ver: 0.33

Szklany tron. Tom 1

(okładka miękka)

Autor:
(115)
  • Czytaj fragmentFragment
36,90 zł
30,49 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (50)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
17.06.2017
Corvus Lupus
http://niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com "Tyle książek i ani jednego człowieka, który by po nie sięgnął!" Choć Sarah J. Maas udowodniła, że potrafi przyciągnąć do siebie czytelnika, do "Szklanego tronu" podchodziłam z rezerwą. Oczywistym faktem stało się to, że jeszcze bardziej pokochałam sposób w jaki pisze. Przemawia do mnie i zmusza do sięgnięcia po inne, coraz to bardziej zwariowane powieści, które snuje w swojej głowie, a potem przelewa na papier. Według mnie tytuł, który nawiązuje do jednego fragmentu w książce, choć intrygujący to nie pasuje. Przechodząc do rzeczy, "Szklany tron" to opowieść o Cealenie, której imienia nie potrafię poprawnie przeczytać (jak większości postaci zapewne) młodej zabójczyni, która rok temu trafiła do kopalni za karę. Jak można wywnioskować na pewno nie było tam cudownie, ale tu zaczyna się coś dziać i nie całkiem przypadkiem trafia na "wolność", dlaczego napisałam to w cudzysłowie? Otóż w zamian za wolność musiała wziąć udział w turnieju, ale o tym przeczytacie sami. Jak już kiedyś wspomniałam, w absolutnie każdej książcesą takie osoby, przez które można dostać szewskiej pasji, więc są i one. Na pierwszy ogień pójdzie Cain - osiłek, zadufany w sobie, bezmózgi żołnierz, przeciwnik Cealeny, który jedyne co robi to walczy (wcale nie tak dobrze jak mu się wydaje), a także ma głupkowate odzywki, no ale ktoś musi robić za błazna. Druga osoba to Kaltain, próżna dwórka, która liuczy na przychylność księcia. Taka głupia gąska, która za koronę odda wszystko, nawet szacunek do samej siebie . Żeby nie rozdrabniać się przy mało istotnych sprawach przejdę do stylu pisania autorki, który urezka mnie za każdym razem. "Światło i mrok. Życie i śmierć. Gdzie jest moje miejsce?" Prawdę mówiąc nie wiem jak osiągnęła taki efekt, niebanalni bohaterowie, wymyślny ny świat z przeróżnymi problemami i przede wszystkim dobra i ciekawa fabuła. Teraz książek fantasy jest w bród i ciężko przyciągnąć uwagę czytelnika na tyle, żeby chciał czytać dalej, bo albo robi to z ciekawości czy może być jeszcze gorzej albo zostaje postawiony przed faktem dokonanym. Sarah sprawiła, że ciągnie mnie do jej książek jak ćmę do światła, a zawdzięcza to między innymi temu, że jest konkretna, nie tworzy głównych bohaterów z irytującymi cechami, no może w niektórych sytuacjach się zdarzyło, ale także tym, że wie kiedy skończyć, a to sprawia, że ciągle powracamy do tego myślami. Skoro już wspomniałam o tym co mi się nie podoba i podoba przejdę do podsumowania. "Najprawdziwszym złem na świecie są czyny człowieka." Sarah J. Maas z dnia na dzień przyciąga nowych fanów. Często zastanawiałam się jak to się stało, że aż tak przyciąga uwagę swoją twórczością. Po trzeciej książce właśnie tej autorki uświadamiam sobie, że to właśnie to jak pisze i jakich bohaterów tworzy jest kluczem do sukcesu, jej książki nie nudzą, jej książki zmuszają nasz mózg do intensywnej pracy. Choć każda nowsza książka tego typu zawiera w sobie cząstkę pięciu innych książek tego czy innego gatunku, to ta jest całkowicie oryginalna, ciekawa i wciągająca. Nie myślcie sobie, że zachwalam ją z przymusu, albo bo taka jest moda, po prostu wybierając sobie książki zwykle jestem pewna, że zrobiłam to nie bez powodu i moja kobieca intuicja mi , że Sarah J. Maas i jej "Szklany tron" była strzałem w dziesiątkę za równo dla młodzieży, jak i dla osób dorosłych. Dodam wam także w tajemnicy, że spodziewałam się trochę lepszego wątku miłosnego, ale ciii... To powiedziałam wam na ucho i to wy stwierdzicie czy mam trochę racji czy też się mylę.
11.06.2017
Małgorzata Korba
Akcja książki została osadzona na magicznej wyspie, w kraju Adarlan, gdzie magia została zakazana. Młoda Celaena zostaje skazana na dożywotnią pracę w kopalni. Wkrótce jednak otrzymuje propozycję od samego księcia na uzyskanie wolności. Musi tylko wygrać turniej na Obrońcę Króla. Generalnie próby polegają na sprawdzaniu różnych umiejętności zawodników, gdzie z każdej któryś odpada i wraca tam, skąd przybył. Po opisie można by się spodziewać, że to zawody są przewodnim wątkiem tej książki. Co prawda to one są przyczyną wszystkiego, ale w książce nie ma o nich za wiele, są opisane tylko dwie, trzy próby. To niestety trochę mi się nie spodobało Wydaje mi się, że powinny być bardziej uwzględnione. Na pierwszy plan wysuwa zaś się tajemnica dotycząca zabójstw uczestników turnieju. Okazuje się, że magia nie została jednak wytępiona, a główna bohaterka zostaje wciągnięta w coś większego. Jeżeli chodzi o fabułę czy styl pisania to nie mam większych zastrzeżeń. Po wcześniejszych zetknięciach się z twórczością tej pisarki, zdążyłam się do niego już przyzwyczaić. Książka nie jest ani nudna, ani przytłaczająca. Akcja jest w miarę wartka. Prawie zawsze coś się dzieje. Intrygi, oszustwa, tajemnice - na pewno sprawiają, że książka jest ciekawa i wciągająca. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to to, że zabrakło mi tutaj takich "większych" i dramatycznych wydarzeń, które miałyby ogromny wpływ na fabułę. Niestety, w seriach książek często tak bywa, że jeden tom jest nudny, tylko po to, żeby kolejny rozwinął to, co zostało tam zapoczątkowane. Celaena jest zabójczynią. I za to kieruję dużego plusa do "Szklanego Tronu", ponieważ bardzo doceniam książki, w których główna postać nie jest idealna. Dziewczyna jest odważna, miła i zdeterminowana, ale zabrakło mi w niej takiej charyzmy, czegoś, dzięki czemu mogłabym ją zapamiętać na dłużej. Inne zaś postacie są na mocno przeciętnym poziomie, niczym się nie wyróżniają. Chociaż muszę przyznać, że księcia Doriana bardzo polubiłam. Podsumowując, Szklany Tron to ciekawe danie z gatunku fantasy. Oryginalna fabuła, ciekawa akcja, styl pisania na dobrym poziomie. Chociaż książka sama sobą nie powala z nóg i na pewno spotkałam o wiele lepsze książki, to wciągnęła mnie i nawet mi się spodobała. Polubiłam ten świat i jestem bardzo ciekawa rozwiązania tajemnic. Jak najbardziej zamierzam zaopatrzyć się w kolejne tomy, zobaczymy co się okaże, ale mam nadzieję, że będę lepsze niż pierwszy tom i będą zawierały więcej wydarzeń, a mniej "spokojnego" życia głównej bohaterki. Recenzja pochodzi z http://filizanka-ksiazkoholika.blogspot.com
  • 4
06.06.2017
Szklany tron
Nina Baruch
W porównaniu z innymi pisarzami tego gatunku, autorka wydaje się w pewien sposób infantylna w swoich zdaniach. Bywały takie sformułowania,które nie były górnolotne (ale to może wina tłumacz Ela), jednakże pomimo tego cała opowieść ciągnęła mnie niemiłosiernie, i wręcz pozwralam każda kolejna stronę.
  • 5
30.05.2017
anonymous
Książka została zakupiona przeze mnie przypadkowo. Główna bohaterka została jedną z moich ulubionych. Z każdą kolejną książką ( począwszy od tej ;) ) nie mogłam doczekać się następnej. Caelena zdecydowanie zasługuje na uwagę, a z każdą następną przeczytaną książką z tej serii, możemy śmiało stwierdzić, że kunszt pisarski autorki ulega polepszeniu. Aktualnie czekam na wydanie ostatniej książki z serii "Szklany Tron" oraz mam w najbliższych planach zakupienie przedostatniej części. Idealna na odprężenie, jak i zagubienie się w innym świecie. Polecam gorąco !
  • 5
05.05.2017
Dominika Jachimowska
Siedemnastoletnia Celaena Sardothien jest doskonałą zabójczynią. Wieści o jej nieprzeciętnych umiejętnościach rozeszły się głośnym echem po całej  Erilei. W konsekwencji popełnionego błędu zostaje jednak schwytana i skazana na dożywotnią niewolniczą pracę w kopalni soli Endovier.  Po roku odbywania kary dziewczyna otrzymuje ofertę od księcia Adarianu - weźmie udział w turnieju o tytuł Królewskiego Obrońcy oraz będzie pełniła służbę u boku króla przez cztery lata, a w zamian otrzyma przepustkę na wolność. Dla Celaeny jest to niepowtarzalna okazja, aby wyrwać się z brutalnej rzeczywistości Endovier. Kiedy uczestnicy turnieju zaczynają ginąć w niewyjaśnionych okolicznościach, dziewczyna zaczyna dochodzenie w sprawie tajemniczych morderstw. Czy uda jej się wytropić zabójcę zanim sama stanie się jego ofiarą? Wstyd mi się do tego przyznać, ale Szklany tron stał na mojej półce od... pół roku. Wiecie, jak to jest, kiedy bardzo chcecie przeczytać jakąś książkę, ale gdy w końcu uda wam się ją zdobyć, nagle okazuje się, że macie do przeczytania lektury ważniejsze i na głowie wiele pilniejszych spraw. Cóż... Gdybym tylko wiedziała, jak fenomenalna okaże się ta powieść, nie zwlekałabym z jej czytaniem ani sekundy. Muszę Wam najpierw opisać, jak bardzo wciągająca jest to książka - ja, osoba, która nie czyta szczególnie szybko, powiedziałabym, że raczej brnę przez kolejne kartki w tempie całkiem przeciętnym, pochłonęłam tą liczącą ponad 500 stron księgę w 2 dni. A nawet półtora dnia, mówiąc ściślej. Kiedy tylko otwierałam Szklany tron, zatracałam się kompletnie w stworzonym przez Sarah J. Maas świecie, zapominając o rzeczywistości i upływającym czasie. Chyba jest to jakaś magiczna zdolność tej autorki, bo w swojej serii Dworu cierni i róż oraz późniejszym Dworze mgieł i furii zastosowała tę samą sztuczkę - nie sposób jest się oderwać od tej historii. Można by nie jeść, nie spać i nie oddychać, byle by tylko ją skończyć. Cóż jest więc jak wciągającego w Szklanym tronie? Gdyby akcji tej książki zmierzono prędkość, nigdy nie wypłaciłaby się z mandatów za jej przekroczenie. Mówię Wam - na każdym kroku dostajemy nową dawkę emocji, nowe niespodziewane wydarzenia i miliard zaskoczeń. Nie ma tu czasu, aby nawet pomyśleć o nudzie. Na dodatek w wielu momentach serca zaczyna szybciej bić lub zamiera ze strachu. Sama nawet kilka razy obejrzałam się z niepokojem, czy na pewno nikt nie czai się w zakamarkach mojego pokoju. Celaena jako bohaterka bardzo przypadła mi do gustu. Zresztą nie tylko ona, bo inni bohaterowie są tak samo warci uwagi, ale o niej warto wspomnieć jako pierwszej, bo to ona wiedzie prym w tej historii. Szalenie podobało mi się to, że nasza zabójczyni nie została przedstawiona tylko i wyłącznie jako kobieta o jednej twarzy - twarzy morderczyni. W rzeczywistości pod tą maską kryła się zwyczajna dziewczyna lubiąca słodkości, książki i psy, zwracająca dużą uwagę na swój wygląd, jak każda nastolatka. Wiecie, to, że autorka nie trzymała się sztywno schematu walecznej zbrodniarki pozwoliło spojrzeć na Celaenę w bardziej ludzki sposób. Osobiście najbardziej podobał mi się w naszej bohaterce jej cięty język. A jej słowne potyczki i zgryźliwe komentarze, które wymieniała z Chaolem i Dorianem są genialne! Za każdym razem, kiedy czytałam ich dialogi zaczynałam niekontrolowanie chichotać. Przejdźmy więc do bohaterów drugoplanowych. Chaol i Dorian. Dorian i Chaol. Następca tronu Adarianu i kapitan Gwardii Królewskiej. Przyjaciele. Ogromnie podobała mi się relacja tych dwóch panów. Zachowywali się w stosunku do siebie jak bracia, pokazując nieograniczone zaufanie i wierność. Każdy z osobna był jednak tak samo interesujący jak obydwaj wspólnie. Kokieteryjny i zabawny Dorian oraz skryty i chłodny Chaol. Jak pewnie nietrudno się domyślić, tutaj pojawia się trójkąt miłosny. Niestety. Na pewno nie jestem jedyną osobą, która ma dosyć tego motywu w książkach, ale, o dziwo, jestem w stanie przymknąć na to oko, mając na uwadze całokształt książki, który jest fantastyczny. Powinno pojawić się też pytanie, który z tych dwóch panów skradł moje serce. Otóż do samego końca się wahałam, nie mogąc się zdecydować, ale na ostatnich kartach powieści ostatecznie skłoniłam się w stronę Chaola. Cóż, chyba jestem jedną z tych kobiet, których fascynują ci tajemniczy i niedostępni faceci. Wielu bohaterów pojawiających się tylko sporadycznie także ma w sobie coś interesującego. Choćby Nehemia, którą przez całą książkę podejrzewałam o najgorsze, a okazała się lojalną przyjaciółką Celaeny, lub Nox, który pojawił się i zniknął po pewnym czasie. Mam ogromną nadzieję, że jeszcze o nich usłyszę w kolejnych tomach. W Szklanym tronie pojawia się jeszcze jeden motyw, który jest jednym z moich ulubionych występujących w literaturze: rodzina królewska. Ostatnio czytam wiele książek, których bohaterowie są książętami, księżniczkami bądź po prostu w jakiś sposób trafiają na dwór królewski i uwielbiam to! Rodzina królewska bardzo często skrywa wiele mrocznych
  • 5
02.05.2017
madziao
Szklany tron” jest pierwszą książką Sarah J. Maas, którą miałam możliwość przeczytać, więc nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Czytałam mnóstwo opinii na temat jej twórczości i nie spotkałam chyba żadnej, która byłaby negatywna, ale mimo to miałam obawy, że może akurat mi nie spodoba się jej książka. Całe szczęście ten strach był niesłuszny! Główna bohaterka z początku niezbyt mnie do siebie przekonywała, nawet trudno powiedzieć mi dlaczego, ale szybko to się zmieniło i naprawdę ją polubiłam. Jednak moje serce od samego początku podbił Chaol i kiedy tylko się pojawiał, jeszcze przyjemniej mi się czytało (co wydawało mi się już prawie niemożliwe!). Mężczyzna niekiedy wydawał mi się zazdrosny, kiedy u boku Celaeny pojawiał się książę Dorian. Obydwaj czuli coś do pięknej zabójczyni, jednak relacje miłosne były właściwie tylko tłem dla całej akcji. W „Szklanym tronie” spodobało mi się, że zarówno Celaena, jak i Dorian, uwielbiali książki. To zainteresowanie przybliżyło mnie do nich, bo przecież nic nie łączy tak jak czytanie! I, ku mojej radości, ten wątek nie był pokazany tylko jednorazowo, ale przeplatał się wielokrotnie w książce. Całość akcji nie przebiegała w szalonym tempie, powiedziałabym wręcz, że dosyć wolno, ale w tym wypadku to mi się spodobało, bo można było się wgłębić w relacje między bohaterami i odkrywanie wielu tajemnic razem z nimi. Jednak wydaje mi się, że niepotrzebnie niektóre zadania, które musieli przejść uczestnicy turnieju, były wspomniane bardzo krótko, bo mogłyby być ciekawie rozwinięte. I jeśli chodzi o nie, to niektóre wydawały mi się nie tyle banalne, co po prostu zbyt łatwe dla uczestników. Spodziewałam się raczej jakichś ciężkich zadań, które trudno będzie wykonać, będą musieli pokonywać w trakcie nic granice swoich możliwości. Mimo minusa, jakim były owe zadania podczas Prób, książka naprawdę bardzo mi się spodobała. Czytałam ją z ogromną przyjemnością i nawet niezbyt szybka akcja nie popsuła tego , a wręcz przeciwnie – dzięki niej lektura była jeszcze lepsza. Cieszę się, że miałam możliwość przeczytania tej książki, bo przeżyłam miłe godziny przy niej i szybko zacznę czytać „Koronę w mroku”. Mam nadzieję, że moje obawy przed tym, że druga część nie dorówna pierwszej, okażą się równie niesłuszne, jak te przed przeczytaniem „Szklanego tronu”.
  • 5
02.05.2017
madziao
całość -> siostryczytaja.blogspot.com Szklany tron” jest pierwszą książką Sarah J. Maas, którą miałam możliwość przeczytać, więc nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Czytałam mnóstwo opinii na temat jej twórczości i nie spotkałam chyba żadnej, która byłaby negatywna, ale mimo to miałam obawy, że może akurat mi nie spodoba się jej książka. Całe szczęście ten strach był niesłuszny! Główna bohaterka z początku niezbyt mnie do siebie przekonywała, nawet trudno powiedzieć mi dlaczego, ale szybko to się zmieniło i naprawdę ją polubiłam. Jednak moje serce od samego początku podbił Chaol i kiedy tylko się pojawiał, jeszcze przyjemniej mi się czytało (co wydawało mi się już prawie niemożliwe!). Mężczyzna niekiedy wydawał mi się zazdrosny, kiedy u boku Celaeny pojawiał się książę Dorian. Obydwaj czuli coś do pięknej zabójczyni, jednak relacje miłosne były właściwie tylko tłem dla całej akcji. W „Szklanym tronie” spodobało mi się, że zarówno Celaena, jak i Dorian, uwielbiali książki. To zainteresowanie przybliżyło mnie do nich, bo przecież nic nie łączy tak jak czytanie! I, ku mojej radości, ten wątek nie był pokazany tylko jednorazowo, ale przeplatał się wielokrotnie w książce. Całość akcji nie przebiegała w szalonym tempie, powiedziałabym wręcz, że dosyć wolno, ale w tym wypadku to mi się spodobało, bo można było się wgłębić w relacje między bohaterami i odkrywanie wielu tajemnic razem z nimi. Jednak wydaje mi się, że niepotrzebnie niektóre zadania, które musieli przejść uczestnicy turnieju, były wspomniane bardzo krótko, bo mogłyby być ciekawie rozwinięte. I jeśli chodzi o nie, to niektóre wydawały mi się nie tyle banalne, co po prostu zbyt łatwe dla uczestników. Spodziewałam się raczej jakichś ciężkich zadań, które trudno będzie wykonać, będą musieli pokonywać w trakcie nic granice swoich możliwości. Mimo minusa, jakim były owe zadania podczas Prób, książka naprawdę bardzo mi się spodobała. Czytałam ją z ogromną przyjemnością i nawet niezbyt szybka akcja nie popsuła tego , a wręcz przeciwnie – dzięki niej lektura była jeszcze lepsza. Cieszę się, że miałam możliwość przeczytania tej książki, bo przeżyłam miłe godziny przy niej i szybko zacznę czytać „Koronę w mroku”. Mam nadzieję, że moje obawy przed tym, że druga część nie dorówna pierwszej, okażą się równie niesłuszne, jak te przed przeczytaniem „Szklanego tronu”.
  • 5
28.04.2017
Magdalena Mrózek
Na początku przyznam, że ciężko mi będzie ocenić tę książkę, ponieważ przeczytałam też kolejne części, więc moje początkowe odczucia uległy już dawno zmianie. Tym bardziej że dalsze tomy są lepsze od “Szklanego tronu”, więc mogę trochę pozytywniej odnosić się do bohaterów oraz niektórych wydarzeń. Książkę przeczytałam w okresie kiedy była bardzo popularna i zbierała świetne recenzje, więc automatycznie miałam wobec niej wielkie oczekiwania. Na szczęście mimo wszystko nie zawiodłam się. Tak więc zacznijmy od postaci. W tej części główną i tak naprawdę jedyną porządnie opisaną bohaterką jest Celaena. Poznajemy jej historię oraz zmagania w turnieju, przez co inni bohaterowie zostali opisani pobieżnie. Trochę więcej uwagi poświęcono w tej części jedynie Dorianowi - mojej wielkiej miłości. Według mnie to najlepiej skonstruowana postać. Chaol niestety od pierwszej sceny mnie niezwykle irytował. Według mnie jego wątek z Celaeną był naprawdę niepotrzebny. Poznajmy też wielu innych bohaterów, którzy na pierwszy rzut oka wyglądają na mało istotnych, lecz później odgrywają naprawdę ważną rolę. Głównym wątkiem “Szklanego tronu” jest turniej, którego wygranie ma zapewnić wolność głównej bohaterce. Pomysł naprawdę ciekawy, na początku wszystko wyglądało fajnie lecz im dalej, tym ten wątek robił się coraz bardziej bezsensowny. Mieliśmy coraz mniej informacji o zawodnikach oraz poszczególnych rundach, a przecież to właśnie na tym autorka powinna się skupić. Jednak najbardziej irytująca rzeczą w tej książce jest dla mnie ten dziwny trójkąt miłosny. Chociaż ciężko to nazwać trójkątem, skoro dopiero w ostatnich rozdziałach dowiadujemy się, że Celaena coś czuje do Chaola. Przez całą książkę raczej skupiamy się na jej relacji z Dorianem, więc ten dziwny zwrot akcji nie był według mnie miłą niespodzianką. Najlepszą stroną tej książki jest wątek magiczny i na szczęście właśnie na tym autorka się skupia w kolejnych częściach. Uważam, że “Szklany tron” najlepiej traktować jako swego rodzaju wstęp do całej historii. Poznajmy w nim głównie bohaterkę oraz świat, w którym osadzona jest akcja. Wiem, że wiele osób denerwują “nieścisłości historyczne”, co jest według mnie dziwne, ponieważ to książka z gatunku fantasy więc wszystko jest tam możliwe. Mnie osobiście się bardzo podobała. Lubię styl pisania autorki oraz kreowanie dojrzalszych bohaterów. Tak jak wspomniałam warto przeczytać tę część, żeby później mieć szansę poznać dalsze tomy.
  • 4
26.04.2017
Singielka xxo
http://intheheavenofbooks.blogspot.com/2017/04/51-recenzja-szklany-tron-s-j-maas.html Pewna siedemnastolatka została wyszkolona na zabójczynię — po chwili stała się już najbardziej znaną zabójczynią w całej Erilei. Jednak w pewnym momencie popełniła fatalny błąd i została złapana. Skazano ją nie na śmierć — chcieli, żeby dziewczyna cierpiała. Musiała pracować w kopalni soli w Endovier, gdzie większość ludzi już po miesiącu czy dwóch umierała, a codziennie kopano nowe, masowe groby. Kto skazał Celaenę na taki los? Otóż pewien król, który podbija każdą krainę po kolei, a jej mieszkańców skazuje na śmierć, dożywotnią pracę i niewolę, bądź życie w nędzy. Na dodatek wytępił on ponoć całą magię w Erilei. Miałam wrażenie, że ten król mógłby skazać każdego, kto się uśmiecha bez pozwolenia. Postać była super wykreowana. Po roku pobytu w Endovier i niewolniczej pracy Celaena otrzymuje pewną ofertę od księcia Adarlanu (syna tego króla, który skazał ją i innych na tę dożywotnią pracę). Ma wziąć udział w turnieju na śmierć i życie. Wygraną w nim jest tytuł królewskiego obrońcy, a po kilku latach wolność. To właśnie wolność jest wszystkim, o czym dziewczyna marzy. Dlatego zgadza się na udział w konkursie i staje się faworytką księcia Doriana. Coraz bardziej się też do niego zbliża... Mimo mieszkania obok szklanego zamku, stałej ochrony, pięknych sukien i własnej pokojówki, siedemnastolatka wcale nie czuje się bezpiecznie. Po jakimś czasie zdaje sobie sprawę, że wygranie tego turnieju może wcale nie być takie łatwe, zwłaszcza że ktoś może maczać ręce w... zakazanej magii. Na dodatek uczestnicy po kolei zostają zamordowani w ten sam sposób i nikt nie potrafi wyjaśnić, jak to się dzieje. Celaena obawia się, że może być następna... Czytając „Szklany tron”, nie byłam do końca pewna, czy Celaena i Dorian mogliby być ze sobą. Wahałam się, bo coś mi między nimi nie pasowało. Nie było takiej... iskry, jak w innych książkach, które czytałam. Spodobało mi się to, że ta książka to dzieje tak jakby „po” „Dworze cierni i róż”, którą ubóstwiam. Jednak w opowieści nic nie było takie „wow”, a spodziewałam się, że nie będę mogła się oderwać. Oczywiście, książka była bardzo ciekawa, ale nie powaliła mnie. Polubiłam za to bohaterów, których Celaena miała przyjemność poznać. Chaol — jej osobisty ochroniarz był naprawdę bardzo fajny, tak samo, jak Nehemia. Mimo że była księżniczką, nie wywyższała się tak bardzo, jak inne dziewczęta na dworze. Książka jest bardzo dobra, aczkolwiek mam nadzieję, że kolejne części będą jeszcze lepsze.
  • 5
13.04.2017
SkrytaKsiążka
Celaena Sardothien jest określana jako Zabójczyni Adarlanu. Za swoje przewinienia pracuje niewolniczo w kopalni soli Endovier ponad rok. Gdy przybywają do niej niezapowiedziani goście z zadziwiającą ofertą, dziewczyna nie ukrywa zaskoczenia. Zgadza się bowiem na propozycje następcy tronu Doriana Havilliarda, aby wziąć udział w turnieju i zostać Królewską Obrończynią. Celaena nie ma nic do stracenia, więc przystaje na ten pomysł. Zdaje sobie sprawę z tego, że walka odbędzie się na śmierć i życie, ale nie przeszkadza jej to, gdyż zna się na fachu zawodowego mordercy. Sardothien jeśli wygra - po czteroletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie - zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Moja przygoda z twórczością Sarah J. Maas zaczęła się właśnie od tej powieści. Szklany tron przeczytałam już podwójnie i za drugim razem odkryłam jeszcze więcej ciekawych wątków, niż za pierwszym podejściem. Ta część jest wprowadzeniem do świata wykreowanego przez autorkę, do krainy Erilei, która skrywa więcej mroku i magii, niż możemy sobie to wyobrazić. Książka mimo, że posiada zadziwiająco szybką akcję, dała mi do zrozumienia, że to dopiero początek przygód z moimi ulubionymi postaciami. Historia zawarta w pierwszym tomie dzieje się w Adarlanie, głównie w szklanym zamku Rifthold. Celaena jest godną podziwu bohaterką. Tak wykreowane kobiety jak ona, uwielbiam najbardziej w literaturze. Zaskakiwała mnie swoim sarkazmem, docinkami, ironią, poczuciem humoru, odwagą. Była buntownicza, podejrzliwa i ostrożna, ale pokazała również swoją wrażliwość, słabość i troskę o tych na których jej najbardziej zależy. Dodatkowo nie mogę nie wspomnieć o dwóch ważnych panach, którzy zauroczyli mnie bardziej niż Sardothien. Mówię tu o Chaolu i Dorianie - kapitanie Gwardii Królewskiej i następcy tronu Adarlanu. Każdy z nich był na swój sposób wyjątkowy. Nie dało się ich nie lubić, kibicować im i trzymać za nich kciuki. Po prostu się nie dało. Byłam sercem za całą trójką od samego początku. Zabójczyni Adarlanu pod okiem kapitana Chaola rozpoczyna treningi i przygotowania do turnieju. Poprzez prace w kopalni jest w strasznej formie, więc codziennie stara się jak najlepiej poprawiać swoją kondycję. Jej zdeterminowanie bardzo mi się podobało. Sprawy komplikują się gdy ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem kolejny. Celaena próbuje dociec jakie tajemnice skrywa zamek i kto jest tajemniczym zabójcą. Musi cały czas mieć się na baczności, ponieważ ona może okazać się kolejnym celem mordercy. Książka pochłonęła mnie i zaciągnęła w zupełnie inny świat. Z każdym rozdziałem moja ciekawość rosła, a każdy poznany nowy bohater stawał się dla mnie podejrzliwy. Pojawiły się postacie, którymi gardziłam do ostatnich stron, tacy jak król Adarlanu (z wiadomych przyczyn), książę Perrington lub lady Kaltain. Przebiegli, spiskujący a także ukrywający wiele sekretów, które nie zostały wyjawione w tym tomie. Czuje, że jeszcze wiele przede mną. Ogromnie spodobała mi się rosnąca w pozytywnym kierunku relacja Celaeny i Chaola, a także Celaeny i Nehemi - księżniczki Eyllwe. Ich przyjaźń była dla mnie jednym z ciekawszych aspektów. Od początku Nehemia wydawała mi się podejrzana (nie wiem dlaczego, po prostu tak było), natomiast Chaol zbyt bardzo chciał odsunąć od siebie Zabójczynię, co nie do końca mu wyszło, bo spędzali ze sobą bardzo dużo czasu. To wszystko co sobą reprezentowali było bardzo realistyczne, a chwile zawahania zrozumiałe. Ostatecznie stwierdzam, że wszyscy są po prostu fantastyczni i ich uwielbiam. Nowy świat, nowa rzeczywistość: tego oczekuje w trakcie czytania powieści z gatunku fantastyki. Dodatkowo Ci bohaterowie - o kurcze.. dało się poczuć wszystkie ich emocje, zwłaszcza w kulminacyjnych okolicznościach. Szklany tron rozpoczyna fenomenalną serię, której nie będę mogła się oprzeć. Styl pisania autorki jest wyjątkowy, prosty i wciągający. Kto kończy rozdziały w tak ważnych i ciekawych sytuacjach? To mnie dobijało, bo nie mogłam przerwać czytania, nawet wtedy kiedy czytałam drugi raz. Muszę przyznać, że mnie Sarah J. Maas kupiła. Uwielbiałam te emocje przy zaciętej akcji, niepewność gdy pojawiała się jakaś nowa tajemnica lub sekret. To dopiero początek przygód Celaeny, Doriana, Chaola i innych poznanych bohaterów. Wszystkie wydarzenia ogromnie mnie zaciekawiły, wciągnęły i mimo tego, że zakończenie było dosyć przewidywalne, to nie znaczy, że ta książka jest w jakikolwiek sposób banalna. Wręcz przeciwnie. Tak jak napisałam - to dopiero początek.
  • 5
15.03.2017
Genialna książka
Paulina11
Domyślam się, że chyba nie ma tu osoby, która by przynajmniej nie słyszała o Sarah J. Maas? Ostatnio baardzo często widuję jej nazwisko na Instagramie czy blogach. I szczerze to się nie dziwię. Jak dla mnie jest to jedna z najlepszych autorek fantastycznych – w końcu ma na swoim koncie już dwie wspaniałe serie :D Dwory, to jedne z moich ulubionych serii, a Szklany tron, mimo że dopiero zaczynam z nim przygodę – już mi się podoba. Dobra starczy mojego przynudzania – zapraszam na recenzję :D W tym roku kończę siedemnaście lat, większość z Was, na pewno jest w wieku zbliżonym do mojego, bardziej lub mniej. Ci, którzy tyle mieli kilka lat temu,m przypomnijcie sobie, co wtedy robiliście? Podejrzewam, że to co większość nastolatków – szkoła, nauka, przygotowywanie do matury, imprezy itd. Celaena Sardothien nie ma tak łatwo i beztrosko. W wieku siedemnastu lat, została zesłana do Endovier, obozu pracy, w którym średnia długość przeżycia, to kilka tygodni. O jej schwytaniu wie chyba większość mieszkańców Adarlanu, jeśli nie całej Erilei. Po roku, Celaena nadal żyje, jest wykończona, wygłodzona, ale żyje. Jakie jest jej zaskoczenie, gdy ponury strażnik zaprowadza ją przed oblicze księcia Doriana, który przyjechał do tego okropnego miejsca, z propozycją dla niej. Dziewczyna ma wybór, albo zostaje nadal w Endovier, albo weźmie udział w turnieju zorganizowanym przez króla, ojca Doriana. Turnieju, który ma wytypować Królewskiego Obrońcę. Jeśli Celaena wygra, zostanie mianowana owym tytułem i po odbyciu służby u Króla, ten zwróci jej wolność. Jednak w razie przegranej – wróci do Endovier, gdzie raczej zbyt długo już nie wytrzyma. Sam turniej, to nie taka prosta sprawa. Niejeden uczestnik zginie, z czego mniejsza część w wyniku wypadku podczas Prób. No właśnie, to w jaki sposób życie traci reszta? Jest zagadka, której nikt nie potrafi rozwiązać. Co stoi za tajemniczymi morderstwami? I czy Celaena dojdzie do tego, zanim sama w ten sposób zginie? Po drodze Celaena zawiera przyjaźnie, trenuje z Kapitanem Gwardii, czy gawędzi z następcą tronu. Bardzo polubiłam postać księcia Doriana, mimo że jego ojciec jest tyranem, on sam jest naprawdę miłym chłopakiem. I przystojnym – o czym wie i z czego korzysta ;P Ciekawą postacią jest również Chaol – Kapitan Gwardii. Z początku wydaje się on bardzo ponurym mężczyzną, jednak po pewnym czasie, mury wokół niego lekko topnieją. Też skradł moją sympatię :D W sumie gdyby, miała wybrać, to nie wiem, którego bardziej polubiłam. (Ci co czytali, może podzielą się opinią na temat tego, którego z nich wolą? :D) Jeśli już jestem przy wymienianiu lubianych przeze mnie postaci, nie omeg zapomnieć o Nehemii – księżniczce Eyllwe. Z czasem dowiadujemy się o niej pewnych rzeczy, które tak dosyć mnie zaskoczyły ;P Sama główna bohaterka, mimo że czasami odrobinkę mnie irytowała, jest postacią, którą da się polubić :D Jej dodatkowym atutem, poza odwagą, sprytem itd. jest miłość do książek <3 Ale przecież Szklany tron, to nie tylko turniej, Chaol, Dorian i Nehemia. Jakie znaczenie ma tutaj zapomniana królowa Fae – Elena? I przede wszystkim – o co chodzi z tym dziwnymi Znakami Wyrda? I czemu jeden z uczestników turnieju za każdym razem wydaje się Celaenie silniejszy i większy? Kto stoi za tymi wszystkimi mordami? Hyhy, nic nie powiem, musicie przecyztać, aby się tego dowiedzieć :D Sarah J. Maas stworzyła naprawdę ciekawą historię, świat, bohaterów. Nie mogłam się oderwać od czytania, nieraz byłam zaskoczona obrotem spraw. W zakończeniu to już mieszanka wszelkich emocji – byłam wściekła, zdumiona, szczęśliwa – no wszystko. Bardzo mi się ta książka podobała, od razu po skończeniu sięgnęłam po drugi tom. Może i poziomem ciut odbiega od Dworów, ale w końcu Szklany tron to pierwsza książka tej autorki, a ACOTAR i ACOMAF to już któreś z kolei. Nikt nie jest idealny od początku :D Ale to nie znaczy, że ST jest nieciekawe! Nigdy w życiu! :D Naprawdę, jeśli jeszcze nie czytaliście – polecam spróbować! :D zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
  • 4
03.03.2017
Dominika Szałomska
Dominika Szałomska
Cała recenzja pod linkiem: http://dominika-szalomska.blogspot.com/2017/03/150-recenzja-ksiazki-szklany-tron-sarah.html Kolejny raz poznałam niesamowitą historię, która okazała się inna od wszystkich, nie jest oklepana, ani łagodna, ta autorka potrafi idealnie wyważyć emocje i akcje. Mimo że na początku się bałam, to już po kilku stronach zapomniałam o strachu, nie mogłam się oderwać, a nawet na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Jedną z rzeczy, za którą uwielbiam tę autorkę to, że nie tworzy nijakich bohaterek. Zawsze mają pazura, nie są to takie ciche, szare myszki, które trzeba ratować z opresji. W Szklanym Tronie, jak i Dworze... spotkałam silne i samodzielne bohaterki, które nie potrzebowały rycerza w lśniącej zbroi, by je uratował, same mogą to zrobić.
  • 5
17.02.2017
Znakomita
Echelon
Świat Maas zawładnął mną aż do ostatnich stron. Z resztą Chaol tak samo
  • 5
07.12.2016
Polecam !
Husky ;3
Książka bardzo ciekawa i zaskakująca, nigdy nie wiadomo co się stanie. Trzyma w napięciu do samego końca. Czyta się bardzo szybko i nie sposób się od niej oderwać. Godna polecenia, chętnie będę do niej wracać. Jedna z najlepszych książek które dotychczas przeczytałam
  • 5
28.11.2016
Polecam koniecznie!
Ósemkowy Klub Recenzenta
W 2012 roku została wydana książka pt. "Szklany tron" - debiut Sarah J. Maas. Jest to powieść z gatunku fantasy. Szczerze mówiąc, cieszę się, że przeczytałam ją 4 lata po angielskiej premierze, gdyż przez ten czas pani Maas zdążyła wydać kolejne 4 części i dzięki temu, będę mogła od razu brać się za ich czytanie. "Szklany tron" jest tak wciągający, że czytając ostatnie kartki myślami byłam już w następnym tomie.

Główną bohaterką jest Celaena Sardothien - zabójczyni, której pomimo młodego wieku, boi się cały kraj. Została zdradzona, złapana i skazana na dożywotnią pracę w kopalni soli, z której nikt nie wychodzi żywy. Jednak pewnego dnia dostaje propozycję, która może jej zapewnić upragnioną wolność, ale warunkiem jest udział w turnieju będącym zachcianką znienawidzonego króla. Jak można się domyślać, Celaena zgadza się na uczestnictwo i razem z eskortą i księciem jedzie do szklanego zamku. Już w czasie drogi poznajemy jej charakter, który nie jest taki, jakiego można się spodziewać po płatnym mordercy. Przez cały czas trwania akcji Celaena wykazuje się uporem, inteligencją, wrażliwością i co najważniejsze - niezłamaną siłą woli. Podczas trwania zawodów dziewczyna musi zmierzyć się z własnymi słabościami, pojawiającymi się uczuciami, powracającą przeszłością i z tajemniczą śmiercią uczestników turnieju.

Po przeczytaniu wielu książek mogę śmiało stwierdzić, że Celaena jest moją ulubioną damską postacią. Ma w sobie coś, co sprawia, że mimo swojego zawodu, jest taka… ludzka.

Pani Maas miała genialny pomysł, aby połączyć potężną siłę i umiejętności zabójczyni z tak wrażliwą duszą.

Poleciłabym tę książkę wszystkim nastolatkom i starszym.
OB, lat 17
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
  • 5
08.11.2016
Wow, wow i jeszcze raz wow!
asjaspa123@gmail.com
Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Od czasu kiedy przeczytałam Trylogię Czarnego Maga i Trylogię Zdrajcy szukałam czegoś co wciągnie mnie na tyle, żeby cały dzień spędzony na czytaniu pozostawiał niedosyt. Po około 2 latach natrafiłam na "Szklany Tron". Kupiłam i po pierwszych kilku kartkach wiedziałam, że w końcu znalazłam to, czego szukałam. Książka naprawdę zajmująca, a Celeana to postać, z którą albo się utożsamiamy albo jej nie lubimy. Arogancka i wygadana 18-letnia dziewczyna, która w życiu kieruje się własnymi zasadami. Jak dla mnie bomba! Gorąco polecam głównie fanom twórczości Trudi, ale również miłośnikom rywalizacji i intryg.
  • 5
30.09.2016
:)
Piotr Bednarek
Nie czytajcie tej recenzji bo jest marna w przeciwieństwie do tej wspaniałej książki. Ją po prostu trzeba kupić i zanurzyć się w innym świecie. Nie będziecie żałować.
  • 4
16.09.2016
Inna wersja bajkowego Kopciuszka
nan1989
Z przykrością stwierdzam, że lata w których mogłabym docenić tą pozycję mam już dawno za sobą. Nie ma w niej nic z czym nie spotkałabym się wcześniej, a co gorsza bije z niej naiwność i schematyzm tak charakterystyczne dla współczesnej literatury młodzieżowej.
03.09.2016
Szklany tron
shelaya
Od niedawna w seriach fantasy panuje moda na damskie bohaterki - odważne, wiedzące czego chcą i niebojące się przeskakiwać kłód rzucanym im pod nogi. Nie inaczej jest w "Szklanym tronie". Choć początkowo postać Celaeny bardzo mnie irytowała swoją arogancją to od jej spotkania z księciem Dorianem bardzo ją polubiłam i zaczęłam dostrzegać jej zalety - cięte riposty, zaradność, umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji. Sarah Maas niejednokrotnie daje jej możliwości wykazania się - liczne intrygi, rozwiązywanie zagadek czy chociażby perypetie miłosne. Książka jest naprawdę wciągająca i nie pozwalająca się nudzić nawet przez stronę.
  • 5
31.08.2016
Szklany Tron
TheUnforgivingg
http://mieta-z-cytryna.blogspot.com/2016/08/recenzja-szklany-tron-sarah-j-mass.html

"Szklany Tron" to pierwszy tom bestsellerowej serii, napisany przez Sarah J. Mass. Jest to pierwsza książka fantasy, której czytanie szło mi niesłychanie szybko i przyjemnie.

Używając prostego języka i niezbyt skomplikowanych nazw, autorka wprowadza nas w interesujący świat powieści. Poznajemy go z kilku stron, zarówno dobrych jak i tych nieco gorszych. Mimo, że z początku większość elementów nie wydaje się być spójna i logiczna, wraz z biegiem fabuły na jaw wychodzą mroczne sekrety, które nadają wszystkiemu sens.

Celeana jest wyszkoloną zabójczynią, która zmuszona jest zapłacić surową cenę za popełniony błąd. Jej karą jest dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli.
Dzięki propozycji księcia Doriana los dziewczyny może się odmieni. Jeśli wygra turniej o tytuł królewskiej obrończyni, odzyska upragnioną wolność. A jeśli przegra, wybawieniem będzie śmierć.
Jednakże w szklanym zamku czai się wielkie zło, któremu tylko ona może zapobiec.

Główna bohaterka w dużym stopniu przypadła mi do gustu. Jest bardzo dobrze wykreowana, dzięki czemu łatwo się z nią utożsamić. Na początku miałam dość mieszane odczucia w stosunku do niej, a sposób w jaki się zachowywała, całkowity brak szacunku, próby szukania okazji do ucieczki w każdym momencie, rozmyślanie nad zabójstwem kolejnych osób, nie do końca do mnie przemawiały
Jednak z czasem polubiłam mocny charakter i cięty język nastolatki, a zmianę, która zaszła w niej w trakcie trwania turnieju, postrzegam bardzo pozytywnie.

"Szklany Tron" niejednokrotnie mnie zaskakiwał. Kompletnie nie spodziewałam się jakiegokolwiek wątku romantycznego, aczkolwiek tajemniczy trójkąt miłosny idealnie pasuje do przedstawionej w książce historii. Skomplikowane relacje między głównymi postaciami całkowicie mną pochłonęły.

Ogromnym plusem powieści jest również zakończenie. Finałowa walka ciągnie się przez kilka rozdziałów, a napięcie wciąż rośnie.

Nie mogę się doczekać momentu, kiedy druga część wpadnie w końcu w moje łapki. Liczę na rozwój relacji o charakterze romantycznym i wiele nowych wątków.
Gorąco polecam!
  • 5
08.08.2016
Rewelacja
Wioletta Górska
Książka napisana rewelacyjnie. Kupiłam dla córki i sama pochłonęłam w weekend.
  • 4
27.07.2016
Sympatyczna
Thorin77
Lektóra idealna na urlop. Fajnie się czyta, pozwala odpocząć i w pełni się zrelaksować. Na pewno sięgnę po następny tom 😘
27.07.2016
By móc choć raz usiąść na szklanym tronie...
Bianka Biankowska
Erilea - kraina pełna magii i niezwykłych istot, którą rządzi okrutny i bezwzględny władca. Nagle z kopalni soli w Endovier zostaje wyciągnięta główna bohaterka - Celaena Sardothien, która ma wziąć udział w turnieju i zostać Królewską Obrończynią. Tak w dwóch zdaniach można streścić fabułę "Szklanego tronu". W pierwszym zderzeniu z książką myślałam, że jest to tak bardzo schematyczna powieść, że nie będę jej tknąć.

Ale jednak ją tknęłam...
I powieść poruszyła mnie do żywego.
Przeczytałam ją w dwa dni i to z wypiekami na twarzy. Dynamiczna fabuła pełna różnych intryg, jak to na królewskich dworach bywa. Portret psychologiczny zabójczyni, jej motywy, jej zachowanie - wszystko jest przez Maas dokładnie przemyślane. Żadna postać nie jest oczywista, autorka ukazała ich złożoną psychikę. Wątek królewicza i jego najlepszego przyjaciela Chaola zaciekawił mnie najbardziej.

A więc pozwól przenieść się do zamku w Rifthold i usiądź na szklanym tronie.
  • 5
26.07.2016
Szklany tron Tom 1
anonymous
Po przeczytaniu pierwszej części zamówiłam od razu wszystkie. Bardzo wciągająca historia. Polecam fanom tego gatunku.
21.07.2016
bajeczna
Sebastian Stefański
Fantastyka dla starszych udana troche jak nowelka ale czyta sie swietne wciagajaca ksiazka godna polecenia
  • 5
14.07.2016
Szklany Tron
MrKowixon
Mimo iż ciężko jest się przebić przez początki ale za to dalsza część książki wynagradza nas za wytrwałość przy niej a pozostałe tomy to pokaz niesamowitych umiejętności pisarki i zabawa uczuciami głównej bohaterki jest na tyle dobra że przeżywałem z nią wszelkie rozterki jaki sukcesy i smutki .

A samą książkę polecam jak najbardziej ludziom o niesztampowej wyobraźni jak i tym którzy chcą ją sobie wykształtować .Ogółem mówiąc WSZYSTKIM ;)
  • 1
13.07.2016
nie da się wystawić 0
Ewa
Porażka, nie wiem skąd tutaj tyle zachwytów.
Nie porywa, banał dla 11-latków. Kupiłam i przeczytałam przez te wszystkie zachwyty nad tą książką. Żadna z niej wielka zabójczyni. Książka się kończy zanim się rozkręci.
Nie tyle nie polecam co wręcz odradzam.
  • 5
11.07.2016
Polecam
Avis
Krótko i na temat:Obowiązkowa pozycja dla fanów fantastyki. :D
  • 5
30.06.2016
Szklany tron sarah j mass tom 1
Celena
Cudo! Na początku trudno się wbić w świat sarah j mass i początek może być też nudnawy ale potem dużo się dzieje. Ja tak miałam z początkiem a potem wszystko poszło już gładko. Niektórzy też mówią że ta okładka pdstrsza to znaczy ta twarz celeny ale nie dajcie się zwieźć pozorom. Mnie okładka wręcz przyciągnęła bo taka dziewczyna może oznaczać tylko świetną fantastykę. Jak najbardziej polecam.
  • 2
20.06.2016
Heniek
petrolkloper
Początek dobry ale im dalej w Las tym więcej drzew .Im bardziej poznajesz główna bohaterkę tym bardziej uważasz że coś tu jest nie halo .Głównej bohaterce bliżej do Kopciuszka niż do zimnej zabójczyni trąca coraz bardziej harlekinem i tandetnym love story na przemian trzepocze rzęsami i się rumieni jak tylko pojawią się książę bez skazy Sam pomysł i intryga wpożo
  • 2
20.06.2016
Heniek
petrolkloper
Początek dobry ale im dalej w Las tym więcej drzew .Im bardziej poznajesz główna bohaterkę tym bardziej uważasz że coś tu jest nie halo .Głównej bohaterce bliżej do Kopciuszka niż do zimnej zabójczyni trąca coraz bardziej harlekinem i tandetnym love story na przemian trzepocze rzęsami i się rumieni jak tylko pojawią się książę bez skazy Sam pomysł i intryga wpożo
20.06.2016
Świetna
pawciu3
Książka super, bardzo miło się czyta. Godna polecenia!
  • 5
09.06.2016
Szklany tron
posredniczkaa
Celaena ma dwa wyjścia, albo pozostanie w kopalni, gdzie odbywa swój wyrok, albo zacznie służyć znienawidzonemu królowi i po pięciu latach odzyska wolność. Jedyne co musi zrobić to wziąć udział w turnieju i zmierzyć się w walce ze złodziejami i mordercami. Mogą ją zabić, a nawet są pewni, że to zrobią. Nie wiedzą jednak o tym, że Celaena nie jest tylko piękną kochanką księcia.



„Nazywam się Celaena Sardothien – szepnęła. – Choć moje imię nie ma znaczenia. Możesz mnie nazywać Celaeną, Lillian albo suką, a ja i tak cię pokonam.”


„Szklany tron” to moje drugie spotkanie z twórczością Sarah J. Maas. Po tym, jak autorka zdobyła moje serce i duszę książką „Dwór cierni i róż” nie mogłam się oprzeć pokusie, żeby sięgnąć po inne książki jej autorstwa.

„I pomyśleć, że zarzucamy mężczyznom, że nie potrafią myśleć za pomocą mózgu! Przynajmniej mężczyźni nie kryją się z tym, o co im chodzi.”

Mimo że ta książka nie jest tak bardzo przesycona magią, jak jej młodsza siostra, byłam nią oczarowana. Mimo że nie jest zbyt romantyczna to ja na przekór temu i tak się w niej zakochałam. Sarah J. Maas z tak wielką dozą humoru napisała historię kobiety twardej jak stal, doświadczonej przez los, że nie mogłam się od niej oderwać. Zmieniła brudną, wychudzoną niewolnicę w księżniczkę, tylko po to by ta pokazała wszystkim, że przede wszystkim jest niepokonaną wojowniczką.

Styl i język autorki idealnie trafia w mój gust czytelniczy. Cięty język bohaterki oraz doskonały humor w dialogach sprawiły, że tę książkę przeczytałam z prawdziwą przyjemnością.

„Szklany tron” to wciągająca i zapierająca dech opowieść o walce i determinacji, miłości i przyjaźni delikatnie przyprawiona zakazaną magią i czarami.

„Nadaje ci imię Elentiya, czyli Duch, Którego Nie Można Złamać.”
  • 2
02.06.2016
Nie porywa
Wojciech Gałka
Wysoka pozycja tej książki w rankingu zaciekawiła mnie i postawiłem po nią sięgnąć, ale bardzo się rozczarowałem, bo odniosłem nieodparte wrażenie, że jest to książka dla dziewczyn/kobiet. Ciągłe opisy strojów, wzdychania i nagłe komentarze ze strony męskich bohaterów typu "ładnie dziś wyglądasz" całkowicie odebrały mi chęć do dalszego czytania.
  • 5
02.06.2016
Ciekawa kontynuacja Zabójczyni
Grzegorz Szerłomski
Fajna książka pozwalająca oderwać się od codzienności.
  • 4
19.05.2016
Pouczające książka
Mateusz Macczak
Jeżeli zastanawiacie się nad przeczytaniem tej książki wszystkie wasze wątpliwości powinna rozwiać moja recenzja na moim booktubowym kanale. Żebyście nie mulieli się męczyć nad szukaniem mojego kanału dam wam tu linka bezpośrednio do recenzji. https://www.youtube.com/watch?v=BNaWMhih3ow
  • 5
13.05.2016
rewelacja
anonymous
Tyle się przed tą pozycją jednak ostatnia promocja 2 w cenie 1 skusiła mnie. Sama książka to rewelacja!! Polecam ją kazdemu kto jeszcze nie czytał tej pozycji.
  • 5
10.05.2016
Genialna ksiazka!
ewelina rawluszko
,,Szklany tron'' Sarah J. Maas mnie zachwycil. Wczesniej nie przepadalam za fantasy, ale po przeczytaniu tej ksiazki uwielbiam ten gatunek literatury. Zaskoczyl mnie glowny watek, czyli odkrycie kto zabija uczestnikow turnieju. Mozna tak sie wkrecic, ze nie zauwazysz jak szybko dotarlas do konca.
O czym jest ,,Szklany tron''? Glowna bohaterka to Celaena. Mloda zabojczyni, ktora rok przed akcja zostaje schwytana podczas swojej misji. Dziewczyna teraz pracuje w Endovier, kopalni soli. Pewnego dnia przyjezdza do niej ksiaze Dorian z ciekawa propozycja. Oczywiscie zabojczyni sie zgadza. Ma uczestiniczyc w turnieju o tytul Krolewskiej Obronczyni. Z poczatku malo ja to obchodzi i mysli tylko o ucieczce. Potem zdarzaja sie dziwne rzeczy w zamku, w ktorym przebywa i przygototuje sie do turnieju. Ktos w okrutny sposob morduje uczestnikow.
Czytajac i wkrecajac sie w zagadke o mordercy czytelnik sam probuje ja rozwiklac. Wszyscy bohaterowie staja sie podejrzanymi i winnymi. Do ostatnich rozdzialow nie wiemy kto jest mordejca i czy uzywa magii. Dopiero potem, gdy wszystkie fakty sie lacza w calosc powiedzialam sobie w myslach ,,Aaa...no tak! Moglam sie domyslic''. Podobaja mi sie urywane zdania przez autorke. To wprawia w taki tajemniczy klimat.
Oczywiscie sa poruszane inne watki, jak na przyklad ten milosny. Jak to w mlodziezowkach bywa, jest trojkat molosny. Co do tego od razu bylam pewna kogo wybierze Celaena. Doriana czy Chaola?
Ksiazka bardzo mi sie podobala i mysle,ze innym tez by przypadla do gustu. Jest ciekawa, co najwaznejsze. Wprawia w klimat, ze wydaje sie, ze jestem na miejscu akcji. Poprostu genialna!
  • 5
09.05.2016
Wciągnie cię do swojego świata
Desari
Celaena jest młodą kobietą, która przeszła w życiu bardzo wiele. Jest silna, niezależna i zrobi wszystko żeby postawić na swoim. Będzie walczyć o to czego pragnie, do samego końca. Chce tylko jednego: wolności. W głębi serca to bardzo krucha dziewczyna, która w młodym wieku przeszła zbyt wiele. Jest idealnym połączeniem niebezpieczeństwa i delikatności. Jest to bohaterka, którą albo się kocha, albo nienawidzi. Ja pozostaję wierna temu pierwszemu. Celaena jest jedną z najlepszych postaci żeńskich, z jakimi miałam ostatnio styczność. Odchodzi od schematy, że kobieta nie jest w stanie nic zrobić sama i musi pomagać jej mężczyzna. Mamy oczywiście także męskich bohaterów. Chaola i Doriana, którzy są swoimi przeciwieństwami. Ten pierwszy to kapitan gwardii królewskiej. Jest chłodny i opanowany. Do wszystkiego podchodzi z dystansem i nie tak łatwo zdobyć jego zaufanie. To właśnie on skradł moje serce. Ten drugi, to następca Adarlanu. Jest porywczy, pewny siebie i swobodny. Uwielbia kobiety, ale ma dość wszystkich dam z dworu. Szuka czegoś innego. Zakochuje się w Celaenie, ale nie jest jedyny, bo kapitan gwardii także zaczyna coś do niej czuć.

Sarah J. Maas idealnie wykreowała świat w tej książce. Mam wrażenie, że to właśnie on w głównej części jest inspirowany jedną z najpiękniejszych baśni, czyli "Kopciuszkiem". Szklany zamek? Przecież w wyobraźni wszystko jest możliwe. Wspaniałe opisy przyrody i otaczającego świata wręcz nas pochłaniają. Dzięki nim możemy się przenieść do całkowicie innej rzeczywistości, i razem z główną bohaterką przeżywać jej przygody. Akcja mimo, że na początku była trochę wolna, później zdecydowanie przyśpiesza. W końcu nim się nie obejrzałam, a już skończyłam czytać.

Autorka posiada bardzo lekki styl pisania. Dzięki temu potrafi trafik praktycznie do każdego. Dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko i nie ma z nią większych problemów. Historię możemy poznać z perspektywy różnych bohaterów i chyba właśnie to podobało mi się najbardziej. Czasami odczuwałam małe niedociągnięcia w fabule, ale nikną one przy wszystkich pozytywnych emocjach jakie wywołała we mnie ta książka. Polecam ją wszystkim osobą, a szczególnie tym, które lubią fantastykę i baśnie. Ta książka wciągnie was do innego świata.
  • 1
06.05.2016
Chyba nie moje gusta
Gabrycha101
Nie dałam rady przebrnąć do końca tej książki choć bardzo się starałam. Bohaterka, która miała być ciekawa i intrygująca dla mnie osobiście była płytka. Gdy przeczytałam o czym jest ta pozycja postanowiłam sięgnąć po nią dla rozluźnienia jednak nie spodziewałam się, że będzie ona ociekać aż taką tandetą, którą można zobaczyć w wielu nastoletnich opowiadaniach w internecie. Sam język, którym pisze autorka nie przypadł mi do gustu.
  • 4
01.02.2016
Intrygująca
martad87
"Szklany tron" jest jedną z tych serii, która skradła serca wielu (przeważnie młodych) czytelników. Ciekawskie (czasami) ze mnie stworzenie, dlatego zapragnęłam dowiedzieć się, co takiego tkwi w powieści Sarah J. Maas, iż zyskuje ona rzesze oddanych fanów, którzy z niecierpliwością czekają na kolejne tomy jej serii. Tak oto książka trafiła w moje łapki i po pewnym czasie leżakowania na półce, w końcu zyskała moją uwagę. Jak mi się spodobało? Sprawdźcie sami. ;)

17-letnia Celaena Sardothien to wyszkolona, bezwzględna zabójczyni, która za swoje winy została skazana na ciężkie prace w kopalni soli. Miała tam doczekać rychłego końca swoich dni, jednak los jeszcze raz się do niej uśmiechnął. Dorian, książę Adarlanu, przybywa z ofertą nie do odrzucenia - dziewczyna wystartuje w turnieju, który ma wyłonić Obrońcę króla lub zgnije w kopalni. Jeśli wygra i odbędzie czteroletnią służbę, odzyska wolność. Wizja powrotu do życia kusi, więc Celaena zgadza się na postawione jej warunki. Szkolona pod okiem Kapitana Gwardii, Chaola, ćwiczy i staje do Prób, które mają wyeliminować kolejnych uczestników turnieju. Niespodziewanie ktoś zaczyna brutalnie mordować jej rywali. Zabójczyni stara się nie tylko wypaść jak najlepiej w zawodach. Postanawia dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi morderstwami.

Sięgając po "Szklany tron" w sumie nie wiedziałam zbytnio, czego mogę się spodziewać. Starałam się unikać zgłębiania w szczegóły fabuły, bym mogła jak najwięcej odkryć sama. Znałam tylko ogólny zarys treści. Na uwagę zasługuje z całą pewnością pomysł, by główna bohaterka była wyszkoloną zabójczynią. To wyróżnia książkę na tle innych powieści młodzieżowych. W literaturze skierowanej do młodego czytelnika znacznie częściej spotkać można postać, która jest jedynie słabą dziewczyną, najczęściej wymagającą ratunku.

Ciekawą stroną powieści są jej bohaterowie. Sama postać Celaena sporo zyskuje z czasem. Okazuje się bowiem, że surowe szkolenie, jakiemu została poddana, nie zabiło w niej wrażliwości i nie pozbawiło dylematów moralnych. Bezwzględna zabójczyni zyskuje ludzkie oblicze. Uwagę przykuwają także postacie Chaola i Doriana. Kapitan Gwardii, początkowo bardzo ostrożny w stosunku do zabójczyni, z czasem zaczyna jej ufać. Książę natomiast okazał się przyzwoitym i wrażliwym na krzywdę innych młodzieńcem, mimo iż życie dworskie mogło go zepsuć i rozpuścić, a bezwzględne rządy ojca pozbawić go współczucia i uczynić brutalem. Polubiłam tę trójkę, mimo iż autorka nie uniknęła pewnego, charakterystycznego dla powieści młodzieżowych, schematu.

Sarah J. Maas stworzyła ciekawy świat. Dworskie życie jest pełne intryg, a okrutne morderstwa podsycają klimat tajemnicy. Celaena musi na siebie uważać, bo nie tylko jej rywale są do niej wrogo nastawieni. W życie zabójczyni wkrada się także pewna zakazana materia. Autorka zadbała o zwroty akcji, które mają przykuć uwagę czytelnika i owszem, kiedy już sięgałam po książkę, często miałam problem, by ją odłożyć, bo tak mnie wciągała, jednak przyznać też muszę, że w historię wkręciłam się dopiero w połowie książki. Wcześniej mogłam ją odłożyć i niespecjalnie rozmyślałam o tym, co dalej się wydarzy. Nie mam pojęcia, czym to było spowodowane. Chociaż autorka starała się zaskakiwać, pewne rzeczy udało mi się przewidzieć. Nie trudno także domyślić się, jaki ostatecznie finał będzie miał turniej o tytuł królewskiego Obrońcy.

Chociaż "Szklany tron" czytało mi się dobrze, nie zawładnął moim sercem tak, jak to było w przypadku innych czytelników. Owszem, jestem ciekawa, co wydarzy się dalej, jednak nie mam w sobie tego wewnętrznego przymusu, że jak najszybciej muszę sięgnąć po kolejną część. Książka w jakimś stopniu mi się podobała, jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że czegoś mi w niej zabrakło.

"Szklany tron" to powieść dobra przede wszystkim dla nastoletniego odbiorcy, nie twierdzę jednak, że nie spodoba się także osobie trochę starszej niż te naście lat. Jeśli lubisz silne bohaterki, intrygi, sekrety i odrobinę fantastyki, być może także i Tobie się ona spodoba.

Recenzja pochodzi z mojego bloga: zaczytana-dolina.blogspot.com
  • 4
21.01.2016
Szklany Tron
Patryk Poloczek
W porównaniu do Zabójczyni jest to książka bardziej dojrzała, o wartkiej, przyjemnej akcji. Nie ukrywam, że dla osób, które namiętnie czytają fantasy, przewidzenie całego wątku nie będzie żadnym problemem. Jednak pozycja jak najbardziej godna uwagi.
  • 5
18.01.2016
Niesamowita. Nie mogę się doczekać więcej
Księżniczka
Wciąga od pierwszej strony jednak lepiej na początku przeczytać prequel tej serii by wiedzieć dlaczego pewne zdarzenia miały miejsce. Jedna z lepszych książek jakie czytalam.
  • 5
18.12.2015
Szklany tron- zaskoczenie
Danuta Tomczyk
Po książkę sięgnęłam, dzięki dziewczynie która była w niej po prostu zakochana. Nie byłam do końca pewna czy mi się spodoba i czy ją kupić, ale jest naprawdę świetna. Znajduje się w niej wszystko czego szukam, czyli: ciekawe postacie, szybka i nie oczywista akcja oraz miłość. Podsumowując każdy znajdzie coś dla siebie. Gorąco polecam :)
#Jula
  • 5
31.10.2015
"Wszyscy nosimy blizny. Jedyna różnica polega na tym, że moje są bardziej widoczne od innych." Szklany Tron
maw_reads
Celaena Sardothien, najlepsza płatna zabójczyni w Adarlanie. Piękna i groźna siedemnastolatka w momencie gdy ją poznajemy znajduje się w kopalniach soli w Endovier. Dziewczyna została skazana na dożywotnią, niewolniczą pracę.
Celaena zawsze przemieszczała się w towarzystwie dobrze uzbrojonej eskorty. Tego dnia dołączył do niej dodatkowy strażnik, który jak się okazuje należy do Gwardii Królewskiej i wraz z następcą tronu - księciem Dorianem mają dla niej interesującą propozycję. Zabójczyni ma bowiem wzięć udział w turnieju o tytuł Królewskiej Obrończyni. Jeśli wygra jej nagrodą będzie wolność, jeśli przegra, wróci do Endovier gdzie prędzej czy później czeka ją śmierć.
Dziewczyna zgadza się na warunku oferty i wyrusza wraz z księciem i jego strażą do Szklanego Zamku, gdzie zaczyna się jej przygoda...

Jeśli chcecie przekonać się jak potoczą się losy Zabójczyni, czy uda jej się wygrać turniej i odzyskać wolność, czy odnajdzie się w nowym otoczeniu i jak poradzi sobie z demonami przeszłości jak i tymi z teraźniejszości – koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę!

Książka napisana jest bardzo dobrze. Bohaterowie wykreowani cudownie. Mamy tu wiele różnych charakterów – tych dobrych jak i tych złych.
Sarah J. Maas stworzyła świetną historię pełną tajemniczych wydarzeń i zagadek. Obrazującą liczne walki oraz inne zmagania uczestników turnieju. Autorka dostarcza nam też sporej dawki magii.
Jesteśmy świadkami tego jak główna bohaterka zawiera przyjaźnie, jak się zakochuje.
Tu wszystko współgra ze sobą w tak idealny sposób, że nie łatwo wyrazić tego słowami.

Serdecznie polecam wszystkim fanom dobrego fantasy :)

http://maw-reads.blogspot.com/
  • 5
30.08.2015
Szklany tron czyli historia w ciągłym napięciu
tygrysica
Szklany tron to pierwsza opublikowana powieść Sarah J. Maas. Amerykańska pisarka swoją przygodę z pisaniem zaczęła jednak dużo wcześniej. Na stronie www.fictionpress.com każdy z nas może prześledzić początki tej historii, które zaczęły się, kiedy autorka miała 16 lat. Autorka wspomina, że Szklany tron powstał dzięki fascynacji bajkami disneya oraz ich ścieżkami dźwiękowymi.

Szklany tron to historia młodej zabójczyni, przed której imieniem drży cały świat. Przez nieznanego zdrajcę najgroźniejsza zabójczyni została zesłana do miejsca z najgorszych koszmarów. Miejsca gdzie nikt nie przeżył dłużej niż kilka miesięcy, a jednak jej udało się wytrwać najdłużej ze wszystkich. Pewnego dnia zostaje wezwana przez samego dowódcę Gwardii Królewskiej. Celaena sądząc, że jest to jej ostatni dzień, że prowadzą ją na śmierć próbuje obmyślić plan szybkiej ucieczki. Kiedy przekracza ostatnie drzwi jej życia odmienia się całkowicie. Inaczej niż się tego spodziewała. Dostaje zadanie. Nagroda za jego wykonanie jest jedną z tych, o których marzy się skrycie. Tylko czy Celaena będzie wstanie wykonać to zadanie? Jeśli poniesie porażkę czeka ją śmierć.

Uwielbiam w fantastyce to, że wielu autorów dodaje do nich mapy. Cudowna sprawa. Ubóstwiam je. Czasem naprawdę trudno jest odnaleźć się w tych wszystkich opisach krain. Innym razem zaraz po ich opisaniu zapominamy o tym, a kiedy znów spotykamy się z krainami trudno nam odnaleźć ich położenie. Dlatego tak ważne są według mnie mapy. W każdej chwili możemy wrócić na początek książki bez wertowania kolejnych kartek, aby odnaleźć opis. Wszystko jest jasne. Nie mamy mylnych wyobrażeń. Nawet nasza wyobraźnia lepiej działa mając oparcie.
Tutaj daje mój pierwszy, wielki plus dla autorki za zamieszczenie ich.
Cała historia trzyma nas w ciągłym napięciu. Autorka podsuwa nam tylu podejrzanych, że czasem sami się zapętlamy próbując odkryć zagadkę. Same postacie są w sobie tak ciekawym elementem książki, przez co każdy czytelnik zżywa się z nimi bardziej niż zwykle. Od początku do końca nie wiem, kto jest przyjaciele, a kto wrogiem. Każdy skrywa swoją tajemnice. Błahą, nic nieznaczącą albo taką, od której włos jeży się na karku.
Muszę przyznać również, że momentami łapałam się na porównaniach siebie do Celaeny albo na odwrót. Okazała się jednym z tych bohaterów, w którym można odnaleźć cechy własne.
Uwielbiam książki, w których historia nie jest opowiadana tylko z perspektywy jednej osoby. Jeśli opowiada ją tylko jedna osoba mamy nie do końca właściwy i pełny obraz sytuacji. W przypadku historii opowiadanej z perspektywy kilku bohaterów od razu jest lepiej. Poznajemy każdego głębiej. Tak również stało się tutaj. Jedyną wadą tego pomysłu u autorki było to, że czasem niepostrzeżenie przechodziła z jednej postaci na drugą i mijała chwila nim to spostrzegliśmy.
Przez pierwsze kilka stron historia wydawała mi się nudna. Momentami bywała przewidywalna. Jednak nie są to jakieś wielkie minusy, ponieważ czym więcej książek czytamy tym więcej wydaje nam się oczywiste.

Szklany tron przekazuje nam, że nawet, kiedy stoimy na przegranej pozycji możemy wygrać dzięki sile otaczających nas ludzi. Prawdziwa moc nie jest w rzeczach materialnych, lecz w wierzących i kochających ludziach.

Historia Celaeny Sardothien jest jedną z tych historii, na której kontynuację czekam w napięciu. Książka, która była przypadkowym znaleziskiem okazała się jedną z tych, które pochłonęły mnie. Jeśli miałabym okazję polecić ją komuś zrobiłabym to bez wahania.
  • 5
29.08.2015
Królewski zabójca
Patrycja Telega
Sarah J. Maas, amerykańska pisarka, która w wieku szesnastu lat miała już pomysł, na "szklany tron". Książka światło dzienne zobaczyła [25 czerwca 2013], czyli pisarka miała, aż dziesięć lat na dopracowanie szczegółów. Myślę, że właśnie dlatego jest to tak świetna książka. A sama Celaena jest moją ulubioną bohaterką.

Celaena, najlepsza zabójczyni w Adarlanie, którą każdy zna, przez jeden fatalny błąd trafia do kopalni soli w Endovier, gdzie odsiaduje swój wyrok. Trafia tam jako siedemnastolatka mająca przed sobą całe życie, a wyrok dożywocia jest jak ciężkie drzwi, które odzielaja ją od korzystania ze wszystkich dóbr jakie mamy za życia.

Pewnego dnia te ciężkie drzwi zostają otwarte przez księcia Doriana, który proponuje Celaenie wolność o którą sama musi walczyć w pojedynku ( wyłonić on ma królewskiego zabójcę ) na śmierć i życie. Niby nic trudnego, skoro jest najlepszą zabójczynią... ale jak wiecie, życie jest pełne niespodzianek.

Czy dziewczynie uda się pokonać wszystkich kandydatów na Królewskiego zabójcę? Czy odzyska upragnioną wolność, a może wróci do kopalni soli?
I czy wyjaśni się sprawa tajemniczego zabójcy?

Książka przyciągnęła moją uwagę, tym, że bohaterką jest silna, młoda i niezależna kobieta. Na dodatek jest zabójczynią, odważna i pewna siebie, a w książkach przeważnie te cechy przypadają mężczyznom. Pani Sarah pokazuje też te dziewczęce cechy Celaeny i jej naturalność. Mimo, że jest najlepszą zabójczynią również popełnia błędy jak każdy człowiek. Drugą moją ulubioną postacią jest książę Dorian, który jest totalnym przeciwieństwem swojego ojca.

Świetna powieść, która wciąga od pierwszego zdania. Znajdziemy tutaj walki, magię, intrygi, miłość i tajemnicę. To wszystko co lubię, odnalazłam w "szklanym tronie". Na dodatek czasy w jakich rozgrywa się akcja to panowanie królów.


Polecam Wam ją serdecznie, jest idealna, dla każdego, kto lubi takie klimaty (wymienione wyżej). Powieść czyta się bardzo przyjemnie i lekko. Pewnie to przez szybką akcję i dobrze rozplanowaną fabułę po świetnie wykreowanych bohaterów, i poznawanie tajemnic jakie niesie ze sobą historia Celaeny Sardothien.

http://odkryc-tajemnice-ksiazek-recenzje.blogspot.com/2015/08/40-szklany-tron-sarah-j-maas.html
  • 5
17.08.2015
Szklany tron
Alicja Kuświk
Cóż, gdy zaczęłam czytać tą książkę postawiłam jej wysoko poprzeczkę. Na zagranicznych portalach książkowych, każdy ją wychwala, w Polsce w księgarniach panie zachwalają tą książkę, jako najlepiej sprzedawaną. Cóż sięgnęłam i ja. I muszę stwierdzić, że książka nie porwała mnie od razu. Gdy zaczęłam zgłębiać się w historię zrozumiałam zachwyt tą powieścią. Sarah J.Maas ominęła wiele niepotrzebnych opisów, które prawdę mówiąc często mnie irytowały.
Podsumowując: Książka zdecydowanie na TAK, dla mnie pierwszy tom serii, ma zachęcić do sięgnięcia po kolejne. "Szklany tron" zdecydowanie podołał temu zadaniu.
  • 4
16.08.2015
Szklany Tron
Fan3345
arah J. Maas wykreowała poprzez nowelki wspaniały świat, bohaterów oraz fabułę. Powieści zostały napisane bardzo dobrym stylem, czy pierwszy tom z serii Szklany Tron jest dobrze napisany? To istna petarda pełna królewskich intryg oraz miłości, która z czasem może zepsuć bardzo wiele. Witajcie z Erilei, tutaj nie wszystko wydaje się być jasne...

'' Nazywam się Celaena Sardothien – szepnęła. – Choć moje imię nie ma znaczenia. Możesz mnie nazywać Celaeną, Lillian albo suką, a ja i tak cię pokonam. ''

Szklany Tron buduje wspaniałą podstawę pod wielotomową serię książek, więc miłego czytania. Celaena zostaje tutaj o wiele lepiej wykreowana. Jest pyskata, wredna, ale nie da się jej nie lubić. Wie kim jest i choć musi ukrywać swoją tożsamość to pokazuje, że stać ją na wiele, na bardzo wiele. Pozostali bohaterowie też są stworzeni na realnych ludzi. Wszyscy grają idealnie z fabułą i swoimi intrygami w książce. Sama fabułą choć nakreślona jasno rozwija swoje wątki na różne strony, każdy bohater ma swój cel w owym turnieju. Każdy czegoś chce, i w większości to nasz bohaterka stoi na przeszkodzie, czy wyjdzie zatem cało z tych intryg? Pani Maas wspaniale pisze, jej styl jest lekki, przyjemny i przede wszystkim uzależnia. Gdy zacząłem czytać nie mogłem się oderwać i choć mówiłem obie - jeszcze jeden rozdział :D to wychodził środek nocy jak odkładałem powieść. Było jednak warto przebrnąć przez ponad te pięćset stron by nasza reakcja była - co do groma!? Czekam z niecierpliwością na drugi tom, bo będzie się działo.

'' Bariery topiły się z każdym dniem. To on na to pozwalał. Znikały, gdy słyszał autentyczny, szczery śmiech dziewczyny. Kurczyły się, gdy widział ją śpiącą z twarzą na otwartej książce. Malały, bo wiedział, że zwycięży w turnieju. ''

Pierwsza powieść z serii książek pani Maas to istny bestseller w swojej kategorii, wciąga, bawi, uczy i momentami chwyta za serce. Posiada wszystko to co dobra lektura powinna mieć - dobrze zbudowani bohaterowie, oryginalna, wielowątkowa fabuła oraz cudny styl autorki. Mało kto pisze tak by zaciekawić już pierwszym słowem. Szklany Tron wbija się w naszą pamięć i zostaje tam na długo. Nie wiem czy potrafię podać jakiekolwiek wady tej książki? Wszystko zostało zaplanowane, przemyślane i stworzone w bardzo ciekawy sposób. Cieszmy się książką bo jest tego warta, przyjemnie się czyta i z każdą strona chcemy więcej bo autorka czasem daje nam możliwość dopowiedzenia pewnych wątków.

'' Przecież biblioteki kryły mnóstwo pomysłów, a nowe pomysły stanowiły najgroźniejszą, najbardziej niebezpieczną broń świata! ''

Słowem posumowania Szklany Tron to wspaniały wstęp do serii książek, jest dobrze zbudowana, i nie widać nigdzie upadku stylu autorki. Jeśli już kochasz to wredne, siedemnastoletnie dziecko to wiesz co robić, ale jeśli pierwszy raz słyszycie o Celaenie to bardzo, bardzo mocno zapraszam Was do zapoznania się z jej historią bo jest tego warta! :)
  • 5
11.08.2015
Genialna
Gryzeldunia
Bardzo polecam tę serię!!! Wciąga tak, że nawet nie wiesz co się dzieje wokół Ciebie :D Główni bohaterowie są bardzo fajnie wykreowani ^^ Książka jest mega, na pewno każdemu spodoba się. Gorąco polecam!
Zobacz też