ver: 0.33

Vestmanna. Tom 3. Prom

(okładka miękka)

  • Czytaj fragmentFragment
Bestseller
35,00 zł
28,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (4)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 4
20.04.2017
joannaz
Społeczeństwo Wysp Owczych po raz kolejny zmaga się z niepokojącym wydarzeniami, które zaburzają życie nie tylko Farerów, ale tym razem również mieszkańców całego świata. Katrine Ellegaard, duńska policjantka, która przeżyła więcej niż jeden zawód życiowy, postanawia zacząć wszystko od nowa u boku Hallbjørna Olsena. Patrząc na przyszłość przez pryzmat czasu, który jej pozostał, nie spodziewa się, że grunt usunie jej się spod stóp, a życie tysięcy osób zamieni się w koszmar. Prom z Danii przewożący na swoim pokładzie setki osób niespodziewanie kotwiczy na wodach przybrzeżnych Wysp Owczych. Jednostka nie wysyła żadnych sygnałów, wszyscy pasażerowie zostają uwięzieni. Katrine domyśla się, że najprawdopodobniej doszło do uprowadzenia promu przez terrorystów, jednak usilnie stara się dotrzeć do sedna, które okaże się kombinacją na skalę światową. Tymczasem czekający w Vestmannie Olsen odkrywa, że wyjaśnienie porwania oraz tajemniczego znaleziska leży nie na promie, lecz na archipelagu. Czy uda się uratować pasażerów jednostki? Czy policja znajdzie rozwiązanie sekretu, które okaże się kluczem do całej sprawy? Trzeci tom serii o Wyspach Owczych to idealne podsumowanie historii duńskiej przedstawicielki władzy – Katrine Ellegard i byłego wojskowego – Hallbjørna Olsena. Wszystkie wątki osobiste, które pojawiają się na kartach dwóch poprzednich tomów łączą się w idealną całość, nawet pomimo zaskakującego obrotu spraw. Tym razem Remigiusz Mróz raczy czytelników mieszanką wybuchową w postaci odzwierciedlenia wydarzeń, które wpływają na nasze życie w sposób, którego nie jesteśmy w stanie kontrolować. W porównaniu z dwoma poprzednimi częściami, Prom sprawia wrażenie książki, która oprócz zapewnienia kilku godzin wybornej rozrywki, ma na celu wstrząśnięcie czytelnikami. Remigiusz Mróz szokuje, intryguje i pozostawia nas w konsternacji, z przeświadczeniem, że nikt nie jest w stanie uciec od zła. Gorąco polecam całą trylogię Wysp Owczych!
  • 5
24.03.2017
www.arabiasaudyjska-ksa.blogspot.com
"Prom" jest w pewnym sensie kontynuacją książki „Połów”, na kartach powieści przewijają się ci sami bohaterowie, a akcja toczy się jakiś czas po wydarzeniach opisanych w poprzednim tomie. Katrine Ellegaard, komisarz duńskiej policji, to właściwie już prawie była pani komisarz, gdyż złożyła wymówienie, podjęła decyzję o przeprowadzce na Wyspy Owcze i zamieszkaniu razem ze swoim ukochanym, Hallbjornem Olsenem, z którym jak pamiętacie była najpierw związana emocjonalnie, a później samodzielnie go aresztowała i wysłała do więzienia. Nowotwór piersi, który wykryto u Katrine nie daje dobrych rokowań i lekarze są zdania, że pozostało jej nie więcej niż 5 lat życia. To wszystko powoduje, że pani komisarz ma ochotę przeżyć to, co jej zostało razem z Halem z dala od wielkomiejskiego zgiełku, licząc na to, że lekarze i statystyka mogą się mylić. W podróż wraz z całym swym ruchomym dobytkiem wyruszyła na pokładzie promu nowych, duńskich linii żeglugowych w dziewiczym rejsie jednostki „MF Morgenrode”. I jak to czasami bywa w przypadku takich rejsów (vide „Titanic”) nie wszystko poszło z godnie z planem. Okazało się, że prom opanowali terroryści, jednak nieco innej proweniencji niż można by się spodziewać w obecnych czasach. Są to.... fararscy separatyści, którzy żądają od Kopenhagi całkowitego wycofania się z Wysp i ogłoszenia niepodległości. W przypadku niedotrzymania warunków grożą detonacją ładunku nuklearnego, pozyskanego z tajnej amerykańskiej bazy rakietowej, która znajdowała się pod lodami Grenlandii. Ruchy lądolodu wymusiły niemalże paniczną ucieczkę Amerykanów, którzy w bazie porzucili albo część rakiet z ładunkiem atomowym, albo materiał rozszczepialny z reaktora, który jakimś trafem trafił w niepowołane ręce. Katrine, w poczuciu obowiązku podejmuje działania mające pomóc oddziałom antyterrorystycznym w odbiciu promu, wpada jednak w ręce porywaczy. Hal,wiedząc, że jego ukochana znajduje się na porwanej jednostce próbuje ustalić kto z jego ziomków jest w to zamieszany i prowadzi (jak zwykle zresztą) samodzielne dochodzenie, nie specjalnie chcąc współpracować z policją – ani lokalną, ani tym bardziej duńską. Czy fatycznym celem porywaczy jest niepodległość Wysp Owczych? Czy na pokładzie rzeczywiście jest bomba atomowa? Kto okaże się przyjacielem, a kto zdrajcą? To i jeszcze więcej w powieści Remigiusza Mroza, bo ani mi się śni łamać sobie klawiaturę na wklepywaniu imienia i nazwiska jego alter ego. http://niestatystycznypolak.blogspot.com
  • 3
13.03.2017
Polecam
Monika Lewandowska
Prom" to trzecia po "Enklawie" i "Połowie" część, znakomitego cyklu z klimatem Wysp Owczych w tle. Niestety, ta część mimo że jest naprawdę genialna, podobała mi się najmniej. Może z tego względu, że wyglądałam jej z wielką niecierpliwością i miałam co do niej wygórowane oczekiwania, a może dlatego że mam wrażenie, iż w moim mniemaniu autor obszedł się ze swoimi bohaterami bardzo okrutnie i niesprawiedliwie... a może na moje odczucia miał wpływ fakt, że wcześniejsza szczera radość, z nowego ulubionego pisarza kryminałów, została ostudzona, gdyż okazało się że Ove Logmansbo i jego niesamowita historia, to pseudonim chyba najbardziej uwielbianego polskiego pisarza młodego pokolenia? Sama nie wiem. O czym jest powieść? Policjanta Katrine, którą znamy z poprzednich części, płynie na wyspę, by u boku Hallbjørna Olsena, spędzić ostatnie lata swojego życia. U Ellegaard, jakiś czas temu zdiagnozowano bowiem raka piersi. Mimo poddania się przez nią mastektomii, rak nie daje za wygraną. Lekarze szacują, że duńskiej detektyw pozostało około 5 lat życia. Kobieta pragnie więc, przenieść się na Wyspy Owcze, by osiągnąć upragniony spokój. Podczas jej podróży promem dochodzi jednak do niespodziewanych wydarzeń. Dziewiczy rejs Morgenrode zostaje przerwany. Początkowy brak łączności z jednostką, uruchomienie procedur awaryjnych, staje się coraz bardziej zaskakujące. Szybko okazuje się, że statek został porwany przez terrorystów, jednak ich żądania są co najmniej nie do końca jasne. Tymczasem na wyspie zostają znalezione zmasakrowane zwłoki. Policja prosi o pomoc Olsena. Ten odkrywa wielka aferę w która zamieszane są Granlands Kommando. Sprawa dotyczy amerykańskiej tajnej bazy na Grenlandii, oraz ładunku nuklearnego, który w niej pozostał. Mimo zagrożenia rząd nie kwapi się, by przyznawać się do starych win i dopuścić do ujawnienia opinii publicznej, niechlubnej historii, w która jest zamieszany. Nie zmienia to jednak faktów, iż na promie znajduje się 1500 pasażerów a każda sekunda zwłoki, może coraz bardziej narażać ich na chorobę popromienną i śmierć. A na pokładzie, znajduje się ukochana Olsena. Nie ma więc innej możliwości, niż ta, by wyruszył jej i innym zakładnikom na ratunek...Sprawy komplikują się jednak coraz bardziej a wydarzenia przybierają coraz szybszy obrót. Ta część cyklu, zdecydowanie równi się od poprzednich. Głównym nurtem "Enklawy" i "Połowu" było dochodzenie. "Prom" to ociekająca wydarzeniami akcja. Ciągle coś się dzieje. Jest intensywnie, z rozmachem i mocno. Jak dla mnie czasem za mocno i drastycznie. Nie spodziewałam się tego. Nie przeszkadzało mi to jednak, by całkowicie wsiąknąć w tę historię. Jak również by cieszyć się jej czytaniem. Gorąco polecam. Szczególnie miłośnikom kryminałów z akcją. Jako kontynuację "Enklawy" i "Połowu", ale jak nie chcecie powracać do poprzednich części (choć gorąco do tego zachęcam) to również jako oddzielną historię. kochamciemojezycie.blogspot.com
  • 4
10.03.2017
Tę bezwzględną przygodę z pewnością zapamiętacie na długo...
Mozaika Literacka
Chłodny i pochmurny klimat Wysp Owczych niewątpliwie przeraża swą surowością, ale jednocześnie kusi bliskością szlachetnych krajobrazów, zauważalnym brakiem pośpiechu w cywilizacyjnym zapędzie, a miejscami także wyuczoną od pokoleń samowystarczalnością. Wulkaniczny archipelag cechuje jednak nie tylko mglisty charakter, ale również zamieszkująca go ludność farerska, od lat podkreślająca własną świadomość narodową. Ove Løgmansbø (pseudonim literacki Remigiusza Mroza) wykorzystuje enigmatyczny urok wysp i zabarwiając je zasobami literackiej wyobraźni, tworzy scenerię dla trzeciego już kryminału o pozornie spokojnej Vestmannie. Dziewiczy rejs promu Morgenrøde przerywa zagadkowy postój na wodach przybrzeżnych archipelagu Wysp Owczych. Jednostka płynąca z duńskiego Hirsthals zatrzymuje się w miejscu pozbawionym zasięgu, nie informując o przyczynie tak niecodziennej sytuacji. Brak kontaktu ze strony załogi zdaje się coraz bardziej niepokojący, tym bardziej, że nic nie wskazuje na zaistnienie jakiejkolwiek awarii. Jedną z pasażerek jest Katrine Ellegaard, która właśnie tą podróżą żegna przeszłość duńskiej policjantki i pragnie rozpocząć nowe życie u boku Hallbjørna Olsena. Kobieta nie ma jednak czasu na życiowe dywagacje, gdyż włączony system awaryjny, pozamykane kabiny oraz zablokowane przejścia między pokładami nasuwają nurtujące pasażerów pytanie. Co tak naprawdę dzieje się na pokładzie Morgenrøde? Przedłużający się postój wzbudza coraz większe podejrzenia więc nie zastanawiając się długo, Katrine uruchamia szereg działań, które mają na celu rozwiązać morską zagadkę... Tym razem Ove Løgmansbø nie zawraca sobie głowy namiastkami zbrodni, nie ogranicza się też gatunkowymi ramami. W zamian proponuje scenariusz obficie zastawiony akcją, w którym nie ma miejsca na ludzkie miłosierdzie. Wykreowany wcześniej zarys powieści kryminalnej tutaj przybiera formę prawdziwej sensacji, dzięki czemu czytelnik szybko i niezwykle zachłannie porusza się po naprawdę intensywnej fabule. Autor niejednokrotnie już udowodnił, że potrafi poruszyć niebo i ziemię, aby na twarzy odbiorcy zaznaczył się wyraźny grymas szoku, wzburzenia lub zwykłego niedowierzania, a wstrząsające sceny Promu zdają się tę tendencję jedynie potwierdzać. Dezorientacja pasażerów zatrzymanej jednostki wprawia kryminalne koło w ruch, ale zasadnicze śledztwo Løgmansbø przenosi na suchy ląd. Podczas gdy Katrine próbuje okiełznać trud własnej sytuacji, Hallbjørn towarzyszy farerskim służbom w odkrywaniu przerażających faktów. Pozbawieni wzajemnego kontaktu bohaterowie nie mają szans na jednolite snucie wniosków, co czytelnik odbiera jako świadome rozgałęzienie akcji kryminalnej. Dwutorowa fabuła uruchamia szerokie spectrum możliwości, a odpowiednio zastosowana, wpływa na świadome rozproszenie myśli. Zwabiony sprytnym zabiegiem odbiorca niejednokrotnie skupia się zatem na traumatycznych wydarzeniach, jakie autor bez oporów stawia na drodze bohaterów, ale mimowolnie zapomina o tak ważnej dla tej intrygi czujności. Prawdziwy pokaz literackich umiejętności zaczyna się jednak dopiero wtedy, gdy autor pozwala sobie zmiażdżyć to, co w oczach odbiorcy zdawało się naprawdę solidnym gruntem... Cała recenzja na stronie: http://www.mozaikaliteracka.pl/2017/03/prom-ove-lgmansb-przedpremierowo.html
Zobacz też