ver: 0.33

Uwięzione

(okładka miękka)

Autor:
(4)
37,90 zł
30,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (4)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
21.05.2017
Aleksandra_B
Cała ta historia nie wywarłaby na mnie wrażenia, gdyby nie dopuszczono do głosu innych istotnych bohaterów. Raczej nie zniosłabym wiecznego ukazywania niewolniczego życia dziewcząt, gdzie królowała rutyna dnia zarządzana z góry przez samego porywacza. Nie zrozumcie mnie źle – na samym początku to samo w sobie mnie interesowało. Chciałam poznać od środka system działania psychopaty i zrozumieć, czemu aż tak zależało mu na ładzie i porządku (bo sama z natury bywam bałaganiarą). I czym głębiej wnikałam w to wszystko, tym znacznie bardziej odczuwałam pewien dyskomfort psychiczny. Współdzieliłam z Summer jej przerażenie i strasznie się bałam o nią i pozostałe dziewczyny. Chciałam wrzeszczeć jak opętana, kiedy ten człowiek z potulnego i przymilnego przeistaczał się w bestię w ludzkiej skórze. Już uważanie uprowadzonych nastolatek za rodzinę było chore, a co dopiero coś takiego! Właśnie od nadmiaru uczucia strachu i wszechogarniającej mnie paniki ratowały mnie narracje z punktu Lewisa oraz Clovera – psychola odpowiedzialnego za to potworne zamieszanie. Przy rozdziałach poświęconych chłopakowi Summer pozwalałam sobie na smutek przygarniający w swe ramiona jego i rodzinę nastolatki, kiedy każdy kolejny trop mogący pomóc ją odnaleźć okazywał się felerny. To okropne, gdy wiesz, co się dzieje z porwaną, a w żaden sposób nie możesz tego przekazać. Narastała wtedy we mnie irytacja! A kiedy przyszło mi wejść w umysł samego Clovera... Rany, to było istne szaleństwo! W ogóle przez całą powieść czułam się tak, jakbym jechała kolejką, gdzie tory rozmieszczono na różnych wysokościach i nigdy nie wiedziałam, kiedy nastąpi przyśpieszenie, a kiedy zapewnione „atrakcje” mnie zaszokują siłą rażenia. Tym samym strasznie ciężko było mi się oderwać od [Uwięzionych]. Sama zostałam porwana! Z bólem serca przyszło mi obserwować, jak z pełnej radości i życia Summer markotniała w oczach, niemal zatracając swoją iskrę. I chociaż przez cały czas łapała się miłych wspomnień, próbując zachować cząstkę siebie, to jednak cała ta sytuacja mocno odbijała się na jej psychice. Stała się porcelanową laleczką podatną na uszkodzenia i obdzieranie z warstw. I jak na początku nieco mnie drażniła, tak później strasznie jej współczułam. Nie zazdrościłam jej tego życia. Tak samo nie chciałabym wejść w skórę Lewisa, który niemalże przeistoczył się w zombie-altruistę. Gdyby nie naciski rodziców to zapewne zagłodziłby się na śmierć lub padł z przemęczenia, bo każdą wolną chwilę poświęcał na poszukiwania ukochanej. Jego miłość do Summer była ogromna, za co go podziwiam. Nawet nie dopuszczał do siebie myśli, że Sum mogłaby stracić życie, kiedy brat nastolatki zakładał już najgorsze. Nie poddawał się, kiedy rodziny pozostałych dziewcząt nadal pozostawały anonimowe, jakby ich całkowite zniknięcie nie robiło na nich specjalnego wrażenia. Chciałam udusić Clovera. Pochwycić go i zagwarantować takie same atrakcje, którymi on raczył porwane przez siebie dziewczęta. Ten człowiek naprawdę potrzebował leczenia! Kiedy poznawałam jego historię, w jakimś stopniu próbowałam zrozumieć jego postępowanie, ale to było ponad moje siły. Ja chyba naprawdę wariowałam, bo w jakimś etapie chciałam mu współczuć. A on na to nie zasługiwał. Jednakże muszę przyznać, że był doskonałym aktorem i idealnie odgrywał swoją rolę między ludźmi. Przecież musiał ją opanować do perfekcji, bo inaczej jego plany spełzłyby na niczym. A tak mógł po kryjomu tworzyć swoją familię, która miałaby być nieskazitelnie czysta jak kwiaty. Natasha Preston dołączyła do grona autorów, którzy swoje pierwsze kroki w pisaniu stawiali na dość popularnej platformie, jaką jest sam Wattpad. Nie powiem – ta informacja lekko mnie przeraziła. Osoby, które mają styczność z tym światkiem doskonale wiedzą, jakiej jakości bywają niektóre opowiadania z motywem porwania. Na całe szczęście pani Preston zdołała wybrnąć i zagwarantowała kawał emocjonalnej lektury. Autorka zadbała o istotne szczegóły, dzięki czemu fabuła nie wydawała się absurdalna i sztuczna w moich oczach. Podsumowując: Po przeczytaniu [Uwięzionych] już nikt nie odważy się naśmiewać z nadopiekuńczości swoich bliskich. Ta pobudzająca wiele emocji książka zakorzeni się w umyśle, stanie się przestrogą dla nastolatków pragnących udowodnić, jak wszyscy inni im nie ufają. Jeżeli jesteście gotowi poznać mrożącą krew w żyłach historię Summer – sięgnijcie po ten tytuł z prędkością błyskawicy. Ja dotąd mam ciarki!
  • 5
21.05.2017
Angelika
Główna bohaterka Summer wybiera się na imprezę wraz ze znajomymi.Dziewczyna podczas imprezy postanowiła poszukać swojej koleżanki.Sammer jednak zaciekawił wołający głos mężczyzny.Nieznajomy wołał dziewczynę o imieniu Lily.Była to tylko pułapka napastnika,by porwać dziewczynę.Summer zostaję uwięziona w domu wraz z trzema dziewczynami Popy,Violet i Rose.Dziewczyny są zupełnie odcięte od świata,a porywacz stara się na siłę stworzyć z młodymi dziewczynami kochającą rodzinne.Czy dziewczyną uda się ocalać z tego piekła? Uwięzione dziewczyny przeżywają istną gehennę.Całe ich życie podporządkowane jest porywaczowi.Bohaterki muszą stwarzać pozory idealności,tak by nie doprowadzić mężczyznę do furii,która doprowadzi go do zabicia ich.Co takiego wydarzyło się,w życiu mężczyzny,że postanowił wieść takie życie? Cała powieść toczy się z perspektywy trzech osób.Sammer opisująca swoje życie z porywaczem,chłopaka zaginionej Lewisa,jak i samego porywacza.Książka sama w sobie robi niesamowite wrażenie.Autorka przez całą akcję książki,trzyma czytelnika w napięciu.Publikacja ma to do siebie,że bardzo ciężko się od niej oderwać,Ja przeczytałam ją jednym tchem. Autorka w niesamowity sposób potrafi wbić się w emocje czytelnika.Książka wzbudza strach i przerażenie.To książka na pewno nie dla osób o słabych nerwach. Polecam serdecznie książkę.
  • 5
09.05.2017
Książkomaniacy
Pewnego wieczoru nastoletnia Summer wybiera się na imprezę. Jest prawie dorosłą i bardzo samodzielną dziewczyną, która nie potrzebuje już opieki rodziców i chłopaka, więc postanawia dostać się tam na własną rękę. Wychodząc samotnie, jeszcze nie wie, że ten pomysł jest jednym z najgorszych na jakie mogła wpaść. Decyzji samotnego spaceru nie daruje sobie nigdy, gdyż właśnie te wydarzenie wywróciło jej życie do góry nogami... W jednej chwili Summer traci wszystko, co ma. Traci całe swoje dotychczasowe życie - kochającego chłopaka i rodzinę. Od tej pory nawet nie będzie już sobą. Wraz z trzema innymi dziewczynami będzie musiała żyć w piekle, które zgotował im On... Codziennie będą musiały znosić ból, wiele przykrości i podporządkować się Jemu, jeśli nadal chcą utrzymać się przy życiu. Ale czy warto żyć w takim miejscu...? Natasha Preston, w sposób nieskomplikowany, ale jednocześnie ogromnie zajmujący, przedstawiła tragiczną historię młodych kobiet na kartach swojej powieści. Postacie są nadzwyczaj realnie wykreowane. Ich zachowanie w obliczu tragedii, jaka je spotkała, bywa różne, ale nie mi to oceniać. Chwilami wydawało mi się wręcz absurdalne, ale może i ja zachowywałabym się podobnie na ich miejscu? Tego nie wiem, więc staram się nie krytykować niektórych zachowań, a raczej podjąć się refleksji na ich temat. "Uwięzione" to książka, która przeraża do szpiku kości. Nie znajdziecie tu duchów, strzyg i innych strachów. To jedynie opowieść o człowieku, który dopuszcza się tak okrutnych czynów, że czytelnikowi włos jeży się na głowie. Obok tej książki nie da się przejść obojętnie. Z każdą stroną pogłębia czytelnika w emocjonalnym szoku, a po przeczytaniu pozostaje w myślach na długo. To kolejna na rynku książka-przestroga skierowana głównie do młodzieży, a jednocześnie trzymający w napięciu thriller. Takie książki są potrzebne. Pod przykrywką wciągającej lektury i nie lada rozrywki kryje się coś więcej. Mądre i ogromnie ważne w obecnych czasach przesłanie. Tej książki nie da się odłożyć. A dobrą książkę poznajemy po godzinie, o której kładziemy się spać - ja dla "Uwięzionych" zarwałam noc. Gwarantuję, że w waszym przypadku będzie tak samo. Ta książka uzależnia i nie pozwala zasnąć! W recenzji nie chciałam zdradzać zbyt wiele. Zadaniem tej przedpremierowej recenzji jest skuszenie was do przeczytania i zaciekawienie treścią. Jestem przekonana, że jeśli sięgniecie po tę książkę, nie będziecie tego żałować.To lżejsza wersja książek Jacka Ketchuma. Polecam! ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Izabela Nestioruk
  • 5
05.05.2017
Agnieszka Deja
Summer wybiera się na imprezę ze znajomymi. Przyjaciółka prosi, by poszukały znajomej, która chwilę temu oddaliła się od paczki. Nagle Summer słyszy głos, który woła jaką dziewczynę. Okazuje się, że nieznajomy mężczyzna zwraca się właśnie do niej, ale nazywa ją „Lily”. Mężczyzna porywa Summer i zamyka wraz z trzema innym dziewczynami – Poppy, Violet i Rose. Nazywa je swoją rodziną, ale trzyma pod kluczem. Czy Summer uda się wydostać z tego piekła? Uwięzione Natashy Preston to powieść, w której jest trzech narratorów – Summer, jej chłopak Lewis i Clover, mężczyzna, który ją porwał. Historia jest podzielona na teraz i wcześniej – dzięki temu dowiadujemy się kilku ważnych rzeczy dotyczących bohaterów, w tym m.in. tego, jak poznali się Summer i Lewis.  Głównym wątkiem dla wszystkich trzech narratorów jest uwięzienie Summer. Dziewczyna stara się odnaleźć w sytuacji, która ją spotkała – myśl o ucieczce ciągle powraca, jednak nastolatka wie, jakie to niebezpieczne. Summer rozumie, że to, co się tu dzieje, jest dziwne i nienormalne. Nie podporządkowuje się Cloverowi i jego zasadom, jednak nie ma szans, by w jakiś sposób z nim walczyć, dlatego udaje, gra zmianę, byleby tylko zachować względne bezpieczeństwo w tym pokręconym domu.  Clover nie jest normalnym facetem – porywa kobiety, które wydają mu się idealne do realizacji planu stworzenia rodziny perfekcyjnej. Niewinne, młode, czyste – takie właśnie mają być jego kwiatuszki. Życie z nim nie jest jednak tak cudowne, jak mu się wydaje – wszystko, co stworzył, jest sztuczne, oparte na manipulacji i ciągłym strachu. Równocześnie Clover zajmuje się eliminowaniem ze świata tych kobiet, które są według niego brudne i grzeszne. Clover ma dwie natury – porywczą, agresywną, gwałtowną, nieznoszącą najdrobniejszych niedociągnięć oraz cichą, umiarkowaną, którą ujawnia zazwyczaj w obliczu swoich kwiatuszków. Jednak mimo pozornej normalności jest on szaleńcem, który nie wiadomo kiedy wybuchnie. Narracja prowadzona przez Lewisa skupia się z kolei na poszukiwaniach Summer. Chłopak nie poddaje się, mimo że z dnia na dzień szanse na odnalezienie jej są coraz mniejsze. Wierzy, że Summer żyje i że jest cała i zdrowa.  Pomysł na fabułę mrozi krew w żyłach. Z jednej strony motywacje Clovera wydają się snem szaleńca, z drugiej – właśnie jego pokrętne myślenie i wiara w swoje racje sprawiają, że jest to tak przerażające. Autorka stworzyła pozycję, w której doskonale widać, jak można złamać psychikę człowieka i zniszczyć go wewnętrznie. Strach, ciągłe poczucie niebezpieczeństwa, odarcie z godności to tylko niektóre z uczuć, które towarzyszyły Summer i które czytelnik odczuwa wraz z nią. Uwięzione to lektura, która nie pozwala się oderwać od czytania. Wciągająca, zaskakująca i mrożąca krew w żyłach, a przy tym świetnie skonstruowana. To połączenie powieści dla młodzieży z thrillerem. Jeśli lubicie pozycje wywołujące ciarki na plecach, musicie sięgnąć po Uwięzione. Ostrzegam jednak – później możecie bać się wychodzić w pojedynkę po zmroku w obawie, że spotkacie kogoś takiego jak Clover.
Zobacz też