ver: 0.33

Więzy

(okładka miękka)

Autor:
(15)
  • Czytaj fragmentFragment
34,90 zł
28,49 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (7)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 5
30.01.2017
Zanurz się w książkach rodem z niebios mówi, że...
Natalia Zdziebłowska
Sara i Connor nie znają się zbyt dobrze. Ich drogi łączą się ze sobą poprzez siostrę Connora, Erin. Niespodziewanie dla Sary, Connor staje się jedyną osobą mogącą pomóc jej ojcu. Niezwykła decyzja kobiety, na zawsze wpływa na stosunek tych dwojga. Propozycja złożona Connorowi zostaje wykorzystana przeciwko niej, w sposób zmysłowy oraz przyjemny. Co się stanie, gdy kobieta walcząca o swoje dziedzictwo, podda się władczemu mężczyźnie? Czy może połączyć ich coś więcej niż namiętność? Książka – chodź może być porównana do Greya, ma w sobie swój uniwersalny, mniej drastyczny obraz. Opowieść Lary oraz Connora, posiada w sobie zalążek intymnych stosunków BDSM. Mimo jednak tego, lektura nie jest wulgarna, a główni bohaterzy mają względem siebie stosunek naturalny oraz emocjonalny. Autorka w subtelny sposób nakierowuje akcję tak, aby czytelnik w niej płynął i nie poprzestawał ani na chwilę. Ta zmysłowa opowieść całkowicie mnie pochłonęła i nie wypuściła dopóki jej nie zakończyłam. Podoba mi się ze względu na łatwy język oraz styl autorki. Widać, że pisarka opanowała doskonale sztukę zaciekawienia oraz subtelności. Pisane przez nią sceny nie są wyuzdane ani peszące. Lubię taki kontrast. Lara jest kobietą subtelną, elegancką i przede wszystkim rozsądną. Mimo jednak tego, dziewczyna nie potrafi zmierzyć się z urokiem Connora, który pomimo swoich upodobań, szczerze się nią zauroczył. Kobieta próbuje zachować przy nim zdrowy rozsądek, lecz pomimo tego jej się nie udaje. Chłopak ma w sobie urok, który ją przyciąga i otumania. Dzięki tym dwojgu, lektura jest zmysłowa i świeża. Nawet przez chwilę nie pragnęłam odłożyć książki na bok. Więzy poznajemy z perspektywy Lary jak i Connora, co tylko potęguje nasz osobisty stosunek do tych dwojga. Zarówno jedno jak i drugie od początku przypadło mi do gustu. Uważam, że dobrzy bohaterzy to podstawa każdej książki! Fabuła lektury jest inna niż dotąd mi znane. Dostrzegamy w niej miły potencjał, który autorka dogłębnie wykorzystuje. Mam chrapkę na kolejne jej powieści o ile tylko będę mogła je zdobyć. Książkę polecam osobom lubiącym erotyki ale i romanse. Lektura przypadnie do gustu szerokiemu gronu osób, które lubią zawirowania w okół bohaterów jak i szybkie zwroty akcji. Mam jednak nadzieję, że sięgniecie po nią wtedy, gdy będziecie mieć więcej czasu ponieważ lektura niebezpiecznie uzależnia.
27.01.2017
Interesująca
lita90
Powiem tak bo często się z tym spotykam. Czasami mam wrażenie że jak któryś z literackich bohaterów ma upodobania do BDSM porównywany jest do Greya. Prawdę mówiąc uważam że Connor cwlkowicie się od niego różni. Dlaczego ? A to dlatego że czerpie od życia to czego potrzebuje i nie zamierza się zmieniać. Grey pewnie też by to zrobił gdyby trafił na taką kobietę jak Lara. Książka jest moim zdaniem bardzo realistyczna. Pokazuje że często to właśnie kobiety nie do końca zdają sobie sprawy ze swoich potrzeb. Niektóre potrafią ich szukać a jeszcze inne poprostu zgrywaja niewiasty które w konsekwencji są nieszczęśliwe. Lara do nich nie należy sceny erotyczne są bardzo dobrze opisane bez wątpienia. Książka dla osób które chcą poznać prawdziwa stronę BDSM.
  • 5
16.12.2016
Więzy
Marta mama chłopców - Książeczki synka i córeczki
Jest to historia pikantna, bardzo erotyczna... To jednak kompletnie nie moje klimaty. Lubię zmysłowe, delikatne romanse, a tutaj jak dla mnie było za ostro, wulgarnie. Wiecie te bicze, kajdanki, obroża jakieś gadżety, dom, sub, uległość... Nieeee to nie to co mi się podoba. Z mojego opisu możecie wywnioskować, że coś naprawdę mocnego. Hmm zależy pewnie dla kogo. Powiem Wam, że jest tutaj sporo erotycznych momentów, wiele dokładnych opisów, ale są też inne wątki. Jest uczucie, delikatność, zmysłowość, namiętność, są żarty, życiowe problemy, różne przemyślenia, strata... Ja przeczytałam tę książkę raczej na chłodno, niby z zaciekawieniem, a jednak bez jakiś większych emocji. Na szczęście nie wynudziłam się przy niej, bo napisana jest w interesujący i przykuwający uwagę sposób. Ale nie napiszę Wam, że polecam ponieważ to czy taka tematyka przypadnie Wam do gustu to już indywidualna sprawa :)
05.12.2016
Ekscytująca
Natalia wiechowska
Na książkę natknęłam się przypadkiem a promocyjna niska cena skusiła mnie do kupna. Książka od pierwszych zdań zaciekawia i wciąga, a wraz z dalszym biegiem zdarzeń rozbudza naszą wyobraźnię. Sądzę, że niektóre sceny są kwintesencją seksualnych fanaberii kobiet i każda z nas chciałaby mieć przy sobie takiego mężczyznę. Polecam serdecznie nie aktualne mroźne wieczory. Idealna lektura do oderwania się od szarej rzeczywistości.
  • 2
05.12.2016
Słabiutka
monweg
Gdy przeczytałam na okładce: Jeszcze pikantniejsza od „Pięćdziesięciu twarzy Greya”!, musiałam sięgnąć po tę książkę. Po prostu nie mogłam się powstrzymać. Nie o to chodzi, że odmierzam czas czytając powieści erotyczne. Kierując się zwykłą babską ciekawością postanowiłam sprawdzić w czym aż tak bardzo różni się Donovan od sławnego już Greya.

W takim razie poznajcie głównych bohaterów tej historii, Larę Bertrand i Connora Donovana. Sierra Cartwright odrobinę przełamała schemat. Tym razem oboje są piękni i bogaci, a do tego kręci ich prawie to samo. Connor jest Domem, czyli stroną mocno dominującą w związku, a Lara stawia pierwsze kroki w „zabawach” proponowanych przez Connora.

Ale zanim ich związek stał się faktem, to Lara wykonała pierwszy ruch. Gdy groziła jej utrata rodzinnej fortuny, postanowiła zwrócić się o pomoc do jedynego człowieka, który może jej pomóc. Zdesperowana kobieta podczas spotkania po prostu wypala: Ożeni się pan ze mną? Zdębiałam i chyba oniemiał również Donovan. Nie spodziewał się takich rewelacji. Ale szybko się pozbierał i … Nie napiszę więcej, musicie przeczytać, żeby się przekonać, co z tego wynikło.

Tak oto zaczyna się pierwsza część nowego erotycznego cyklu The Donovan Dynasty. Czy porównanie Więzów do powieści E.L. James nie jest pewnym nadużyciem? Otóż, niestety nie. Piszę niestety, ponieważ chwilami czułam się jakbym czytała ksero z Pięćdziesięciu odcieni. Connor jest jak Grey. Ma władzę, jest bajecznie bogaty, bezwzględny i nieustępliwy, a do tego uwielbia wyuzdany seks i sadystyczne zachowania. Cały czas się zastanawiam, co też może być pociągającego w zadawaniu komuś bólu, w takim momencie. I nie wiem dlaczego kobiety marzą o takim dominatorze. Czy naprawdę chcą być krępowane, podwieszane, biczowane?

Więzy są napisane poprawnie. Czyta się je tak, jak inne powieści tego typu, czyli bez problemu i szybko. Jest to zasługą nieskomplikowanej historii i lekkiego pióra autorki. Jednak nie zrobiły na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. Naprawdę żadna rewelacja. Ale jestem ciekawa jak poradzi sobie ta książka na zawalonym erotycznymi opowieściami rynku wydawniczym. O ile James przecierała szlaki, w pewnym sensie nowym gatunku, to Cartwright nie jest inicjatorką lecz "powielarką" pomysłu.

Więzy nie są niczym odkrywczym ani nowatorskim. Angielska pisarka nie napisała nic, czego bym wcześniej nie przeczytała. Przez pierwsze sto stron akcja się wlecze i bardziej przypomina powieść obyczajową. Później jest trochę lepiej, ale zachwytu nie ma. Książkę ratują dosyć sprawnie napisane sceny erotyczne. Niektórym paniom na pewno zrobi się cieplej, bo jest namiętnie i gorąco. Jednak nie jestem przekonana. Być może, gdy wyjdzie druga część, to po nią również sięgnę, mając nadzieję na więcej i lepiej.

Dla kogo Więzy? No cóż, jeśli w ogóle polecać, to może paniom lubiącym taką tematykę. Ale wiedzcie, co bierzecie do ręki – kalka z Greya, nic więcej. Lekka i niezobowiązująca lektura na szary, deszczowy dzień, a może na bezsenną noc. Zdecydowanie dla dojrzałych i dorosłych czytelników.
  • 4
08.11.2016
Więzy
KobieceRecenzje365
Kiedyś już pisałam, że literatura erotyczna to taki gatunek literacki, gdzie prawie wszystko zostało już napisane i naprawdę ciężko jest nie powielać pomysłów innych autorów. Erotyki nie są literaturą wysokich lotów i nie muszą podobać się każdemu. Jednak wiele kobiet je czytuje i wiele z nich potrafi się do tego przyznać. To nic uwłaszczającego naszej godności, takie książki mogą być inspiracją dla naszego własnego życia seksualnego, potrafią odgonić łóżkową nudę oraz rutynę i na nowo rozbudzić namiętność między partnerami. Czy „Więzy” Sierry Cartwright pobudzają wyobraźnię? Zapraszam na recenzję.

„Tylko jeden człowiek może jej pomóc, ale czy jest gotowa za to zapłacić?”

Rodzinnej firmie Lary Bernard grozi bankructwo, nieodpowiedzialne decyzje jej ojca z każdym dniem przybliżają firmę do ruiny. Zdesperowana kobieta nie wie co robić, wie jednak, że jest jeden mężczyzna, który może jej pomóc. Lara postanawia zaryzykować i udaje się Connora Donovana, który jest bratem jej najlepszej przyjaciółki. Kobieta postanawia zaproponować mu małżeństwo, na którym skorzystać mają obydwie strony. Connor nie zawaha się jej pomóc, jednak nie interesuje go papierowe małżeństwo. Małżeństwo ma wyglądać na prawdziwe, a Lara ma zostać jego uległą. Pan i uległa – czy taki związek będzie satysfakcjonował Larę? Czy dla ratowania firmy kobieta odważy się wejść na namiętne ścieżki BDSM? Przekonajcie się sami.

Sierra Cartwright urodziła się w północnej Anglii, a wychowywała się na Dzikim Zachodzie. Pierwszą książkę napisała w wieku dziewięciu lat i od tamtej pory nieprzerwanie tworzy kolejne. Sierra zabiera czytelników w złożony świat miłości i namiętności, oddania i zobowiązania. Własne doświadczenia nauczyły ją, że zaufanie wymaga odwagi, a jej książki są ucztą dla każdego, kto nie boi się podjąć tego ryzyka.

„Więzy” to bezapelacyjnie gorąca powieść erotyczna. Autorka niewątpliwie podczas pisania inspirowała się innymi książkami z tego gatunku, a na okładce zostało napisane, że jest ona pikantniejsza od Pięćdziesięciu twarzy Greya. Osobiście nie lubię porównywać książek ze sobą, ale w tym wypadku troszkę odniosę się do tego. To co łączy te dwie książki ze sobą, to na pewno temat BDSM i w moim odczuciu Sierra Cartwright wypadła o niebo lepiej w tym temacie. Widać, że włożyła wiele pracy w to, by przybliżyć nam obraz BDSM, a sam Connor idealnie odegrał rolę Doma, choć i on miejscami zgadzał się na ustępstwa względem Lary. Jeżeli zaś chodzi o bohaterów, to oczywiście on jest bogaty, przystojny i władczy, ale Lara nie jest szarą, niezdecydowaną myszką, to kobieta twardo stąpająca po ziemi, realizująca własne życiowe plany, która jest zdecydowana i wie czego pragnie. Za to, należy się autorce mocny plus, gdyż czasami mam dosyć czytania o biednych i zagubionych kobietach.

Historia Connora i Lary jest ciekawa oraz wciągająca, i mimo, że w tej książce nie odkryjemy wiele nowego, to warta jest przeczytania. Książkę czyta się bardzo szybko, dzięki językowi jakim operuje autorka. Jest on lekki oraz przyjemny w odbiorze, czyli taki jaki lubię najbardziej. Dodatkowym atutem są zabawne dialogi, które pojawiają się między bohaterami, dzięki, którym niejednokrotnie uśmiechałam się pod nosem.

Sceny seksu są gorące i działają na wyobraźnię. Osobiście nieraz potrzebowałam zaczerpnąć powietrza, a to w erotykach odgrywa dużą rolą.

Książka nie zawiera wulgaryzmów, więc na pewno spora część czytelników będzie z tego faktu zadowolona. Osobiście nie przeszkadzają mi one w czytanych książkach, ale wiem, że wiele osób ma z tym problem.

W ogólnej ocenie oceniam książkę dobrze, miło spędziłam przy niej czas i jestem przekonana, że przypadnie ona do gustu osobom, które nie boją się czytać o wyuzdanym seksie. Na pewno przeczytam kolejną część i mam nadzieję, że tym razem autorka nieraz mnie zaskoczy.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.
  • 3
16.10.2016
Spodziewałam się czegoś innego
W.K.
Zazwyczaj przed zakupem książki, której autorki nie znam, czytam darmowy fragment, który jest dostępny w sieci. Właśnie te pierwsze dwa rozdziały zachęciły mnie do zakupu i przeczytania reszty. Nie wiem dlaczego, ale spodziewałam się czegoś, co będzie przedstawiało też jakieś sytuacje rodzinne czy biznesowe wplecione w fabułę, ale tutaj tego, poza pierwszymi dwoma rozdziałami i końcówką, nie było. Tak naprawdę książka opiera się w 95% na scenach łóżkowych, ogólnie dobrze napisanych, ale ja zazwyczaj szukam w książkach czegoś więcej, a miałam wrażenie, że czytam harlequina z serii "Gorący romans", tylko z większą ilością stron. Podsumowując, raczej do tej książki nie wrócę i cieszę się, że zakupiłam ją w promocyjnej cenie.
Zobacz też