
Karolina Rybkowska
„Pierwszy dotyk” to bez wątpienia pełen pasji i namiętności erotyk, który jednak zawiera w sobie pewne silnie zarysowane elementy thrillera. Takie połączenie gatunków spowodowało, że już od początku książki nie mogłam się od niej oderwać. Cała historia owiana jest nutką tajemniczości a nawet grozy. Bowiem mamy tutaj niewyjaśnione zniknięcie przyjaciółki głównej bohaterki oraz uwikłaną we wszystko postać niebezpiecznego, zabójczo przystojnego milionera. Emily Wayborn stawia sobie za cel odnalezienie dawnej przyjaciółki, jednak nie podejrzewa, że poznanie intrygującego i niebezpiecznego Reeve'a odmieni całkowicie jej dotąd poukładane życie. Obawiałam się, że schemat milioner - dziewczyna tak często spotykany w powieściach erotycznych sprawi, że książka nie będzie niczym szczególnym wyróżniać się na tle innych tego typu pozycji, jednak nie mogłam się bardziej mylić. Autorka zaskakuje czytelnika nowymi pomysłami, a dodanie do fabuły wątku kryminalnego tylko podwaja przyjemność z czytania. Na pochwałę zasługuje również kreacja głównych bohaterów. Tym razem nie czułam irytacji związanej z zachowaniem głównej bohaterki (a to często mi się zdarza), co jest ogromnym plusem w stronę autorki. Emily to pewna swego i uparcie dążąca do celu kobieta, która nie cofnie się przed niczym aby odkryć prawdę o zaginięciu przyjaciółki. Muszę przyznać, że jej postać od razu przypadła mi do gustu i zaskarbiła sobie moją sympatię. Natomiast Reeve to enigmatyczna postać. Z jednej strony potrafi być ciepłym o duszy romantyka mężczyzną, a za chwilę przywołać do porządku jednym twardym i pełnym chłodu spojrzeniem. Nic dziwnego, że taka mieszanka uderzyła do głowy głównej bohaterce. Co jest ważne to to, że książka zdecydowanie przeznaczona jest dla dorosłych czytelników, gdyż autorka nie boi się opisywać bardzo dokładnie scen zbliżeń pomiędzy bohaterami. Spotkałam się z opiniami, że sceny erotyczne zostały przedstawione w sposób, który może razić co niektórych czytelników. Muszę się z tym zgodzić, chociaż ja jako wielbicielka erotyków tak tych scen nie odebrałam. Nie da się ukryć, że sceny zbliżeń pomiędzy bohaterami ociekają perwersyjnością, namiętnością a nawet brutalnością. Podsumowując, autorka w książce "Pierwszy dotyk" rozpala zmysły czytelnika każdym słowem, wzbudza w nim skrajne emocje i porządnie miesza w głowie. Jednym słowem – TAK! Na taką książkę czekałam od dawna. „Pierwszy dotyk” uzależnił mnie już od pierwszej strony a teraz z wytęsknieniem czekam na kontynuację serii. Jednym słowem polecam!
  • 5
08.05.2017
werka777
Oboje odważni, gotowi do kontrowersyjnych posunięć. Jeżeli szukacie bohaterów postępujących zgodnie z zasadami dyktowanymi przez moralne normy, nie tędy droga. Emily jest kobietą z bujną przeszłością. Daleko jej do świętoszki, choć ostatnio stonowała skupiając się na pracy. Gotowa do poświęceń, pomysłowa, zaradna i świadoma swoich wdzięków. Zazwyczaj tego typu osobowości sprawiają, że nie potrafię do końca im dopingować. Tutaj było inaczej. O wiele więcej enigmy niesie ze sobą Reeve. O tym, jakim jest człowiekiem, głoszą liczne plotki, ale wszystkie prowadzą do jednego stwierdzenia. Sallis to ktoś, z kim nie warto pogrywać. Bo jeden nieostrożny ruch może być czyimś ostatnim. Streszczenie, okładka, tytuł… Wszystko sprowadza się do cielesności i doznań. Nic w tym dziwnego, w końcu „Pierwszy dotyk” to książka kandydująca na miano powieści erotycznej. Pojawia się tutaj sporo śmiałych scen, które jednak nie budują całej fabuły. I chwała autorce za to, bo historii opartych wyłącznie na seksie mamy już chyba wszyscy po dziurki w nosie. Oprócz więzi tworzącej się pomiędzy głównymi bohaterami, wcale nie tak słodkiej, a wręcz przez cały czas ocierającej się o chwile niebezpiecznej niepewności, pojawia się tutaj motyw zaginionej przyjaciółki. Dziewczyny, która nieświadomie doprowadziła do spotkania Emily i Reeve’a. Amber, jako była partnerka Sallisa, przepada. Czy zdeterminowaną Wayborn spotka ten sam los? Jest dreszcz emocji, podwójne śledztwo, tajemnica i jest mężczyzna, którego wcale nie tak łatwo rozgryźć. Jest także mafia, choć póki co szczędząca czytelnikowi krwawych scen. Początek tej powieści wydawał się zwyczajny. Prawdziwa akcja rozkręciła się w połowie, zaś koniec powalił mnie na łopatki. Nie pamiętam, bym została kiedykolwiek w taki sposób zaskoczona przez literaturę tego gatunku. Mam wrażenie, że tym razem autorka przebiła samą siebie. To najlepsza z jej książek, a miałam okazję czytać wszystkie te wydane dotychczas w Polsce.
  • 5
07.05.2017
xpaatrysskaax
Takiej powieści jeszcze nie było! Mroczna, tajemnicza i w niczym nieprzewidywalna, a przy czym zupełnie odmienna od poprzednich. Laurelin Paige udowadnia, że stać ją na naprawdę solidną dawkę erotyzmu zawikłanego w wciągającą akcje. Obdarza nas chwilami spokoju by po chwili rozdrobnić nasze uczucia w najmniejsze kawałeczki. Książki Laurelin Paige znam nie od dziś, już kilka miesięcy temu miałam przyjemność zaznajomienia się z serią "Uwikłani", która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Przez kilka kolejnych dni myślałam tylko o niej - świetny styl, doskonale wykreowani bohaterzy zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowi nic dodać, nic ująć. A jednak! "Pierwszy dotyk" to absolutnie fenomen i numer jeden w kategorii erotyków. Trudno zebrać wszystkie emocje towarzyszące podczas czytania w jedną, spójną całość, gdy w głowie nadal eksploduje burza różnorodnych uczuć. W jednej chwili odczuwałam strach, a w podświadomości już budziło się mrowiące uczucie pod skórą przepowiadające namiętne chwile między bohaterami. Kryminał i erotyk? Połączenie kapitalne. "Swoim spojrzeniem przeszywał wszystko, co tworzyło moją fizyczność, i docierał do tajemniczych, skomplikowanych i głęboko skrywanych zakamarków mojego istnienia." Dotychczas w książkach Paige spotkać mogliśmy bohaterkę słabą, podatną na wpływy innych, jedna nie tym razem. Emily Wayborn to nowy typ bohaterki, dziewczyna doskonale wie czego pragnie. Po latach pełnych nieudanych związków, imprez z przyjaciółką rozpoczyna ustatkowane życie, odtąd pracuję jako aktorka odnosząca wiele sukcesów. Jednak czy spokój na długo zagości w jej umyśle? Po wielu latach ciszy Emily dostaje wiadomość, która mimo zwykłego charakteru kryje w sobie tajną wiadomość, jak okazuje się później Amber niezwłocznie potrzebuje jej pomocy. Zadanie doprowadzi ją do pokaźnie bogatego Reeve, który oprócz bogactwa posiada nieskazitelną urodę i elektryzująca moc przyciągania. Przy tym mężczyźnie pan Pierce to istny anioł. "Problem z ludźmi, którzy naprawdę są niebezpieczni, Emily, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno." Laurelin Paige bezwstydnie wchodzi do naszego umysłu budząc najbardziej skryte pragnienia. Sprawia, że sami także odczuwamy pragnienia bliskości i nuty niepewności połączonej ze strachem. Odkrywa dzikie myśli i wywołuje wypieki na twarzy. Dla autorki nie ma tematu tabu, udowadnia nam to w "Pierwszy dotyk". Polecana szczególnie kobietą, zakazana młodszemu gronu odbiorców, zachęcająca mężczyzn. Nie pozostaje nic innego, jak wytrwale oczekiwać na kolejna część tej doskonałej serii. "Jego słabością byłam ja. Pragnął mnie i nienawidził tego może nawet tak bardzo, jak ja nienawidziłam jego." Autor: Laurelin Paige Tytuł: "Pierwszy dotyk" Wydawnictwo: Kobiece Kategoria: Erotyk, romans Data wydania: 14 kwietnia 2017 rok Moja ocena: 10/10 www.molinkaksiazkowa.blogspot.com
  • 5
07.05.2017
Natalia Zdziebłowska
Emily Wayborn czuje, że jej życie zaczęło wreszcie kierować się we właściwym kierunku. Ma małą rolę w znanym filmie, zapewniającym jej luksusy o jakich zawsze marzyła. Pewnego dnia do kobiety odzywa się przeszłość. Na sekretarce telefonu zostaje nagrana wiadomość, która burzy jej poukładany świat - jej dawno zapomniana przyjaciółka prosi ją o pomoc. Emily wiedząc, że Amber nigdy z błahego powodu nie poprosiłaby ją o cokolwiek, postanawia ją odnaleźć. Na jej drodze staje przystojny milioner, z którym ostatnio była widziana Amber. Emily za wszelką cenę chce się wkupić w jego łaski, tylko po to aby uzyskać od niego informacje. Niespodziewanie Emily zaczyna czuć do mężczyzny pociąg i przywiązanie. Jak zakończy się tajne śledztwo Emily? Czy jej przyjaciółka wciąż żyje? Czy związek z tak niebezpiecznym mężczyzną, nie okaże się dla niej zabójstwem? "Jednak na mnie większe wrażenie wywarły właśnie oczy. ujrzałam w nich coś znajomego, jakiś smutek albo tęsknotę. Były fascynujące, na długo zapadały w pamięć. Zobaczyłam w nich siebie. " Bardzo miło wspominam poprzednią serię tej autorki. Jest to świetna autorka pisząca prosto, tajemniczo, a zarazem posiadająca styl łatwy i przyjemnym. Bardzo polubiłam jej poprzednią serię Uwikłani, przez co nie potrafiłam powstrzymać się od poznania jej nowej lektury. Bardzo spodobało mi się połączenie romansu z lekkim kryminałem, ponieważ dzięki temu książka staje się tajemnicza aż do końca. Fabuła książki wciąga już od pierwszych rozdziałów. Ma ona w sobie bowiem nutkę wstrząsu, ze względu na przeszłość głównej bohaterki oraz jej przyjaciółki. Emily i Amber to dziewczyny, które znały się niemal od zawsze. Już jako nastolatki zaczęły się ze sobą przyjaźnić oraz wspólnie dzielić tych samych facetów między siebie. Obie piękne, seksowne oraz otwarte na mężczyzn - szybko stały się pokusą dla wielu facetów. Dziewczyny wcześnie zaczęły spotykać się z mężczyznami, korzystając z ich hojności oraz pieniędzy. Ich przyjaźń skończyła się nagle i tragicznie, lecz zarówno jedna jak i druga nie potrafiły o sobie zapomnieć. W akcji szybko pojawia się tajemniczy oraz poruszający Reeve, który już od pierwszych stron zaimponował mi tajemniczością, brutalnością oraz nieprzewidywalnością. Mężczyzna wie jak zaintrygować kobietę, tym samym pozbawiając ją zdrowego rozsądku. Tak właśnie było z Emily. Kobieta zbliżając się do niego, zbliżyła się do niebezpieczeństwa. "– Wydaje mi się pani w jakiś sposób znajoma. Chyba nie spaliśmy ze sobą? roześmiałam się. – nie, nie spaliśmy. – To dobrze – wyjaśnił, zanim zdążyłam udać oburzenie. – Bo nie wybaczyłbym sobie, gdybym panią zapomniał. " Bohaterowie są naprawdę dobrzy. Lekturę czyta się szybo i bardzo energicznie. Kompletnie rozwaliło mnie zakończenie, którego się w ogóle nie spodziewałam. Powieść jest nieprzewidywalna oraz intrygująca. te ponad 500 stron przeczytałam w jedno popołudnie. Zatracenie w niej jest gwarantowane. Mam wielką ochotę na kolejną część tej serii i nie mogę doczekać się lipca. Koniecznie sięgnę po drugą część lektury! Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Już dawno nie czytałam tak dobrego romansu, połączonego z innymi gatunkami. Książkę zaliczam do jednej z najlepszych z tego roku.
  • 3
06.05.2017
Michelle
Pierwszy dotyk, kolejna powieść Laurelin Paige, jaką miałam okazję przeczytać. Autorkę pokochałam za serię Uwikłani i jej lekki styl, jaki przyciąga niczym magnes. Pytanie, czy tym razem było równie elektryzująco, jak w przypadku pozostałych powieści…? Przyznam, że jestem nieco rozczarowana lekturą. Owszem, książkę przeczytałam jednym tchem, ale zabrakło mi w niej magii, jaką miały inne książki pióra Laurelin. Powieść ta jest dość obszerną lekturą (prawie 550 stron), przez co wydawało mi się, że akcja i napięcie (w końcu zahaczamy nieco o thriller) będzie rozwijało się z rozdziału na rozdział, a efekt „wow” będzie stanowiło zakończenie… I o ile zakończenie jest mniej lub bardziej zaskakujące, to zdecydowanie brakło mi tutaj dynamiki i napięcia związanego z zaginięciem przyjaciółki głównej bohaterki… W Pierwszym dotyku nowością nie tylko są elementy thrillera wplecione w fabułę, ale także zarysowanie BDSM w wątku erotycznym. Temat upodobań seksualnych bohaterów jest jednak tak skonstruowany, że pomimo wulgaryzmów i nieco „mocniejszych” scen, nie razi w oczy, będąc ciekawym uzupełnieniem fabuły. I tym razem pochwalić autorkę (i tłumacza) należy za lekkość, jeśli chodzi o styl. Za plastyczny i popadujący wyobraźnię, ale i zmysły język. Powieść pomimo małych niuansów czyta się szybko i dużą doza przyjemności, choć część czytelników będzie odczuwać niedosyt… Nie mogłabym nie wspomnieć również o okładce. Zmysłowej i tajemniczej, która zdecydowanie zwraca na siebie uwagę, nieomalże krzycząc „weź mnie, weź mnie!”… Skusicie się? Podsumowując: Pierwszy dotyk Laurelin Paige to powiew świeżości w twórczości autorki. Połączenie thrillera z erotykiem/romansem okraszonego bohaterami, którzy skrywają wiele tajemnic, które czekają na to, by je ujawnić… Zakończenie, które aż prosi się, by kontynuacja już była dostępna… i… czy zechcecie wkroczyć w świat nie tylko wyuzdanych fantazji, a także niebezpieczny świat biznesu i mafii, by rozwiązać tajemnicę zaginięcia przyjaciółki Emily?
  • 4
04.05.2017
nika9495
"Pierwszy Dotyk" Laurelin Paige to kolejna książka, którą zapragnęłam mieć w swojej biblioteczce. Już jak się dowiedziałam, że niedługo premiera to byłam niezmiernie podekscytowana. Laurelin jest autorką serii Uwikłanych- kto czytał ten wie, jak wspaniałe dzieła tworzy Paige. Także jeśli pokochałam Uwikłanych- czas na Pierwszy Dotyk. Emily Wayborn dostaje wiadomość od swojej dawnej przyjaciółki sprzed lat- Amber. Jako nastolatki spędzały ze sobą mnóstwo czasu, zarówno na imprezach jak i w czasie wolnym. Potem musiały się rozstać. Dziewczyna nagrywa jej się na pocztę głosową, po czym Emily stwierdza, że jest coś nie tak, bo przyjaciółka ukryła sekretną wiadomość. Dawna przyjaźń jakby odżyła w Emily i ta postanawia ją odnaleźć. Podczas poszukiwań Amber, Emily poznaje Reeve'a Sallisa- znanego biznesmena, hotelarza i miliardera. Em musi uwieść przystojnego mężczyznę, aby dowiedzieć się czegoś o Amber. Czy to już wystarczająco poplątane ? Czy Emily pójdzie za głosem serca ? Czy rozumu ? Do końca nie wiemy jakie zamiary i sekrety skrywa Reeve. Ale to jak kończy się książka już musicie sami się dowiedzieć. Laurelin napisała swoje dzieło inaczej niż zwykle. Nie było tutaj za dużo zmysłowości w scenach seksu. Tutaj była delikatna kobieta i twardy mężczyzna. Seks był zachłanny jakby im tego miało zaraz zabraknąć. Nie powiem, bo po tylu książkach przeczytanych o wątłych bohaterkach, taka zmiana to dobra zmiana ;) Ale my możemy tutaj spilerować, spoilerować i nic nikomu to nie powie, co zawarte jest w książce. Książka może i dłuższa niż na jeden wieczór, ale co to jest dla książkoholika ? Z czystym sumieniem polecam twórczość Laurelin Paige ! :)
  • 4
01.05.2017
Joanna Balcar
Jest mrocznie, jest namiętnie, jest pięknie, jest tajemniczo, jest chwilami bardzo, bardzo ostro i jest... sadomasochistycznie... ale i romantycznie. Jest też cudownie męski i przystojny mężczyzna, oczywiście niebezpieczny, przynajmniej tak mówią i jest kobieta z dużym biustem, ponętna, która chce odnaleźć swoją przyjaciółkę. Autorka "Uwikłanych" znów wciągnęła mnie w swój świat, gdzie erotyka łączy się z kryminałem, a historia powoduje szybsze bicie serca... Emily Wayborn otrzymuje niepokojącą wiadomość. Na poczcie głosowej nagrywa się jej przyjaciółka z dawnych lat. Obie spędziły razem fantastyczne chwile na dzikich imprezach, lecz ich drogi się rozeszły. Mimo to nawet po takim czasie, Emily potrafi dostrzec, że nie jest to zwyczajna wiadomość. Chociaż pozornie brzmi wesoło i neutralnie, Amber użyła słowa, które stanowiło ich tajny kod używany w sytuacjach kryzysowych. Nie bez powodu. Po krótkim rozeznaniu Emily odkrywa, że Amber zaginęła! Mimo że kobiety nie utrzymywały już bliskich kontaktów, Emily jest zdeterminowana, aby odnaleźć przyjaciółkę. Kierując się szeregiem wskazówek, wpada na pewien trop. Wówczas na jej drodze los stawia Reeve’a Sallisa, znanego hotelarza i enigmatycznego miliardera, który ma reputację niezłego playboya. Emily musi uwieść bogacza, aby odkryć jego sekrety i miejsce pobytu Amber. Z czasem niebezpiecznie przywiązuje się do mężczyzny, mimo że cichy, niepokojący głos w głowie podpowiada jej, że nie jest to jej przyjaciel. Cóż z tego, skoro tak diabelnie ją pociąga. W pewnym momencie musi podjąć kluczową decyzję mogącą podważyć jej lojalność wobec Amber. Czy ma ocalić przyjaciółkę czy swoje serce? Emily to dziewczyna, która ma za sobą sporo nieudanych związków, o ile można nazwać to związkami. Raczej był to sposób na dostanie życie. Sympatyczna, ładna i pewna siebie... z pozoru. Miała kiedyś przyjaciółkę, Amber, z którą rozstała się w gniewie. Poukładała sobie życie na nowo, bez niej. Po kilku latach otrzymuje "zaszyfrowaną" wiadomość - Amber potrzebuje pomocy. Problem w tym, że dziewczyna zniknęła, a jedynym śladem do niej jest bogaty i groźny Reeve. Chcąc nie chcą Emily wykorzystuje to, co potrafi najlepiej, czyli swój seksapil i urodę, aby poznać bogacza i dowiedzieć się czegoś więcej o przyjaciółce. Emily nie jest niewiniątkiem i nawet tak się nie zachowuje, ale z czasem okazuje się, że głęboko w środku to nieporadna i zalękniona kobietka, szukająca miłości i zaufania. Reeve to milioner, zajmujący się hotelarstwem i mającym powiązania z mafią. Jest niebezpieczny, bardzo niebezpieczny, o czym wiadomo wzdłuż i wszerz. Jest niezwykle urodziwy, seksowny, arogancki, a zarazem romantyczny. Jest męski, porywczy, jednak nie sposób się od niego uwolnić. On nie jest mężczyzną, którego kobieta potrafi zmienić, jego trzeba kochać takim, jaki jest, lub nienawidzić. Zrobił w życiu sporo złych rzeczy, jednak ma w sobie coś, co mnie do niego ciągnie, jak magnes. Przecież my kobiety lubimy niegrzecznych chłopców. Kiedy tych dwoje się spotyka, od samego początku wyczuwamy napięcie seksualne, lecz nie tylko. W grę wchodzi tu również życie Amber, więc Emily odruchowo czuje lęk i obawę. Jednak to, co miało być tylko krokiem do odnalezienia koleżanki, staje się czymś więcej. Emily stopniowo oddaje swoje serce mężczyźnie, serce i ciało, a i on nie pozostaje obojętny. Jednak najpierw potrzebne będzie zaufanie, jak w każdym związku. To jednak nie jest "każdy" związek, bo tutaj dodatkowo wchodzą w grę relacje "pan - uległa". Już kiedyś pisałam, że taka relacja musi bazować na ogromnym zaufaniu i obopólnym przyzwoleniu na ten rodzaj seksu. Oboje muszą odczuwać z tego przyjemność i dopiero wtedy może wyjść z tego, coś wyjątkowo namiętnego. Czy Emily i Reeve stworzą taki związek? Czy zadawany podczas seksu ból nie stanie na przeszkodzie miłości? A może zaufanie budowane w ten sposób sprawi, że wyjaśni się wiele spraw? Wiem, że kiedy przeczytaliście słowo "sadomasochizm" od razu stanął Wam przed oczami tytuł "50 twarzy Greya". Nic bardziej mylnego. Ta powieść z Greyem nie ma nic wspólnego. Mamy tutaj połączenie romansu/erotyku z wątkami kryminalnymi opisany w dużo lepszy sposób niż zrobiła to autorka Greya, a i fabuła jest całkiem inna. Tutaj nikt nie zmienia się dla nikogo. Tutaj oboje czerpią z tego przyjemność. Autorka ma niesamowicie barwny styl literacki. Kiedy czytamy jej słowa, jesteśmy tam, w środku akcji, wręcz namacalnie odczuwamy emocje, które targają bohaterami. My jesteśmy Emily i Reeve. Przyznam się, że sceny seksu kilkakrotnie sprawiły, że policzki mi zapłonęły, a po przeczytaniu kilkudziesięciu erotyków, nie jest o to u mnie tak łatwo. To wszystko mnie zafascynowało do tego stopnia, że prawie 500 stron książki pochłonęłam w jedną noc. Już nie będę nawet pisała co się działo z moim libido w trakcie czytania. Jednak "Pierwszy dotyk" to nie tylko perwersyjny seks, ale również powieść o wielkiej przyjaźni, trudnym życiu, chwilami wręcz strasznym, miłości i szukaniu własnego ja. "Pi
  • 5
30.04.2017
PaulinaG
To kolejna książka Laurelin Paige, która nie raz udowodniła mi, że powieści spod jej pióra są wciągające i niesamowicie seksowne. Tym razem zawróciła mi w głowie jeszcze bardziej. Kiedy otrzymałam "Pierwszy dotyk" od razu mnie wciągnęło, od pierwszej strony. Nie mogłam jej odłożyć. Ciekawość tego, co będzie dalej wygrywało z obowiązkami i piętrzącymi się zadaniami do wykonania. Kiedy już udało mi się ją odłożyć poczułam się jak bym wróciła z innego świata, jakby wraz z jej otwarciem wciągnęło mnie do świata Reeve'a i Emily. Emily to kobieta z cholernie wielką odwagą, pewną siebie i swoich atutów. Po jednym telefonie w jej życiu nastąpiły zmiany. Amber - przyjaciółka, którą kochała miała kłopoty o czym świadczył szyfr, którego użyła zostawiając jej wiadomość. Od tamtej chwili posuwała się do najniebezpieczniejszych działań, żeby tyko ją odnaleźć. Emily Wayborn, uzależniona od Reeve'a jak narkoman od narkotyków. Tak, wiedziała, że jest niebezpieczny i nieobliczalny, wiedziała że on może wszystko. Jednak to było coś, co ją niesamowicie podniecało i przyciągało. Za każdym razem, z każdym kolejnym spotkaniem uzależniała się bardziej, opętał ją sobą i sprawił, że była gotowa robić wszystko, by móc go mieć dla siebie... Nigdy nie wiedziała czego może się po nim spodziewać. Reeve, na początku wydaje się że jest miliarderem i po prostu dostającym wszystko czego zechce mężczyzną. Jednak po jakimś czasie dowiadujemy się, że jest niebezpieczny. Coś jednak ciągnie do niego, nie tylko ją ale i samego czytelnika poznać go bardziej, dowiedzieć się o nim więcej... Em miała doświadczenie i wiedziała wiele o mężczyznach, jednak Reeve był inny. Sprawiał, że miękły jej kolana i stawała się mu oddana i rządna wrażeń. Relacje między nimi były specyficzne i jasno określone. Jego interesował seks a ją? Zbliżenie się do niego i uzyskanie informacji, które mogłyby okazać się pomocne w odszukaniu przyjaciółki. Czy Reeve miał coś wspólnego z jej zniknięciem? Czy skrywał jakiś sekret? Same sceny erotyczne były zachłanne, pełne emocji i dzikiej żądzy, która rodziła się w obojgu, kiedy tylko dzieli wspólną przestrzeń. Ostry seks wywoływał w Em skrajne emocje, biła się z uczuciem lęku i strachu oraz pożądaniem i chęcią poczuć "więcej". Mogłabym napisać dużo więcej, ale zachęcam was do przeczytania i poznania historii dwojga ludzi, kruchej i kobiecej Emily oraz dominującego Reeve'a. Koniec historii zostawia wiele do życzenia, ponieważ kończy się w najmniej odpowiednim momencie. Kiedy najbardziej ciekawi, kiedy chce się czytać dalej... zmusza nas do czekania na kolejną część, w niecierpliwości. Polecam każdą książkę Laurelin Paige, ale ta pokazuje, że zaskoczy nas nie raz i nie dwa, serwując nam kolejne, pikantne powieści, które zostaną na długo w naszych głowach.
  • 5
30.04.2017
Królewskie Recenzje
Emily otrzymuje pewnego dnia niepokojącą wiadomość od przyjaciółki sprzed lat. Na poczcie głosowej nagrała jej się Amber, z którą Emily nie miała kontaktu od bardzo dawna. Wiadomość, z pozoru mogłaby wydawać się zwyczajną, wesołą paplaniną, jednak Emily potrafi dostrzec, że przyjaciółka jest w tarapatach. Amber użyła ich tajnego hasła "niebieski prochowiec", które oznaczało, że jest w poważnych tarapatach i potrzebuje pomocy. Kobieta postanawia odnaleźć przyjaciółkę. Ta jednak zaginęła, a wszystkie tropy prowadzą do przystojnego, niebezpiecznego i bardzo tajemniczego miliardera Reeve'a Sallisa... Mimo, że kobiety już od dawna nie miały ze sobą kontaktu i nie były sobie bliskie, Emily za wszelką cenę pragnie odnaleźć Amber. Prowadzi poszukiwania i szybko odkrywa, że przed zaginięciem, Amber związana była z Reevem Sallisem. Kobieta pragnie go uwieźć, aby dowiedzieć się co stało się z przyjaciółką. Z tego powodu wynajmuje pokój w jego hotelu, nielegalnie zakrada się na jego prywatny basen i pływa tam w skąpo ubranym bikini. Sallis nie jest zachwycony jej obecnością, ale jej widokiem najwyraźniej tak, bo pragnie się z nią spotkać... Chociaż Emily zależy wyłącznie na tym, by odnaleźć Amber, z trwogą odkrywa, że z każdą chwilą coraz trudniej jest się jej oprzeć tej sile, która przyciąga ją do Reeve'a i przywiązuje do niego. Ciągle szepce jej w głowie cichy głosik, że ten mężczyzna jest niebezpieczny i nie może mu ufać. Niestety jej uczucia coraz bardziej go zagłuszają. W pewnym momencie kobieta będzie musiała podjąć decyzję czy ważniejsza jest dla niej Amber czy Reeve. Autorka książki już od pierwszych stron wprowadza do innego świata, którego nie każdy toleruje. Intrygi, sekrety, prostytucja i mroczny świat z perwersją w tle to tylko zalążek tego, co można znaleźć w tej książce. Laurelin Paige postarała się, aby ta powieść była inna niż wszystkie tego typu, które już wszyscy znają. Przeczytałam już wiele erotyków, ale ten wyraźnie wyróżnia się spośród wszystkich. Nie chcę napisać zbyt wiele o tym, aby nie zdradzić Wam zbyt wiele i nie odebrać przyjemności zaskoczenia. Podniecenie, strach, dreszczyk emocji, to tylko początek. W książce można znaleźć wiele więcej i o wiele więcej emocji wywołuje. Obecny jest także wątek kryminalny, który wyszedł autorce fenomenalnie i dodał książce dreszczyku, dzięki któremu czytało się ją jeszcze szybciej.
30.04.2017
Ruda blondynka recenzuje
rudablondynkarecenzuje
Emily i Reeve to dwoje pokręconych ludzi. On ma pokręconą przeszłość, a Ona pokręcony charakter. Co wyniknie z takiego połączenia? Moim zdaniem książka ta jest dla osób o mocnych, a nawet stalowych nerwach. Historia, co prawda wciąga, ale postać głównej bohaterki wytrąca z równowagi, a przede wszystkim jej niezdecydowanie. Jak dla mnie opowieść ta jest chaotyczna, gdyż na raz czujemy i smutek i szczęście. Po prostu można poczuć się jak na karuzeli. Moja ocena: 7/10
  • 4
27.04.2017
Książki według Wiktorii
http://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com Laurelin Paige poznałam dzięki jej niesamowitej serii "Połączeni". I zrobiła na mnie ogromne wrażenie, więc bez zastanowienia brałam tą powieść. "Pierwszy dotyk" to książka ciekawa, intrygująca i co najważniejsze wciągająca. Mimo to, muszę się uczepić, kilku szczegółów, które mnie irytowały, zniesmaczały i nużyły podczas czytania. Nie było ich bardzo dużo, więc nie niszczyły nam przyjemności z pochłaniania lektury, co jest ogromną ulgą. "Problem z ludźmi, którzy naprawdę są niebezpieczni, Emily, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno." Emily Wyborn otrzymuje dosyć niepokojącą wiadomość. Na poczcie głosowej nagrała jej się Amber, najlepsza przyjaciółka z dawnych lat. Obie uwielbiały bawić się na imprezach, były szalone i nieprzejmujące się jutrem. Żyły tu i teraz. Z wiadomości Emily wyłapuje słowa, które niepokoją dziewczynę. W dawnych latach przyjaciółki ustaliły tajna kod, który będzie przez zwykłe, nic nieznaczące słowa, oznaczały, że jedna z dziewczyn jest w sytuacji kryzysowej. I takich też słów użyła Amber w swojej "radosnej" wiadomości na poczcie. Jak się potem okazuje nie bez powodu dziewczyna nagrała tą wiadomość, ponieważ później Emily odkrywa, że jej dawna najlepsza przyjaciółka zniknęła? Mimo kupy lat, jakie minęły od ostatniego spotkania dziewczyn, Emily postanawia ruszyć na poszukiwanie przyjaciółki. Kierując się tropami dziewczyna natrafia na niebezpiecznego, seksownego playboya Reeve'a Sallisa. Dziewczyna musi uwieść bogacza, aby odkryć gdzie przebywa Amber. Sprawy się komplikują w sytuacji, kiedy dziewczyna zaczyna przywiązywać się do niebezpiecznego mężczyzny. Tylko, co zrobi Emily? Dokopie się do prawdy, która może złamać jej serce? Czy może zawiedzie przyjaciółkę? "Przechylił głowę i spojrzał na mnie wymownie.- Pozwolisz mi dokończyć?- A zamierzasz powiedzieć coś wartego uwagi?" Laureli Paige tą powieścią znowu namieszała nam w głowach. Wszystkie jej książki, jakie do tej pory poznałam były świetne, więc że ta jest taka sama nie robi na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia. Zaczynając zdawałam sobie sprawę, że będzie gorąco, mrocznie i tajemniczo, jednak nie sądziłam, że przy tym autorka zafunduje nam trochę dreszczyku emocji, czyli niebezpieczeństwa. Autorka wykreowała bardzo wyrazistych bohaterów, z charakteru jak i wyglądu. Pan Sallis - przystojny, niebezpieczny, tajemniczy i pociągający. Emily - piękna i z przeszłością, o której wolałaby zapomnieć. Ich znajomość jest burzliwa, intrygująca i namiętna. "Pierwszy dotyk" posiada bardzo ciekawą fabułę, wątki poboczne są rozwinięte na dosyć różne sposoby, ale co najlepsze bohaterowie potrafią namieszać nam w głowach. Sama podczas czytania, tak jak Emily, spijałam każde słowa Sallisa i nie raz czekałam na kolejną scenę z nim. Zawładnął, główną bohaterką i mną w takim samym stopniu. "-Pociągająca. Ale jak mówiłem, niewiele rzeczy jest w stanie mnie oszołomić. - Niespodziewanie się odsunął, porzucając moje rozbudzone i owładnięte żądzą ciało. - Właśnie przypomniałem sobie, że mam jeszcze dzisiaj coś do zrobienia. Dziękuję za przyjemną kolację Emily." Książka jest świetna, jednak jak na mój gust, trochę za długa. Czyta się przyjemnie, czyta, czyta, aż przeskakujemy połowę i nagle... Nic. Nuda. Było to może z 50 stron, ale dla mnie czytanie ich to była porażka. Po tych " kilkudziesięciu stronach" znowu budzi się akcja i zaczyna się jazda. Kolejna rzecz, która mnie odrzuciła. Sceny sexu były za bardzo opisane. Nie były "piękne". Były opisane w taki sposób, co mnie osobiście odrzucało. Nie wiem, chyba nie lubię "aż takiej szczerości”, jeżeli o chodzi książki tego typu. I ostatnia rzecz, która mnie irytowała tak bardzo, że nie umiałam niekiedy się uspokoić. Emily to wydawać by się mogło mądra dziewczyna, wiadomo z przeszłością, o której wolałby zapomnieć, dla mnie to zrozumiałe. Jednak ta dziewczyna, jak dla mnie, nie widziała różnicy pomiędzy "krzywdą" a "poniżaniem". To mnie bardzo irytowało, bo ona nigdy nie mówiła nie! Nawet, kiedy wiedziała, że będzie cierpieć, że nie chce, nie mówiła ani słowa. Wiadomo istnieją osoby, które mają problem z asertywnością, jednak to już przesada. Mimo tych wymienionych minusów,książka jest ciekawa i intrygująca. Zachęcam gorąco do lektury, a ja czekam z niecierpliwością na kolejną część.
  • 5
24.04.2017
dalena.ro
Laurelin Paige podbiła moje serce serią "Uwikłani". Na jej najnowszą książkę czekałam z zapartym tchem zwłaszcza, że opis wróżył zupełnie odmienną a jednocześnie równie zmysłową lekturę. Po przeczytaniu "Pierwszego dotyku" mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że Laurelin przeszła samą siebie! Po pierwsze książka jest pokaźnych rozmiarów! 540 stron cieszy oko i jest się przekonanym, że nasza czytelnicza podróż potrwa znacznie dłużej niż zazwyczaj... nic bardziej mylnego! Książkę dosłownie pochłania się! Akcja rozwija się z rozdziału na rozdział a nowe wątki nie pozwalają odłożyć książki choćby na chwilę. Po drugie nie jest to lekki romans lub też zwykły erotyk. To pozycja dla czytelników, którzy nie boją się odrobiny brutalności i niebezpieczeństwa w związku oraz dla fanów wątków troszkę kryminalnych troszkę sensacyjnych. Podczas lektury "Pierwszego dotyku" pożądanie miesza się ze strachem, zaufanie jest tylko mglistym wspomnieniem a wierność zostaje wystawiona na nie jedną próbę. Książka na pewno spodoba się fanom "Dotyku ciemności" oraz czytelnikom, którzy szukają odskoczni od ciepłych romansów. Gorąco polecam lekturę i czekam na Wasze opinie! Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwo Kobiece. Więcej recenzji na www.facebook.com/LiteraturaZmyslow
  • 5
23.04.2017
Biały Notes
Zazwyczaj związek dwojga ludzi zaczyna się porozumienia dusz, by później przerodzić się również w porozumienie ciał. Czy da się jednak stworzyć trwałą relację opartą na pożądaniu i krążącej wokół mrocznej tajemnicy? Czy wzajemna niepewność zniszczy uczucie czy przeniesie je w inny wymiar spełnienia? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w powieści erotycznej „Pierwszy dotyk” autorstwa Laurelin Paige. Amber i Emily pokłóciły się tylko raz w życiu, ale gdy to nastąpiło, drogi przyjaciółek rozeszły się na zawsze. Kiedy jednak po latach Amber dzwoni do Emily i w zawoalowany sposób prosi ją o ratunek, kobieta postanawia zrobić wszystko, aby pomóc dawnej koleżance. Wynajęty detektyw ustala, że Amber zaginęła kilka miesięcy wcześniej. Ostatni trop prowadzi do milionera Reeve’a Sallisa, z którym Amber nawiązała romans. Emily decyduje się uwieść mężczyznę i rozwiązać zagadkę zniknięcia przyjaciółki. Nie spodziewa się, że przystojny i pociągający Reeve zabierze ją w świat namiętności i wyuzdanych praktyk seksualnych, świat, w którym będzie chciała pozostać. Emily musi zdecydować czy może zaufać Reeve’owi i czy ważniejszy jest dla niej nowy związek czy stara znajomość. „Pierwszy dotyk” to opowieść fascynująca od pierwszych stron. Na pozór historia wydaje się dość stereotypowa – piękna kobieta, bajecznie bogaty, tajemniczy mężczyzna i nieunikniony płomienny romans. Kiedy jednak dodamy do tego skomplikowaną zagadkę kryminalną, niebanalnie nakreślone charaktery oraz czającą się na kartach powieści grozę, otrzymamy niezwykle wciągający i mocno pobudzający thriller erotyczny. Thriller, który trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. A może nawet i dłużej, bo zaskakujące zakończenie powieści (czy właściwie jej pierwszego tomu) mnoży pytania i rozpala chęć sięgnięcia po więcej. Wyjątkowy klimat książki tworzy przede wszystkim Reeve Sallis i jego tajemnicza osobowość. Reeve to człowiek sukcesu, zdobywca, który nie uznaje porażki. Każda gra musi toczyć się według jego reguł, a te przyprawiają o zawrót głowy. Mężczyzna pokazuje wiele stron swojego charakteru – ciepłą i romantyczną, luksusową i hojną oraz despotyczną, momentami ocierającą się o sadyzm. Bijące od Reeve’a niebezpieczeństwo z jednej strony przeraża, a z drugiej pociąga i prowokuje. Swoją cegiełkę dokłada także Emily, urodzona uległa, która momentalnie daje się ponieść namiętności i całkowicie zatraca się w nowym związku. Napiętą atmosferę jeszcze mocniej podkręca zagadka zaginięcia Amber, zagadka, która co chwila zdaje się mieć inne rozwiązanie i ostatecznie nie wiadomo co jest prawdą, a co genialną mistyfikacją. Opisy aktów seksualnych są mocne, brutalne, ale paradoksalnie zawierają w sobie ogromną dawkę romantyzmu. W relacji Emily i Reeve’a nie chodzi tylko o seks, a o wzajemne zrozumienie i dopasowanie, o spełnianie swoich oczekiwań. Laurelin Paige uświadamia, że to, co dzieje się za drzwiami sypialni jest tak naprawdę tylko dodatkiem do głębi, jaka rodzi się pomiędzy się bohaterami. Niezależnie od preferencji łóżkowych, głównym elementem związku jest zaufanie, a to widzimy u Reeve’a i Emily na każdym kroku. Chociaż objawia się ono w niecodzienny i wyuzdany sposób, to pozwala postaciom poznać się na wskroś i czuć się ze sobą dobrze. Elektryzująca, tajemnicza, uwodzicielska i pobudzająca – taka jest właśnie powieść „Pierwszy dotyk” autorstwa Laurelin Paige. Doskonały erotyk i doskonały dreszczowiec, książka z charakterem, który wyróżnia ją spośród innych tego typu tytułów. To bardzo zmysłowa i bardzo kobieca historia, gwarantująca niemałego kaca książkowego. Moje myśli już kręcą się wokół drugiego tomu (w Polsce jeszcze niedostępny), a Wam pierwszą część serdecznie (a może namiętnie) polecam.
  • 4
17.04.2017
ulus7777
Przyjaźń ma bardzo dużą wartość, składa się nie tylko ze szczęśliwych wydarzeń, ale również z tych gorzkich sytuacji, słonych łez i wypowiedzianych słów, które bardzo często bolą. Przyjaźń to relacja wystawiana wielokrotnie na próbę, kiedy stajemy się bezbronni bo ktoś wie o nas wszystko, wie jak nas zranić. Dlatego też przyjaźń składa się również z wybaczenia, o które nam ludziom najtrudniej... Uroki i cienie przyjaźni poznała Emily, która podjęła najtrudniejszą decyzję w swoim życiu aby odbudować własne poczucie bezpieczeństwa. Obecnie jest w tym miejscu, w którym zawsze chciała się znaleźć. Ma stabilną pracę, odnosi sukcesy zawodowe jako aktorka, ma poukładane życie. Jednak tą sielankę niszczy jeden telefon - do jej drzwi zapukała przeszłość w postaci jednego telefonu od byłej przyjaciółki. Amber zostawia na poczcie głosowej Emily zakodowaną wiadomość, że wpadła w poważne kłopoty. I mimo, że dziewczyny zerwały ze sobą kontakt, każda poszła własną ścieżką, a ich przyjaźń została zakończona Emily podejmuje decyzję o odszukaniu byłej przyjaciółki. Ta obrana przez dziewczynę droga prowadzi do sławnego miliardera i jednocześnie niebezpiecznego mężczyzny Reeve'a Sallisa. Gorący romans i jednocześnie niebezpieczna gra, w której tkwi Emily sprawiają dość spore zamieszanie w życiu aktorki fundując jej systematycznie karuzele emocji. Wszystko wymyka się spod kontroli kiedy Emily będzie musiała zmierzyć się ze swoimi uczuciami do przystojnego miliardera i lojalnością w stosunku byłej przyjaciółki. Czy uda odnaleźć się Amber? I co tak na prawdę się z nią stało? Laurelin Paige znowu namieszała i zakręciła emocjami doprowadzając Czytelnika do granicy wytrzymałości. Miałam świadomość tego, że będzie gorąco, przeczuwałam, że będzie mrocznie i tajemniczo, ale nie sądziłam, że będzie jednocześnie tak niebezpiecznie. Wiedziałam, że emocjonalnie można spodziewać się wielu rzeczy, że zakończenie zapewne mnie zirytuje, ale nie zakładałam, że będę chodziła zła z tego powodu. Emily wydaje się poukładaną osobą, wie czego chce, ma świadomość, że od mężczyzn lepiej trzymać się w jej wypadku z daleka. W pracy odnosi sukcesy i są rokowania na następne. Jednak tak na prawdę pod tym wszystkim zakopana jest bezbronna i smutna dusza dziewczyny. Smutna ze względu na bardzo burzliwą przeszłość i mało sympatyczne wydarzenia. Bezbronna ponieważ w obecności mężczyzny często "zapomina" mieć własne zdanie. Dlatego w swoim obecnym życiu postanowiła zrezygnować z bliższych relacji damsko-męskich, skupić się na pracy i zapewnieniu sobie bezpieczeństwa, o którym zawsze marzyła Reeve należy do grona bogatych i przystojnych mężczyzn otrzymujących zawsze to czego chcą. Jemu sie nie odmawaia, to on podemuje decyzje. Przez większośc swojego zycia prowadził imprezowe życie, jednak pewne wydarzenie na zawsze go zmieniło. Od tamtego czasu kontrola to jego drugie imię. Mężczyzna słynie z podejrzanych interesów, niebezpieczeństwa i mało pochlebnej sławy. Aby osiągnąć swój cel jest zdolny do wszystkiego. Kiedy Emily celowo i z premedytacją pojawia się w życiu Reeva niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a niebezpieczna gra i mroczny układ prowadzi do nieprzewidzianych zdarzeń. Fabuła, a raczej wyobraźnia pani Paige zaskoczyła mnie tym razem. Wreszcie mamy jakiegoś niebezpiecznego i jednocześnie tajemniczego bohatera, który na pewno namiesza i zamrozi nam krew w żyłach. Koniec ze schematem bogatego i dobrego miliardera, który swoją miłość życia obdarowuje wszystkim co tylko zapragnie! Tym razem fabuła jest owiana tajemnica z każdej strony. Każdy z bohaterów ma swoje tajemnice, które za wszelką cenę chce zatrzymać tylko dla siebie. W to wszystko jest wplatane zaginięcie dziewczyny, które prowadzi nie tylko naszego miliardera, ale również do mafii. Zaszalała nam autorka tym razem. Emily prowadzi z nim grę, w której z czystą premedytacją wykorzystuje swoje atuty i wie co chce w zamian,. Wie jaki jest cel jej działań i chociaż ma świadomość, że stąpa po bardzo, bardzo cienkim lodzie brnie w to wszystko dalej. Co do jej postawy mam bardzo sprzeczne odczucia. Dla jasności - jest postać jest wykreowana bardzo dobrze! Znamy jej mocne i słabe strony, poznajemy jej przeszłość i motyw działań w wielu sytuacjach. Jednak nie potrafię osobiście pogodzić jej świadomej nieczystej gry z bezbronnością, która co jakiś czas się pojawia. Na pewno jest to spowodowane tym, że moja wiedźmowa natura jest całkowicie sprzeczna z zachowaniem Emily. Być może wam będzie łatwiej jakoś te klocki poskładać. "Pierwszy dotyk" to doskonałe połączenie thrilleru i gorącego romansu. Tego typu połączenie daje nam niezłą mieszankę emocjonalną. Z jednej strony iskrzące emocje, z drugiej nieprzewidziane niebezpieczeństwo i tajemnice. I wszystko byłoby cudownie gdyby nie fakt, że "Pierwszy dotyk" jest dopiero wstępem, pierwszym tomem tej mrocznej zagadki... Najgorsza jest natomiast świadomość, że zakończenie wbiło mnie w fotel, zamroziło moją duszę i musiała przeczytać je ponownie aby
  • 4
17.04.2017
ulus7777
Przyjaźń ma bardzo dużą wartość, składa się nie tylko ze szczęśliwych wydarzeń, ale również z tych gorzkich sytuacji, słonych łez i wypowiedzianych słów, które bardzo często bolą. Przyjaźń to relacja wystawiana wielokrotnie na próbę, kiedy stajemy się bezbronni bo ktoś wie o nas wszystko, wie jak nas zranić. Dlatego też przyjaźń składa się również z wybaczenia, o które nam ludziom najtrudniej... Uroki i cienie przyjaźni poznała Emily, która podjęła najtrudniejszą decyzję w swoim życiu aby odbudować własne poczucie bezpieczeństwa. Obecnie jest w tym miejscu, w którym zawsze chciała się znaleźć. Ma stabilną pracę, odnosi sukcesy zawodowe jako aktorka, ma poukładane życie. Jednak tą sielankę niszczy jeden telefon - do jej drzwi zapukała przeszłość w postaci jednego telefonu od byłej przyjaciółki. Amber zostawia na poczcie głosowej Emily zakodowaną wiadomość, że wpadła w poważne kłopoty. I mimo, że dziewczyny zerwały ze sobą kontakt, każda poszła własną ścieżką, a ich przyjaźń została zakończona Emily podejmuje decyzję o odszukaniu byłej przyjaciółki. Ta obrana przez dziewczynę droga prowadzi do sławnego miliardera i jednocześnie niebezpiecznego mężczyzny Reeve'a Sallisa. Gorący romans i jednocześnie niebezpieczna gra, w której tkwi Emily sprawiają dość spore zamieszanie w życiu aktorki fundując jej systematycznie karuzele emocji. Wszystko wymyka się spod kontroli kiedy Emily będzie musiała zmierzyć się ze swoimi uczuciami do przystojnego miliardera i lojalnością w stosunku byłej przyjaciółki. Czy uda odnaleźć się Amber? I co tak na prawdę się z nią stało? Laurelin Paige znowu namieszała i zakręciła emocjami doprowadzając Czytelnika do granicy wytrzymałości. Miałam świadomość tego, że będzie gorąco, przeczuwałam, że będzie mrocznie i tajemniczo, ale nie sądziłam, że będzie jednocześnie tak niebezpiecznie. Wiedziałam, że emocjonalnie można spodziewać się wielu rzeczy, że zakończenie zapewne mnie zirytuje, ale nie zakładałam, że będę chodziła zła z tego powodu. Emily wydaje się poukładaną osobą, wie czego chce, ma świadomość, że od mężczyzn lepiej trzymać się w jej wypadku z daleka. W pracy odnosi sukcesy i są rokowania na następne. Jednak tak na prawdę pod tym wszystkim zakopana jest bezbronna i smutna dusza dziewczyny. Smutna ze względu na bardzo burzliwą przeszłość i mało sympatyczne wydarzenia. Bezbronna ponieważ w obecności mężczyzny często "zapomina" mieć własne zdanie. Dlatego w swoim obecnym życiu postanowiła zrezygnować z bliższych relacji damsko-męskich, skupić się na pracy i zapewnieniu sobie bezpieczeństwa, o którym zawsze marzyła Reeve należy do grona bogatych i przystojnych mężczyzn otrzymujących zawsze to czego chcą. Jemu sie nie odmawaia, to on podemuje decyzje. Przez większośc swojego zycia prowadził imprezowe życie, jednak pewne wydarzenie na zawsze go zmieniło. Od tamtego czasu kontrola to jego drugie imię. Mężczyzna słynie z podejrzanych interesów, niebezpieczeństwa i mało pochlebnej sławy. Aby osiągnąć swój cel jest zdolny do wszystkiego. Kiedy Emily celowo i z premedytacją pojawia się w życiu Reeva niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a niebezpieczna gra i mroczny układ prowadzi do nieprzewidzianych zdarzeń. Fabuła, a raczej wyobraźnia pani Paige zaskoczyła mnie tym razem. Wreszcie mamy jakiegoś niebezpiecznego i jednocześnie tajemniczego bohatera, który na pewno namiesza i zamrozi nam krew w żyłach. Koniec ze schematem bogatego i dobrego miliardera, który swoją miłość życia obdarowuje wszystkim co tylko zapragnie! Tym razem fabuła jest owiana tajemnica z każdej strony. Każdy z bohaterów ma swoje tajemnice, które za wszelką cenę chce zatrzymać tylko dla siebie. W to wszystko jest wplatane zaginięcie dziewczyny, które prowadzi nie tylko naszego miliardera, ale również do mafii. Zaszalała nam autorka tym razem. Emily prowadzi z nim grę, w której z czystą premedytacją wykorzystuje swoje atuty i wie co chce w zamian,. Wie jaki jest cel jej działań i chociaż ma świadomość, że stąpa po bardzo, bardzo cienkim lodzie brnie w to wszystko dalej. Co do jej postawy mam bardzo sprzeczne odczucia. Dla jasności - jest postać jest wykreowana bardzo dobrze! Znamy jej mocne i słabe strony, poznajemy jej przeszłość i motyw działań w wielu sytuacjach. Jednak nie potrafię osobiście pogodzić jej świadomej nieczystej gry z bezbronnością, która co jakiś czas się pojawia. Na pewno jest to spowodowane tym, że moja wiedźmowa natura jest całkowicie sprzeczna z zachowaniem Emily. Być może wam będzie łatwiej jakoś te klocki poskładać. "Pierwszy dotyk" to doskonałe połączenie thrilleru i gorącego romansu. Tego typu połączenie daje nam niezłą mieszankę emocjonalną. Z jednej strony iskrzące emocje, z drugiej nieprzewidziane niebezpieczeństwo i tajemnice. I wszystko byłoby cudownie gdyby nie fakt, że "Pierwszy dotyk" jest dopiero wstępem, pierwszym tomem tej mrocznej zagadki... Najgorsza jest natomiast świadomość, że zakończenie wbiło mnie w fotel, zamroziło moją duszę i musiała przeczytać je ponownie aby
Zobacz też