ver: 0.33

Star Wars Komiks

(Wyd. 3/2017)

(5)
Bestseller
19,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. Dostawa pocztą lub kurierem
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (1)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 4
11.06.2016
Recenzja - Blog Świat Star Wars
Szymon Kiser
Najnowszy numer został opatrzony tytułem: Walka na Księżycu Przemytników. Do wydania zalicza się również komiks Z dzienników Bena Kenobiego, który jest bezpośrednio powiązany z fabułą głównego komiksu. Autorem obydwu historii jest dobrze znany Jason Aaron, zaś rysownikami zostali: Simone Bianchi (Z dzienników Bena Kenobiego) i Stuart Immonen (Walka na Księżycu Przemytników). Komiksy na język polski przetłumaczył Maciek Drewnowski. Cena to 19,99 PLN za 132 strony (numer jest uboższy o 16 stron względem poprzednich). Zacznijmy od pierwszej historii czyli od Dzienników Bena Kenobiego, z których możemy się dowiedzieć jak Ben/Obi – Wan Kenobi chronił młodego Luke'a przed zagrożeniami na Tatooine ze strony złoczyńców nasłanych przez złego Hutta - Jabbę. Bardzo podoba mi się pomysł przedstawienia życia Kenobiego na pustynnej planecie Tatooine. Autorowi komiksu bardzo ciekawie udało się poprowadzić ten wątek. Rysunki Simone'a Bianchi jak dla mnie... są dość nietypowe. Ben Kenobi, jak dla mnie, wcale nie przypomina Mistrza Jedi z Zemsty Sithów czy nawet Nowej nadzieji. Niestety. Pod względem rysunków ta część komiksu wypada słabo. Akcja Walki na Księżycu Przemytników rozpoczyna się bezpośrednio w miejscu zakończenia historii z SWK 1/2015 - Skywalker atakuje! Han i Leia są uwiezieni na jakiejś "nienazwanej planecie w pobliżu mgławicy Monsua, na niezbadanym obszarze Zewnętrznych Rubieży" wraz z kobietą podająca się za żonę Hana – Saną Solo. Dołącza do nich Imperium. W między czasie Luke udaje się na planetę Nar Shaddaa, gdzie zostaje schwytany przez Hutta (znowu!), który kolekcjonuje artefakty Jedi. Grakkus Hutt każe ostatniemu przedstawicielowi zakonu Jedi walczyć na arenie wraz z bestią (znowu! [2]) z Mustafar. Fabuła dosyć fajna, momentami można zauważyć, że Aaron inspirował się filmem ze starej trylogii (Powrót Jedi), przez co niektórzy mogą narzekać na brak pomysłów. Nie jest aż tak źle! Scenarzysta sprawnie prowadzi wątki, przeplatając akcję z planety Nar Shaddaa do rozterek Hana Solo i Leii Organy. Aaron wprowadza również nowe postacie. Mistrz Igrzysk jest jedną z najlepszych postaci wprowadzonych w tej historii. Stuart Immonen spisał się znacznie lepiej od Simone'a Bianchiego, rysunki są tutaj znacznie lepsze niż w Dziennikach Bena Kenobiego. Podsumowanie: Ogólna ocena: 7,5/10 Fabuła: 6/10 Rysunki: 6/10 Kolory: 8/10 Dialogi: 8/10
Zobacz też