ver: 0.33

Szóstka wron. Tom 1

(okładka twarda)

Autor:
(36)
  • Czytaj fragmentFragment
39,00 zł
33,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (18)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 4
22.05.2017
Marcin
Fajnie napisana opowieść co ma sens. Właśne zabieram się za drógi tom.
  • 5
28.04.2017
Magdalena Mrózek
Leigh Bardugo znana jest przede wszystkim dzięki trylogii Grisza. Postanowiła ona jednak kontynuować pisanie książek w stworzonym już uniwersum - tym sposobem powstała Szóstka Wron. Czy jest lepsza niż poprzednia seria? Niestety nie mam pojęcia. Jednak jeśli Grisza jest tak samo dobra, to autorka naprawdę jest niesamowitą pisarką. Lektura opisuje losy szóstki nastolatków żyjących w przestępczym światku. Cała fabuła opiera się na niemożliwej misji, którą próbują spełnić. To przedsięwzięcie daję im szansę na całkowitą zmianę życia, odkupienie błędów przeszłości i zapewnienie sobie dobrej przyszłości. Intrygi, przemoc oraz nad wyraz dojrzałe postacie tworzą niezwykłą opowieść, która od pierwszych stron przyciąga czytelnika. Każdy z bohaterów został obdarzony wyjątkowymi umiejętnościami, dzięki czemu w grupie tworzą zespół doskonały. Dzięki nieprzeciętnym i wyrazistym postaciom, autorka zapełniła nam godziny wciągającej lektury. Jak to w książkach młodzieżowych, choć akurat Szóstkę Wron ciężko do tej kategorii przypisać, mamy wątek miłosny. Jednak w przeciwieństwie do Young Adult, został on opisany nienachalnie. Mimo, że najstarszy z bohaterów ma 18 lat, nie mamy tu szaleńczych pierwszych miłości, które robią z bohaterów bezmyślnych idiotów. Mamy natomiast niezwykle dojrzałe, dopiero rozwijające się uczucia, które nadają tylko ciekawości całej treści. Jestem bardzo przewrażliwiona na punkcie infantylnych zauroczeń w książkach, dlatego relacje bohaterów miło mnie zaskoczyły. Mimo, że takie wątki się w fabule pojawiają, nie są one wyolbrzymione i są tylko miłym dodatkiem do akcji. Kto nie lubi czasem pokrzyczeć na bohatera, który nie zauważa łączącej go z kimś chemii? Kolejny aspektem, który zasługuje na pochwałę jest wykreowany świat. Jako, że było to moje pierwsze spotkanie z nim, od razu zachwyciły mnie wszystkie szczegóły, które sprawiają, że w naszych wyobrażeniach kształtuje się on jako coś rzeczywistego, mimo że z jego zakamarków unosi się magia. Kerch, który choć piękny, jest miastem okrutnym. Tak samo jak Fjerda i Ravka, które wspominane z nostalgią przez bohaterów, owija historia wojen i przelanej krwi. Nie można być w nich naiwnym. Zaufanie jest niebezpieczne, a nieostrożność kończy się śmiercią. Książka jest napisana naprawdę ciekawe (albo dobrze przetłumaczona). Od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w dynamiczną akcję, która z każdym kolejnym rozdziałem tylko nabiera rozmachu. Powoli poznajemy przeszłość bohaterów, dzięki czemu możemy zrozumieć jakie działania ukształtowały postacie - dorosłe dusze w ciałach nastolatków. Mimo, że książka jest napisana z perspektywy pięciu głównych bohaterów i dwóch pobocznych, nie jest to męczące a jedynie pozwala lepiej wniknąć w psychologiczny aspekt lektury. Myślę, że ta książka spodoba się ludziom młodym jak i starszym. Każdy kto choć trochę lubi fantasy powinien dać jej szansę i przekonać się, czy akcja Kaza i grupy przypadnie mu do gustu. Jak wspomniałyśmy na wstępie, tę książkę albo się kocha albo nienawidzi. Ja jestem nią oczarowana i zdecydowanie ją polecam.
  • 5
05.03.2017
Szóstka Wron Leigh Bardugo.
Sylwka
Nie będę ukrywać książka Szóstka Wron Leigh Bardugo zainspirowała mnie wydaniem. Gdy tylko ją zobaczyłam, natychmiast uruchomiło się moje książkowe chciejstwo. Początkowo próbowałam się mu opierać, ale nie trwało to zbyt długo, szczególnie po tym, gdy przeczytałam jej opis z okładki. Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków. Jeden niewykonalny skok. Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, która z pozoru wydaje się niewykonalne: – włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej wojskowej twierdzy) – uwolnić zakładnika (a ten może rozpętać magiczne piekło, które pochłonie cały świat) – przeżyć dostatecznie długo, żeby odebrać nagrodę (i ją wydać) Kaz potrzebuje ludzi wystarczająco zdesperowanych, żeby wraz z nim podjęli się tej samobójczej misji, oraz dostatecznie niebezpiecznych, żeby ją wypełnili. Wie, gdzie ich szukać. Szóstka najbardziej niebezpiecznych wyrzutków w mieście – razem mogą być nie do zatrzymania. O ile wcześniej nie pozabijają się nawzajem. Muszę przyznać, iż jest to kolejna książka, która pochłonęła mnie bez reszty i skradła moje serce. Wyruszyłam wraz z Kaz-em i jego drużyną w niebezpieczną podróż. W głowie układałam plany zdobycia Lodowego dworu, odbyłam szaleńczy bieg na statek, trzymałam za rękę ranną Inej i uczestniczyłam w przekomarzaniu się grupy. We wplecionych zaś umiejętnie przerwach z tej „mission impossible” z zapartym tchem śledziłam wcześniejsze losy bohaterów. W materii przedstawienia akcji z pozycji głównych bohaterów Leigh Bardugo wykazała się iście mistrzowskim kunsztem. Ominęła jednak pokusę pierwszoplanowej narracji, dzięki czemu ucięła rozwlekanie i roztrząsanie ich wewnętrznych rozterek. Dało to poczucie płynności i wzmagało ciekawość. Podsumowując. Szóstka Wron Leigh Bardugo mnie zachwyciła – od okładki, przez bohaterów, a na fabule kończąc. Mimo iż jest to książka młodzieżowa, to jednak historia i wartości jakie przedstawia, powinny trafić do każdego. Z niecierpliwością oczekuję na dalsze losy szóstki przyjaciół i zachęcam mocno do sięgnięcia po tę pozycję.
08.02.2017
Wrony
Elisiv
Jestem bardzo ZA. Świetna historia, bohaterowie ciekawi, nietuzinkowi, niesamowity świat magów zwanych griszami. Cała historia zaczyna się na wyspie kupców i przemytników, gdy pewien bogaty rajca wynajmuje herszta lokalnego gangu na tzw. "mission impossible" :) Oferując bajońską nagrodę chce, aby nasz bohater wydobył z więzienia na dalej Północy w kraju religijnych fanatyków, pewnego niezwykle cennego naukowca. Herszt zbiera więc przyjaciół, a raczej należałoby powiedzieć wyrzutków, którzy chwilowo mają wspólny cel, i ruszają na niebezpieczną wyprawę. No i wtedy się zaczyna:) Historia wciąga niesamowicie. Zaskakujące zwroty akcji nie pozwalają się ani przez chwilę nudzić, nic tam nie jest oczywiste i z góry wiadome. Bardzo się cieszę, że trafiłam na tę pozycję. Dołączam zdecydowanie do fanów P. Bardugo :)
  • 4
21.01.2017
Szóstka wron
Książkomaniacy
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Ma szansę wzbogacić się ponad wszelkie wyobrażenie. Co musi zrobić? Wykonać zadanie. Zadanie, które wydaje się niewykonalne. Musi włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej do tej pory wojskowej twierdzy), uwolnić zakładnika, ale przede wszystkim przeżyć. To już może nie być takie łatwe! Kaz nie poradzi sobie sam. Potrzebuje ludzi na tyle zdesperowanych i szalonych, by podjąć się wykonania tego niemożliwego zadania. Ta misja to samobójstwo. Nie mogą dać się złapać. Kaz wie, gdzie ich szukać. Szóstka najbardziej niebezpiecznych wyrzutków w mieście. Razem mogą wszystko... ale czy na pewno? Mogą być nie do zatrzymania, chyba że wcześniej pozabijają się nawzajem... "Szóstka wron" to książka, o której nie dało się nie słyszeć w ciągu ostatnich tygodni. Jedni zachwycają się przepięknym wydaniem, inni treścią. Czym zachwycam się ja? Głównie wydaniem. Intrygujące, oryginalne, przepiękne. Z treścią jest nieco gorzej. Pierwsze dwieście stron nie wciągnęło mnie ani na moment w fabułę. Tylko czekałam i czekałam aż książka się rozkręci. I w końcu się stało. A kiedy zaczęło się coś dziać wpadłam na dobre! Książka mnie oczarowała. Pełnokrwiści bohaterowie, cudowny, a zarazem specyficzny klimat. Uważam, że książka nie należy do tych najłatwiejszych, schematycznych młodzieżówek, którymi jesteśmy teraz zasypywani przez wydawnictwa. Dla mnie była to książka nieco wymagająca, a już na pewno taka, która wymaga skupienia. Każdy rozdział opisywany jest z perspektywy innego bohatera - taka przeplatanka, którą zazwyczaj lubię, w tej książce sprawiła, że początkowo było ciężko mi wgryźć się w historię. Z czasem jednak doceniłam ten zabieg. Uważam, że "Szóstka wron" to połączenie wielu gatunków będących aktualnie na topie. To książka młodzieżowa, ale i fantastyka z wątkiem miłosnym i motywem magicznym. Każdy odnajdzie w niej coś dla siebie, prawda? Myślę, że to zapewniło tej książce tak wielki rozgłos. Świat wykreowany przez Leigh Bardugo jest niesamowity. Autorka zaskoczyła mnie swoim pomysłem na powieść, ale i wykonaniem. Pomijam, że przez pierwszą część książki wynudziłam się jak mało kto. Doceniam jednak styl pisarski i chęć przekazania czytelnikom tego, co siedzi w jej głowie. Chwilami było tego aż za dużo, ale barwne i szczegółowe opisy zawsze doceniam. Wspomniałam już, że bohaterowie również są bardzo wyraziści. Nie stronią od wyrażania emocji i ukazywania swoich uczuć, mimo że niebezpieczne z nich bestie. Uwielbiam takie powieści jak "Szóstka wron". Jestem ogromną fanką fantastyki. Jestem miłośniczką tego, co nierealne. Doceniam każdy taki pomysł. Wiem, że aby wszystko miało ręce i nogi trzeba włożyć w to ogrom pracy. Wydaje mi się, że wyobraźnia autorki nie ma granic. Udowodniła mi to pisząc tę książkę. Nie mogę doczekać się kolejnej części. Wiem również, że w przyszłości na pewno sięgnę po Trylogię Grisza. Obowiązkowo. Izabela Nestioruk
04.01.2017
Weszło i siedzi do dzisiaj
Skillander
Uważam ze przede wszystkim trzeba podkreślić niesamowita jakość lektury.
Treść tej pozycji zrealizowana jest poniekąd zwieńczeniem rownie pociagajacej oprawy wizualnej ksiazki. Dobrym rozwiniem był rozial 1 ktory nadaje smaczek bardzo rzetelnej fabuły którą możnaby nazwać magnum opus swiata literackiego. Kaz jako bohater łączy w sobie wszystkie cechy współczesnego nastolatka aczkolwiek zauważam spore podobieństwo do dr house'a(mistrz cietej, riposty geniusz w swojej dziedzinie, charakterystyczna laska i wiele innych )
Sądzę iż ta pozycja jest w stanie pochłonąć każdego wręcz przenieś na Kerch. W każdym rozpala mlodzienczy ogień podniecenia przygodą i męskościa głównego bohatera.
  • 5
08.12.2016
Jedna z najlepszych książek, jakie czytałam ostatnimi czasy.
Paulina Wojciechowska
Jedna z najlepszych książek, jakie czytałam ostatnimi czasy. Mądra, świadoma, a przy tym całkowicie logiczna. Przyznam, że po lekturze trylogii "Griszy" nie wiedziałam czego się spodziewać, ale "Szóstka Wron" to dla autorki z pewnością krok w dobrą stronę. 5/5 - Zdecydowanie polecam i z niecierpliwością czekam na kolejny tom.
  • 5
26.11.2016
"Będziesz krakać jak wrona, jeśli wśród wron dorastasz."
Werkaa.
Śliskie, wąskie uliczki. Ciemne zaułki, z których wypełzną tylko najsilniejsi. Odór śmierci na plecach słabych. Brudne pieniądzę, kobiety i zwyczaje.
I jedna dewiza: oskubać frajera to nie grzech, a obowiązek.

Jesteś wart dokładnie tyle, ile masz.
A Kaz ma dosyć dużo. W sumie wszystko czego potrzeba by przetrwać. Władzę, reputację, pieniądzę i zemstę. Sama Chciwość łamie przed nim kolana. Bezlitosny strateg, główny pionek na planszy, zawsze dwa kroki przed innymi (prawie Odyn!).
Chłodny geniusz z traumą. Taki chłopak w sam raz do polubienia. Co prawda, nigdy nie masz pewności czy właśnie nie obmyśla 5 sposobów na twoją śmierć.
Ale tak właśnie wygląda szef bandy przestępców goniących za kupą forsy.
Pieniądze szczęścia nie dają? Nie w tym przypadku.

Bardugo stworzyła sześcioro wyrazistych postaci, dających się lubić i zrozumieć (no, przynajmniej do pewnego stopnia). Dała nam szansę na poznanie każdego z osobna i odkrycia, że nie składają się tylko z dwóch cech na krzyż. Wbrew pozorom wszyscy są bardzo ludzcy. Pełni sprzeczności; słabi i twardzi, żyjący przeszłością, poszukujący celu, żądni zemsty i miłości. Heroiczne szczury kanałowe.
Los stawia ich przed szansą. Szkoda byłoby nie wykorzystać takiej okazji.

Autorce udało się nawet upchać do tego nierządnego światka sensowny paranormalny wydźwięk.
Jakby mało było jej tego upodlenia, dorzuciła jeszcze dyskryminowanych ludzi z nieprzeciętnymi zdolnościami, płaszczących się na dnie drabiny chierachii społecznej. Przynajmniej z założenia, z tego co widać nie są biernymi ofiarami.

Nietrudno wejść do ich rzeczywistości, bo jest ona w pełni autentyczna. Nie robi się wielkiego halo z człowieczków mogących wysadzać innych od środka. Nasi bohaterowie w takich realich istnieją i funkcjonują na co dzień, dlatego poświęcają uwagę ważniejszym rzeczom, a przez to i dla nas staje się to naturalne jak oddychanie.


Styl w jakim napisana jest książka to kanciasty wór pełen luzu wewnątrz. Ostre słowa układają się w lekkie zdania i niosą nas przez karty powieści.
Dla mnie strzał w dziesiątkę. Tak samo jak masa niedopowiedzeń, zostawiająca miejsce do popisu dla czytelnika.
Były również liczne tematy zaledwie liźnięte, pokładajmy więc nadzieję w drugiej części.
Momentami bywało nużąco, ale nie na tyle by przestać czytać. Wydarzenia fajnie rozegrano - ani nie były przeciągane na siłę, ani zamykane na szybciaka. Wreszcie trafiła się porządna końcówka. Nie zapeszając kolejnego tomu, oczywiście.
"Szóstka Wron" to zdecydowanie dobry czytelniczy wybór, co prawda pozostawia po sobie niedosyt i ma kilka braków, ale skutecznie maskuje je bezkompromisowym klimatem, za który można dać się pokroić.

Czy już zacząłeś krakać?
thebooksstreet.blogspot.com
  • 5
25.11.2016
Ostry lot młodych ptaszków
Arturion
Książka dla młodzieży, ale i starsi mogą ją czytać bez żadnej przykrości. Po prostu młodzież ta zachowuje się jak co bardziej zuchwali starsi, może nawet bardziej dba o język.
Ale na początku bierzemy książkę do ręki... i szok, angina, nitrogliceryna! Tak pięknego wydania dawno nie widziałem. Całość utrzymana w czarnej tonacji, największe wrażenie robią czarne krawędzie kartek, jak w jakiejś szatańskiej biblii. Do tego czerwona tasiemka zakładki - ładny kontrapunkt. Aż kojarzy się z wroną... Choć mnie trochę bardziej z kawką. Tak czy owak krukowatość już na pierwszy rzut oka.
A w środku drapieżne wrony, czyli sześcioro niegrzecznych nastolatków, jakby z "marginesu społecznego". Uniwersum pięknie wymyślone i dopracowane, aż buzuje magią! To wtręt - władający magią Griszowie mają jakieś takie słowiańskie, by nie rzec rosyjskie, imiona. Ale co się dziwić - u nas dużo magii, a na bardziej Wschód to wręcz cuda. Drapieżne nastolatki są zinduwidaualizowane. O każdym można coś powiedzieć konkretnego, każdy ma wyrazistą osobowość. Mają zadanie niewykonalne, W każdym razie dla dorosłych. Silną stroną książki są... opisy. Tak, opisy, które z reguły nużą, tu są podane z klasą. Dialogi dobre, tempo? Właściwe - czasem wolniejsze, a jak trzeba, przyśpiesza.
I tyle, bowiem z fabuły niczego nie chcę zdradzać. Jest dobrze pomyślana i zrealizowana. Zresztą opis wydawcy powinien przecz przeczytaniem wystarczyć, jako i mi wystarczył.
Z dużą nadzieją czekam na dalszy ciąg.
  • 5
25.11.2016
Mega
Gryzeldunia
Bardzo fajna książką. Głównie kupiłam ja przez okładkę ponieważ ma super oprawę. Jeżeli chodzi o treść to również nie zawiodłam się! Podobało mi się że rozdziały zostały napisane z różnych perspektyw przez co możemy bardziej poznać głównych bohaterów. Z niecierpliwością czekam na następny tom :)
  • 5
25.11.2016
Przyjemna fantasy
Bookendorfina Izabela Pycio
"Kiedy wszyscy wiedzą, że jesteś potworem, nie musisz marnować czasu na popełnianie każdej potworności."

Bardzo dobry pomysł na wciągającą przygodową historię utrzymaną w sympatycznym klimacie fantasy. Niemal wszyscy główni bohaterowie obdarzeni niezwykłymi mocami wywodzą się ze świata przestępczego i warstw społecznych niecieszących się szacunkiem społeczeństwa. Rozległe krainy, których lądy i morza, opanowane zostały przez często skłócone narody, podejrzliwe i sceptyczne, nieustannie szpiegujące i infiltrujące się wzajemnie. Nietrwałe sojusze, ciche pakty, tymczasowe porozumienia, niebezpieczne transakcje, oparte na niskim wskaźniku zaufania wymiany handlowe, wszechobecne niewolnictwo, surowe wyroki sądowe. Jednak szeregi biznesmenów, polityków, wojskowych i czarowników, świetnie odnajdują się w tej rzeczywistości, czerpiąc spore zyski i utrzymując dogodne przywileje. Autorka potrafi wspaniale przedstawić powieściową rzeczywistość, scharakteryzować poszczególne narody i trudne relacje między nimi, sportretować intrygujących i unikalnych bohaterów, oddać niepowtarzalne klimaty odwiedzanych przez nich miast, szemranych dzielnic, w których królują zabójcy, złodzieje, łotry, hazardziści, skazańcy, szpiedzy i kłamcy. Spójny i przyjemny styl narracji, umiejętne budowanie napięcia, zaskakujące zwroty akcji, porywająca intryga, zdradzieckie posłannictwo, ciekawe romantyczne wątki, to niewątpliwe atuty napisanej z rozmachem powieści, od której ciężko jest się oderwać. Ponadto piękne kolekcjonerskie wydanie powieści, grafiką i kolorystyką doskonale komponujące się z fabułą, wzmacniające intensywność emocji towarzyszących przyjemnemu zaczytaniu.

Niemal od pierwszych stron dajemy się wciągnąć w dynamiczną akcję, z zaangażowaniem przeżywamy fascynujące przygody szóstki wron, wyrzutków wynajętych do niebezpiecznego zadania, wręcz niewykonalnego, niepozostawiającego złudzeń co do szczęśliwego zakończenia. Jednak ogromna nagroda pieniężna, potwierdzenie silnego prestiżu w oczach współpracowników, możliwość dokonania słodkiej zemsty i wyrównania zaległych rachunków z przeszłości, powodują, że nadzwyczaj błyskotliwy i sprytny ketterdamski przestępca Kaz Brekker decyduje zorganizować osobliwą grupę do wykonania tego szaleńczego i desperackiego wyzwania. Jak poprowadzić ku wspólnej sprawie ludzi, którzy nie obdarzają się ufnością, nie potrafią zrozumieć, czują nienawiść i wrogość? Czy przezwyciężą animozje, antypatię i niechęć, aby móc wiele się od siebie nauczyć, wymienić doświadczeniem, zacząć współdziałać i przekuć to w zwycięstwo? Czy zdołają dotrzeć do Lodowego Dworu, bastionu wojskowej i arystokratycznej potęgi Fjerdan, włamać się do najsilniej strzeżonego miejsca na świecie, wykraść niezwykle cenną zdobycz ze skarbnicy i bezpiecznie wrócić do Kerch po nagrodę? Jakie jeszcze inne motywy i sekrety kryją się za samobójczą misją? Dlaczego mieszkańcy Shu Han starają się wyprzedzić najemców? Czemu w Ravce zniknęły cenne dokumenty wojskowe? Kto zabił ambasadora Nowoziem? Docierając do ostatniej strony powieści, odczuwamy żal, że to już koniec tej magicznej historii o przekupnych i żądnych władzy radnych, bogatych i chciwych kupcach, zręcznych i cwanych członkach gangów, tajemniczych i obdarzonych silnymi mocami griszach. Książka nie tylko dla młodzieży, dorośli również dobrze się w niej odnajdą, z chęcią przemierzą świat wypełniony przygodami i walkami.

bookendorfina.blogspot.com
  • 5
11.11.2016
cudna cudna
Malwina Wawrzyiak
książka zadziwia, wśród wielu pozycji pt "świat się kończy, czekamy na wybrańca" mamy do poczytania pozycję zupełnie inna. Nie ma tu w zasadzie
jednoznacznych postaci. Tzn dobrych lub złych. Mamy szajkę złodziei. Kierują się własnymi zasadami. Kaz jest bardzo młodym ale i przebiegłym człowiekiem. od początku dał mi jasno do zrozumienia że intelektem wyprzedza swoich przeciwników o kilka ruchów. oczywiście gdyby była to powieść jednotomowa takie zakończenie byłoby nie do przyjęcia. a tak z niecierpliwością czekam na kontynuację. Dodatkowym plusem jest bardzo ciekawe wydanie. czarne strony mmniam
  • 5
07.11.2016
KIEDY WEJDZIESZ MIĘDZY WRONY, MUSISZ KRAKAĆ TAK JAK ONE
ste.kasia
Nad książką "Szóstka wron" można by się rozwodzić i piać peany na jej cześć. Nie da się ukryć, że jest dobra, naprawdę dobra. Przy niej trylogia Grisza wydaje się być jedynie dziecięcą igraszką. "Wrony" są dojrzałe w swojej formie, pełne krwistych osobowości i zdarzeń. Nazwanie tej książki, książką dla młodzieży byłoby niesprawiedliwe. Moim zdaniem świat wykreowany przez Bardugo zdecydowanie zasługuje na miano "high fantasy". Polecam zarówno tym młodym, jak i tym troszkę (a może i bardziej) starszym czytelnikom. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.
Wydanie majstersztyk, pięknie prezentuje się w domowej biblioteczce i zapewnia niezapomniane wrażenia podczas czytania.
  • 5
02.11.2016
Żadnych żałobników. Żadnych pogrzebów.
Dziewczyna z książkami
Kaz Brekker, lat siedemnaście.
Jeden z najbardziej poszukiwanych przestępców w Ketterdamie. Ważny członek gangu Szumowin. Przebiegły, inteligentny, bezwzględny. Kwintesencja szemranych interesów, mrocznej przeszłości oraz prawdopodobnie jeszcze mroczniejszej przyszłości. Chciwy, jednak rozważnie dążący po trupach do celu. Podejrzewany o niezliczoną ilość przestępstw, jednak od czternastego roku życia nie ujęty przez organy ścigania ani razu. Czytelniku, jeśli napotkasz go na swojej drodze masz dwa wyjścia - możesz bez chwili wahania dołączyć do planowanego przez niego przestępstwa stulecia, bądź niepostrzeżenie skryć się między cieniami oraz czekać aż... Kaz Brekker znajdzie Ciebie. Uwierz mi - prędzej, czy później tak właśnie się stanie. A Ty mimowolnie zatracisz się w historii jego oraz reszty Szumowin.

Nie umiem wskazać największej zalety tej książki, ponieważ wszystkie plusy są dla mnie jednakowo ważne oraz warte uwagi. Każdy element historii wprawia mnie w zachwyt; bohaterowie, akcja, kreacja świata. Dawno nie czytałam tak dobrej, mrocznej oraz dojrzałej powieści fantastycznej. Leigh Bardugo idealnie przelała na papier powstały w myślach pomysł, gdzie ten wydaje się rozważnie, szczegółowo dążyć do wyznaczonego przez autorkę zakończenia. Każdy element jest dopracowany, żaden wątek nie został potraktowany po macoszemu, a każda Wrona otrzymała jednakową dozę uwagi nie stając się mniej ważną, od pozostałych postacią. Sama historia wciąga, zaskakuje, poraża dynamiką, zmieniającbieg fabuły niekiedy co kilka stron. Przeczytałam tę książkę w jeden dzień, nie mogąc pozwolić sobie na dłuższą przerwę oraz porzucenie historii o samobójczej misji grupy przestępców...

Z początku poznajemy świat w jakim dane jest żyć bohaterom - brutalny, pełen spisków, walki oraz intryg. Oprócz wiodącej akcji, w międzyczasie dzięki narracjom kolejnych bohaterów zaznajamiamy się z ich przeszłością oraz powodami ich aktualnego położenia, czy też sytuacji. Wszelakie z początku niejasne momenty, odnajdują swoje wyjaśnienie w przeszłości, bądź psychice bohatera na dalszym etapie lektury. Narracja podzielona jest między tytułową Szóstkę wron, dzięki czemu dynamiczna akcja jaką cechuje się książka rozpisana jest na wiele punktów widzenia, nadając przejrzystości, a także cechując ją emocjonalnie, gdyż urywające się w środku akcji rozdziały z perspektywy jednego bohatera, przerywane są tymi należącymi do kolejnego. Niejednokrotnie siedziałam na skraju fotela, nie mogąc powstrzymać towarzyszących mi emocji na wodzy.

Co do bohaterów, są oni bardzo dobrze wykreowani. Cechują się wielowymiarowością, której często brakuje w pozycjach z tego gatunku. Stoją za nimi wyraźne charaktery oraz przeszłość, która niczym echo odbija się w teraźniejszości. Ich aktualne postawy, bądź powody przyłączenia do Szumowin są stopniowo czytelnikowi przedstawiane, tak by w końcowym stadium lektury przed jego oczami powstał klarowny portret psychologiczny każdego z nich. Ten aspekt, przez Leigh Bardugo jest bardzo podkreślany. To nie tylko opowieść o samobójczej misji, czy przepełnionej mrokiem krainie, lecz o młodych ludziach, których los przywiódł w miejsca, o których nigdy by nawet w dawnych życiach nie pomyśleli.

W Szóstce wron nie brak wątków miłosnych. Jako osoba niezbyt za nimi przepadająca, jestem zachwycona sposobem w jaki przedstawiła je Leigh Bardugo. W jednym przypadku jest on bardzo subtelny, ledwie namacalny, jednak niezwykle prawdziwy oraz szczery. W innym pełen jest gwałtownych uczuć, sumiennie prowadzony przez nienawiść do bezdennej miłości. Jednak mimo wszystko, mimo pewnej dozy przewidywalności są one naprawdę dobrze przedstawione, uzupełniają fabułę. Nie są one również na tyle rażące, by ujmować w żaden sposób lekturze. Szczerze zatraciłam się w wątku romantycznym tej historii, niemal na równo co w głównej, pełnej dynamiki oraz zwrotów akcji fabule.

Mimo dość obszernej objętości książkę czyta się naprawdę szybko, na co przekłada się między innymi dynamiczna akcja oraz język użyty do napisania powieści. Nawet podzielona narracja nie zwalnia tempa oraz nie pozwala odrywać się zbyt często od lektury. Sam styl pisania jest naprawdę przyjemny, bardziej dojrzały oraz dopracowany. Znając poprzednią serię autorki można ujrzeć progres jaki uczyniła na przestrzeni lat w pisaniu, jak i kreacji. Leigh Bardugo z dobrej pisarki fantastycznej stała się w moim mniemaniu jedną z lepszych autorek gatunku, jakie ostatnimi czasu można odnaleźć na rynku wydawniczym. Ponadto Szóstka wron to w mojej subiektywnej opinii najlepsza książka fantastyczna tego roku.
24.10.2016
Szóstka Wron - Leigh Bardugo
Triskel
Opowieść o sześciorgu podstępnych „wronach” od pierwszych stron przypadła mi do gustu. Autorka stworzyła bardzo realistyczny świat, gdzie magia przeplata się ze światem rzeczywistym. Podczas lektury będziemy śledzić losy młodych wyrzutków, którzy, aby się wzbogacić, będą musieli wypełnić misję wręcz niewykonalną. Z bohaterami będziemy mogli się zżyć, a losy licznych gangów i władających potężną mocą Griszów wciągną nas od pierwszej do ostatniej strony. Postać głównego bohatera potrafi zwrócić uwagę czytelnika i sprawić, że jego los nie będzie nam obojętny.

Kaz Brekker podejmuje się wykonania szalonej misji w celu zdobycia od tak dawna upragnionych bogactw. Z pozoru niewykonalny skok, musi być przewidziany w najmniejszych szczegółach, jeżeli ma powieść się sukcesem. Celem misji jest włamanie się do niezdobytej wojskowej twierdzy, Lodowego Dworu i uwolnienie pewnego zakładnika. Tajemnicza persona posiada podobno potężne magiczne zdolności, które są w stanie do obrócenia w perzynę całego świata. Brekker do wykonania misji bierze ze sobą najbardziej niebezpiecznych i szalonych osobników, którzy będą w stanie podjąć się tak niebezpiecznego zadania. Jednak ich nieobliczalność może okazać się druzgocąca w skutkach. Zwą ich Szóstką wron.

Książka jest świetnie napisana, lekko i barwnie. Leigh Bardugo świetnie się spisała i oddała w ręce czytelników prawdziwą perełkę fantasy. „Szóstka Wron” niezwykle mi się spodobała i przeczytałem ją bardzo szybko. Akcja mknie dość szybko, a wątki fabularne zostały skonstruowane ciekawie i z pomysłem. Postać Kaza potrafi wzbudzić sympatię i o jego losach czytamy z wypiekami na twarzy. Szóstka Wron ma za zadanie uwolnić pewnego alchemika, który skonstruował „urządzenie” wspomagające moc magiczną. Będące w stanie unicestwić sporą część świata. Bardugo sprawnie połączyła magię z nowinkami technicznymi, tworząc mieszankę iście wybuchową.

„Szóstka Wron” powinna przypaść do gustu miłośnikom fantasy oraz powieści z szybką i niebanalną akcją. Głównymi bohaterami są nastolatkowie, przez co powieść skierowana jest właśnie dla młodzieży, choć i starszym czytelnikom powinna przypaść do gustu. Książka została pięknie wydana, w twardej oprawie, a brzegi kartek zostały pofarbowane na czarno. Sprawiają, że książka zyskuje mroczny i posępny wygląd, świetnie prezentując się na półce. Powieść pełna jest skrajnych, przeplatających się emocji od miłości po nienawiść czy strach. Przez co nie raz przyjdzie nam się przestraszyć lub uronić łzę. Z niecierpliwością oczekuję kolejnego tomu, gdyż zakończenie zaciekawiło mnie i zachęciło do kolejnej porcji lektury.

http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2016/10/szostka-wron-leigh-bardugo.html
22.10.2016
Szóstka wron
shairi
Szóstka wron to książka co do której mamy już wielkie oczekiwania, patrząc na samą okładkę i wykonaie. Oczekiwania te zostają w 100% spełnione! Leigh Bardugo stworzyła powieść, która jest połączeniem fantasy, powieści akcji i odrobiny thrillera. Wykreowany świat szybko wciąga czytelnika swoimi mackami i nie pozwala nawet na odrobinę nudy. Bohaterowie są wyraziści, i choć w normalnym życiu raczej byśmy ich nie polubili, w książce już od pierwszych stron im kibicujemy. Jeśli lubicie powieści fantasy, gdzie akcja goni akcję, a bohaterowie nie dają sobie w kaszę dmuchać to podobnie jak ja zachwycicie się "Szóstką wron". Polecam!
  • 5
17.10.2016
Chyba najlepsza książka jaką czytałam w tym roku!
Sol
Wiecie...spodziewałam się po tej książce czegoś mistrzowskiego i to otrzymałam! Genialna treść, genialni bohaterowie i genialny język. Pokochałam "Szóstkę Wron" całym sercem i pragnę przeczytać tom drugi, który będzie jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier! Już na wstępie polecam Wam gorąco "Szóstkę Wron" i zapraszam do przeczytania mojej ody pochwalnej na jej temat.

Na początek to cudowne wydanie, które niesłychanie cieszy me oczy. Twarda oprawa, czerwona zakładka... czarne brzegi stron. Bardzo cieszy mnie to, że wydawnictwo nie pokusiło się o znaczące zmiany tego wydania. A teraz przejdę do równie cudownej jak wydanie, treści. Sama nie wiem od czego zacząć, ponieważ podobało mi się dosłownie wszystko. Akcja, kreacja bohaterów, świat przedstawiony, dialogi, humor, styl... Czytałam poprzednią Trylogię Grisza autorstwa Bardugo i również jestem jej fanką. Jednak "Szóstka Wron" jest o wiele lepsza!


Zacznę może od postaci, które bardzo zapadły mi w pamięć i wątpię, żebym kiedyś zapomniała tak silne charaktery! Zachwycam się tym, jak autorka świetnie stworzyła swoje postaci. Każda z nich jest wyjątkowa, posiada swoją historię, której Bardugo nie pominęła, dzięki czemu stały się one jeszcze bliższe memu sercu. Nadała im niemalże namacalny kształt. Czytając przygody tej szóstki, miałam wrażenie, że jestem tam z nimi, że znam ich bardzo dobrze... Przeżywałam ich wzloty i upadki. Cieszyłam się z każdego powodzenia i smuciłam poznając ich nieprzyjemną przeszłość. Już dawno nie miałam tak ogromnej frajdy poznając bohaterów książkowych. Nie potrafię wymienić jednej postaci, którą polubiłam bardziej od innych. Oczywiście mogłabym napisać, że to właśnie Kaz skradł me serce, ale co z Inej, Jesperem, Niną, Waylanem i Matthiasem? Nie mogę wybrać jednej osoby. Każda z nich jest wyjątkowa na swój sposób. Leigh Bardugo stworzyła genialne osobowości, które wspólnie tworzą wybuchową całość.

Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. W tej książce nie ma czasu na nudę, ciągle coś się dzieje. Poza tym cieszę się, że jako czytelnik mamy możliwość poznania punktu widzenia każdej z postaci. Jak dla mnie jest to ogromny plus. Nie zawsze lubię, kiedy autor pokusi się o narrację wieloosobową, ponieważ zazwyczaj przez to mąci w odbiorze fabuły. Tutaj nic takiego nie ma miejsca. Bardugo poradziła sobie z tym w stu procentach.

Reasumując... Uważam, że ta książka jest GENIALNA i polecam ją gorąco i z całego serca każdemu! Po prostu musicie ją przeczytać. Zakochacie się w: bohaterach, dialogach, świecie przedstawionym, stylu... We wszystkim. Nie ma innej opcji!

sol-shadowhunter.blogspot.com
  • 5
01.10.2016
Dlaczego MUSICIE to przeczytać?
Martha Oakiss
Wydanie

Po pierwsze i najważniejsze - nawet, jeżeli książka nie spodoba nam się treściowo, wartto ją mieć na swojej półce. Możemy pozachwycać się okładką i sposobem wydania tej powieści. Może jestem powierzchowna, ale ta wrona/kruk, mgliste budynki, ilustracje w środku oraz czarny grzbiet każdej pojedynczej strony podbiły moje serduszko. Ale, biorąc pod uwagę moje dziwne zamiłowanie do wąchania książek, ten papier wcale ładnie nie pachnie. Największą wadą wron jest zapach. I trochę literówek które wyłapałam w środku.

Nowy ciag dalszy

Być może znacie trylogię Grisza Leigh Bardugo. Ta seria była nietypowa, nieco skomplikowana, ale wyczułam w niej zalążek czegoś niesamowitego. Szóstka Wron jest pierwszą częścią serii umiejscowionej w uniwersum znanym nam z Griszowej trylogii. To inne postaci i przesunięcie o lata w przyszłość, jednak pozostajemy w tych samych miejscach. Czy można przeczytać jedno bez znajomości drugiego? Owszem. Historie są tu zupełnie inne, jednak wydaje mi się, że nieco bardziej zadomowimy się we Wronach, jeżeli wcześniej poznamy ten magiczny świat za pomocą poprzedniej serii.
Jednocześnie Wrony są chyba nieco łatwiejsze w przyswojeniu. Pojawia się tu znacznie mniej trudnych, rosyjsko-podobnych słów. To raczej współczesność z elementami magii, skupiona głównie na akcji. Jest to także historia bardziej brutalna i dojrzała.

Ci źli

W Szóstce Wron towarzyszymy jednemu z gangów panoszących się na terenach Ketterdamu. Jestem więc niezwykle zadowolona, że naszymi głównymi bohaterami nie są delikatni i romantyczni, ale ci źli, totalne szumowiny. Ale szumowiny z ciętymi językami i ze świetnym poczuciem humoru, który szczerze pokochałam. Obserwowanie spisków, złodziejaszków i morderców sprawiło mi wiele frajdy. Zaznaczę jednak, że będziemy zerkać również na dość brutalne sceny - wydłubywanie oczu etc.

Kocham ich wszystkich

Co do bohaterów, są oni naprawdę świetnie wykreowani. Może nie do końca zachowują się jak siedemnastolatki, ale to może i lepiej. Każdy z nich jest zły do szpiku kości, ale każdy na swój sposób i dla innego celu. Każdy ma swój charakter i sposób bycia oraz historię, którą poznajemy w retrospekcjach.
I do tego Kaz. Cudowny, inteligentny Kaz, który jest najgorszą szumowiną ze wszystkich. Mega dowcipny, mega pewny siebie i mega brutalny, działający wbrew prawu bez żadnych skrupułów. To mój osobisty Moriarty. To mój osobisty Jaxon z Czasu Żniw. Uroczy i wredny krętacz, jakich mało. I przerażający. Nie mam pojęcia, dlaczego aż tak przypadł mi do gustu.
Wraz z nim i inni skrupulatnie dopracowanymi postaciami zwierzamy szare, brudne i plugawe ulice Ketterdamu, gdzie za każdym rogiem czyha zło i kieszonkowiec.

MIESZANKA WYBUCHOWA

Szóstka Wron to bez wątpienia mieszanka wybuchowa pełna akcji, pościgów, walk, śmierci, historii z trudnej przeszłości i walki o przyszłość oraz niezwykłych charyzmatycznych postaci. Serdecznie Wam ją polecam, jeżeli gustujecie w takich powieściach jak trylogia Grisza, Czas Żniw, Szklany Tron, Dary Anioła czy w Piratach z Karaibów. Odnalazłam w niej nawet małe podobieństwa do filmów Iluzja czy Ocean Eleven, więc jest tu w zasadzie wszystko, co uwielbiam i jestem tą przygodą szczerze zachwycona. Dziwię się, że o Leigh Bardugo nie jest jeszcze u nas głośno i mam nadzieję, że szybko ulegnie to zmianie.
Oraz że wyjątkowo szybko ukaże się u nas kontynuacja tej serii.

/ Martha Oakiss
Zobacz też