ver: 0.33

Vestmanna. Tom 1. Enklawa

(okładka miękka)

  • Czytaj fragmentFragment
35,00 zł
28,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (13)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 4
10.05.2017
joannaz
W zamkniętym społeczeństwie Farerów, żyjących z dala od codziennego zgiełku, dochodzi do tajemniczego zaginięcia nastoletniej szczypiornistki. Po kilku dniach ciało zostaje odnalezione, jednak sprawa zaczyna się komplikować. Do śledztwa zostaje przydzielona duńska policjantka, która po raz pierwszy zmierzy się z własnym śledztwem. Sielankowe życie garstki mieszkańców okazuje się pozorem, demony przeszłości powracają ze zdwojoną mocą siejąc zamęt i niepewność, a mroczne sekrety odseparowanych Farerów zaczynają wychodzić na jaw. Czy Katrine Ellegaard sprosta zadaniu? Czy uda jej się rozwiązać zapętlającą się zbronię? Remigiusz Mróz wprowadza czytelników o odizolowane społeczeństwo, którego członkowie sprawiają osobliwe wrażenie. Mroczna otoczka Wysp Owczych, niepokojące obrazy przytaczane przez bohaterów oraz usilne dążenie do amerykanizacji poglądów i stylu życia sprawiają, że pierwszy tom trylogii nie jest jedynie kryminałem, w którym jedyną przyjemność sprawia dociekanie prawdziwej tożsamości przestępcy. Autor zgrabnie opisuje problemy mniejszości, która wierząc w często nieuzasadnione zabobony próbuje przyspieszyć bieg czasu. Jednak nie zawsze wszystkie zmiany wychodzą na dobre, a nieustępliwość i nieświadomość mogą prowadzić do tragedii. W moim przypadku Enklawa naświetliła mi historię kilku wątków poznanych w dwóch pozostałych tomach rysując ciekawie skonstruowany schemat, który potrafi zadziwić. Chociaż kolejność czytania tomów nie ma znaczenia, chętnym polecam zaczęcie od początku, dzięki czemu wszystkie elementy historii wskoczą na swoje miejsce w odpowiednim momencie. Bardziej ciekawym lub nie do końca przekonanym, polecam zapoznanie się z Enklawą, której finał wprawia w osłupienie ;)
  • 5
21.04.2017
Polecam
kkatkos
Remigiusz Mróz jak zwykle nie zawiódł mnie. Świetna książka.
17.04.2017
Enklawa
AgnieszkaGorny
Świetna książka. Dla osób które lubią dobre kryminały polecam
  • 5
02.04.2017
www.arabiasaudyjska-ksa.blogspot.com
Wyspy Owcze to miejsce nad wyraz spokojne, gdzie wszyscy wszystkich znają, a jedynym problemem, jakiemu muszą stawić czoła lokalni policjanci to wypadki drogowe z udziałem owiec lub kóz. Rybacy, żyjący od pokoleń zgodnie z rytmem natury, od lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia nie mieli nic wspólnego z poważnymi przestępstwami, a i tak ostatniego zabójstwa na Wyspach dokonał obcokrajowiec na wakacjach. Kiedy więc zaginęła 16 – letnia Poula Lokin na pomoc ruszyła zgodnie ze swoimi „imperialnymi” (przynajmniej w ocenie sporej części Farerów,) zapędami, duńska policja. Osobą, która ostatnia widziała Poulę jest Hallbjorn Olsen, ojciec Ann-Mari - jej koleżanki z klasy i z drużyny piłki ręcznej. Kłopot w tym, że Hal Olsen nie pamięta jak spędził resztę wieczoru. Obudził się nazajutrz, rankiem- świtkiem o dwunastej z potwornym kacem i dziurą w pamięci. Na pomoc lokalnej policji przybywa młoda, lecz doświadczona policjantka z Kopenhagi – Katrine Ellegaard. Po krótkich, acz intensywnych poszukiwaniach znajduje dziewczynę. Niestety – martwą. Podczas prowadzonego śledztwa okazuje się, że pod powierzchnią „wsi spokojnej, wsi wesołej” (jak wszyscy oceniają Faroje) kryją się rozliczne ”światowe” tajemnice. Tak pierwsza z brzegu – w jaki sposób potężnie zbudowany były oficer armii duńskiej, jakim jest Hal upiłby się legalnym piwem, które zawiera zawrotną wprost ilość alkoholu w ilości.... 2,8% ? Czy gra w piłkę ręczną i nożną oraz inne sporty są jedynymi rozrywkami młodzieży na Wyspach? Wreszcie – jak trafiają do społeczności pewne dobra, na które nałożone jest słone cło, a i na próżno szukać ich w oficjalnych sklepach. Dzięki wydatnej pomocy Hala, Katrine próbuje rozwiązać zagadkę śmierci nastolatki, poznając lokalne tajemnice, wyjątkowo niechętnie zdradzane Duńczykom, że już nie wspominając o stróżach prawa. Końcówka przyniesie spore zaskoczenie. O tym, kto i w jakich okolicznościach zabił Poulę, a także o tym, że nawet takie enklawy leżące poza głównym nurtem cywilizacji są narażone na wszelkie choroby społeczne współczesnego świata przeczytajcie sami. http://niestatystycznypolak.blogspot.com/
01.04.2017
Wojtek Jabczynski
powiedziałbym tak. Autor przebywał jakiś czas na Wyspach Owczych, spodobało mu się i zapragnął napisać przewodnik po tychże wyspach. A że niedużo było do opisywania, więc postanowił opisać połączenia autostradowe, znaczy się drogowe na tychże wyspach, znaczy się jednej wyspie. Nawet podał numer autostrady i zjazdu. Ale i tu trochę było mało do opisywania, była tylko jedne droge, więc postanowił zostać metorologiem! Dzień trwa tylko 5 godzin, trzeba uzywać latarek...ale pani inspektor o 23:52 widzi ścieżkę na zboczu góry w lesie! Ale i tu licho poszło bo ciągle wieje wiatr, albo pada śnieg albo deszcz, więc też nie było co pisać, coś znów nie wyszło. Dalej autor pomyślał, może by dołączyć trochę szpiegostwa i sensaacji...więc objaśnia nam szczegółowo która jest godzina i dzień tygodnia, coś jakby „7 mgnięć wiosny” co to Stirlitz ...zasnął w poniedziałek o 23:52 by się obudzić o 23:59, albo jaki szpieg o 7:16 wyszedł a o 7:21 padła np.sieć internetow albo cóś tam. Też coś nie wyszło z tą powieścią szpiegosko-sensacyjną. Na tych wyspach czego jak czego, ale czasu to ludzie mają pod dostatkiem. Coś jednak autor chce usilnie napisać, żeby książka miała jeszcze parę stron więcej, dodał spis ludności z imienia i nazwiska, też trochę malo, bo ludków tylko 1200 sztuk, mają słabe głowy, bo najmocniejsze, legalne piwo na tylko 2 % alkoholu, ale im już po jednym-dwóch szumi w głowie. Autor postanowił zaangażować się politycznie, socjologicznie i etnofraficznie...z takim samym mizernym, powiedzmy szczerze głupawym skutkiem. Najpopularniejszym ludzkim gestem/odruchem jest krzyżowanie rąk na piersi, niezależnie od pory dnia, nocy czy akcji. W końcu autor postanawia napisać kryminał. Zakatrupia młodą dziewczynę, drugiej dziewczynie daje zniknąć! No i chwała Bogu, że ona, ta dzieczyna zniknęła.....w końcu autor mógł zakończyć powieść....uff!!. Nie wspominam o braku elementarnej logiki postępowania, zachowań bohaterów, nie wspomnę o braku profesjonalizmy fachowców tam występujących, głupawe teksty. Nie często natrafiam na tak głupawą powieść.
  • 5
05.03.2017
ove
monika
te książki muszą być swietne skoro napisał je tak na prawdę Remigiusz mróz 😀
  • 4
25.02.2017
Polak?
Kobaltowa Wrona
… Polak? Czy Owczarz? A tak, bo widzicie, właściwie to Owczarz, co nie? A jednak książkę zdecydował się napisać po polsku i wydać w Polsce, co mnie zastanawiało… do czasu. Do czasu, gdy przeczytałam całość i zrozumiałam, że w nacjonalistycznej Danii no cóż, byłby lekki skandal. Oto jest opowieść z Wysp Owczych. Podobno Danii, a jednak gadają prawie jak na Islandii. Podobno wyspa, a jednak tak naprawdę całkiem odmienny kontynent z cudowną przyrodą, dachami otrawionymi i oczywiście… specyficznymi ludźmi. Nie oszukujmy się. Mieszkanie w takim miejscu naraża, zresztą podobnie jak na mojej Wyspie, na alkoholizm, depresję i uzależnienie od Turyścizny. No taki klimat. Sporo ciemności, potem narzucona jasność… ale do rzeczy. W miejscu, gdzie poza bijatykami zbrodnia nie istnieje, ginie dziewczyna. Nasz główny bohater widział ją ostatni. Facet po przejściach, samotny ojciec dorastającej córki, niczego nie pamięta z tamtego wieczora poza jej twarzą. Oczywiście zaczyna się śledztwo i… I właściwie nie ono jest ważne, a Owczarze. Oni. Dziwni ludzie z mnogością tajemnic, zagubieni, silnie związani ze swoją krainą i nienawidzący Danii. A tak, konflikt duńsko-farerski jest tutaj większym wątkiem, niż same poszukiwania dziewczyny. Oczywiście sekrety wyłażą na światło dzienne, a z męskimi Wyspami Owczymi zmierzyć musi się duńska pani detektyw. Masa wątków, cudownie opisany całkiem inny świat. Kryminał? Ech, nie wiem. Nadmierne dorzucenie wątków powojennych i nacjonalistycznych sprawiło, że w pewnym momencie zapominacie o zbrodni. Jesteście tylko na dziwnej, zielonej wyspie. I wciąż jecie baraninę. I chcecie odłączyć się od Danii. I… dobra, przeczytałam nie z powodu kryminalności, ale etnograficznego spojrzenia na całkiem inny świat. Całkiem odmienny. Świat pomiędzy dwoma krajami, który jak moją Wyspę Dania zwyczajnie doi i to dostałam. Ale, poza tym, ech, nie to, co w opisie. Książka jest przydługa. Ale tego oczekiwałam. Zgrzytały we mnie nazwy: Faroje i Farerowie, ale… może u nas mawia się inaczej? Wkurzyły mnie wątki nie dokończone. Czy on ją zabił, wiecie oną drugą ją i czy rzeczywiście ma problemy powojenne? I dlaczego dożywocie dla sprawcy? Dlaczego?
  • 5
08.02.2017
super książka z wysp owczych
Piotr Kapusta
fajnie się czyta, klimat zamkniętego terenu, jakim są Wyspy Owcze robi wrażenie, ukazano wątki polityczne, no i historia głównych bohaterów, pełna perypetii. No i to, co najlepsze to zakończenie, które rozwala wszystkie założenia, jakie mieliśmy podczas lektury
  • 4
27.11.2016
Polski wątek w skandynawskim kryminale
Iza Wojek
Ove Logmansbo ma styl, który jest piorunującą mieszanką Agathy Christie, Jo Nesbo i Simona Becketta. Warto! http://www.pozycjeobowiazkowe.pl/2016/11/szkielet-w-zatoce-czyli-ove-logmansbo.html
  • 5
17.10.2016
Klimat Wysp Owczych i tajemnicza śmierć.
Anna Jędrzejewska (Świat Książkowych Recenzji)
Naprawdę nie myślałam, że autor pójdzie w tym kierunku. Wiecie najchętniej napisałabym jak zakończyła się książka i wylała wszystkie swoje żale, ale już to zrobiłam w wiadomości do Patryka z Moje Bestsellery, który również podziela moje odczucia. Ja nadal wierzę, że drugi tom rozwieje wszystkie moje wątpliwości. Ostatni raz czułam się tak podczas czytania "Przewieszenia" Remigiusza Mroza, gdzie szanowny autor rozwalił mnie końcówką na łopatki. Ove Løgmansbø zrobił to samo. Zapraszam na recenzję :) http://swiat-ksiazkowych-recenzji.blogspot.com/2016/10/recenzja-138-ove-lgmansb-enklawa.html
  • 3
08.06.2016
Najbezpieczniejsze miejsce na ziemi?
Iwona_C_
Pewnej nocy w niewyjaśnionych okolicznościach znika młoda dziewczyna. Jak się później okazuje, zostaje zamordowana, a w niedługim czasie znika kolejna z młodych mieszkanek Vestmanny. Śledztwo w sprawie przejmuje duńska policja, co jeszcze bardziej podburza atmosferę. Z czasem zaczynają wychodzić kolejne, szokujące informacje, które wstrząsają hermetycznie zamkniętą społecznością. Kto stoi za tajemniczymi wydarzeniami? Czy to zbłąkany turysta, który już zdążył opuścić wyspę, czy ktoś z miejscowej społeczności – czający się gdzieś w pobliżu seryjny morderca? Pierwszym podejrzanym jest Hallbjørn Olsen, mający problemy z alkoholem były wojskowy. To on jako ostatni widział Polę Løkin żywą… Enklawa to debiutancka powieść Ove Løgmansbø. Można by nawet powiedzieć, że jest to powieść obyczajowa z silnie zarysowanym wątkiem kryminalnym. ..... Wątek kryminalny, to tak jak już wspomniałam, według mnie nie jest on tutaj na pierwszym planie i osoby oczekujące mocnych wrażeń mogą się nieco zawieść, gdyż początek właśnie taką treść zapowiada. Później akcja zwalnia i toczy się jak życie na Wyspach Owczych, powoli i własnym tokiem. Nowe fakty pojawiają się co jakiś czas, by zmylić czytelnika. Dopiero na samym końcu, praktycznie na dwóch ostatnich stronach zagadka zostaje rozwiązana. Z jednej strony daje to dużo miejsca na domysły, z drugiej takie nagłe zakończenie nie do końca mi pasuje do stylu całej książki. .... Jeżeli na Enklawę spojrzy się jako książkę obyczajową z wątkiem kryminalnym można powiedzieć, że jest to dość dobra opowieść, a autor rokuje na przyszłość. Pełna recenzja na stronie http://www.czytajac.pl/2016/06/enklawa-ove-logmansbo/
  • 5
29.03.2016
nieznane wyspy
jolene
Doskonała lekkość pisania autora gwarantuje kilka godzin czytania w ciągłym napięciu. Ciekawa fabuła, przyjemny styl i do tego Wyspy Owcze w pełnej krasie - gwarancja udanego popołudnia
  • 5
18.03.2016
Zbrodnia na Wyspach Owczych
nana
Gorąco polecam powieść wszystkim fanom skandynawskich kryminałów. Akcja osadzona jest na Wyspach Owczych, w społeczności spokojnych Farerów. Okazuje się jednak, że ta mała, zamknięta społeczność skrywa całkiem dużo mrocznych sekretów, które w toku śledztwa wychodzą na jaw. CIekawostką jest polski wątek, autor jest w połowie Polakiem, który dobrze zna realia Wysp Owczych i świetnie buduje klimat powieści. Zaskakująco dobry debiut, bardzo szybko wciąga i kompletenie zaskakuje zakończeniem. Mam nadzieję, że wkrótce ukaże się kolejny tom i dowiemy się, jakie są dalsze losy Halbjorna Olsena i policjantki Katrine Ellegaard!
Zobacz też