ver: 0.33

Szeptucha

(okładka miękka)

  • Czytaj fragmentFragment
34,99 zł
27,92 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (50)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
01.04.2017
Super
Edyta Aldona
Pierwsza książka jaką przeczytałam tej autorki i jest super, lubię takie klimaty chodź mogloby byc więcej opisów tzw "czarów" i wierzeń. Polecam
  • 5
27.03.2017
Patrycja G.
Fajna choć ja dialbicy nie przebije mimo wszystko polecam czyta się fajnie ^^
16.02.2017
Zaskakująca
iwona.pikulinska
Zaskakująca opowieść ukazująca ciekawy świat. Bardzo wciąga a jej zakończenie sprawia, że od razu sięgasz po drugą część.
10.02.2017
:)
LR.
lekka, przyjemna, zabawna, zamierzam kupić drugą część
  • 3
09.02.2017
Rozczarowanie
agatka641
Książka raczej dla nastolatek i wielbicielek "Zmierzchu". Choć czyta się szybko i lekko dla mnie to za mało. Spore braki warsztatowe autorki i bardzo ubogi język. Niestety rozczarowanie i raczej nie sięgnę po kontynuację. Nie polecam.
03.02.2017
rewelacja
Agnieszka Zmysłowska
Kolejna książka, która zmusza mnie do czekania na pojawienie się jej kontynuacji. Ciekawe choć nieco fantastyczne spojrzenie na Polskę, w której nie ma jedynej słusznej wiary, a nad ludźmi władzę mają różni pradawni bogowie i dziwne istoty przez nich stworzone. Gosława okazuje się nie być taką zwyczajną dziewczyną, która niechętnie jedzie na przymusową praktykę do wiejskiej Szeptuchy. Okazuje się być wyjątkową, na którą bogowie zwrócili szczególną uwagę. Przepełniona tajemnicami, dziwnymi rytuałami, ale także humorem i zabawnymi sytuacjami jakie przytrafiają się głównej bohaterce zachęcają by sięgnąć po tą książkę. Niemniej wiele tajemnic autorka być może wyjawi w kolejnej części.
29.01.2017
Jedna z lepszych
ilona01
Po przeczytaniu uważam, że jest to jedna z lepszych polskich autorek. Książka fascynuje juz od pierwszej strony, jest niezwykle ciekawa, możemy dowiedzieć się w co wierzyli dawni Słowianie, niektóre z tych wierzeń spotyka się na polskich wisach jeszcze do dnia dzisiejszego. Ale cóż więcej pisać. zachęcam :)
18.01.2017
Szeptucha
sbk69
Mega polecam goraca super akcja . Mozna czytac bez przerwy
  • 5
04.01.2017
Romans paranormalny w alternatywnej Polsce
miye.eu
Co stałoby się, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu? Czy nasze wierzenia wciąż pozostałyby takie same? „Szeptucha” opowiada alternatywną historię Polski, w której słowiańscy bogowie, wyznania i legendy z okresu przed chrystianizacją wciąż odgrywają kluczową rolę.

Kim jest tytułowa Szeptucha? Szeptucha to uzdrowicielka ludowa oferująca swoje usługi osobom wierzącym w posiadaną przez nią moc leczenia. W Polsce występują do dzisiaj, choć głównie w rejonie Podlasia. Przeważnie są to osoby wyznania prawosławnego, ale w swojej książce Katarzyna Berenika Miszczuk połączyła je z wierzeniami słowiańskimi. W jej powieści Szeptuchy to mądre, szanowane, znające się na ziołolecznictwie i psychologii kobiety, które potrafią udzielić pierwszej pomocy i dobrych porad, a gdy istnieje taka potrzeba, to nie leczą na siłę, tylko pacjentów rzeczywiście chorych odsyłają do najbliższego szpitala.

Główną bohaterką powieści jest Gosia, która właśnie skończyła studia medyczne i przed podjęciem pracy w szpitalu musi odbyć roczną praktykę u jednej z Szeptuch. Dziewczyna jednak nie wierzy w ich moc, ani tym bardziej w religię Słowian. Gdy jednak w jej życiu zaczynają dziać się dziwne rzeczy, zostaje przez los zmuszona do zmiany zdania, zwłaszcza, że to ona znajduje się w centrum wszystkich nadprzyrodzonych wydarzeń.

„Szeptucha” to kolejna książka spod pióra Katarzyny Bereniki Miszczuk, która naprawdę zaskakuje, oczarowuje i porywa czytelnika, a przy tym jest lekka i niewymagająca. Oryginalna fabuła została lekko zabarwiona romansem, ale nie wysuwa się on na pierwszy plan, jest delikatny i nietypowy. Akcja powieści toczy się leniwie, ale niezwykle krętą drogą. W każdym jej zakamarku na czytelnika czeka nowa niespodzianka.

Właściwie to do książki mam tylko jedno zastrzeżenie - zabrakło mi tych elementów komediowych, które pojawiają się w pozostałych powieściach pisarki. Nie to, żeby w ogóle nie było w niej humoru, po prostu już nie był aż tak śmieszny… Jest to jednak drobnostka na tle naprawdę wspaniałej, niezwykle wciągającej powieści.

„Szeptuchę” (tak jak i pozostałe książki spod pióra Katarzyny Bereniki Miszczuk, która oficjalnie została moją ulubioną, polską pisarką) serdecznie wszystkim polecam i z szybko bijącym, łakomym słów serduszkiem rozpoczynam lekturę kolejnego tomu, który nosi tytuł „Noc Kupały”.

/ recenzja z bloga miye.eu /
30.12.2016
Genialne!
Anna Nowak
Przeczytałam w 2 dni i juz musze kupić kolejna bo są niesamowite ! ❤❤❤
  • 4
12.12.2016
Co by było gdyby...
pabottyro
Jak myślicie? Będę mogła zgodzić się z opisem okładkowym? Nie zdradzę Wam tego od razu.

Czytając książkę miałam wrażenie, że na miejscu Gosi mogłaby być moja mama. Zapytacie dlaczego. Cóż, nie jest lekarką, ale charakterologicznie – czytam i nie wierzę... Wysłać moją mamę do lasu graniczy z niemałym cudem. A bo kleszcze, a bo pająki, robactwo, kleszcze, pajęczyny, czyhające korzenie, kleszcze. (Tak wiem, kleszczy użyłam trzy razy, ale to dla podkreślenia wielkości fobii.) Gosia ma zupełnie tak samo. Nie cierpi przyrody, a trafiła w sam środek pięknych gór i lasów. Tak więc Gosia, zaopatrzona w superkombinezon przeciwkleszczowy (moja mama również wdziewa liczne warstwy przed wypadem do lasu) rusza na podbój Bielin. Co jeszcze je łączy? Często palną jakieś głupstwo i nie potrafią się z niego wyplątać, a wszelkie próby kończą się na jeszcze większym skomplikowaniu sytuacji.

Muszę przyznać, że Gosia jest bardzo ciekawą postacią. Wielowymiarową. To nie tylko ozdobne pudełko i pusty środek. Dziewczyna naprawdę ma charakter i potrafi postawić na swoim. Dwoi się i troi by wydostać się ze skomplikowanej sytuacji, w którą została wplątana. Na pewno nie mogę jej odmówić pomysłowości.

Dziewczynę w Bielinach czekało bolesne zderzenie z rzeczywistością i, jak na razie, radzi sobie całkiem nieźle.

Mieszko, „chłopak”, w którym po uszy zakochuje się nasza główna bohaterka, jest przystojny i tajemniczy. (Nawet nie wiecie, jak mnie korciło, żeby napisać: „czyli to, co tygryski lubią najbardziej”. Wybaczcie – musiałam. Serio, nie wiem skąd mi się to wzięło... Pewnie zastanawiacie się czemu „chłopak” jest napisany w cudzysłowie. Taki mały sekret, kto przeczyta, ten rozgryzie o co mi chodziło i dlaczego to słowo nie do końca tu pasuje.) Troszczy się o Gosie i pokazuje, że naprawdę mu zależy. No cóż, fajny facet. (Z jednym małym minusem, ale tego się nie przeskoczy.)

Co mnie denerwowało w ich relacji? Ciągłe ochy i achy Gosi w jego kierunku. Dobra, facet teoretycznie jak marzenie, ale bez przesady. Kiedy kilka razy Mieszko niósł ją na rękach, ta wiecznie narzekała (w myślach), że jego mięśnie jej się wbijają i to wcale nie jest takie fajne… Dobra, można raz, ale żeby za każdym razem o tym wspominać… Co za dużo to nie zdrowo.

W książce znajdziecie więcej ciekawych postaci. Jest Baba Jaga, Sława, Radek, Mszczuj i jeszcze kilkoro innych pomniejszych bohaterów. Wszyscy tak naprawdę są inaczej wykreowani, różnorodni. To dodaje im wiarygodności.

Jeśli chodzi o wydarzenia opisane w książce. Muszę Wam powiedzieć, ze nie powinniście się nudzić. Akcja jest wartka i dużo się dzieje. Legendy stają się rzeczywistością i trzeba się z tym zmierzyć. Dodatkowo przy książce można się sporo pośmiać. Niejednokrotnie mama patrzyła na mniej jak na jakiegoś odmieńca, który chichra się jak głupi do sera :D

Mimo mojej awersji do romansów, ten wyjątkowo przypadł mi do gustu. Katarzyna Berenika Miszczuk nie wpychała romantycznych sytuacji na siłę. Owszem, Gosia zachwycała się Mieszkiem, jednak nie było to szczególnie przesadzone. Nie martwicie się, ten wątek się nie pcha się jakoś nachalnie na pierwszy plan.
Jeśli chodzi zaś o sam styl autorki. Mnie bardzo przypadł do gustu. Lekki, przyjemny. Czas z książką minął mi bardzo szybko. Moją ciekawość dodatkowo spotęgowało bardzo ciekawe zakończenie. Ach, czekam na kolejny tom!

Szeptucha to pierwsza książka Katarzyny Bereniki Miszczuk z jaką miałam do czynienia. Powiem Wam szczerze, że się nie zawiodłam. Autorka sprostała niełatwemu zadaniu jakie sobie postawiła i stworzyła rzeczywistość, w której Polska wciąż jest królestwem i ma wielkie wpływy na arenie międzynarodowej (nie to co teraz niestety). Katarzyna Berenika Miszczuk świetnie wplotła w swoją książkę polską demonologię. Słowiańskie bóstwa, pradawne obrzędy, romans, a przede wszystkim – solidna dawka humoru! Zdecydowanie się z tym zgadzam.
  • 5
17.11.2016
Jedna z najlepszych
Urszula Rusinek-Dobrogowska
Od 15 lat nie czytałam tak dobrej książki. O gustach się nie mówi, ale ta książka jest jedną z najlepszych jakie miałam przyjemność czytać. Polecam każdemu kto lubi zaczytywać się w lekkiej nie przesadzonej fantastyce i romansie. Ja całą przeczytałam w jeden wieczór.
16.11.2016
Namieszał nam ten Mieszko, oj namieszał.
Natalia
Co by było gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu? No właśnie, co by było? Jak wyglądałoby nasze Państwo? Jak wyglądałoby nasze życie? Czy nadal wierzylibyśmy w pogańskich bogów?

XXI wiek, Mieszko XII rządzi Królestwem Polskim, które jest niczym kraina mlekiem i miodem płynąca. Bieda i bezrobocie? A co to w ogóle jest? Ludzie nadal wierzą w pogańskich bogów, pradawne obrzędy i zabobony. Alternatywą dla profesjonalnej opieki medycznej jest wiejska szeptucha, która znajdzie lekarstwo na każdą przypadłość. Zaproponuje tajemnicze ziółko lub podejrzaną nalewkę. A to jeszcze nie koniec. Na każdym kroku możemy natknąć się na któregoś z bogów. A z nimi to wiadomo trzeba uważać. W lasach na nieostrożnych mężczyzn czyhają rusałki a w jeziorach niespodziewanie możemy spotkać utopca. Za te wszystkie atrakcje możemy podziękować Mieszkowi I, który nie przyjął chrztu.

Gosława Brzózka zwana po prostu Gosią, nie wierzy w tych wszystkich bogów, w słowiańskie zabobony. Jest kobietą nowoczesną, wychowaną w mieście. Ponad wszystko pragnie zostać lekarką. Po ukończeniu medycyny musi niestety odbyć roczny staż u szeptuchy czyli wiejskiej znachorki. Konieczność przeniesienia się do Bielin, małej świętokrzyskiej wsi napawa ją ogromnym strachem. Gosia po prostu nie cierpi wsi, przyrody, brudu, robaków a przede wszystkim kleszczy. Perspektywa zamieszkania u jakiejś starej baby, która wierzy w czary mary, w małej chacie, gdzieś w lesie, bez wody nie poprawia Gosi samopoczucia. Co czeka ją w Bielinach? Czy jej wyobrażenie o guślarkach jest prawdziwe? Kim jest tajemniczy Mieszko? I co się stanie gdy bogowie zapragną by w nich uwierzyła?

Katarzyna Berenika Miszczuk za pośrednictwem swojej książki zabiera nas w niezwykle ciekawą, pełną przygód podróż do świata słowiańskich bogów, demonów, pradawnych obrzędów. Umiejętnie łączy ze sobą dwa światy: nowoczesny, w którym wszystko gna do przodu z tym, w którym czas płynie wolno a ofiary składane bogom mają zapewnić ich przychylność. Książka uzmysławia nam również jak niewiele wiemy o polskich legendach oraz bóstwach. A warto zgłębić swoją wiedzę, nasze dziedzictwo jest równie interesujące jak mitologia grecka czy rzymska.
„Szeptucha” łączy w sobie zarówno elementy powieści fantasy, romansu jak również horroru. To taka wybuchowa mieszanka, gdy jeszcze dołożymy do niej niesamowite poczucie humoru autorki otrzymujemy książkę, od której ciężko się oderwać. Świetnie opowiedziana historia jak i genialne stopniowanie napięcia sprawiają, że chciałoby się ją przeczytać jednym tchem.
Każdy z bohaterów został idealnie dopracowany. Każdego z nich można polubić nawet jeżeli nie jest to do końca pozytywna postać. Najwięcej sympatii oczywiście wzbudza Gosia, troszkę fajtłapowata hipochondryczka. Z zapartym tchem można śledzić jej poczynania w nowej dla niej rzeczywistości. A nie wypowiedziane przez nią myśli powodują salwy śmiechu. To dzięki niej książka nabiera pewnej lekkości.
Katarzyna Berenika Miszczuk otworzyła przed nami wrota do zupełnie innej, nie znanej nam rzeczywistości. Bardziej słowiańskiej, bardziej magicznej, przyciągającej niczym magnes. I pomyśleć, że to wszystko byłoby możliwe gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu.
Dzięki Bogu (a może bogom??) autorka nie kazała nam zbyt długo czekać na dalsze losy Gosławy i jej przyjaciół. W sprzedaży jest już dostępna „Noc Kupały” drugi tom z serii „Kwiat paproci”.

Recenzja pochodzi z bloga filizankaszczescia.blogspot.com
15.11.2016
ciekawa alternatywa
iskierka80
Wizja Polski, gdzie człowiek zaczyna się zastanawiać, co by było gdyby tak faktycznie....
Znam poprzednie książki autorki i już przy nich byłam zachwycona lekkością języka. Teraz dodatkowo jestem zachwycona wprowadzeniem w mitologię słowiańską, którą do tej pory jakoś omijałam.
Podoba mi się bardzo wizja świata alternatywnego, trzymającego się swojej mitologii, swoich zasad a przy tym wcale nie gorszego od tzw. "świata zachodu". Bohaterka to kobieta nauki, wrzucona do świata pełnego zabobonów, starych bogów i starych bohaterów. Bawi zderzenie świata miejskiego z wiejskim. Aż żal było, gdy książka dobiegła końca.
P.S. Następny tom już w domu.
  • 4
10.10.2016
Szeptucha
Agnieszka Wieczorek
takie czary mary :) wydawało mi się że książka mnie nie wciągnęła a skończyłam ją czytać nie wiedząc kiedy - istne czary mary
  • 3
30.09.2016
Szeptucha dobra i zła
sisfire
Pomysł doskonały, świetnie odrobione lekcje ze staropolskich tradycji i wierzeń. Wciągające wątki, więc pewnie kupię następną część, bo bardzom ciekawa co dalej. no i rzecz jasna też zakochałam się w Mieszku.
Ale... język jakiś taki... Niby autorka starała się wkładać w usta bohaterki mowę slangową, potoczną, młodzieżową, ale jakoś to się gryzie i razi. coś nie tak z dialogami. Myśli bohaterki, które w formie monologów czytamy są takie naiwne, formułuje je tak, że aż bolą zęby.
Ale jak już napisałam, kupię ciąg dalszy, bo bardzo mnie zaciekawiła Szeptucha i pomysł z alternatywna historia Polski jest genialny.
  • 5
22.09.2016
Świetna!
Szaro-Czarna Myszka
Wspaniała książka! Połączyła dwa moje ulubione gatunki: słowiański folklor i fantastyka. Nigdy nie myślałam, że takie połączenie jest w ogóle możliwe i że "się sprzeda", ale ta książka mnie zaskoczyła. Co prawda myślałam, że będzie więcej się w niej dziać, i że Gosia znajdzie kwiat już w tej części, ale wtedy nie byłby potrzebny następny tom... A ja na przykład bardzo się cieszę, że Noc Kupały już niedługo trafi do sklepów i będzie można znowu trafić do świata Gosi i Mieszka! ;)
Niby XXI wiek, niby wszystko jest tak samo jak u nas: uczelnie wyższe, internet, smartfony, wakacje w Egipcie, a jednak się różni... Bardzo ciekawie byłoby zobaczyć taki świat. Nie trzeba również zapominać, że większość rzeczy opisanych w książce, to nasza kultura, wierzenia naszych przodków. W Polsce jest jeszcze mnóstwo wsi, gdzie są szeptuchy i gdzie mają swoje własne lokalne legendy i mity (choć jak to się mówi, w każdej legendzie kryje się ziarno prawdy ;) ) Wiele ludzi tak bardzo pochłania zagraniczne książki o wampirach, wilkołakach, zombie, czarownicach i innych mitycznych stworach, zapominając o naszej wspaniałej demonologii i mitologii, o rusałkach, topielcach czy ubożętach, a przecież to jest nasze dziedzictwo! Dlaczego mamy zakochiwać się w amerykańskich wampirach ze Zmierzchu, skoro możemy zakochać się w wielkim władcy Polan? :)
Podsumowując, gorąco POLECAM tę książkę i bardzo się cieszę, że skusiłam się na nią! :)
  • 5
22.09.2016
Świetna!
Szaro-Czarna Myszka
Wspaniała książka! Połączyła dwa moje ulubione gatunki: słowiański folklor i fantastyka. Nigdy nie myślałam, że takie połączenie jest w ogóle możliwe i że "się sprzeda", ale ta książka mnie zaskoczyła. Co prawda myślałam, że będzie więcej się w niej dziać, i że Gosia znajdzie kwiat już w tej części, ale wtedy nie byłby potrzebny następny tom... A ja na przykład bardzo się cieszę, że Noc Kupały już niedługo trafi do sklepów i będzie można znowu trafić do świata Gosi i Mieszka! ;)
Niby XXI wiek, niby wszystko jest tak samo jak u nas: uczelnie wyższe, internet, smartfony, wakacje w Egipcie, a jednak się różni... Bardzo ciekawie byłoby zobaczyć taki świat. Nie trzeba również zapominać, że większość rzeczy opisanych w książce, to nasza kultura, wierzenia naszych przodków. W Polsce jest jeszcze mnóstwo wsi, gdzie są szeptuchy i gdzie mają swoje własne lokalne legendy i mity (choć jak to się mówi, w każdej legendzie kryje się ziarno prawdy ;) ) Wiele ludzi tak bardzo pochłania zagraniczne książki o wampirach, wilkołakach, zombie, czarownicach i innych mitycznych stworach, zapominając o naszej wspaniałej demonologii i mitologii, o rusałkach, topielcach czy ubożętach, a przecież to jest nasze dziedzictwo! Dlaczego mamy zakochiwać się w amerykańskich wampirach ze Zmierzchu, skoro możemy zakochać się w wielkim władcy Polan? :)
Podsumowując, gorąco POLECAM tę książkę i bardzo się cieszę, że skusiłam się na nią! :)
  • 4
12.09.2016
Szeptucha
ColorCrusade
Książka, która mnie zachwyciła, zachwyca i będzie zachwycać. Na takie dzieła nie wpada się codziennie! Enjoy!
Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałaby Polska, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu? Już nie musicie się zastanawiać. Wystarczy, że sięgniecie po ową książkę. Nie ma nic lepszego niż przeczytać idealnie dopasowaną do siebie książkę. Uwielbiam politeizm. Jara mnie to, kolokwialnie mówiąc. Bardzo lubię czytanie o wielu bogach. Nie wiem dlaczego, ale tak po prostu jest. Dla mnie są to po prostu ciekawe tematy. "Szeptucha" opowiada o przedchrześcijańskich wierzeniach Słowian. Powiem wam, że jest to naprawdę wciągające. Przeczytałam tę książkę w cztery dni. Trochę długo jak na mnie i ciekawą lekturę, ale tak jakoś mi się czas ułożył. W każdym razie powieść opowiada o Gosławie i tego, jak przebiega jej staż u szeptuchy (jest to kobieta, która mieszka zazwyczaj pod wsią i stanowi pewnego rodzaju pierwszą pomoc medyczną i jest ważna dla służby zdrowia, ponieważ dzięki niej do lekarzy trafiają tylko osoby, którym nie da się pomóc ziołowymi sposobami). Gosia, czyli inaczej... Nie, w sumie nie powiem Wam, jakie jest jej pełne imię. Chcę, żebyście byli tak samo zaskoczeni, jak ja byłam. Gosia nie jest za bardzo zadowolona nauką, jaką musi przez rok odbywać u staruszki, ale mus to mus. Już pierwszy dzień na stażu był nieciekawy. A po dłuższym czasie spędzonym na wsi dowiaduje się o sobie wielu rzeczy, o których kiedyś nie miała pojęcia. Uwierzcie lub nie książka jest napisana w rewelacyjny, zabawny, ciekawy i po prostu cudowny sposób.
Polecam w szczególności osobą interesującym się słowiańskimi wierzeniami bądź politeizmem, wiarą w wielu bogów.
  • 5
28.08.2016
Jak zwykle najlepsza
Wiktoria Frąckowiak
Katarzyna Berenika Miszczuk po raz kolejny udowodniła, że potrafi połączyć dreszcz emocji z humorem. Autorka włada niezwykle lekkim stylem pisania, przez co powieść czyta się bardzo szybko. Umiejętnie wplata coraz to nowe postaci i wydarzenia, nie burząc przy tym harmonii całości. Z każdą kolejną stroną czytelnik zapada się głębiej w świat słowiańskich bóstw, szeptuch i ziół. Nagłe zwroty akcji wciskają nas w fotel, gdy prawda okazuje się inna niż myśleliśmy. Pisarka daje nam wielką swobodę w wyobrażaniu sobie wyglądu bohaterów, gdyż zbyt wiele nam o nim nie mówi, podaje jedynie zarys, ogół, nie narzucając nam nic. Wszelkim nadnaturalnym istotom nadaje osobliwy i niepowtarzalny charakter. Autorka słowo po słowie wtapia nas w swoją fabułę tak, że przeżywamy historię jako Gosia, główna bohaterka. Pragniemy romansu z Mieszkiem i czujemy strach przed wąpierzami. Podsumowując – jeżeli szukamy dobrej książki ze słowiańską kulturą, zdecydowane powinniśmy po nią sięgnąć.
19.08.2016
;-)
Longina Cichowska
Ciekawa, wciągająca książka nie tylko dla tych którzy interesują się początkami Słowian i ich historią. Polecam wszystkim kobietom, które lubią nieco magii i słowiańskiego mistycyzmu. Sama chętnie sięgnę po kolejną część.
30.07.2016
Bardzo interesująca.
Agata Rembowska
Ciekawie poprzeplatana nowoczesność ze starymi zabobonami, tajemniczymi bogami i niezwykłymi wydarzeniami. Fabuła dotyka również dzisiejszej pogoni za pieniądzem, w imię której ludzie grają i oszukują. Bohaterka hipochondryczka szukająca miłości, wysłana na wieś na praktyki ulega silnemu zauroczeniu. Spotyka przypadkiem różnych ludzi i poznaje tajemniczą okolicę, co sprawia, że budzą się w niej strach i zwątpienie.
Książkę szybko się czyta, a szczegółowe opisy miejsc przenoszą czytelnika w świat pełen tajemniczości.
  • 5
09.07.2016
Szeptucha
Alicja Niewiadomska
Książka bardzo ciekawa, pełna humoru, rozluźniająca idealna na upalne dni.
  • 5
29.06.2016
warto
Agnieszka
zakochałam się w tej książce, już nie mogę doczekać się drugiej części. Brawo dla pomysłu. Dzięki tej książce przeczytałam pozostałe książki tej autorki. Polecam nie tylko nastolatkom :-)
29.06.2016
KOCHAM!
kamila_greta
Myślę co mogę napisać o tek książce - ale nasuwa mi się tylko jedno. Ją trzeba przeżyć. Strony przekładałam jedną za drugą, nie mogąc się oderwać. Czułam się jak bym tam była, w niej, w środku. Jak się skończyła to poczułam jak by mi ktoś odciął dopływ tlenu. Parę dni dochodziłam do siebie żeby wrócić do świata realnego. Czekam w napięciu na kontynuację. Mistrzostwo!
  • 1
28.06.2016
Świetna!!!
Zuzanna1999
Szeptucha jest świetną powieścią, która trzyma w napięciu do końca. Przybliża dawne słowiańskie wierzenia, a wątki romansu i lekki dreszczyk zachęcają do sięgnięcia po kontynuację.
Już nie mogę się doczekać drugiej części!
  • 4
20.06.2016
Warta polecenia!
xnatii96x
Autorka przenosi czytelnika do trochę innej rzeczywistości. Bohaterowie żyją w współczesnych czasach, zupełnie tak jak my ;) Z tym, że Polacy nie są chrześcijanami, lecz nadal wierzą w istnienie m.in. Świętowita, Welesa oraz Swarożyca.

W książce znajdziemy dużo o obyczajach i tradycjach słowiańskich. Niektóre z nich obchodzi się do dzisiaj np. topienie Marzanny i wiele, wiele innych. Swoją drogą – aż wstyd się przyznać – nie miałam pojęcia, że to obyczaj pogański.

www.pokochajmy-czytac.blog.pl
  • 5
06.06.2016
Zadziwiająca
Breekaczu
Szczerze mówiąc, nie byłam do książki przekonana podczas zakupu. Przystojny Mieszko w XXI wieku, w Polsce, która nie przyjęła chrztu? Dziwne rzeczy. Jednak chęć przeczytania czegoś lekkiego i przyjemnego w przerwach między batalią o obronę licencjatu a pracą w księgarni skusiła mnie do zakupu ,,Szeptuchy". Pierwsze wrażenie estetyczne - bardzo na tak. Ładne, żywe (ale nie jaskrawe) kolory oprawy, śliczne paprotki na większości stron, piękna okładka. Wrażenia z czytania - totalne zaskoczenie. Spodziewałam się nudnego, cukierkowego romansu "miastowej" dziewczyny z wiejskim przystojniakiem, ale to był błąd. Książka jest bardzo wciągająca i ciekawa, pojawiają się motywy fantastyczne i magiczne, ale dobrze równoważą się z normalnością życia w XXI wieku. Główna bohaterka jest postacią wielowymiarową, ma dobre i złe cechy, a w trakcie powieści przechodzi sporą metamorfozę, ku uciesze czytelnika. Polecam wszystkim czytelnikom lubiącym fantastykę z odrobiną romansu oraz miłośnikom kultury ludowej w Polsce. :)
  • 5
18.05.2016
Szeptucha
Maria
Bardzo dobra powieść :) czekam na cześć 2 :) jest to pierwsza powieść Tej autorki którą czytałam :)
  • 4
02.05.2016
Bardzo dobra książka
hefeystos
Chociaż zawsze mogło by być lepiej. Ciekawa fabuła, dużo humoru. Fajne czytadło.
  • 4
27.04.2016
Szeptucha
gercia
Może nie powaliła mnie na kolana, ale to kawał dobrego czytadła. Jest przygoda, magia, dobra narracja.Polecam
  • 2
27.04.2016
Trudna
Edyta Jurkowska
Niestety,nastawiałam się na porywającą przygodę a wygląda na niedopracowane wypracowanie z ławki szkolnej.
22.04.2016
książka dla młodzieży
Marlena Sudoł
Książka zwłaszcza dla młodzieży oraz osób ciekawych slowianskich obyczajów obrzędów i bogów. Nareszcie coś bliskiego naszej kulturze i tradycji. Przeczytałam z zainteresowaniem i przyjemnością. Polecam
  • 5
16.04.2016
Magia Pani Miszczuk :)
Anna Katafiasz
Czekam z niecierpliwością na kolejną cz. Szeptuchy i ciekawość mnie "zżera", co też się tam wydarzy..
Przeczytałam już kilka książek tej autorki i jak zwykle mnie nie zawiodła. :) Gorąco polecam wszystkie książki autorstwa Pani Miszczuk, ponieważ jest świetna w tym, co robi, a za pomocą słowa pisanego potrafi przenieść w inny, ciekawszy świat. :)
Oby więcej takich autorów i takich książek!
  • 1
16.04.2016
Książka dla nastolatek, nie polecam
Ania25
Polska wersja książki "Zmierzch". Powinna spodobać się nastolatkom. Mnie jednak brakuje w tej powieści zakończenia.
  • 1
16.04.2016
Szeptucha
Ania25
Polska wersja książki "Zmierzch". Powinna spodobać się nastolatkom. Mnie jednak brakuje w tej powieści zakończenia.
  • 5
14.04.2016
XII wiek w wersji słowiańskiej
Merry
"Szeptucha" trafiła do mnie tuż przed Wielkanocą. Bardzo się z tego powodu ucieszyłam. Pomyślałam, że będzie to coś nowego. Coś, z czym do tej pory nie spotkałam się w literaturze. Teraz, po jej przeczytaniu, mogę powiedzieć, że się nie myliłam.

Mamy XXI wiek, ale różni się on od tego, w którym żyjemy. Polska nadal jest rządzona przez dynastię Piastów, a Mieszko I nigdy nie przyjął chrztu. Gosia właśnie ukończyła studia medyczne. Wyjeżdża na wieś, aby odbyć obowiązkową praktykę u szeptuchy. Nie uśmiecha się jej leczenie za pomocą magicznych sposobów i obcowanie z przyrodą. Wszak wokół roi się mnóstwo owadów, które mogą przenosić różne choroby. Sprawy nie ułatwia fakt, że dziewczyna jest wyjątkowo nowoczesna. Nie wierzy w słowiańskie bóstwa, obrzędy i moc. Ciężko jej uwierzyć, aby niektóre metody czy zaklęcia byłyby w stanie komukolwiek pomóc. Do tego wszystkiego jest samotna. Pewnego dnia poznaje ucznia lokalnego wróża, który robi na niej niemałe wrażenie. Czy jednak jest tym, za kogo się podaje?

Gdyby nie różne obowiązki, które ograniczają mój czas na czytanie, pochłonęłabym "Szeptuchę" jednym tchem. Jest to wspaniała powieść, w której nadprzyrodzone moce przeplatają się ze światem rzeczywistym. Z jednej strony mamy XXI wiek, taki, jak teraz. Rozwiniętą cywilizację i technologię. Z drugiej zamiast prezydenta jest król, a zamiast chrześcijaństwa wiara w wielu bogów. Wprowadzenie słowiańskich bóstw w realny świat jest dla mnie naprawdę genialnym pomysłem. To coś nowego, z czym wcześniej się nie spotkałam.

Oprócz nich spotykamy także wiele nierzeczywistych stworzeń ze staropolskich wierzeń. Mamy do czynienia z ubożętami, które są domowymi duchami. W lesie można spotkać leszego wraz z jego niedźwiedziem. Wchodząc do jeziora trzeba uważać na utopce, a we śnie może nas dopaść wąpierz. Poza tym pojawia się również motyw pewnej polskiej legendy, którego nie chcę zdradzić. Wplecenie go w taki sposób jest dla mnie strzałem w dziesiątkę. Coś wspaniałego. Właśnie dzięki temu oraz dzięki wszystkim postaciom, demonom, boginkom i tym podobnym, wręcz zakochałam się w tej książce, która jest dla mnie jedną z najbardziej magicznych powieści, jakie do tej pory czytałam.

Nie należy zapomnieć także o tym, że "Szeptucha" to książka pełna dobrego humoru. Gosia jest mistrzynią w poprawianiu nastroju. Dziewczyna często nie zdawała sobie sprawy z tego, że to, co robi, może być bardzo niebezpieczne. Kiedy wyobrażałam sobie reakcję jej przyjaciół, gdy opowiadała o swoich przygodach, ciężko było mi się nie roześmiać. W tej książce jest naprawdę mnóstwo zabawnych sytuacji, które z pewnością u każdego wywołają uśmiech na twarzy.

Oczywiście, nie zabrakło wątku miłosnego. Nie jest on jednak taki cukierkowy jak zazwyczaj. Pomimo tego, że łatwo domyślić się, kogo połączy uczucie, nie jest to typowe love story. Ciężko określić, co jest na rzeczy. Zwłaszcza, że jedna ze stron ma w tym wszystkim coś do ugrania. Ponadto zakończenie pozostawia nas z gigantycznym znakiem zapytania.

"Szeptucha" zapewniła mi świetną rozrywkę. Jest to jedna z najlepszych książek, jakie miałam okazję przeczytać. Z niecierpliwością czekam na kolejną część, bo po przeczytaniu zakończenia po prostu muszę wiedzieć, co będzie dalej. To jest kolejny plus tej książki. Finał, który zostawia nas z niewiadomą. Jak najbardziej polecam "Szeptuchę" wszystkim, którzy lubią nietypowe powieści z nutą fantastyki. Zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po nią ze względu na wątek słowiański, który dodaje tej książce "tego czegoś".

http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/2016/04/szeptucha-katarzyna-berenika-miszczuk.html
  • 5
03.04.2016
Na jednym wdechu
Zusia88
Zaintrygował mnie tytuł i okładka więc podniosłam książkę z emipkowego stolika. Skusiła mnie też czerwona karta -20%. Przeczytałam krótki opis i stwierdziłam biorę. Książka leżała przez jakieś dwa tygodnie na mojej półce, ponieważ walczyłam jak mogłam z "Życie i śmierć" ( taka nowa część sagi "Zmierzch")....walkę przegrałam gdy zrobiło się słodko-pierdząco i aż mdło od romantyzmu....dobra....sięgnęłam po "Szeptuchę". Nigdy wcześniej nie czytałam nic pani Miszczuk - błąd! Książkę pochłonęłam. Po prostu nie byłam w stanie się oderwać. Uwielbiam taki lekki styl pisania jaki prezentuje autorka. Katarzyna Miszczuk przenosi czytelnika w świat magii, który wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Zabawne przemyślenia głównej bohaterki sprawiały, że ze smiechu łzy napływały mi do oczu. Gosia, glowna bohaterka, jest jakaś. Ma charakter i jest zabawna. Romans Gosi z Mieszkiem nie jest słodki i łzawy jak początki love między np. Edwardem a Bellą, za co duży plus. "Szeptucha" spodoba się tym, którzy lubią bajkowy klimat w wydaniu made in Poland, gdzie w tle mamy nasz folklor i legendy. Może "zielarzom" też się spodoba.....heh.... Reasumując - warto!
Teraz zabiorę się za trylogię Pani Miszczuk o Diablicy :)
28.03.2016
Zajefajne
Patrycja Małolepsza
Książkę bardzo wciąga, jest porywająca i cały czas trzyma w napięciu. Po Wilku i Wilczycy to najlepsza książka tej pisarki. Z niecierpliwością czekam na następną część ,, Kwiat paproci pt. Noc kapuły". W książce jest bardzo dużo humoru ale autorka szczerze mówiąc niektóre akcje mogłaby bardziej rozwinąć. Zakończenie książki daje tez bardzo dużo do myślenia ponieważ jest urwane w bardzo interesującym momencie. Z czystym sercem mogę polecić tą książkę :*
26.03.2016
Szeptucha
Joanna Radyk
Historia napisana z humorem, rewelacyjna. W stylu bardzo przypominała humor z trylogii o Wiktorii Biankowskiej, co jest bardzo na +.
  • 4
14.03.2016
Prędzej umrę niż zostanę szeptuchą!
Sanai
Zwykle nie czytuję romansów, ponieważ wydają mi się sztuczne i przesłodzone - wiadomo, że rzeczywistość nie jest usłana różami, a prawdziwą miłość bardzo trudno znaleźć. Zdarzają się jednak takie dni, kiedy samotność mnie przygnębia, lecz nie mam do kogo się przytulić. Wówczas ulegam słabości - czy tego chcę czy nie, urodziłam się kobietą - i sięgam po wszelakie pozycje zawierające wątek miłosny, aby móc choć przez chwilę pomarzyć o przeżyciu czegoś podobnego.

I któregoś pięknego dnia nabyłam "Szeptuchę" Katarzyny Bereniki Miszczuk, pierwszą część cyklu "Kwiat paproci". Nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale recenzowany tytuł zainteresował mnie ze względu na sporą dawkę mitologii słowiańskiej, którą uwielbiam.

Wyobraźcie sobie, że chrzest Polski w ogóle nie miał miejsca... Że nasz kraj wciąż jest królestwem rządzonym przez Piastów...

Gosława Brzózka, zwana Gosią, po ukończeniu medycyny wyjeżdża z Warszawy do Bielin. Niechętnie, ponieważ chciała zostać lekarką, a tymczasem musi odbyć praktyki u szeptuchy, wiejskiej znachorki. A młoda kobieta jest na wskroś nowoczesna, nie wierzy w słowiańskich bogów. Wątpi też, że w rodzinnych stronach znajdzie upragnioną miłość.

A jednak już pierwszego dnia pobytu w Bielinach spotyka przyszłego wróża Mieszka, najprzystojniejszego mężczyznę, jakiego kiedykolwiek widziała. I jest pod wielkim wrażeniem.

Ale zarówno przyjaciółka jak i szeptucha ostrzegają ją przed Mieszkiem... Dlaczego?

Czy jest on tym, za kogo się podaje?

I czy Gosia zmieni swój światopogląd?

Czy warto wydać pieniądze na książkę pani Miszczuk? Jak najbardziej.

Mimo moich uprzedzeń do literatury tego typu, mogę śmiało stwierdzić, że "Szeptucha" jest świetna. Czyta się ją błyskawicznie, lekko i przyjemnie. Niejeden raz na mojej twarzy zagościł szeroki uśmiech, a nawet kilkakrotnie wybuchnęłam serdecznym śmiechem. Sama okładka przyciąga wzrok i kusi, aby poznać treść. Bohaterów nie idzie nie polubić. Autorka również malowniczo opisała świętokrzyską wieś oraz okoliczne lasy. A cała gama słowiańskich bóstw, mitów i legend przydaje całej historii magii i baśniowości.

Krótko podsumowując - "Szeptucha" to lekki, przezabawny romans ze szczyptą słowiańskiej mitologii.

Polecam!
13.03.2016
Szeptucha
Anna Achremienia
Początek zachęcający. A potem czytam i czekam, czekam, czekam i nic. Ma być kolejny tam. Nie przeczytam. Ani fantazy, ani groza, ani ani. Szkoda, miałam szczere chęci cieszyć się.
  • 5
05.03.2016
W świecie pogańskich wierzeń
barwinka
Na pewno nie raz zastanawialiście się "Co by było gdyby...". Autorka również myślała nad tym pytaniem. Co by było, gdyby Mieszko nie przyjął chrztu. Jak wyglądałaby Polska w dzisiejszych czasach nadal będąc państwem pogańskim? I odpowiedziała na to pytanie pisząc "Szeptuchę".

XXI wiek. W Polsce nadal trwa monarchia piastowska, jest to kraj liczący się na arenie światowej. Gosia, a właściwie Gosława, wychowana w Warszawie, zupełnie nie wierzy w bogów i inne nadprzyrodzone zjawiska. Miasto jest bardzo nowoczesne, więc i wszystkie obchody są tu raczej tradycją niż prawdziwą wiarą. Dziewczyna po studiach medycznych, żeby zostać lekarzem, musi przejść roczną praktykę u szeptuchy. Wyjeżdża do małej wioski w okolicach Łysej Góry, żeby przemęczyć się i wrócić do upragnionego zawodu. Ten rok zmieni jednak wiele jej poglądów i nauczy wierzyć w siły nadprzyrodzone.

"Szeptucha" pisana jest w pierwszej osobie, to Gosia jest tu główną postacią, to razem z nią przeżywamy przygody, poznajemy historię, odkrywamy wierzenia, które do tej pory znała jedynie z lekcji historii. Bohaterka jest bardzo nieufna w stosunku do szeptuchy, która każe nazywać się Babą Jagą. Jej dziwne zabiegi traktuje jak gusła i nie może zrozumieć, jak ludzie mogą się na nie nabrać. Jest jednak obowiązkowa, więc zaciskając zęby wypełnia polecenia, które dostaje od swojej mentorki. Parokrotnie w swoich wyprawach natrafia na Mieszka, tajemniczego ucznia wróża, który nie pozwala o sobie zapomnieć. Zresztą mężczyzna chowa tajemnicę, która skołuje Gosie i każe jeszcze raz przemyśleć swoje podejście do życia.

Książka to prawdziwy leksykon stworzeń. Pojawiają się rusałki, utopce, upiry, leszy, płanetnicy i cała masa innych istnień, które znamy z pogańskich wierzeń. Będą i bogowie: Świętowit i Wieles, pan życia i śmierci, światła i ciemności. Od wieków rywalizujący i niezwykle niebezpieczni, bo nigdy nie myślą o ludziach, którzy są dla nich jedynie nic nieznaczącym pyłem.



Bardzo mi się ta książka podobała, łączy w sobie elementy, które tworzą książkę idealną do czytania: wciągającą, ciekawą, niezbyt wymagającą i poprawiającą humor. Bardzo dużym plusem są stare wierzenia pogańskie, ale właściwie wszystko mi się w niej podobało. Powoli rozwija się wątek romansowy, mam nadzieję, że w kolejnym tomie autorka odkryje trochę więcej z przeszłości niektórych postaci.
  • 5
04.03.2016
Lekka, przyjemna i zabawna
AGA21
Polecam! Czyta się świetnie, ze śmiechu można się turlać, a zakończenie sprawia, że czekanie na kolejny tom wydaje się udręką.
  • 4
04.03.2016
Polecam!
Qiuqiao
Autorka wpadła na świetny pomysł przedstawiając w zabawny sposób alternatywną historię Polski. Czyta się bardzo przyjemnie, to świetna lektura na odprężenie i poprawę humoru. Przy okazji można się dowiedzieć sporo o mitologii słowiańskiej i przyznam, że to jest motyw, który bardzo mi się podobał. Czekam na kolejną część.
  • 5
03.03.2016
Szeptucha
joanna79
Świetna książka przeczytanie tej pozycji zajmuje 3 dni :-) Polecam serdecznie
  • 5
15.02.2016
Szeptucha
Monika Szulc
Wyobrażacie sobie Polskę, w której Mieszko I nie przyjął chrztu? Ta książka idealnie przedstawia taką możliwość. Ludzie nadal wierzą w polskich bogów, stare obrzędy i zabobony, no może poza Gosią. Dziewczyna chce zostać lekarzem, lecz zostaje wysłana na roczne praktyki do szeptuchy, czyli ludowej uzdrowicieli. W Bielinach, Gosława musi zmierzyć się ze swoimi uprzedzeniami i uwierzyć w to, czemu zaprzeczała tyle lat. Jeśli jest się ściganym, przez upiory i wąpierze ciężko zaprzeczać faktom, tym bardziej, że bogowie bardzo pragną przeciągnąć Gosie na swoją stronę.

Czytając tę książkę uzmysłowiłam sobie, jak niewiele wiem o polskich legendach i bóstwach. Garściami czerpiemy z hollywoodzkich filmów, bądź greckiej mitologii, a co wiemy o swoim dziedzictwie? Niewiele. „Szeptucha” jest w każdym calu oryginalna i to ze względu na jej niepowtarzalność oddałam się lekturze bez reszty. Wszystkie wierzenia i sposoby leczenia, które często Gosia wyśmiewała, były interesujące, lecz to bogowie zrobili na mnie największe wrażenie.

Główna bohaterka jak najbardziej odpowiada moim preferencją. Uwielbiam takie dziewczyny. Sceptyczna z licznymi fobiami, a do tego z niewyparzonym językiem. Niektóre sytuację były przekomiczne, jej konstruktywne oraz sarkastyczne uwagi, bawiły mnie do łez. Jestem wielką zwolenniczko stylu autorki, lecz to humor, którym pałają jej książki sprawia mi największą radość. Czyta się w zastraszającym tempie i już zacieram ręce na myśl o kolejnej książce. Barwnych bohaterów nie brak, więc przygotujcie się na liczne, wybuchowe spotkania.

„Taka miłość zdarza się raz na tysiąc lat” taka informacja znajduję się na okładce i to głównie ze względu na nią skusiłam się na przeczytanie tej powieści. Co dziwne romansu było tu niewiele i choć to uczucie bardzo mi się podobało to nie tłamsiło ono innych wątków. To, co dostałam znacząco przewyższyło moje oczekiwania i bardzo się z tego powodu cieszę. Widać, że autorka spędziła dużo czasu nad stworzeniem tej historii i jest to widoczne. Dopracowana w każdym calu, ujmuje swoją nieprzewidywalnością i złożonością. Ogromy plus dla pięknych i klimatycznych gór Świętokrzyskich oraz wykorzystanie legend.

Zabawna, wciągająca, umiejąca wzbudzić strach, lecz przede wszystkim niezwykle ciekawa, jednym słowem obłędna. Tak, dla „Szeptuchy” można stracić głowę i bez opamiętania się w niej zaczytać. Polecam!
5+/6
  • 2
14.02.2016
Spodziewałam się czegoś innego
Zaneta
Miałam już wielokrotnie styczność z książkami pani Katarzyny Miszczuk i oczekiwałam czegoś powalającego. Bardzo polubiłam jej styl pisania zwłaszcza w trylogii o diablicy Wiktorii. Ale ,,Szeptucha" jest troche niewypałem. Zwykle czytając danej autorki książki opisane są zabawne sytuacje, zabawy słowem i ogólny humor. Tutaj tak owszem też by to się znalazło ale to są tylko nieudane próby które czytając aż rażą. Pani Miszczuk sili się na bycie zabawną ale jej nie wyszło. Przez pierwsze 50 stron książki było mi naprawdę trudno przeczytać. Myślałam ,że normalnie porzucę dalsze czytanie. Było za dużo opisów i oczywiste dialogi. Dodałabym do fabuły jakąś ciekawą postać np. kogoś w stylu Azazela z ,,Diablicy" który był bardzo ciekawą i charakterystyczną postacią. Czytając książkę nie potrafiłam utożsamić sie z jakąś postacią. Gosia i Mieszko są ok tacy normalni jak i Baba Jaga (z charakteru). Postacie takie jak Mszczuj czy duch Leszek wyróżniały się czymś ale były tylko takim małym dodatkiem .W dodatku ich wątki nie zostały wystarczająco rozwinięte. Jednym słowem za brakło mi kogoś ,,charakterystycznego" który ubarwiłby całą historie. Nie czytałam ,,Szeptuchy" z jakimś tam zapartym tchem ale była dobrą lekturą. Spodziewałam się po Pani Miszczuk czegoś lepszego..ale ok. Mogłabym iść w zaparte tak jak inne osoby tu komentujące i wypisywać achy i ochy nad ,,Szeptuchą". Lecz tym się po prostu nie da ;) Szkoda bo lubię pozostałe książki Pani Miszczuk.
11.02.2016
Szeptucha
Patrycja Małolepsza
Ksiazka jest bardzo ciekawa ale nie jest w dobrym stanie.... Jest podniszczona ale tak to jest spoko :)
  • 5
10.02.2016
Polecam....
carolcia
K.B. Miszczuk trzyma poziom. Książka wciągnęła mnie niesamowicie, tak, że przeczytałam ją w jeden wieczór (aż przypaliłam garnek pochłonięta lekturą). Romans, przygoda, świat słowiańskich mitów i legend zgrabnie połączony i okraszony dawką humoru. "Szeptucha" kończy się jednak w najciekawszym momencie gdy Dagome (Mieszko I) i Gosława.... ale tego nie zdradzę-musicie przeczytać sami. Ja czuję niedosyt i z niecierpliwością czekam na zapowiedziany ciąg dalszy. Podsumowując jednym słowem- SUUUUPER!
Zobacz też