ver: 0.33

Yooka-Laylee

Producent: Playtonic Games
(1)
169,99 zł
162,99 zł
Oszczędzasz
Wysyłamy w 24h. DARMOWA DOSTAWA do salonów empik
dostępność w salonie
Opis produktu
Dane szczegółowe
Opinie klientów (1)
Dodaj recenzję
Oceń produkt:
*
*
Dodaj recenzję Powrót
W przypadku naruszenia Regulaminu, Twój wpis zostanie usunięty.
  • 3
19.05.2017
Happy
Jeśli tekst ten nie zawiera w sobie akapitów to jest to tylko i wyłącznie efektem błędu w publikacji. Jedną z niepisanych zasad wydawania pisemnej opinii na temat jakiegoś dzieła jest to, że nie powinno się ich oceniać bez ich ukończenia. Niestety, czasem zdarzają się pewne dzieła, przy których należy złamać tą regułę, z różnych powodów. Jednym z takich dzieł jest przedstawiona tu gra o tytule Yooka-Laylee. Yooka-Laylee to gra, z którą wiązałem duże nadzieje, przede wszystkim ze względu na to, iż w dzieciństwie, ze względu na posiadanie wyłącznie komputera i okresu, w którym w moim domu rodzinnym się to urządzenie pojawiło, gatunek ten, występujący głównie na konsolach, ominął mnie. Odkąd odkryłem ten gatunek gier zawsze mi doskwierało, że tak wiele ciekawym gier wydanych w czasach mojego dzieciństwa mnie ominęło, tym bardziej że pozostałe gry z tego gatunku jakie ostały się na rynku były już n-tymi kontynuacjami, których pierwszych części nie sposób było już poznać. Dowiadując się o Yooka-Laylee postanowiłem czekać na premierę tej gry ciesząc się, że w końcu zagram w coś, co będzie wykonane w stylu ów zakurzonego już gatunku, to także coś nieobciążonego legendą na wzór np. Mario, w które gra w życiu dorosłym przynosi tylko rozczarowanie ze względu na zbyt wysokie wymagania podyktowane legendą ów tytułów jako niesamowitych gier. Pierwsze godziny spędzone w grze były dla mnie przyjemne. Było to coś czego nigdy jeszcze nie doświadczyłem, a znajomość języka angielskiego pozwoliła mi na dostrzeżenie gier słownych, które uprzyjemniały zabawę. Gra była (i jest) różnorodna, przepełniona wieloma niepowtarzalnymi zadaniami do wykonania. W takim razie co poszło w grze nie tak? Aby odpowiedzieć na to zastosuję porównanie: prawdopodobnie każdy kojarzy serię książek pod tytułem "Pieśń lodu i ognia" George'a R.R. Martina, a przynajmniej z nazwy serialu opartego o ów dzieła literackie, tj. "Gry o tron". Książki te opowiadają historię z perspektywy wielu różnych postaci w taki sposób, że gdy jesteśmy zmęczeni jednym wątkiem, zostaje on zaprzestany i przechodzimy do czytania nowego. Podobnie jest z Yooka-Laylee, którego zadania są wykonane w podobny sposób: po zakończeniu jednego możemy iść do kolejnego, którego wykonanie jest niepowtarzalne w całej grze. Problem tej gry jest jednak to, że nie jest ona jedną "książką", lecz wszystkimi książkami z serii złączonymi w jeden wielki, męczący moloch o dziesięciu tysięcy stronach (gdyż tyle, prawdopodobnie, będzie miała cała serią przedstawionych książek po wydaniu ostatniej). Niezależnie jak długo się gra, ilość zadań nie maleje i coraz bardziej przytłacza. Gram w tą grę już ponad miesiąc, doszedłem już do piętnastej godziny, a patrząc na ilość wykonanych czynności mogę spokojnie stwierdzić, iż nie przeszedłem nawet 1/5 całości. Gra dłuży się boleśnie i niemiłosiernie, powodując coraz większą irytację, która powoli zaczynia przyćmiewać początkowe zadowolenie do momentu, w którym chce się rzucić grę w kąt, co potęguje także wredny system zapisu pozwalający na zapisanie gry dopiero po zakończeniu jakiejś "znaczącej" czynności, tj. nie każdej. Powoduje to, iż im mniej mamy do zrobienia w danym "świecie" gry, tym dłużej musimy grać aby zapisać grę, do momentu aż nie postanowimy wszystkiego, określając kolokwialnie, "olać", mimo iż wiemy że później będziemy musieli powtórzyć wszystko od nieokreślonego wcześniej momentu rozgrywki. Można uznać że niepotrzebnie zrzędzę, gdyż gra jest dedykowana młodszym osobom, które mają więcej czasu i cierpliwości, aby usiąść do gry na dłużej niż typowy dorosły, który nie wysiedzi przy grze więcej niż kilkadziesiąt minut dziennie. Tylko że nie jest to gra dla dzieci, mimo jej dziecinnej otoczki. Jest to gra stworzona dla dorosłych, dla osób wychowanych w czasach pierwszego PlayStation i wcześniej, osób nierzadko starszych ode mnie. Jest to gra która nawiązuje do tamtych czasów, do wielu dzieł z tamtych lat, a także realiów, których młodszy gracz za nic nie skojarzy. Owszem, mogą w nią grać dzieci, lecz klientem docelowym jest człowiek, który dzieckiem był dawno temu. A taka osoba, która pracuje i z wysokim prawdopodobieństwem ma rodzinę i dzieci, nie ma tyle czasu aby siedzieć nad jedną grą dziesiątek godzin. Podziwiam twórców za to że zdołali stworzyć tak długą grę, która jest jednocześnie różnorodna. Zarzucam im jednak to, że zapomnieli o realiach życia swojej grupy docelowej. Szczerze to dałbym wiele aby tą grę skończyć, lecz nie mam na tyle cierpliwości. Zostawiam ten tekst jako ostrzeżenie dla podobnych mnie, dla dorosłych którzy szukają powrotu do czasu młodości lub do rzeczy, które ich w młodości ominęły. To może jest wehikuł czasu, lecz jest źle skalibrowany i bardzo niewygodny.