ver: 0.33

Powrót do starego domu

(okładka miękka)

  • Czytaj fragmentFragment
39,90 zł
32,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (5)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
23.04.2017
Dorota Gronkowska
"Powrót do starego domu".....przeczytałam z prawdziwą przyjemnością! Już pierwsze strony porwały mnie klimatem starego domu w Pniewie. Wyobraźnia rysowała portrety dziadków, rodziców i samej Alicji. Atmosfera tego miejsca / weranda !/ i chwili, udzielała się z każdym kolejnym zdaniem . [ " ...Stary dom był bajką. "] Książkę czyta się jednym tchem. Tyle tu ciekawych postaci . I choć jedni są u kresu , inni w połowie lub na początku życiowej drogi.....tragedie za nic mają metryki. W jednej chwili potrafią zmienić nie jeden los. Doświadczenia zostawiają trwałe rany. Niektórym nigdy nie udaje się pokonać swojego " strachu"... ale... [" Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia." ! ] I o tych " strachach" , marzeniach , nadziei i wierze, [" że każdy kolejny dzień odmieni życie"] , fantastycznie pisze pani Ilona! O sile rodziny. Mocy przyjaźni. Miłości. Empatii. Skrywanych głęboko tajemnicach... I o najważniejszym , własnym miejscu na ziemi, rodzinnym domu . Bo dom , to ... [ " Przystań. Historia pokoleń. Cztery drewniane ściany, będące świadkiem życia wielu ludzi , ich rozmów, niezwykłych zdarzeń i chwil przeplatanych miłością. Silne korzenie, których nie wyrwą życiowe burze....."] Po książkę naprawdę warto sięgnąć! gorąco polecam !
  • 4
13.04.2017
millawia
Już na wstępie powiem, że „Powrót do starego domu” jest powieścią utrzymaną w nie do końca lubianym przez mnie stylu. Ten tytuł pokochają zapewne miłośniczki prozy Danielle Steel. Narracja pani Ilony Gołębiewskiej od razu skojarzył mi się z twórczością amerykańskiej królowej powieści dla kobiet – jest sielsko, anielsko i cukierkowo. Nawet kiedy pojawiają się wątki z założenia dramatyczne, sposób narracji odbiera im siłę oddziaływania – przynajmniej ja tak to odczuwam. Kwestie narracji zawsze podlegają indywidualnym preferencjom czytelników, więc to co dla mnie jest minusem, dla wielu osób będzie atutem książki. Powieść opowiada o losach trzydziestosiedmioletniej Alicji Pniewskiej. Bohaterka jest w trakcie trudnego rozwodu, w wyniku którego traci dom, pracę i szacunek do samej siebie. Po kolejnej paskudnej rozprawie sądowej Alicja podejmuje decyzję o powrocie do domu swojego dzieciństwa – bezpiecznego przyczółka, w którym chce wylizać rany i rozpocząć nowe życie; jedynego miejsca kojarzącego się jej z poczuciem bezpieczeństwa i bezinteresowną miłością. W rodzinnym Pniewie czekają na nią nowe przyjaźnie i wyzwania. „Powrót do starego domu” to pisana z perspektywy pierwszoosobowej ciepła, w wielu momentach niezwykle sielankowa opowieść o wychodzeniu na prostą. Znalazło się w fabule miejsce na kilka tajemniczych wątków związanych z przeszłością mieszkańców Pniewa i rodziny Alicji, ale niestety okazały się one jedynie niewielkim dodatkiem do romantyczny-obyczajowej fabuły, która koncentruje się na przedstawieniu losów na nowo budującej swój świat bohaterki. Zakończenie pozwala snuć domysły, że tajemnicze wątki dotyczące przeszłości rodziny Pniewskich powrócą w kontynuacji. Debiutancka powieść Ilony Gołębiewskiej to opowieść dla wrażliwych czytelników kochających książki przypominające baśnie, w których wszystko zawsze dobrze się kończy. „Powrót do starego domu” okazał się dla mnie przyjemnym czytadłem.
  • 5
12.04.2017
Angelika
Alicja Paniewska 37-letnia bohaterka zaczyna nowy etap w swoim życiu.Wszystko, co było w jej życiu pewne, nagle się rozsypało jak domek z kart.Kochający mąż znalazł sobie nową kobietę,która na domiar złego spodziewa się dziecka.Strata pracy i brak dachu nad głową,bohaterka ma poczucie bezsilności.Nagle zostaje podstawioną pod ścianę i musi od nowa stworzyć swój azyl, by poczuć się bezpiecznie.Czy bohaterce uda się odnaleźć wymarzone miejsce na ziemi? Alicja postanowiła złapać przysłowiowego byka za rogi,spakowała walizkę i ruszyła do starego domku w Pniewie.Wiejskie miasteczko ma swój cudowny klimat.Bohaterka nawet nie spodziewa się,że decyzja ,którą podjęła pociągnie za sobą przeróżne wydarzenia, jaki i osoby.Czy marzenia o kochającej rodzinie i przytulnym domu się ziszczą? Od pierwszych stron poznajemy załamaną kobieta,która została zraniona.Czytelnik przez całą fabułę książki, jest świadkiem metamorfozy bohaterki.Na pozór bohaterka była w sytuacji bez wyjścia jednak samozaparcie ją uratowało.Oczywiście mogla usiąść z założonymi rękami,jednak kobieta z godnością przyjmowała to, co przyniosło jej życie.Sama bohaterka, jak i dom w Pniewie odradzało się od nowa.Wraz z etapami remontowymi domu,Alicja stawała się coraz silniejsza i pewniejsza siebie.Książka ukazuję,że pomimo upadku każdy moment jest dobry na to, by zacząć działać i żyć szczęśliwie.Polecam serdecznie książkę.
  • 5
10.04.2017
ulus7777
Życie bywa bardzo przewrotne i bardzo zaskakujące. Potrafi popchnąć nas ku nieznanym drogom, ludziom. Sprawdza nas w nietypowych sytuacjach, zmusza do refleksji, nauki na własnych błędach. Raz bywa brutalne, innym razem łaskawe. Jednak zawsze jest bardzo dobrym nauczycielem. Małżeństwo Alicji własnie dobiega końca. Po trzynastu latach wspólnego związku dziewczyna zostaje tak na prawdę z niczym. Na kilku walizkach. Jej zrujnowane życie właśnie się rozpoczęło. Nie ma gdzie sie podziać, została bez pracy, bez dachu nad głową, bez rodziny. Właśnie wtedy podejmuje decyzję o powrocie do rodzinnej miejscowości, do rodzinnego starego domu. Porzuca warszawskie życie i przenosi się do Pniewa. Stawia wszystko na jedną kartę. I właśnie wtedy życie postanawia zrobić jej psikusa. Poznaje dobrych i życzliwych ludzi, musi zmierzyć się z nieprzewidzianymi zdarzeniami oraz tajemnicą z przeszłości. To właśnie w Pniewie poznaje przerażającego Dziada, Cygankę przepowiadającą przyszłość, kapitana statku i lokalnych mieszkańców. To własnie w tej małej, malowniczej miejscowości odżywają w niej porzucone wcześniej marzenia. Tylko czy uda się je zrealizować? Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i jej twórczością. Nie wiedziałam czego się spodziewać, jakie emocje mogą się pojawić. Z racji tego, że jak najbardziej jestem za naszą ojczystą literaturą nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki. I nie żałuję mimo niezbyt udanego początku - ale wszystko po kolei. "Powrót do starego domu" to pierwsza część trylogii o losach starego domu i jego mieszkańcach. Książka napisane jest lekkim, łatwym językiem. Czyta się szybko i przyjemnie gubiąc przy tym poczucie czasu. Książka bogata jest w wesołe i śmieszne dialogi wywołujące w czytelniku wielokrotnie głośny śmiech. Fabuła toczy się bardzo płynnie, czasami przyśpiesza, czasami zwalnia ale mimo wszystko nie odczuwamy tego. Opisy ani refleksje naszej bohaterki nie zakłócą płynności wydarzeń. Bohaterowie i ich historie są jak najbardziej realni, prawdziwi. Zwykli ludzie dźwigający swój bagaż doświadczeń. Każda z postaci (a przewija się ich tutaj całkiem sporo) jest jednym wielkim barwnym ptakiem. Charakterystyczne osobowości wchodzące w skład większej grupy. Alicja bardzo szybko odnajduje się w rodzinnej miejscowości pełnej wspomnień o ukochanych dziadkach i dzieciństwie spędzonym w Pniewie. Mieszkańcy również ją pamiętają i służą pomocą, uprzejmością i serdecznością. Nie brakuje również adoratorów zabiegających o względy kobiety. Jednak po zdarzeniach poprzedzających salę rozwodową dziewczyna delikatnie i ostrożnie wchodzi w relacje damsko-męskie. Bardzo szybko dostrzegamy w dziewczynie ciągotki "detektywistyczne" kiedy za wszelką cenę chce się dowiedzieć kim jest tajemniczy kapitan statku, rusza tropem Dziada czy za misję życiową obiera sobie wyjaśnienie rodzinnej tajemnicy. Oprócz ciekawych wydarzeń znajdziemy tutaj dość sporo refleksji o rodzinie, miłości, przyjaźni, ale przede wszystkim o wybaczaniu. Nie wiem jak będą klarować się kolejne dwa tomu, ale pierwszy jest zdecydowanie o sztuce wybaczania - nie tylko innym, ale również samemu sobie. Dużą część zajmują również marzenia i ich realizacja. Te bardzo wartościowe aspekty nadają powieści bardzo dużą wrażliwość i kilkukrotnie doprowadzają do łez. Jak już wspominałam moja przygoda ze "starym domem" zaczęła się mało optymistycznie - zasnęłam już na trzeciej stronie. Jednak było to spowodowane kosmicznym zmęczeniem i zdecydowanym brakiem snu od kilku dni. Podejście numer dwa przebiegło bardziej owocnie, co spowodowało, że nie umiałam już oderwać się od książki. Główna bohaterka niejednokrotnie mnie zaskakiwała swoją odwagą, determinacją, ciekawością, a czasami głupotą. No cóż, nie ma ludzi idealnych więc dlaczego mieliby być bohaterowie? Nie mniej jednak jej osobowość i zdolność pakowania się w kompromitujące sytuacje doprowadzała mnie wielokrotnie do śmiechu. Poza tym to bardzo dobra, uczciwa i empatyczna postać przez co bardzo szybko wzbudza sympatię czytelnika. Jej refleksje niejednokrotnie poruszały moje serce i zmuszały do zatrzymania się, pomyślenia, spowolnienia emocji. Długo szukałam właśnie takiej harmonii, wyciszenia się, spokojnych wibracji i wrażliwości. Wiary w ludzi, w dobro i przyjaźń z nadzieją. To własnie te aspekty płynące równolegle z fabułą czynią tą książkę jeszcze bardziej wartościową. Z przyjemnością sięgnę po kolejny tom, dlatego zdecydowanie Wam polecam jako lekturę na spokojny, wyciszający wieczór.
  • 5
30.03.2017
Elżbieta Durka
Przeczytanie książki po zamknięciu której czytelnik nie może przestać o niej myśleć świadczy o jej wyjątkowości i ogromnej wartości jaką przekazuje. Taka właśnie jest debiutancka powieść młodej autorki, która o napisaniu tej historii marzyła od dawna. Ilona Gołębiewska, kobieta pełna pasji, radości życia i miłości do tradycji i rodzinnych stron stworzyła opowieść poruszającą serca i budzącą wiele emocji. "Powrót do starego domu", historia kobiety, która w wieku 37 lat staje na rozdrożu, której życie rozsypało się z dnia na dzień jak domek z kart. Alicja, bo tak ma na imię główna bohaterka, której życie nie szczędziło bólu i cierpienia w jednej chwili traci męża, dom, pracę i poczucie bezpieczeństwa. Jej życie legło w gruzach i tylko jedyna, prawdziwa przyjaciółka Dorota trwa przy niej i ją wspiera. Za jej namową Alicja wyjeżdża na wieś, do starego domu po dziadkach, w którym spędziła beztroskie lata wczesnego dzieciństwa. Tu wszystko tak naprawdę się zaczyna. Na wsi w starym, drewnianym domu dziewczyna na nowo odbudowuje swoje życie, tu znajduje wszystko o czym marzyła przez całe życie, spokój, prawdziwą rodzinę, miłość dziecka i mężczyzny, z którym los też nie obszedł się lekko. Tu Alicja spełnia swoje marzenia, bo jak twierdzi "marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia". I choć nie zawsze było łatwo i kolorowo udało jej się na nowo odbudować swoje życie. "Powrót do starego domu" to opowieść, która stała się bardzo bliska memu sercu, ponieważ jej akcja w większości rozgrywa się we wsi Pniewo, którą bardzo dobrze znam, to prawie moje rodzinne strony. W książce pojawiają się też Wyszków i Pułtusk miasta, które mam na wyciągnięcie ręki. To niezwykłe uczucie czytać i kojarzyć każde miejsce, móc sobie wszystko dokładnie wyobrazić. Wystarczyło zamknąć oczy i już byłam razem z bohaterami w starym domu, w Kuźni, w kościele... Autorka ukazuje tu rownież jakże ważny wątek historyczny. Za pomocą pamiętnika dziadka i opowieści jego najbliższego przyjaciela, którego piętno wojny zmusiło do ukrywania się przed światam, ludźmi i do zamieszkania w lesie przedstawia wydarzenia z maja 1944 roku kiedy to do Pniewa i okolicznych miejscowości wkroczyło gestapo. Z opowieści Dziada dowiadujemy się o losach naszych przodków, którym wojna zgotowała tragiczny los. Jestem pełna podziwu dla debiutującej autorki, która zdecydowała się swoją pierwszą wydaną powieść osadzić w swoich rodzinnych stronach, w małej mazowieckiej wsi gdzie do dziś kultywowana jest kurpiowska tradycja. Gorąco zachęcam do przeczytania tej poruszającej historii, traktującej o sile przyjaźni i miłości, o marzeniach i wspomnieniach z dzieciństwa, które żyją w każdym z nas. Polecam.
Zobacz też