ver: 0.33

Songs Of Love And Death (Nergal & Porter)

(CD)

Wykonawca:
(30)
  • WideoWideo
Bestseller Patronat empik.com
39,99 zł
36,49 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Posłuchaj mp3
Dane szczegółowe
Opinie klientów (31)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
17.05.2017
Mateusz Nawrocki
Doskonale się sprawdza do słuchania: 1) jak ktoś jest obrażony na życie, wszechświat, etc. ale ma podejście "trudno, byle do przodu", 2) podczas długich podróży samochodem, zwłaszcza nocą, 3) do nocnych posiadówek na ganku na wsi, w przyrodzie, przy ognisku itp. 4) do męskich rozmów przy whisky. Muzyka jest światowej klasy, chociaż Nergal ma czasem ciężki polski akcent. Nigdy nie słuchałem utworów żadnego z tych muzyków (poza "kaką demona" ;) ani zagranicznych artystów reprezentujących nurt tej płyty. Kupiłem ją bo cenię profesjonalizm i oryginalność i wspieram polskich artystów. W efekcie zacząłem szukać podobnej muzyki. Wg mnie, wbrew "anty-kościelnej" treści, muzyka jest bardzo podobna do "Praise and Blame" Tom'a Jones'a. Sama treść jest raczej a la diabeł z szopki bożonarodzeniowej - teksty Nergala to czysta terminologia chrześcijańska, tyle że jako kontrast, negatyw ("nie-zbawienie", "nie-Chrystus", "nie-miłość" itp.), bez narzucania niczego.
  • 5
09.05.2017
Magdalena Bochniak
Bardzo dobra płyta, a ponadto pięknie wydana. Poziom światowy a cena przystępna.
  • 5
01.05.2017
Maciej Zieliński
Genialny album !!! Świetna muzyka, rewelacyjne brzmienie gitarowe i mocny wokal. Wydanie CD bardzo dobrze nagrane, ładnie wydany album. Zdecydowanie polecam, bomba !!! :)
30.04.2017
Tamal
Moim zdaniem wydarzenie muzyczne na miarę przyszłorocznych Fryderyków. Ocenianie muzyki przez pryzmat postaw czy poglądów jej twórców jest czym podobnym do skupiania uwagi na palcu wskazującym świecący księżyc. Gubi się wtedy to co najważniejsze czyli... jego blask.
  • 5
04.04.2017
dphush
Rewelacyjny klimat płyty, jest na niej PEŁNA DEMOKRACJA klimatów. Płyta wbija mnie w fotel, ponieważ reprezentuje sobą wszystkie moje kochane klimaty muzyczne i dodatkowo uwielbiam połączenie na płycie tak różnych muzyków jak Darski ( Nergal ) i Porter. O RANY!!!!!! Cudo. Należy słuchać a nie pisać. Muzyka jednak ŁAGODZI OBYCZAJE. BRAWO!!!!!
  • 5
31.03.2017
Jest klimat
angelika.ann13@gmail.com
Genialny klimat tej płyty ❤
  • 5
26.03.2017
Ptysiu
To jest zajebista płyta . Podoba mi się, że panowie którzy swoje lata mają, potrafią przefiltrować przez siebie i wypuścić w formie piosenek wszystkie swoje muzyczne fascynacje ,co wbrew pozorom jest bardzo oryginalne i swój urok ma .Słyszę tu i Johnny Casha ,Jima Morrisona , Nicka Cave'a ,Glenna Danziga, The Handsome Family i jeszcze paru osobników wartych zapamiętania . Płyta bez słabych utworów . Każdy wbija w fotel .Realizacja palce lizać ( surowizną ocieka straszliwą ). Do tego efektownie wydana płytka dopełnia dzieła . AVE. P.S. Na kontynuację nie czekam bo bałbym się rozczarować : )
  • 5
25.03.2017
me and that man
michalsliwinski
Rewelacja dla mnie zajebista plyta takiegi Nergala nie znalem .
  • 5
25.03.2017
me and that man
michalsliwinski
Rewelacja dla mnie zajebista plyta takiegi Nergala nie znalem .
  • 5
25.03.2017
mazurek
Petarda! Panowie pozamiatali tym albumem! Rewelacja
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
24.03.2017
Mroczne zakamarki duszy Nick'a Cave'a i surowość Tom'a Waits'a
olka0207
Na ten album czekałam od kiedy pojawił się pierwszy oficjalny singiel promujący całość czyli "My Church is Black". Numer genialny, łączący w sobie najlepsze elementy bluesa i korzennego, surowego rocka a la Mick Harvey. Następny singiel "Ain't Much Loving" również rewelacyjny :) Co było robić - sięgnęłam po całość i śmiało stwierdzam, że to jest po prostu mistrzowski krążek. Wszystkie kawałki świetnie zaaranżowane, zagrane i zaśpiewane. Wiele osób porównuje do The Bad Seeds - myślę, że coś w tym jest. Słuchając tej płyty mam przed oczyma sączącego whiskey w zadymionym barze Toma Waitsa, któremu akompaniuje mroczny podkład muzyczno-wokalny w wykonaniu Nick'a Cave'a i jego zespołu. Całość bardzo spójna i niezwykle intrygująca: istny hołd oddany artystom bluesowym, momentami klimat dzikiego zachodu i w zasadzie naprawdę światowe brzmienie :) Jedna z najlepszych kolaboracji w historii polskiej muzyki :) Czekam na koncerty. P.S. Nie sugerujcie się ignorantami, którzy nawet nie zadali sobie trudu żeby wysłuchać choć jednego kawałka a już oceniają płytę na 1 tylko dlatego, że w zespole udziela się znienawidzony przez wielu Adam "Nergal" Darski. Tak dobrej płyty dawno nie było, czapki z głów!
  • 5
23.03.2017
Płyta roku w Polsce dla mnie Brawo!!!
Ferus
10/10 czułem że będzie dobrze ale efekt mnie rozwalił na maksa. Jest czad, jest super klimat Genialna płyta. Czekam na preorder na złotym winylu - niestety nie ma go w Empiku, ale cd też kupię:)
23.03.2017
Bart Rojewski
Jedno z największych muzycznych wydarzeń roku lada moment ujrzy światło dnia upss nocy. Znakomity team, frapujące kompozycje i mistrzowskie wykonanie. Czterech utalentowanych ludzi, którzy na co dzień z powodzeniem penetrują skrajnie odmienne muzycznie gatunki, tutaj tworzą jeden, nadający na tej samej fali projekt. Panowie - szacunek i powodzenia w trasie!
  • 5
17.03.2017
chce tego.
rickey
świetna muza. takiej mi potrzeba. gratulacje panowie, nergal, peace za wokal. ;)
09.03.2017
wielbład empiku
Bogdan Piotrowski
napewno sie pożegnam z empikiem ,za promowanie czegos takiego jak psychiczny nergal
  • 5
17.02.2017
błąd
kurdt79
Songs of love and death - chyba taki tytuł to powinno mieć
Zobacz też