ver: 0.33

Uwięzione

(okładka miękka)

Autor:
(17)
  • Czytaj fragmentFragment
Bestseller
37,90 zł
28,51 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (16)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
26.06.2017
Daria
"Uwięzione", czyli historia, która tak naprawdę może przydarzyć się każdemu. Jest to jedna z tych książek, którą nie da się odłożyć po przeczytaniu kilku stron, czy rozdziałów. Jest naprawdę godna polecenia !
  • 4
18.06.2017
Jeanelle
Jeśli chciałabym zacząć od pozytywnych stron powieści to na pewno zalicza się do tego tematyka. Nie często - przynajmniej nie pamiętam ostatniego przypadku - spotykam się z tematyką porwania w powieści młodzieżowej. Tego rodzaju książki to albo erotyki, skupiające się zwykle na syndromie sztokholmskim i/lub ostatecznie romansie pomiędzy oprawcą i ofiarą, albo historie opisywane na faktach. Ponieważ z opisu nijak nie da się wywnioskować co właściwie stanie się z Summer, tym bardziej byłam zaintrygowana, co wymyśliła autorka i z której strony chce podejść do tematu. Akcja powieści zaczyna się w momencie porwania Summer. Dziewczyna idąc na imprezę, dowiaduje się że jej przyjaciółka pokłóciła się z chłopakiem i wyrusza jej szukać, nieświadoma że ta chwila bezpowrotnie zmieni jej życie. Porywacz oznajmia, że od teraz ma na imię Lily i razem z trzema innymi kobietami stworzą rodzinę. Brzmi dość makabrycznie, prawda? I tak też trochę jest. Dziewczyna nie wie, co za chwilę zrobi jej oprawca i te uczucia autorka dość umiejętnie przenosi na czytelnika. Udzielały mi się uczucia Summer, jej niepewność, strach i chęć ucieczki - zwłaszcza tuż po porwaniu. Nie zamierzam natomiast oceniać jej decyzji, jak i innych kobiet, które przetrzymywał Clover. Głównie dlatego, że mogłam je zrozumieć, a i siedzenie w zamknięciu na pewno nie pomogło osiągnąć równowagi psychicznej. Nie mam się tu do czego przyczepić, choć żałuję, że autorka nie poświęciła odrobinę więcej czasu na pokazanie przemiany Summer, tylko zdecydowała się na przeskok czasowy oraz wersję przed i po. Czytelnik ma okazję śledzić narrację z punktu widzenia Sum, jej chłopaka Lewisa oraz Clovera, czyli porywacza we własnej osobie. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się pojawienia tej ostatniej, ponieważ opisanie tak pokrętnego umysłu zawsze jest trudne. Wszystko mogłoby być idealnie, gdyby nie fakt, że czegoś zabrakło w tej powieści. Czy to rozwinięcia portretów psychologicznych, czy opisów - nie jestem pewna. Jako że już zdążyłam ochłonąć po lekturze, teraz odnoszę wrażenie, że przypomina to bardziej relację niż powieść. Sama narracja z punktu widzenia Clovera była zupełnie zbędna, bo zawiodło wykonanie. Moim zdaniem potrzeba naprawdę dużego talentu i przede wszystkim świetnego pomysłu, żeby przedstawić umysł oprawcy. Natashy Preston średnio się to udało, bo choć pokazała jego początki i nakreśliła motywy, to zabrakło mi tego kluczowego momentu przejścia i zagłębienia się w jego psychikę. Podobnie zresztą ma się sytuacja z Lewsiem - nie potrafię powiedzieć o nim nic, poza tym, że szukał Summer. I nie było by nic w tym złego, gdyby jego postać była zepchnięta na dalszy plan, ale skoro pisarka postanowiła oddać mu głos i tym samym uczynić jednym z głównych bohaterów to trzeba było poświęcić mu trochę uwagi. Podsumowując Uwięzione to całkiem dobry thriller młodzieżowy. Powieść Natashy Preston trzyma w napięciu, serwując czytelnikowi całkiem niebanalną opowieść. Niestety książka nie ustrzegła się kilku wad, przy czym dla mnie najgorszy był brak dobrych portretów psychologicznych bohaterów. Mimo to spędziłam przyjemny czas na lekturze i, jeśli jesteście skłonni przymknąć oko na drobne błędy, polecam Wam Uwięzione. ---------------------------------------------------------- http://zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com/2017/06/recenzja-uwiezione-natasha-preston.html
  • 4
16.06.2017
katherine_parker
Gdy sięgałam po Uwięzione nie wiedziałam tak na prawdę, czego do końca mogę się po tej książce spodziewać. Wiedziałam, że ma być to połączenie thrillera z powieścią młodzieżową, jednakże w życiu nie spodziewałam się, że otrzymam coś tak fantastycznego - bo książka jest niesamowita i będę tego zdania trzymać się do samego końca! Już sama okładka zwiastuje nam, że Uwięzione to nie jest jakaś tam zwyczajna powieść młodzieżowa, w której główna bohaterka zakochuje się w swoim rówieśniku. Uwięzione to pełna wstrząsających emocji powieść obok której nie można przejść obojętnie. Gdy pewnego dnia Summer wybierała się na imprezę do klubu nie wiedziała, że od tego momentu jej życie będzie wyglądać całkowicie inaczej. Dziewczyna całe życie powtarzała, że w jej rodzinnej miejscowości kompletnie nic się nie dzieje, a przez to może czuć się w pełni bezpieczna. W czasie szukania przyjaciółki Summer napotyka się na tajemniczego mężczyznę, który od samego początku zachowuje się tak, jakby doskonale ją znał. Zaczyna nazywać ją Lilly, by wkrótce obezwładnić dziewczynę i siłą zaprowadzić ją do swojego samochodu. Summer zostaje uprowadzona i od tego momentu musi robić wszystko, co tajemniczy Clover sobie wymyśli, aby tylko nie narazić się na jego gniew i przeżyć... Książka zaczyna się dość spokojnie. Czytając mamy wrażenie, że Uwięzione to kolejna prosta młodzieżówka, których na rynku wydawniczym jest pełno. Jednak już wkrótce na czytelnika zostaje spuszczony kubeł zimnej wody, gdyż autorka przenosi nas do strasznej rzeczywistości, w której od teraz musi żyć Summer. Bardzo spodobał mi się realizm tej powieści. Zagłębiając się w lekturze odnosiłam wrażenie, że autorka musiała na prawdę sporo czasu poświęcić na zbieraniu informacji potrzebnych do swojej książki. Wszystko bowiem zostało tam bardzo dokładnie przemyślane i na prawdę do niczego nie mogę się przyczepić. Strasznie zaciekawił mnie sam wątek przetrzymywania Lilly, Poppy, Rose oraz Violet przez Clovera. Całe zajście mogłoby wydawać się raczej mało prawdopodobne, jednak tak na prawdę taka sytuacja mogłaby spotkać każdego z nas. Z wielką ciekawością i zainteresowaniem śledziłam więc to, co działo się w piwnicy Clovera i cały czas zastanawiałam się, jak cała akcja się zakończy - czy Lilly (Summer) uda się uciec, czy już do końca swojego życia (które nie wiadomo nawet ile by trwało) będzie musiała odgrywać wyznaczoną jej rolę tak, aby zaskarbić sobie łaskę swojego oprawcy. To, co bardzo spodobało mi się w tej powieści to to, że sama fabuła była przedstawiana nie tylko z perspektywy głównej bohaterki, ale również za pośrednictwem jej chłopaka Lewisa i samego Clovera. To właśnie te rozdziały, których autorem był Clover ciekawiły mnie najbardziej, gdyż chciałam dowiedzieć się, co skłoniło mężczyznę do przetrzymywania niewinnych dziewcząt w piwnicy, do zabijania i w ogóle takiego a nie innego postrzegania świata. Tutaj również autorka bardzo dobrze poradziła sobie z przedstawieniem osobowości oprawcy Lilly - rozdziały były bardzo przemyślane i świetnie dopracowane. Dobrze też, że Natasha Preston nie skupiła się tylko na tym, co działo się aktualnie w życiu Lilly, lecz także pokazała, jakie uczucia towarzyszą jej chłopakowi, który cały czas starał się odnaleźć ukochaną i nie poddawał się mimo mijającego czasu. Taki chłopak to skarb (ci, którzy książkę już czytali, wiedzą dlaczego). Choć książkę czytałam już jakiś czas temu, nadal nie mogę wyjść z szoku po tym, co działo się w piwnicy domu Clovera. Natasha Preston miała świetny pomysł na fabułę i dodatkowo bardzo dobrze udało jej się wykorzystać potencjał swojej historii. Dużym plusem książki jest jej zakończenie - jednak o nim wam już nie opowiem, gdyż zabrałabym wam całą przyjemność z czytania. Śmiało mogę więc powiedzieć, że Uwięzione to na prawdę świetny thriller młodzieżowy, który koniecznie trzeba przeczytać! Sama z wielką niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki, które mam nadzieję, ukażą się również polskim nakładem.
  • 4
13.06.2017
Moja Osobistosc
Autorka miała dobry pomysł na fabułę, która zdecydowanie przeraża, wzbudza napięcie i wręcz mrozi krew w żyłach. Dzięki temu nie można oderwać się od całej lektury. To naprawdę wciągając i zaskakująca książka, która nie raz zjeży Wam włosy na rękach. Jeśli jesteście gotowi na ciarki na plecach i mrożącą krew w żyłach opowieść koniecznie sięgnijcie po "Uwięzione". https://goo.gl/sWvVP5
  • 5
05.06.2017
Jabłuszkooo
Książka wykreowana przez Natshe Preston na długo zostaje w pamięci, nawet po skończeniu lektury. Historia Summer i innych dziewczyn nie jest oryginalna, ale jest autentyczna, bo to co ich spotkało, może przydarzyć się KAŻDEMU. Autorka historię wzbogaciła dodatkowo motywem kwiatów, który jest przerażający i dość paradoksalny, gdy odkrywa się czemu dotyczy akurat kwiatów. Jestem pewna, że odczucia chociażby Lewisa, chłopaka głównej bohaterki, zobrazują w jakimś stopniu ból towarzysząc niewiedzy, bo my czytelnicy wiemy dokładnie co dzieje się z obydwu stron, a chłopak nie ma tego szczęścia. Cierpienie, rozgoryczenie i ciągła walka są nieodłącznym elementem powieści. Jest nieustanne starcie o "lepsze jutro", o to "szczęśliwe zakończenie". Powieść polecam każdemu, myślę, że mimo dość oklepanego tematu, warto znać takie historie, każda z pozoru podobna, w rzeczywistości inna, niesie coś nowego i autentycznego. Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/06/87-natasha-preston-uwiezione.html
  • 3
04.06.2017
krytyk.com.pl
http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-uwiezione-autorka-natasha-preston/ "...nie można odmówić „Uwięzionym” wciągającej, dynamicznej konstrukcji – ani się obejrzałam i już odstawiałam ukończoną lekturę na półkę. Wszystko dzieje się tutaj bardzo szybko, Preston skupia się przede wszystkim na akcji, dbając o to, by każdy rozdział i przywołane wspomnienie zawierały w sobie coś istotnego. Brakuje w „Uwięzionych” miejsca na filozoficzne rozważania, egzystencjalne przemyślenia i inne „dyrdymały”. Czytelnik praktycznie bez oddechu dociera do finału w ciągu kilku godzin, których upłynięcia nawet nie zauważa. Dzieje się tak głównie z powodu zaakcentowania przede wszystkim elementu miłosnego. Jasne, historia kręci się wokół porwania, ale to tylko pretekst by snuć kolejną opowieść o potędze prawdziwej miłości oraz jej zakłamanych, brutalnych, psychotycznych wersjach. Preston nie stara się nawet uwiarygadniać swojej powieści w kategoriach realności przeżyć bohaterek i ich traum. Mrok historii zostaje na papierze, nie sączy się w czytelnika przez jego przewracające strony palce. Spotkanie z „Uwięzionymi” Natashy Preston okazało się dla mnie spotkaniem – o ironio – niezwykle miłym i stymulującym. Mało przekonująca na poziomie wiarygodności, ale angażująca czytelnika historia, pozwoliła mi zapomnieć na kilka godzin o wszystkich innych zmartwieniach, przy jednoczesnym nie uruchamianiu temporalnych obaw o książkowe postaci. Przewidywalności fabuły nie zmusiła mnie nawet do szczególnego zaangażowania intelektualnego. Wszystko to pozornie może brzmieć, jak wady, ale w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Od dawna nie trafiłam na równie solidnie skonstruowane czytadło. Takie, które chwyta się, by bez żadnej przerwy skończyć lekturę, a później… Później zbytnio się nią nie przejmować i wrócić do własnych trosk".
  • 5
04.06.2017
Ruda Recenzuje
Kiedy Summer wybierała się na imprezę bez swojego chłopaka, nie zdawała sobie sprawy, że już zawsze będzie tego żałować. Zamiast na spotkanie ze znajomymi trafiła do dusznej piwnicy, miejsca fantazji pewnego psychopaty. Jak potoczy się życie Summer? Czy zaryzykuje ucieczkę? A może dopasuje się do reguł Clovera? Uwielbiam powieści młodzieżowe, szczególnie takie jak „Uwięzione”. Zachwycające mocnym tematem, zatrzymujące realizacją fabuły, zapadające w pamięć ze względu na przesłanie. Mam wrażenie, że takich książek dla młodych czytelników powstaje coraz mniej, dlatego też za powieść Natashy Preston zabrałam się z wielką ciekawością i dużymi oczekiwaniami. Tym, co szczególnie przypadło mi do gustu jest książkowa narracja. Autorka zdecydowała się przedstawić tę historię wykorzystując perspektywę aż trzech osób- porwanej Summer, jej chłopaka Levisa oraz porywacza Clovera. Osią wydarzeń staje się zaginięcie młodej kobiety. Ona sama opowiada o czasie spędzonym w domu porywacza. Chłopak porwanej opisuje próby odnalezienia jej. Natomiast sam winny przedstawia swój plan i sposób jego realizacji. Co więcej w powieści znalazło się również miejsce na podział przeszłość- teraźniejszość. Taki sposób poznawania historii bardzo mi odpowiadał. Czułam się szczerze zaintrygowana narracją każdej z tych osób, a retrospekcje pozwalały na poznanie wielu istotnych szczegółów i psychiki sprawcy. Summer wciąż myśli o ucieczce, jednocześnie zdając sobie sprawę z tego, że próba ta naraziłaby ją na wielkie niebezpieczeństwo i próbując dla własnego dobra dopasować się do obrazka stworzonego przez oprawcę. Jej chłopak nie ustaje w wysiłkach, by ją odnaleźć, za wszelką cenę. Połączenie tych dwóch obszarów wciąż intryguje czytelnika, pobudza jego wyobraźnię i zatrzymuje przy powieści, sprawiając, że ciężko się od niej oderwać choć na moment. Przez cały czas zastanawiamy się, co jeszcze może się wydarzyć. Analizujemy, kto ma największe szanse w tej rozgrywce. Niecierpliwie pokonujemy kolejne rozdziały, czekając na rozwój akcji. „Uwięzione” to powieść łącząca w sobie elementy charakterystyczne dla powieści młodzieżowej oraz thrillera. Niewątpliwie fani każdego z tych gatunków znajdą w niej coś dla siebie, nie poczują się tą książką zmęczeni. Preston potrafi zbudować napięcie, przesuwając się małymi kroczkami, niespiesznie w stronę zakończenia. Momentami wolną akcję rekompensuje nam analizą psychiki sprawcy, skupieniem się na wydarzeniach, które doprowadziły go do takiego momentu. Jego decyzje i refleksje wywołują u nas dreszcze. Byłam pod dużym wrażeniem, jak mocno Preston wniknęła w psychikę tego mężczyzny. Jak wiele realizmu nadała tej brutalnej historii. Jak bardzo potrafiła mnie tym wszystkim przestraszyć. Preston wykreowała swoich bohaterów w sposób bardzo realistyczny ale też szalenie przejmujący. Wobec żadnego z nich nie można pozostać obojętnym, przechodząc przez kolejne stadia emocjonalne od współczucia do nienawiści. Bardzo dobrze oddała również mroczny klimat tej historii, ciężar przytłaczającej przeszłości oraz tło wydarzeń. Kolejne kartki tej historii przenoszą nas do dusznej piwnicy, przerażonych dziewcząt, mężczyzny o szalonych zapędach i pokiereszowanym umyśle. Autorka stworzyła przekonującą i dopracowaną powieść, którą czyta się naprawdę dobrze. Kupiła mnie swoją opowieścią i nie znalazłam elementów, do jakich mogłabym się przyczepić. Ja i moja mama wyrywałyśmy sobie tę książkę z rąk.
  • 4
31.05.2017
Nevermore
Nastoletnia Summer szykuje się na imprezę. Jej chłopak nieco obawia się, że ma wyjść sama o tak późnej porze, ale dziewczyna zbywa go śmiechem. Pewnie nie jeden raz wspomni w pamięci tę sytuację, ponieważ to wyjście okazało się najgorszą decyzją w jej życiu. Summer nigdy nie dociera na imprezę. Podczas, gdy jej bliscy odchodzą od zmysłów dziewczynę spotyka to, czego najbardziej boją się rodzice. "Uwięzione" przypomina nieco film "Pokój". Choć opowieści o przetrzymywanych wbrew własnej woli kobietach było już sporo, zazwyczaj są to thrillery, które kręcą się przede wszystkim wokół śledztwa. Tutaj owszem, dowiadujemy się nieco o śledztwie oraz jak reagują bliscy Summer, jednak to wątek poboczny. Najważniejszy wśród nich jest chłopak dziewczyny, jego reakcje i próby poradzenia sobie ze zniknięciem ukochanej. Ile czasu potrzeba, żeby ktoś przestał nas szukać? Ciężko sklasyfikować tę historię jako jeden gatunek. To połączenie powieści psychologicznej, dramatu, thrillera, a nawet romansu. Co ciekawsze, odnoszę wrażenie, że akurat ta historia trafi również do młodzieży - rówieśniczek Summer. Może to i dobrze, bo choć porwanie jest zawsze winą tylko i wyłącznie porywacza, to ostrożność nie zaszkodzi. Kto wie, ilu psychopatów chodzi po świecie? Co podobało mi się najbardziej? Zmiany w psychice Summer i uwięzionych wraz z nią dziewcząt. Najgorsze okazały się nie ból i upokorzenie zadawane przez Clovera, lecz rany psychiczne - te goją się jeszcze dłużej. Nie tylko główna bohaterka ma swoją historię. Pozostałe z dziewcząt, a nawet ich oprawca również swoje w życiu przeszli. Z ciężkim sercem obserwowałam jak dziewczęta tracą wolę walki i przyzwyczajają się do zaistniałej sytuacji, jakby była czymś normalnym. "Uwięzione" nie są książką idealną. Jednak ciężka tematyka uniemożliwiła mi racjonalną ocenę tej historii. Przestałam zwracać uwagę na mankamenty takie jak język, za bardzo przejmując się losem bohaterki.
  • 5
29.05.2017
Heather
Summer, dziewczyna która wydawałoby się, że będzie centralnym punktem powieści wychodzi na imprezę. I nigdy na nią nie dociera. Co się z nią dzieje? Gdzie jest? Dlaczego nie daje znaku życia? Wszystko to czytelnik stopniowo odkrywa z relacji dwójki bohaterów - właśnie naszej zaginionej Summer i Clovera, człowieka który nie pozwala od siebie odejść. To dosadny, bardzo realistyczny opis niezwykle trudnej sytuacji dla każdej ze stron. Nie będę nikogo tutaj usprawiedliwiać, ale gdyby nie takie czy inne zachowanie bohaterów zapewne książka sama w sobie nie byłaby taka dobra. Bo jedno jest pewne - jej przesłanie jest trafione jak żadne inne. Summer trafia w sam środek piekła, najgorszego horroru i na oczach czytelnika zmienia się nie do poznania. Starając sobie radzić w sytuacji, o której nigdy by nie pomyślała, że może się wydarzyć i walczy, jak może. Choć wydaje się, że to walka z góry przegrana. Szczęście miesza się tutaj z nieszczęściem a strach jest niemal namacalną emocją. "Uwięzione" to historia hipnotyzująca, szczera do bólu i bardzo prawdziwa. Trzy dziewczyny trafiają w sam środek absurdu od którego nie mogą się uwolnić, a ten, który to wszystko zgotował, wydaje się najbardziej zainteresowany. Jak to jest budzić się każdego dnia w zamknięciu, cierpieć katusze i żyć ze świadomością nieuchronnej tragedii? Odpowiedź znajdziecie w lekturze, przygotujcie się jednak na szokującą prawdę.
  • 5
28.05.2017
Angelika
Uwięzione mrozi krew w żyłach. Byłam przerażona tą opowieścią. Coś takiego może się przecież zdarzyć, stąd moje obawy i gnieżdżący się w głębi duszy strach. Autorka stworzyła rewelacyjne osobistości, a postać Clovera po prostu wbija w fotel. Oto obraz tego w jaki sposób można zniszczyć psychikę człowieka, złamać go wewnętrznie. Powieść wywołuje ciarki na plecach, nie pozwala się od niej oderwać nawet na minutkę. Musiałam skończyć czytanie całości, a nie dzielić książkę na rozdziały. Jestem zachwycona! http://czytambolubieo.blogspot.com/2017/05/uwiezione.html
  • 4
28.05.2017
Patrycja Kuchta
Dramatyczna opowieść o porwanej nastolatce. Pełna wstrząsających czytelnikiem wydarzeń i skłaniająca do refleksji. Zdecydowanie polecam. Więcej w recenzji: http://beauty-little-moment.blogspot.com/2017/05/uwiezione-natasha-preston.html
  • 3
25.05.2017
Mała Pisareczka
Summer to normalna siedemnastolatka. Ma kochającą rodzinę i równie kochającego chłopaka Lewisa. Dlatego tym bardziej nie rozumie, dlaczego to właśnie ją wybrał Clever - mężczyzna psychopata, który ją porwał , a następnie zamknął w piwnicy. Nadaje jej imię Lily, czyli po polsku Lilia, by wraz z innymi uwięzionymi dziewczynami tworzyć swoistego rodzaju bukiet kwiatów. Podobna sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca, a kiedy już tak się staje... nie ma dobrych zakończeń. PRZECZYTAJ, A JUŻ NIGDY NIE BĘDZIESZ CHCIAŁA DOSTAĆ KWIATÓW ! Tematyka porwań i przetrzymywania w piwnicy przez psychopatę mnie zainteresowała. Choć to może nieco dziwnie brzmieć. A oznajmiam ten fakt, ponieważ - jak mniemam - nie tylko mnie podobne wydarzenia emocjonują. Jako dziewczyna dwukrotnie mocno przeżywałam wszystko, co się dzieje na kartkach powieści i w jakiś sposób wyobrażałam sobie, że podobna sytuacja mogłaby spotkać nawet i mnie. Ale, ale! Spodziewałam się znacznie lepszego rollercoastera emocjonalnego. Jestem zdania, że to wszystko, co miało miejsce na kartach powieści, mogło zostać napisane lepiej. Bardziej chwytałoby za serce, dobitniej odczuwałabym strach, przerażanie, lęk. Niestety Uwięzione zostały napisane prostym (aż za!) językiem. Autorce nie udało się sprostać tematyce, jaką obrała. Choć prawdą jest, że książkę czyta się szybko. Czy w takim razie bohaterowie nadrabiali sytuację? Niestety nie. Historię poznajemy z perspektywy trzech osób: Summer, jej porywacza oraz jej chłopaka. I każdy z nich jest stereotypową postacią: główna bohaterka się boi i pragnie się uwolnić; porywacz jest chory psychicznie i pragnie stworzyć idealną "rodzinę"; chłopak jest kochany i stara się odnaleźć swoją dziewczynę. Nikt mnie nie zaskoczył jakąś dodatkową cechą. Co do innych postaci - poznałam ich jedynie z imienia i jednej cechy. Kończąc już, ponieważ nad Uwięzionymi nie ma co się rozwodzić, liczyłam na znacznie lepszą historię, a oprócz nieoryginalnego, aczkolwiek wciąż ciekawego tematu porwania nie otrzymałam nic więcej. Powieść Natashy Preston jest przeciętna. Chciałam doczytać do końca, by sprawdzić, czy autorka mnie zaskoczy. Nie zaskoczyła. Książka na jeden wieczór, a następnie do zapomnienia. Niestety.
  • 5
21.05.2017
Aleksandra_B
Cała ta historia nie wywarłaby na mnie wrażenia, gdyby nie dopuszczono do głosu innych istotnych bohaterów. Raczej nie zniosłabym wiecznego ukazywania niewolniczego życia dziewcząt, gdzie królowała rutyna dnia zarządzana z góry przez samego porywacza. Nie zrozumcie mnie źle – na samym początku to samo w sobie mnie interesowało. Chciałam poznać od środka system działania psychopaty i zrozumieć, czemu aż tak zależało mu na ładzie i porządku (bo sama z natury bywam bałaganiarą). I czym głębiej wnikałam w to wszystko, tym znacznie bardziej odczuwałam pewien dyskomfort psychiczny. Współdzieliłam z Summer jej przerażenie i strasznie się bałam o nią i pozostałe dziewczyny. Chciałam wrzeszczeć jak opętana, kiedy ten człowiek z potulnego i przymilnego przeistaczał się w bestię w ludzkiej skórze. Już uważanie uprowadzonych nastolatek za rodzinę było chore, a co dopiero coś takiego! Właśnie od nadmiaru uczucia strachu i wszechogarniającej mnie paniki ratowały mnie narracje z punktu Lewisa oraz Clovera – psychola odpowiedzialnego za to potworne zamieszanie. Przy rozdziałach poświęconych chłopakowi Summer pozwalałam sobie na smutek przygarniający w swe ramiona jego i rodzinę nastolatki, kiedy każdy kolejny trop mogący pomóc ją odnaleźć okazywał się felerny. To okropne, gdy wiesz, co się dzieje z porwaną, a w żaden sposób nie możesz tego przekazać. Narastała wtedy we mnie irytacja! A kiedy przyszło mi wejść w umysł samego Clovera... Rany, to było istne szaleństwo! W ogóle przez całą powieść czułam się tak, jakbym jechała kolejką, gdzie tory rozmieszczono na różnych wysokościach i nigdy nie wiedziałam, kiedy nastąpi przyśpieszenie, a kiedy zapewnione „atrakcje” mnie zaszokują siłą rażenia. Tym samym strasznie ciężko było mi się oderwać od [Uwięzionych]. Sama zostałam porwana! Z bólem serca przyszło mi obserwować, jak z pełnej radości i życia Summer markotniała w oczach, niemal zatracając swoją iskrę. I chociaż przez cały czas łapała się miłych wspomnień, próbując zachować cząstkę siebie, to jednak cała ta sytuacja mocno odbijała się na jej psychice. Stała się porcelanową laleczką podatną na uszkodzenia i obdzieranie z warstw. I jak na początku nieco mnie drażniła, tak później strasznie jej współczułam. Nie zazdrościłam jej tego życia. Tak samo nie chciałabym wejść w skórę Lewisa, który niemalże przeistoczył się w zombie-altruistę. Gdyby nie naciski rodziców to zapewne zagłodziłby się na śmierć lub padł z przemęczenia, bo każdą wolną chwilę poświęcał na poszukiwania ukochanej. Jego miłość do Summer była ogromna, za co go podziwiam. Nawet nie dopuszczał do siebie myśli, że Sum mogłaby stracić życie, kiedy brat nastolatki zakładał już najgorsze. Nie poddawał się, kiedy rodziny pozostałych dziewcząt nadal pozostawały anonimowe, jakby ich całkowite zniknięcie nie robiło na nich specjalnego wrażenia. Chciałam udusić Clovera. Pochwycić go i zagwarantować takie same atrakcje, którymi on raczył porwane przez siebie dziewczęta. Ten człowiek naprawdę potrzebował leczenia! Kiedy poznawałam jego historię, w jakimś stopniu próbowałam zrozumieć jego postępowanie, ale to było ponad moje siły. Ja chyba naprawdę wariowałam, bo w jakimś etapie chciałam mu współczuć. A on na to nie zasługiwał. Jednakże muszę przyznać, że był doskonałym aktorem i idealnie odgrywał swoją rolę między ludźmi. Przecież musiał ją opanować do perfekcji, bo inaczej jego plany spełzłyby na niczym. A tak mógł po kryjomu tworzyć swoją familię, która miałaby być nieskazitelnie czysta jak kwiaty. Natasha Preston dołączyła do grona autorów, którzy swoje pierwsze kroki w pisaniu stawiali na dość popularnej platformie, jaką jest sam Wattpad. Nie powiem – ta informacja lekko mnie przeraziła. Osoby, które mają styczność z tym światkiem doskonale wiedzą, jakiej jakości bywają niektóre opowiadania z motywem porwania. Na całe szczęście pani Preston zdołała wybrnąć i zagwarantowała kawał emocjonalnej lektury. Autorka zadbała o istotne szczegóły, dzięki czemu fabuła nie wydawała się absurdalna i sztuczna w moich oczach. Podsumowując: Po przeczytaniu [Uwięzionych] już nikt nie odważy się naśmiewać z nadopiekuńczości swoich bliskich. Ta pobudzająca wiele emocji książka zakorzeni się w umyśle, stanie się przestrogą dla nastolatków pragnących udowodnić, jak wszyscy inni im nie ufają. Jeżeli jesteście gotowi poznać mrożącą krew w żyłach historię Summer – sięgnijcie po ten tytuł z prędkością błyskawicy. Ja dotąd mam ciarki!
  • 5
21.05.2017
Angelika
Główna bohaterka Summer wybiera się na imprezę wraz ze znajomymi.Dziewczyna podczas imprezy postanowiła poszukać swojej koleżanki.Sammer jednak zaciekawił wołający głos mężczyzny.Nieznajomy wołał dziewczynę o imieniu Lily.Była to tylko pułapka napastnika,by porwać dziewczynę.Summer zostaję uwięziona w domu wraz z trzema dziewczynami Popy,Violet i Rose.Dziewczyny są zupełnie odcięte od świata,a porywacz stara się na siłę stworzyć z młodymi dziewczynami kochającą rodzinne.Czy dziewczyną uda się ocalać z tego piekła? Uwięzione dziewczyny przeżywają istną gehennę.Całe ich życie podporządkowane jest porywaczowi.Bohaterki muszą stwarzać pozory idealności,tak by nie doprowadzić mężczyznę do furii,która doprowadzi go do zabicia ich.Co takiego wydarzyło się,w życiu mężczyzny,że postanowił wieść takie życie? Cała powieść toczy się z perspektywy trzech osób.Sammer opisująca swoje życie z porywaczem,chłopaka zaginionej Lewisa,jak i samego porywacza.Książka sama w sobie robi niesamowite wrażenie.Autorka przez całą akcję książki,trzyma czytelnika w napięciu.Publikacja ma to do siebie,że bardzo ciężko się od niej oderwać,Ja przeczytałam ją jednym tchem. Autorka w niesamowity sposób potrafi wbić się w emocje czytelnika.Książka wzbudza strach i przerażenie.To książka na pewno nie dla osób o słabych nerwach. Polecam serdecznie książkę.
  • 5
09.05.2017
Książkomaniacy
Pewnego wieczoru nastoletnia Summer wybiera się na imprezę. Jest prawie dorosłą i bardzo samodzielną dziewczyną, która nie potrzebuje już opieki rodziców i chłopaka, więc postanawia dostać się tam na własną rękę. Wychodząc samotnie, jeszcze nie wie, że ten pomysł jest jednym z najgorszych na jakie mogła wpaść. Decyzji samotnego spaceru nie daruje sobie nigdy, gdyż właśnie te wydarzenie wywróciło jej życie do góry nogami... W jednej chwili Summer traci wszystko, co ma. Traci całe swoje dotychczasowe życie - kochającego chłopaka i rodzinę. Od tej pory nawet nie będzie już sobą. Wraz z trzema innymi dziewczynami będzie musiała żyć w piekle, które zgotował im On... Codziennie będą musiały znosić ból, wiele przykrości i podporządkować się Jemu, jeśli nadal chcą utrzymać się przy życiu. Ale czy warto żyć w takim miejscu...? Natasha Preston, w sposób nieskomplikowany, ale jednocześnie ogromnie zajmujący, przedstawiła tragiczną historię młodych kobiet na kartach swojej powieści. Postacie są nadzwyczaj realnie wykreowane. Ich zachowanie w obliczu tragedii, jaka je spotkała, bywa różne, ale nie mi to oceniać. Chwilami wydawało mi się wręcz absurdalne, ale może i ja zachowywałabym się podobnie na ich miejscu? Tego nie wiem, więc staram się nie krytykować niektórych zachowań, a raczej podjąć się refleksji na ich temat. "Uwięzione" to książka, która przeraża do szpiku kości. Nie znajdziecie tu duchów, strzyg i innych strachów. To jedynie opowieść o człowieku, który dopuszcza się tak okrutnych czynów, że czytelnikowi włos jeży się na głowie. Obok tej książki nie da się przejść obojętnie. Z każdą stroną pogłębia czytelnika w emocjonalnym szoku, a po przeczytaniu pozostaje w myślach na długo. To kolejna na rynku książka-przestroga skierowana głównie do młodzieży, a jednocześnie trzymający w napięciu thriller. Takie książki są potrzebne. Pod przykrywką wciągającej lektury i nie lada rozrywki kryje się coś więcej. Mądre i ogromnie ważne w obecnych czasach przesłanie. Tej książki nie da się odłożyć. A dobrą książkę poznajemy po godzinie, o której kładziemy się spać - ja dla "Uwięzionych" zarwałam noc. Gwarantuję, że w waszym przypadku będzie tak samo. Ta książka uzależnia i nie pozwala zasnąć! W recenzji nie chciałam zdradzać zbyt wiele. Zadaniem tej przedpremierowej recenzji jest skuszenie was do przeczytania i zaciekawienie treścią. Jestem przekonana, że jeśli sięgniecie po tę książkę, nie będziecie tego żałować.To lżejsza wersja książek Jacka Ketchuma. Polecam! ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Izabela Nestioruk
  • 5
05.05.2017
Agnieszka Deja
Summer wybiera się na imprezę ze znajomymi. Przyjaciółka prosi, by poszukały znajomej, która chwilę temu oddaliła się od paczki. Nagle Summer słyszy głos, który woła jaką dziewczynę. Okazuje się, że nieznajomy mężczyzna zwraca się właśnie do niej, ale nazywa ją „Lily”. Mężczyzna porywa Summer i zamyka wraz z trzema innym dziewczynami – Poppy, Violet i Rose. Nazywa je swoją rodziną, ale trzyma pod kluczem. Czy Summer uda się wydostać z tego piekła? Uwięzione Natashy Preston to powieść, w której jest trzech narratorów – Summer, jej chłopak Lewis i Clover, mężczyzna, który ją porwał. Historia jest podzielona na teraz i wcześniej – dzięki temu dowiadujemy się kilku ważnych rzeczy dotyczących bohaterów, w tym m.in. tego, jak poznali się Summer i Lewis.  Głównym wątkiem dla wszystkich trzech narratorów jest uwięzienie Summer. Dziewczyna stara się odnaleźć w sytuacji, która ją spotkała – myśl o ucieczce ciągle powraca, jednak nastolatka wie, jakie to niebezpieczne. Summer rozumie, że to, co się tu dzieje, jest dziwne i nienormalne. Nie podporządkowuje się Cloverowi i jego zasadom, jednak nie ma szans, by w jakiś sposób z nim walczyć, dlatego udaje, gra zmianę, byleby tylko zachować względne bezpieczeństwo w tym pokręconym domu.  Clover nie jest normalnym facetem – porywa kobiety, które wydają mu się idealne do realizacji planu stworzenia rodziny perfekcyjnej. Niewinne, młode, czyste – takie właśnie mają być jego kwiatuszki. Życie z nim nie jest jednak tak cudowne, jak mu się wydaje – wszystko, co stworzył, jest sztuczne, oparte na manipulacji i ciągłym strachu. Równocześnie Clover zajmuje się eliminowaniem ze świata tych kobiet, które są według niego brudne i grzeszne. Clover ma dwie natury – porywczą, agresywną, gwałtowną, nieznoszącą najdrobniejszych niedociągnięć oraz cichą, umiarkowaną, którą ujawnia zazwyczaj w obliczu swoich kwiatuszków. Jednak mimo pozornej normalności jest on szaleńcem, który nie wiadomo kiedy wybuchnie. Narracja prowadzona przez Lewisa skupia się z kolei na poszukiwaniach Summer. Chłopak nie poddaje się, mimo że z dnia na dzień szanse na odnalezienie jej są coraz mniejsze. Wierzy, że Summer żyje i że jest cała i zdrowa.  Pomysł na fabułę mrozi krew w żyłach. Z jednej strony motywacje Clovera wydają się snem szaleńca, z drugiej – właśnie jego pokrętne myślenie i wiara w swoje racje sprawiają, że jest to tak przerażające. Autorka stworzyła pozycję, w której doskonale widać, jak można złamać psychikę człowieka i zniszczyć go wewnętrznie. Strach, ciągłe poczucie niebezpieczeństwa, odarcie z godności to tylko niektóre z uczuć, które towarzyszyły Summer i które czytelnik odczuwa wraz z nią. Uwięzione to lektura, która nie pozwala się oderwać od czytania. Wciągająca, zaskakująca i mrożąca krew w żyłach, a przy tym świetnie skonstruowana. To połączenie powieści dla młodzieży z thrillerem. Jeśli lubicie pozycje wywołujące ciarki na plecach, musicie sięgnąć po Uwięzione. Ostrzegam jednak – później możecie bać się wychodzić w pojedynkę po zmroku w obawie, że spotkacie kogoś takiego jak Clover.
Zobacz też